Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Japonia ciągle w pandemii
japonia-ciagle-w-pandemii,215,166745
Strona 1 z 1

Autor:  hiszpan [ 17 Sie 2022 15:49 ]
Temat postu:  Japonia ciągle w pandemii

Już prawie 3 lata nie da się odwiedzić turystycznie Japonii. Wszyscy czekali na otwarcie w czerwcu ale przez ciągle trudną sytuację covidową Japonia otworzyła się tylko na przyjazdy służbowe i bardzo limitowane wycieczki zorganizowane. Otworzyła się to znaczy, że można zdobyć wizę (!) i wjechać bez kwarantanny będąc zaszczepionym i robiąc test PCR.

Jako, że bardzo ciągnie mnie do Azji, wykorzystałem to częściowe otwarcie przy okazji projektu, który mamy z japońską firmą. Jadę na spotkania biznesowe a przy okazji zobaczyć kolejny kawałek tego pięknego kraju.

Najpierw wiza – potrzebne jest zaproszenie od firmy japońskiej, do której jedziemy i trzeba złożyć obecnie wniosek wizowy w ambasadzie Japonii w Warszawie (formularz ze specjalnym zdjęciem, które trzeba zrobić sobie).

Tydzień później wiza wbita w paszport więc można kupować bilety. Przeszukałem mnóstwo opcji. Nasz LOT obecnie lata raz w tygodniu – wylot w sobotę a powrót w niedzielę. Niestety muszę być w sobotę w Polsce (wesele w rodzinie) więc LOT odpada.

Wybrałem Swissa a na powrót ANA. Oprócz Tokio mam w planie jeszcze Osakę więc kupuję bilet powrotny z ITM.

Cała trasa:

1. 6.08 WAW-ZRH Helvetic E190 E2

2. 6.08 ZRH-NRT Swiss B777

3. 12.08 ITM-HND ANA B777

4. 12.08 HND-FRA ANA B787

5. 12.08 FRA-WAW LOT E170

Ponieważ jest mało lotów, bilety nie są tanie. Dochodzi jeszcze omijanie Rosji więc parę godzin więcej w samolotach.

Przed wylotem obowiązkowy test PCR z wynikiem na druczku po japońsku! Robią w punkcie na Okęciu za jedyne 520zł ☹

Do tego trzeba zainstalować obowiązkową apkę MySOS i zarejestrować tam swój wjazd podając wszystkie dane i skanując szczepienia i negatywny wynik PCR. Dane są przetwarzane i po paru godzinach przychodzi na apkę info o zgodę na wylot.

Image

To wszystko trzeba zrobić jeszcze przed wyjazdem na lotnisko.

Na Okęciu Pani w Swissie sprawdza te wszystkie papierki, apkę i wizę i dopiero wtedy wydaje karty pokładowe.

Do Zurychu zabiera mnie Embraer E190 E2 – większe silniki, dodatkowe wyświetlacze statusu i więcej zmian nie zauważyłem. Lot do Zurychu opóźniony prawie o godzinę, czyli tyle ile miałem czasu na przesiadkę na lot do Tokio. Nie przejmuję się tym wcale ponieważ w samolocie leci jakaś wielka ekipa japońskich sportowców. Bez nich Swiss na pewno nie poleci do Tokio.

No i mam rację oczywiście. Wylot do Japonii przesunięty o ponad godzinę. Przed bramką jeszcze raz sprawdzanie wszystkich szczepień, testów, wiz i skan QR kodu z apki MySOS. Mysz się nie prześlizgnie do Japonii.

Wsiadam do znanego mi już Benka 777 na 12,5 godzinny lot do Tokio Narita.

Image

Lecimy trasą południową to jest około 1,5h dłużej niż stara trasa przez Syberię. Trzeba się przyzwyczajać, te loty zostaną z nami na dłużej.
Na pokładzie fajny obiadek i śniadanko na ciepło a na dodatek Swiss wykłada catering w postaci szwedzkiego stołu za free. Wow – kanapki, owoce, ciastka, przekąski – do wyboru do koloru. No rewelacja na taki długi lot. Dostępne też Asahi Super Dry.

Image

Image

Image

Na Narita zaczyna się cyrk po wylądowaniu. Wygląda to jak ścieżka zdrowia. Przechodzę przez może 10 punktów sprawdzania dokumentów, wizy i skanowania QR kodu z apki MySOS. Co któryś punkt daje mi jakieś kolorowe kartki zadrukowane po japońsku, które trzeba oddać dwa punkty dalej. Ze 30 osób coś ode mnie chce zanim urzędnik imigracyjny wbije mi drugą wizę, tym razem klasyczną (jak za starych czasów) i mogę odebrać bagaż! To się nazywa przerost etatów! (standardowy w Japonii oczywiście).

Japonia jest w pełni obostrzeń covidowych. Maseczki obowiązkowe praktycznie wszędzie, na ulicy zalecane ale prawie wszyscy noszą. Mierzenie temperatur przed wejściem i dezynfekcja rąk. W hotelu do śniadania rękawiczki jednorazowe jak się chce iść do bufetu.

Jest 35C i mega wilgotność więc nie jest łatwo chodzić po ulicach.

No i następne dni spędzam w fabrykach i wieżowcach Tokio na niezliczonych spotkaniach. Czasami po południu a czasami rano mam czas wolny aby gdzieś wyskoczyć.

Parę fotek z okolic Pałacu Cesarskiego

Image

Image

Piwo z sokiem ? (sok w zamrożonych kulkach)

Image

Image

Zestaw śniadaniowy w hotelu – wow, fajny był, jadłem prawie codziennie

Image

Ciekawie podana sake

Image

Okonomiyaki

Image

Wołowinka z Sendai – też pyszna plus krewetki

Image

Image

Scenka uliczna – nie wiadomo czy to sztuka nowoczesna czy edukacja seksualna

Image

Zwiedzam Sensoji Temple – zobaczcie – kompletny brak turystów !!! Nawet miejscowych jak na lekarstwo.

Image

Image

Image

Image

Skytree Tower i widoczek z góry na Fuji

Image

Image

Niektóre spotkania ciągną mi się do późnego wieczora.

Image

Kończę Tokio i biorę Shinkansena na 2 godziną podróż do Osaki

Image

Image

Po drodze Fuji – ale gdzie jest śnieg ja się pytam – ta góra zawsze była ośnieżona. Chyba te upały go załatwiły

Image

Image

Image

Image

Piękne i soczyste pola ryżowe

Image

W Osace już tylko turystycznie jeden dzień. Na pierwszy ogień idzie Osaka Castle z piękną wieżą:

Image

Image

Image

Bardzo ciekawa wystawa w środku, m.in. zbroje samurajów.

Image

Chcę zobaczyć Mozu Tombs – zespół grobowców (oryginalnie ponad 100) wpisanych na listę World Heritage UNESCO. Te grobowce są na wyspach otoczonych fosą i mają wszystkie wygląd dziurki od klucza. Tak naprawdę dobrze widać je w google maps. Na miejscu wyglądają jak park otoczony wodą:

Image

Image

Fota Mozu Tombs z Wikipedii:

Image

Nie ma wstępu na te wyspy więc je się po prostu obchodzi dookoła. No cóż, spodziewałem się czegoś bardziej efektownego.

Można natknąć się w czyimś garażu na relikty motoryzacji – tutaj dobrze zachowane BMW Isetta

Image

Na deser zostawiam sobie przepiękną świątynię shintoistyczną Sumiyoshi Taisha. Składa się z szeregu małych świątyń i niezliczonych bram i kapliczek.

Image

Image

Image

Image

Jej ozdobą jest słynny czerwony most – Taiko Bashi. Mega fotogeniczny przyznajcie sami.

Image

Image

Poruszam się po Osace pociągami i metrem, zresztą w całej Japonii to najwygodniejszy środek transportu. Super przejrzyste oznaczenia, nie ma szans się zgubić albo źle pojechać

Image

Namba – dzielnica sklepów i knajpek.

Image

W końcu czas na takoyaki, najsłynniejszy street food z Osaki. Kulki ciasta naleśnikowego z nadzieniem z pieczonej ośmiornicy. Palce lizać!!!

Image

Image

Image

W lokalnym markecie stoisko z whisky. No ale małych buteleczek tu nie ma!!!

Image

Mam wylot z Itami wcześnie rano więc wziąłem sobie hotel blisko lotniska – japoński pokój, wygląda świetnie.

Image

Mam wylot o 7 rano, idę na terminal o 5.30 a tam zonk! Terminal na Itami zamknięty. Otwierają od 6 rano. No pięknie, odcinek do Tokio realizowany Boeingiem 777 – prawie 400 osób, jak to zrobią? No jakoś zrobią, o 6 rano jestem pierwszy do okienka, bagaż nadają prosto do Warszawy. O 6.20 pod gate nie ma żywej duszy, samolot stoi.

Image

Ludzie schodzą się tak około 6.45. Momentalnie robi się tłoczno ale karnie jak to w Japonii. Boarding i odlot o czasie. Jak na dworcu autobusowym.
Na Haneda muszę zmienić terminal na lot międzynarodowy. Do Frankfurtu zabiera mnie ANA na Boeingu 787-9.

Image

Lot ma trwać…. 14 godzin!! No pięknie, drugi najdłuższy mój lot w życiu.
Po starcie sprawdzam mapkę i …. szok – lecimy w kierunku Ameryki:

Image

Czyli będziemy oblatywać Rosję trasą północną. Mijamy Alaskę i lecimy w kierunku Bieguna Północnego.

Image

Za oknem głównie chmury ale co jakiś czas widać pola lodowe. Gdzieś pod nami Biegun Północny.

Image

Image

ANA karmi bardzo dobrze. Dwa ciepłe posiłki, dodatkowo bułki z nadzieniem na ciepło oraz przekąski na życzenie. LF bardzo mały – poniżej 40% więc pięknie kimam na 3 siedzeniach w Drimku.

Image

Image

Do Europy wlatujemy przez Grenlandię. Są momenty z dobrą widocznością lodowców:

Image

Image

Image

Do Warszawy zabiera nas już LOT-owski Embraer 170

Image

Koniec szybkiego japońskiego tripu, może za rok Japonia będzie już bardziej dostępna to zabiorę rodzinkę na wakacje. Jen trochę poleciał w dół więc w Tokio ceny bardzo przystępne zarówno hoteli jak i jedzenia. Kawa w sieciówce za 12zł – zestaw lunchowy – od 20zł, piwo – 15zł wzwyż. Normalnie w Warszawie drożej, nie mówiąc już o tańszej elektronice (kupiłem sobie słuchawki 15% taniej).

Autor:  brzemia [ 17 Sie 2022 15:56 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

Wow!

Autor:  fortuna [ 17 Sie 2022 16:05 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

o matkoooo, Ty szczesciarzu ;)
ale Ci zazdroszcze, nei wiem czy to rzeczywiscie przez tesknote czy przez to ze sa tak dlugo zamknieci, ale juz nie moge sie doczekac zeby tam poleciec.

ZAZDRO!

Autor:  lukasz_kowal [ 17 Sie 2022 23:09 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

Trochę dziwnie wygląda, ta niewielka ilość ludzi na zdjęciach. Ja mam jeszcze wspomnienia (2019), jak ulice i atrakcje, były zawalone masą ludzi i często nie szło przejść normalnie.

Autor:  gecko [ 18 Sie 2022 00:13 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

Jak wyżej. Te zdjęcia tylko utwierdzają mnie w przekonaniu że mamy obecnie najlepszy czas na podróżowanie. Szkoda tylko że ceny lotów idą w górę :p

Autor:  KlemensII [ 18 Sie 2022 11:08 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

A kiedy dokładnie realizowałeś ten trip? Mamy kupione loty na listopad i zaczynam się obawiać czy podołam tym wszystkim niuansom granicznym (wiza, apka itd).
Z drugiej strony nasze włodarze piszą https://www.gov.pl/web/japonia/informac ... rozujacych, że wcale tak dużo obostrzeń nie ma w kierunku Japonia...

Autor:  lukasz_kowal [ 18 Sie 2022 11:28 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

@KlemensII naszą stroną się raczej nie sugeruj.
Cytuj:
Based on the New Border Measures (29), from June 10, 2022, foreign nationals who apply for new entry into Japan based on either of the following categories (1), (2) or (3) below are regarded as those with “special exceptional circumstances” and are allowed for new entry into Japan in principle, if the receiving organizations located in Japan complete prescribed applications in the Entrants, Returnees Follow-up System (ERFS).
(1) Foreign nationals newly entering Japan for a short-term stay (less than three months) for purposes including business and employment (continued from March 1)
(2) Foreign nationals newly entering Japan for a short-term stay for tourism (only when a travel agency among others organizing the trip serves as the receiving organization of the entrants) (start from June10) (New)
(3) Foreign nationals newly entering Japan for a long-term stay (continued from March 1)

Autor:  hiszpan [ 18 Sie 2022 12:06 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

KlemensII napisał(a):
A kiedy dokładnie realizowałeś ten trip? Mamy kupione loty na listopad i zaczynam się obawiać czy podołam tym wszystkim niuansom granicznym (wiza, apka itd).
Z drugiej strony nasze włodarze piszą https://www.gov.pl/web/japonia/informac ... rozujacych, że wcale tak dużo obostrzeń nie ma w kierunku Japonia...


Napisałem w opisie lotów - 6-12 sierpnia czyli dopiero co wróciłem, sytuacja jest dynamiczna, w listopadzie może być zupełnie inaczej

Autor:  elwirka [ 18 Sie 2022 12:51 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

I to jest relacja! Jest początek i koniec. Wiem wszystko.
A nie jakieś oczekiwanie na odcinki jak w brazylijskim serialu;-)

Autor:  JanuszJanuszewski [ 28 Wrz 2022 16:36 ]
Temat postu: 

Po ile było whisky w butelce po oleju?

Autor:  hiszpan [ 28 Wrz 2022 17:44 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

To które trzymam w ręce dokładnie 6570 jenów czyli jakieś 225zł

Autor:  JanuszJanuszewski [ 29 Wrz 2022 15:22 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

Japończycy są mistrzami w whisky. Yamazaki zdobyło w 2015 roku tytuł najlepszej na świecie!

Autor:  hiszpan [ 29 Wrz 2022 16:20 ]
Temat postu:  Re: Japonia ciągle w pandemii

Przywiozłem sobie zapas Nikka :)

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/