| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Jak to jest z tym Uberem w EU jak-to-jest-z-tym-uberem-w-eu,191,67679 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | 01ERES [ 10 Mar 2015 22:42 ] |
| Temat postu: | Jak to jest z tym Uberem w EU |
Moze ktos dopisze co wie.. No bo jest tak-USA juz dawno oszalaly na jego punkcie. Budzetowcy-rozrywkowcy jezdza tylko tak. Bedac niedawno w LA mialem okazje przylaczyc sie do tych peanow. Ponoc to nawiekszy sukces wsrod wszystkich startupow (wyceniony na ponad 40 mld $). Za to u nas w prasie mozna bylo przeczytac np. , ze http://www.rp.pl/artykul/1137920.html Co chwila tu na forum, wrzucane sa rozne kupony. To jak to w koncu jest- jest zakazany w czesci EU, czy nie? | |
| Autor: | mateusz323 [ 10 Mar 2015 23:15 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
Na pewno w Barcelonie zakazany | |
| Autor: | wasmir [ 10 Mar 2015 23:19 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
W Niemczech rowniez , co nie-bardzo mnie dziwi | |
| Autor: | nick [ 10 Mar 2015 23:24 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
Nie tak dawno temu jechałem w Berlinie, poza tym niedługo promocja z darmowymi przejazdami, więc ma się dobrze | |
| Autor: | Donovaninho [ 29 Mar 2015 19:09 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
Chcę jeździć tanio, ale cieszę się, że Uber jest zakazany w coraz większej ilości miejsc. Bardzo spodobało mi się to porównanie Wojciecha Orlińskiego: Cytuj: Przenieśmy się do kopalni sprzed dwustu lat, choćby do Pensylwanii, i przyjrzyjmy się pierwszemu lepszemu górnikowi. Czy jest pracownikiem kopalni? Nic z tych rzeczy. To wolny, niezależny przedsiębiorca. Sam sobie kupił narzędzia do pracy. Sam dokupuje materiały eksploatacyjne, od dynamitu po paszę dla zwierząt pociągowych, które wywożą urobek. Sam też zatrudnia niewykwalifikowanych pomocników, którzy potrafią tylko machać łopatą. Na koniec sam sprzedaje węgiel. Na wolnym rynku? No, niezupełnie. Tutaj pojawia się haczyk. We wszystkich tych transakcjach wyłącznym kontrahentem górnika jest kopalnia. To ona kupuje węgiel od górnika. To ona sprzedaje mu narzędzia i materiały. To ona rekrutuje pomocników. Górnik płaci jej za jedzenie, które może kupić wyłącznie w sklepie należącym do kopalni (podobnie jak wszystkie inne produkty). Płaci jej też za mieszkanie, bo przecież nie zbudowała osiedla robotniczego z czystej filantropii. Kandydaci na górników przyjeżdżali zwabieni legendami o tym, ile można tam zarobić. Te legendy bywały nawet prawdziwe, pomijały tylko bardzo istotny element układanki: ile od tych zarobków odejmie sobie właściciel kopalni swobodnie kształtujący wszystkie liczby w tym równaniu - cenę wydobytej tony węgla, czynsz, ceny materiałów eksploatacyjnych. I tak dalej. Właściciel ustalał zaś ceny tak, żeby przeciętny górnik nigdy nie mógł uciec z tego piekła. Im więcej pracował, tym bardziej był zadłużony w kopalnianym sklepie. A gdy nawet przejściowo wychodził na plus, właściciel kopalni zawsze mógł obniżyć cenę wydobywanego węgla i podnieść cenę dynamitu. Górnicy mogli tylko przyjąć nowe warunki albo odejść - ale zwykle już sporo zainwestowali w to, by się tu dostać. Czasem próbowali strajkować, ale właściciele zawsze wygrywali, jak podczas tzw. długiego strajku w 1875 r., gdy zamorzyli buntowników. To nie jest metafora. Pamiętajmy, że w Nowym Świecie kopalnie zakładano w dziewiczych górach. Tam nie było innej żywności niż ta w kopalnianym sklepie. O tym właśnie opowiada klasyczna piosenka country ''16 ton''. Im jej bohater więcej pracuje, tym bardziej jest zadłużony. Dziś trudno nam zrozumieć okrucieństwo tamtych czasów, o czym świadczy charakterystyczna porażka translatorska w polskiej wersji, śpiewanej przez Macieja Maleńczuka na płycie "Psychocountry". W oryginale podmiot liryczny prosi świętego Piotra, by ten go jeszcze nie przyzywał, bo górnik zastawił już nawet duszę w kopalnianym sklepie ("I owe my soul to the company store"). Maleńczuk śpiewa: "sprzedałem swoją duszę miejskiej spółce z o.o.", co opisuje raczej bardziej optymistyczną sytuację dzisiejszego pracownika korporacji. Tamten górnik nie miał czego sprzedać, bo nic do niego nie należało. Tak naprawdę nawet narzędzia kupował na kredyt, więc i one należały do kopalnianego sklepu. Święty Piotr przychodził po tę duszę bardzo szybko, bo w tamtych kopalniach nie istniał odpowiednik dzisiejszego bhp. A w razie wypadku właściciel umywał ręce. Górnicy byli przecież wolnymi przedsiębiorcami, schodzącymi pod ziemię na własne ryzyko. Tak jak sprzątaczki w Polsce nie pracują dziś formalnie w instytucjach, które sprzątają - tak samo górnicy nie pracowali w kopalniach, w których wydobywali węgiel. Całość: http://wyborcza.pl/magazyn/1,140954,167 ... nerem.html | |
| Autor: | luziczek [ 29 Mar 2015 22:57 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
@Donovaninho: fajnie, że spodobało się Tobie to porównanie, ale co ono ma wspólnego z rzeczywistością? Porównanie do sytuacji sprzed 200 lat, kiedy rynek z pewnością nie był wolny i wyglądał zupełnie inaczej jest totalnie chybione. Nikt nie każe posiadaczom samochodów zarabiać poprzez jeżdzenie Uberem. Nikt nie każe taksówkarzom zrzeszać się w korporacjach taksówkarskich. Mogą przecież pracować sami dla siebie. Przewóz osób jest już przecież bardziej rozregulowany. A z pewnością nieporównywalnie do wydobycia dóbr, których górnicy właścicielami nie byli. Tutaj mamy zupełnie inną sytuację – nie musisz prosić nikogo o udostępnienie czegoś, na czym będziesz pracował. Co za problem otworzyć własny serwis typu Uber albo założyć własną korporację? Żaden. A górnicy nie mieli możliwości wydobycia czegoś samemu. Zatem porównanie jest totalnie nietrafione. I w tym wszystkim aż chce się przytoczyć cytat VP Havasa: „Uber, the world’s largest taxi company, owns no vehicles. Facebook, the world’s most popular media owner, creates no content. Alibaba, the most valuable retailer, has no inventory. And Airbnb, the world’s largest accommodation provider, owns no real estate. Something interesting is happening.” (źródło: http://techcrunch.com/2015/03/03/in-the ... interface/) Dziwne, że nikt nie czepia się legislacyjnie Facebooka, Alibaby czy Airbnb (ok, WO też przytacza przykład Airbnb, ale tu chodzi o zachowanie władz Barcelony czy Niemiec). Tylko Uber jest ten zły. Ojojojojoj. A przecież to wszystko ten sam model biznesowy :-) I to model, na którym zyskuje każdy. Poza taksówkarzami/portalami/sklepami/hotelami. Ale czy to nie o to chodzi w wolnym rynku?! | |
| Autor: | Donovaninho [ 29 Mar 2015 23:07 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
luziczek napisał(a): I to model, na którym zyskuje każdy. Poza taksówkarzami/portalami/sklepami/hotelami. Ale czy to nie o to chodzi w wolnym rynku?! Właśnie o tym jest tekst, że to bynajmniej nie jest model, w którym zyskuje każdy. Wolny rynek? Na całym cywilizowanym świecie rynek taksówkarski jest w jakiś sposób uregulowany. Są licencje, które są mniej lub bardziej łatwe do zdobycia. Nie po to, żeby dla zabawy utrudniać życie, ale żeby wyeliminować patologie. Pomimo wolnego rynku 10-letnie dzieci nie pracują (już) w fabrykach, przynajmniej nie w Europie. Nigdzie na kontynencie nie jest tak, że każdy z ulicy może w dowolnym momencie zająć się wożeniem ludzi za pieniądze. I znów, nie jest to zasada wzięta z powietrza. I z tego samego powodu walczy się z Uberem, który jest próbą obejścia tego, co wywalczono. | |
| Autor: | michcioj [ 29 Mar 2015 23:13 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
uregulowany ? prosze was... bez sensu, wywalanie/zakazywanie ubera to czysta komuna mentalna i zasciankowosc. oczywiscie taksowkarze (oszukujacy na kazdym kroku, wazacy kierowcow dluzszymi trasami) znajda mnostwo powodow zeby mowic ze uber to samo zlo, ale to jest chore niszczenie konkurencji. na dobra sprawe jesli kierowca jest niekarany, ma nawigacje i ubezpieczony samochod dlaczego nie moglby wozic ludzi i zarabiac ? | |
| Autor: | Donovaninho [ 29 Mar 2015 23:20 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
michcioj napisał(a): uregulowany ? prosze was... bez sensu, wywalanie/zakazywanie ubera to czysta komuna mentalna i zasciankowosc Doskonały, głęboki argument. Komuna mentalna zapanowała już m.in. w Australii, Belgii, Niemczech, Danii, Francji oraz w niektórych częściach USA i Kanady. I postępuje! | |
| Autor: | lukas63 [ 29 Mar 2015 23:28 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
Cytuj: uregulowany ? prosze was.. Zgłoś projekt ustawy deregulacyjnej dla taksówkarzy - 100 tyś podpisów, potem lobbing w Parlamencie i u Prezydenta i wjo | |
| Autor: | michcioj [ 29 Mar 2015 23:30 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
aha, swietnie, a np. w Australii jaki byl argument ? taksowkarze mniej zarobia ? | |
| Autor: | lukas63 [ 29 Mar 2015 23:32 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
Głównym powodem wszelakich regulacji zawodów jest utrzymanie poziomu świadczenia usług wymaganych przez ustawodawcę a pośrednio przez organizację zrzeszające te zawody. | |
| Autor: | Kański [ 29 Mar 2015 23:55 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
Po to oceniasz kierowcę i masz przed jego wyborem możliwość sprawdzenia ocen. Rynek sam się oczyści z kiepskich kierowców jeśli nie będą mieli chętnych na kursy z powodu niewystarczających umiejętności kierowania autem. Choć może to tylko moje idealistyczne podejście | |
| Autor: | wilczagorka [ 30 Mar 2015 00:06 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
ja ostatnio słyszałem taką opinię, że na początku Uber tnie konkurencję cenami a potem jak część firm poupada to ceny w Uberze skoczą znacznie do góry bo rynek się zmonopolizuje mamy wolny rynek ale czasami zbyt wielka przewaga jednego podmiotu (technologia, innowacja, czy mniej czyste zagrywki itd) potrafi skutecznie zepsuć rynek | |
| Autor: | thoth [ 30 Mar 2015 00:15 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
Wolny rynek to jest w Afryce albo w "mniej cywilizowanej Ameryce Południowej", gdzieniegdzie w Azji. Reszta to państwowy socjalizm... Regulacje, zakazy, nakazy, pozwolenia, wytyczne, dyrektywy, zasiłki, dopłaty, dotacje... Podatki od podatków. I wszechwładna biurokracja. Zabijająca wszelką ludzką aktywność. | |
| Autor: | michcioj [ 30 Mar 2015 00:26 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
lukas63 napisał(a): Głównym powodem wszelakich regulacji zawodów jest utrzymanie poziomu świadczenia usług wymaganych przez ustawodawcę a pośrednio przez organizację zrzeszające te zawody. aha, wow, super swietna usluga, jechanie samochodem od A do B, wymaga doktoratu z fizyki jadrowej, malpa by to potrafila zrobic... | |
| Autor: | Anonymous [ 30 Mar 2015 01:04 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
W Londynie Uber idealnie dziala, najpierw wycenia ci trase poczym zgadzasz sie, pokazuje ci kierowce ktory zawiezie cię z miejsca na miejsce, nie placisz mu w gotowce, nie oszukuje na trasie, trase dostajesz na maila jak i czas jazdy, czasem bedac w 4 osoby jest taniej niz jazda komunikacja miejska. Wedlug mnie pomysl na biznes idealny, taksowkarze musza sie wykazac niekaralnoscia, po jezdzie oceniasz taksowkarza od 1-5 I jezeli jego srednia spadnie ponizej 4 bedzie mial problemy o Ubera ktory moze mu podziekowac. Uber ma problemy w krajach gdzie licencja na jazde taksowka kosztuje sporo - w Barcelonie to chyba koszt z 200tys euro I ponoc nie jest ja latwo dostac wiec nie dziwne ze wladze nie pozwalają jezdzic Uberowi Tam ze wzgledu na utrate wlasnych zyskow, tlumaczac sie bezpieczenstwem bo ktorys Uber taksowkarz dokonal gwaltu w Indiach - co jest totalna wymowka gdyz zwyklych taksowkarzy nikt nie podsumowuje. Sam korzystalem wiele razy I az zal ze nie ma go w kazdym kraju. Uber rowniez jak google probuje odniesc sukces w samojezdzacych samochodach - wiec za pare lat to moze byc potezny gracz na rynku, teraz z tego co wiem to sam pobiera 20% kwoty dla siebie a taksowkarz dostaje 80%. | |
| Autor: | michcioj [ 30 Mar 2015 01:24 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
masakra... wlasnie nie tak dawno w barcelonie taksowkarz chcial mnie oszukac, drogoa z centrum do hotelu na obrzezach bylo prosta, moze 11 km, o katalonski burak chcial jechac naokolo bo tak mu niby nawigacja pokazywala, chcial jechac naokolo pewnie 25 km i skasowalby z 1000 euro, masakra... | |
| Autor: | pemat [ 26 Kwi 2015 09:59 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
jak to będzie z tym Uberem w PL http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... oxNewsLink | |
| Autor: | lukas63 [ 26 Kwi 2015 11:50 ] |
| Temat postu: | Re: Jak to jest z tym Uberem w EU |
i bardzo dobrze - dlaczego ktoś inny ma nie płacić podatków za wykonanie usługi, składek ZUS, etc przez co jest bardziej konkurencyjny w stosunku do innych przedsiębiorców, którzy działają zgodnie z prawem | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |