| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? jedzenie-na-wyjazdach-niskobudzetowych,135,740 | Strona 1 z 4 |
| Autor: | Ignac [ 26 Maj 2010 11:22 ] |
| Temat postu: | Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Jako że to mój pierwszy post witam wszystkich serdecznie Gratuluję Ci Kamil świetnego pomysłu i super strony. A teraz chciałbym się dowiedzieć na temat tego gdzie jjecie i ile was to kosztuje Jeśli chodzi o przelot i noclegi można znaleźć tanie rozwiązania, ale jak wygląda sprawa jedzenia Chciałbym przeliczyć sobie koszty ponieważ niewiem co będzie bardziej opłacalne, złapanie last minute(all inclusive) z biura podróży czy własne zorganizowanie sobie wakacji Ale interesują mnie też doświadczenia na temat jedzenia z różnych miejsc waszych podróży, ponieważ mam w planach kilka innych weekendowych wypadów. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na wasze wiadomości. | |
| Autor: | Kamil [ 26 Maj 2010 15:35 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Dzięki za miłe słowa. Dla mnie jednym z waznych aspektów podrózy, jest przygoda kulinarna z lokalną kuchnią. Staram sie jeść głównie w barach dla lokalesów. Ceny w podanych przez ciebie miejscach sa bardzo zróznicowane. Najtańsze oczywiście jest Maroko. Różnica w cenie między barem a restauracją jest duża w każdym kraju. Podstawowa zasada unikam jedzenie w miejscach nastawionych na turystów. Tanio możesz zjeść nawet na Majorce, ale w interiorze a nie na wybrzeżu. Taniej też będzie, jeśli sam sobie ugotujesz - ale wtedy nie poznasz smaków lokalnej kuchni. Jednak w czasach studenckich i tak było | |
| Autor: | remi3 [ 26 Maj 2010 15:55 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Potwierdzam, Maroko jest bajecznie tanie (najesz się za 3 EUR). Jednak np. na Ibizie już trzeba się liczyć z wydatkiem ok 10 EUR (na obiad). No ale jak masz mały budżet to zawsze masz jakiś supermercado czy inny supermarkt, gdzie za 5 euro kupisz sobie jakąś bułkę, wędlinę, mineralkę, piwko, czekoladę i jeszcze ci zostanie... Tak więc głównym kryterium jest twoja siła nabywcza - ile chcesz/możesz wydać. Zgadzam sie z Kamilem, że ważnym kryterium podróżowania jest kryterium kulinarne - zaznać co się gdzie jada, jednak czasem bywa to trudne bądź drogie. Jednak na pewno nie w Maroku czy Tunezji, gdzie knajpo-bary są co krok. | |
| Autor: | mleko [ 27 Maj 2010 13:10 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
remi3 napisał(a): Potwierdzam, Maroko jest bajecznie tanie (najesz się za 3 EUR). a tak 3 EUR | |
| Autor: | remi3 [ 27 Maj 2010 13:28 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
mleko napisał(a): remi3 napisał(a): Potwierdzam, Maroko jest bajecznie tanie (najesz się za 3 EUR). a tak 3 EUR Bo to pewnie było tadżin wegetariańskie | |
| Autor: | shagrat [ 27 Maj 2010 15:20 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Wszystko zależy od miejsca. Zwykle jest tak, że za granicą musimy zapłacić za jedzenie więcej niż w Polsce, więc staram się ograniczyć jedzenie na mieście (choć nie zawsze całkowicie) kosztem kupowania w supermarketach. Ale nawet w tego typu sklepach warto zapolować na okazje bądź lokalne specjały, w Wenecji będą to wina musujące z winogron Chardonnay za 1.99 EUR, a w Paryżu można dostać pyszne serki brie w postaci "paluszków", płynne w środku, nie wspominając o takich oczywistościach jak francuskie bagietki. No i woda, ekskluzywne w Polsce Evian czy San Pellegrino kupowałem we Francji w całkiem rozsądnych cenach. | |
| Autor: | Blackall [ 05 Cze 2010 12:19 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
wrocilem wczoraj z teneryfy. Jedlismy typowo lowcostowo, czyli glownie produkty spozywcze z marketów. Masz przykladowe ceny na jednej z drozszych destynacji: rewelacyjny sok pina-coco 1l (ananas-kokos) z carefoura - 0.48€ (wzielismy ze wzgledu na to ze najtanszy, a okazało sie ze nastepnego dnia zrobilismy jego zapas na reszte wyjazdu 3xbagietka - 1.2€ (carefour) chleb - 1.5-2.0€, lepsze nawet po 2.5 czyli dosc drogo. Tutaj polecam markety SuperDino, gdzie mieli caly czas promocje na chleb tostowy po ok 1€ gdzie drugi dostawalo sie gratis! Tydzien przezyc tak mozna woda w carefourze - taniutko, nie pamietam ale kosztowala grosze. Najtansza 1.5 chyba 0.2€, 5 litrów - ok 0.4-0.5€. Drogie mieso i sery - wiecej niz w polsce, ja raczej nie kupowalem bo mialem zapas pasztetow z pl wiec dokladniej nie wiem. Pamietam tylko ze za 10 plasterków sera zółtego (0.150kg bodajze) dałem chyba 1.5€, przy czym w innym markecie okazało sie ze da sie kupic za tą cene dwa razy wiecej. Jogurty itp rowniez drozsze niz w pl - choc w carefourze dalo sie upolowac czteropak małych jogurtów po ok 0.8-1€ (za 1€ był danone w promocji z 1.4€ bodajze). Standardowo 1 wiekszy jogurt, mleko smakowe itd to koszt ok 1.5€. Tanie wina - od 0.4€ Pizze 5-10€, zaleznie gdzie i jaką sie je. Ogolna zasada - w lokalnych, małych marketach ceny potrafia byc 2 razy wieksze niz w supermarketach, wiec warto zrobic zapas na dłużej. | |
| Autor: | Aetius [ 05 Cze 2010 12:58 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
gratuluje tematu jak się to ma z tematem żarcia w Mediolanie? gdzie najtaniej i a miarę lokalnie? opłaca się jesc w lokalnyc knajpkach czy jestesmy skazanie na CFa i sklepy? co dop Aperitivo to juz wiem i nie omieszkam skorzystac ale co z resztą/ | |
| Autor: | titter [ 19 Paź 2010 21:29 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
@blackall: wielkie dzieki!! wlasnie sie wybieram na gran canarie. Mysle ze ceny beda podobne jako ze tam carefour tez jest! | |
| Autor: | rw30 [ 19 Paź 2010 22:07 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
jak chodzi o hiszpanię kontynentalną to polecam sklepy mercadona bądź consum [ten ostatni tylko Walencja i okolice + Katalonia] na ibizie [i chyba w niektórych częściach hiszpanii, ale nie jestem pewny] warty polecenia jest sklep eroski większość produktów w tych sklepach jest w najniższych możliwych cenach, a jakość jest zdecydowanie ok [nawet najtańsze wyroby, typu 'wyprodukowano specjalnie dla mercadona/ consum' można kupować bez żadnych obaw] + przechowywane są w dobrych warunkach sklepy te rozrzucone są bardzo gęsto, więc pytając tubylca 'gdzie jest mercadona' na pewno nam najbliższą wskaże tylko owoce / warzywa / napoje [gdy chcemy, by były z lodowki ] warto kupować w małych osiedlowych sklepikach [często prowadzonych przez hindusów / pakistańców - nie ma się czego obawiać, te sklepiki są całkiem ok] | |
| Autor: | Blackall [ 19 Paź 2010 23:20 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
titter napisał(a): @blackall: wielkie dzieki!! wlasnie sie wybieram na gran canarie. Mysle ze ceny beda podobne jako ze tam carefour tez jest! na GC jest to samo, bylem miesiac temu. Jedynie pina y coco nie znalazłem w carrefourze aa i jeszcze jedna uwaga co do kanarów i carrefoura - piwo Tropicana - rewelacyjne, a kosztuje... 0.50€/pol litra! | |
| Autor: | kabza [ 20 Paź 2010 11:23 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
ja tam wolę Tropical lub Doradę | |
| Autor: | rw30 [ 20 Paź 2010 11:54 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
butelka 0.5 ? butelka 0.7 ? o matko, co za dziwy oni na tych kanarach sprzedają! | |
| Autor: | Blackall [ 20 Paź 2010 22:36 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Tropical tropical, pisalem z pamieci i troche przekreciłem nazwe Ichniejsze, swietne, całkiem tanie piwo w kazdym razie edit: si, | |
| Autor: | kabza [ 21 Paź 2010 11:25 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
no cena piękna, całą paletę bym zabrał jakbym mógł | |
| Autor: | pasażer [ 16 Gru 2010 00:05 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Aetius napisał(a): gratuluje tematu jak się to ma z tematem żarcia w Mediolanie? gdzie najtaniej i a miarę lokalnie? opłaca się jesc w lokalnyc knajpkach czy jestesmy skazanie na CFa i sklepy? co dop Aperitivo to juz wiem i nie omieszkam skorzystac ale co z resztą/ Przyłączam się do pytania. | |
| Autor: | Sulik [ 16 Gru 2010 09:24 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Ja mogę polecić pod względem kulinarno/cenowym Kijów bardzo dobre jedzenie w knajpach - tylko wychodziłem z założenia, że jeśli danie kosztuje w knajpie +50 Hrywni, to szukałem innej knajpy Plus dodatkowo bardzo duża ilość marketów i dużo tańszym jedzeniem w PL i wielokrotnie ciekawszym wyborem (polecam niesamowite lody w kostkach o smaku śmietankowym) - tylko trzeba zwracać uwagę na daty ważności do spożycia Piwka - większy wybór niż w nie jednym Polskim sklepie tylko z piwami, a ceny ichniejszych bardzo niskie. Opalać się w lecie też jest gdzie jedyny mankament to dość drogie noclegi w porównaniu do spożywki i transportu. | |
| Autor: | Blackall [ 16 Gru 2010 10:52 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Sulik napisał(a): Ja mogę polecić pod względem kulinarno/cenowym Kijów bardzo dobre jedzenie w knajpach - tylko wychodziłem z założenia, że jeśli danie kosztuje w knajpie +50 Hrywni, to szukałem innej knajpy Plus dodatkowo bardzo duża ilość marketów i dużo tańszym jedzeniem w PL i wielokrotnie ciekawszym wyborem (polecam niesamowite lody w kostkach o smaku śmietankowym) - tylko trzeba zwracać uwagę na daty ważności do spożycia Piwka - większy wybór niż w nie jednym Polskim sklepie tylko z piwami, a ceny ichniejszych bardzo niskie. Opalać się w lecie też jest gdzie jedyny mankament to dość drogie noclegi w porównaniu do spożywki i transportu. jesli ukraina to polecam krym podpisuje sie rowniez pod datami waznosci - tylko o ile dobrze pamietam na ukrainie czesto sa daty PRODUKCJI i podana ilosc dni/mieiescy w ciagu ile można spożyć. Ale jak sie nie popatrzy to mozna miec niespodzianke jak kumpel - pół-zapleśniały serek topiony. Dobrze, ze otworzyl z tej zlej strony, bo gdyby tak pierwsze zjadł tą niby dobrą a pozniej odkrył reszte... no i piwa za ok 1.5PLN i to bardz dobre.. z win natomiast polecam na krymie produkcji koktebelskiej - najbardziej nam smakowało czerwone półsłodkie 'monte róż'. wychodzilo jakies 8PLN a było tak dobre, ze z sentymentu trzymam jedno w szafce na jakąś dobrą okazję.. | |
| Autor: | dukeofnottingham [ 16 Gru 2010 15:38 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Ukrainę również polecam. Przejechałem dość sporo, bo trasa Lwów-Odessa-Symferopol-Sewastopol-Kijów i abstrahując od tego, że jest przepiękna to można tam dobrze i tanio zjeść. W prawdzie ceny rosną wprost proporcjonalnie do kilometrów na wschód i ilości ludności rosyjskojęzycznej to i tak da się wszędzie coś popróbować. We wszystkich większych miastach Ukrainy jest sieciowa, samoobsługowa knajpa Puzata Chata. Jedzenie bardzo dobrze w cenie wyśmienitej, np. sałatka bakłażanowa z kawiorem 9hr, kawa 8hr, a piwo jak już wspomniano 1.50zł;). Jedynym mankamentem są wysokie ceny mięsa (wieprzowina jest importowana z Polski, przez co jest droższa niż u nas, ale wołowina już w przyzwoitej cenie) i małe porcje, ale to jest do nadrobienia jak się zamawia kilka dań;). Na Krymie nie ma Puzatej, ale jest dużo sympatycznych knajp. Jest drożej niż w zachodniej Ukrainie, ale barszcz, wareńki (nasze ruskie) i potrawy z ziemniaków są wszędzie tanie. Noclegi są drogie jak mówi Blackall. Cena hostelu nie schodzi poniżej 10ojro. Ale na dworcach są 'babuszki' oferujące noclegi. Jest ryzyko, ale można się targować i znaleźć coś za 15zł. My za 10dni na Ukrainie zapłaciliśmy tysiaka wliczając koszty dojazdu, pociągi na Ukrainie i przelot z Kijowa kupiony późno za 170zł. Nie oszczędzaliśmy właściwie, szczególnie na jedzeniu, bo biesiadowaliśmy codziennie. Uratował nas nocleg w Kijowie u mojego kolegi, bo wtedy sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Tam cena hostelu startuje od 15ojro. | |
| Autor: | bobek132 [ 19 Gru 2010 00:52 ] |
| Temat postu: | Re: Jedzenie na wyjazdach niskobudżetowych? |
Padło pytanie o Mediolan, odpowiadam co widziałem. Śniadania wiadomo Carrefour, bo był najbliżej a z cenami nieźle, nie wiem jak inne supermarkety. W hostelu nam powiedzieli, że na późny obiad, kolacje warto wybrać się do Blender Baru (http://milano.tonight.eu/aperitivo_happ ... lender_bar), od bodajże 17, czy 17.30 mają tam happy hours, kupujesz piwo (8Euro), lub cole (7Euro), lub wodę (6Euro), i do tego można jeść wszystko co stoi na stolikach przy barze, a do wyboru było na prawdę dużo, zaczynając od sałatek, ryżu z mięsem, warzyw, serów żółtych, pleśniowych, przez pizze na spaghetti i pastach kończąc, każdy znalazł coś dla siebie, a jadło się do woli. Tylko trzeba pamiętać, że nie masz już napoju, to nie jesz:P | |
| Strona 1 z 4 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |