Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Jak nie polecieć w Stanach ;-)
jak-nie-poleciec-w-stanach,18,102044
Strona 1 z 1

Autor:  Kara [ 15 Paź 2016 12:05 ]
Temat postu:  Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Ta sama historia w 3 ujęciach:

1) Relacja świadka w treści: http://www.dailymail.co.uk/travel/trave ... ation.html

2) Kontekst: https://www.theguardian.com/us-news/201 ... -attendant

3) Wersja "wschodnioeuropejska" z głosowaniem czytelników :mrgreen: : http://podroze.onet.pl/ciekawe/powiedzi ... otu/lg7dh4

Ciekawa jestem, czy inne linie pójdą za przykładem...

Autor:  Anonymous [ 15 Paź 2016 12:19 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Było na SG: http://www.fly4free.pl/mezczyzna-wyprow ... ewardessy/

Autor:  Kara [ 15 Paź 2016 12:24 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Nie czytuję SG. Zastanawiam się, czy to jaskółka czy początek zmian w mentalności (strukturze płci?) pasażerów.

Autor:  Anonymous [ 15 Paź 2016 12:30 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Możliwe, że to była początkująca jaskółka... Dawno nie uczestniczyłaś w gównoburzy, co? :D

Edyta: Prośba do moderatorów. Jak już będziecie usuwać posty, to zostawcie proszę 4 pierwsze. Tak informacyjnie. I dla przestrogi, że niektórzy zakładają temat dla zwykłego trollingu. Naturalnie, ja swoją 'dyskusję' w tym temacie już zakończyłem :)

Załączniki:
steviewonder.jpg
steviewonder.jpg [ 37.64 KiB | Obejrzany 3435 razy ]

Autor:  Kara [ 15 Paź 2016 13:00 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

@‌MacKoz‌ Pudło. Rozbawiło mnie dostosowanie historii do lokalnego rynku. :-) Jako kobieta mogę się tylko cieszyć, że może w końcu przestanie się mylić samoloty z tanim barem.

Autor:  BrunoJ [ 15 Paź 2016 13:24 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Nie wnikam w intencje autorki posta. Nie zmienia to jednak faktu, że szczególnie w Stanach trzeba na takie rzeczy mocno uważać, bo to co u nas jest uważane za komplement czy żart (mniej czy bardziej śmieszny), u nich za to można wylecieć - z samolotu, czy z pracy. Można dyskutować czy to jest głupie czy nie, ale tak tam po prostu jest. Jak ktoś chce sprawdzić jak to działa, to niech przy wlocie do US zażartuje sobie w ten sposób do urzędniczki celnej. Bedzie, będzie zabawa, będzie sie działo... ;-)

Autor:  dj3500 [ 15 Paź 2016 13:25 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Z podobnych historii to ja lubię: https://www.washingtonpost.com/news/ram ... es-flight/

(Z góry przepraszam za maniackie wklejenie linku kończącego się na ".com" :( )

Autor:  becek [ 15 Paź 2016 13:46 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

dla mnie USA to stan umysłu, i to jedno z tych państw w których bardzo uważam na to co robię
i stolica światowej hipokryzji
a z żartami na szczęście mam tak ze mało kto je rozumie :lol:

Autor:  BrunoJ [ 15 Paź 2016 13:58 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Nawiązując do historii powyżej - kolega Włoch, gdy przeniósł sie do filli firmy w US, szybko wygenerował sobie w pracy 'case' w temacie - śmiał przepuścić przodem w drzwiach na klatkę schodową swoją amerykańską koleżankę, obdarzając ją przy tym soczystym uśmiechem. Koleżanka oburzona odwróciła sie i poszła prosto do HRu. Złożyła oficjalną skargę na gościa - bo przepuszczając ją w drzwiach chciał jej wytnkąć nierówność płci, a wpuszczając ją przodem na schody (do góry), chciał sie wlepać wzrokiem w jej pośladki, juz na samą myśl śmiejąc sie jej sprośnie prosto w twarz. Skończyło sie na pouczeniach, wysłaniu na jakiś kurs anty-harasmentowy, a koleżanka miała pogadanę na temat multi-kulti. Jeśli więc ktoś ewentualnie myśli o przeniesieniu się do US i/lub pracowaniu tam - to w biurze - zero uśmiechu do kobiet, a najlepiej do nikogo. How are you, I'm fine. I tyle. Co ciekawe - te same kobiety, wieczorem w pubie, potrafią pokazywać zupełnie inne oblicze ;-)

Autor:  Kara [ 15 Paź 2016 14:14 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

O ile dobrze pamiętam, zakłócanie prezentacji nt bezpieczeństwa jest niemile widziane w większości linii, którymi leciałam, więc to chyba nie tylko amerykańska odmiana hipokryzji.

Poza tym pięciu innych pasażerów musiało mieć minę typu "seriously?", a jeśli przyjrzeć się tej historii jeszcze dokładniej, to okazuje się, że pan miał już wcześniejsze osiągnięcia (cf http://losangeles.cbslocal.com/2016/10/ ... attendant/).

Ciekawa jestem, czy ktoś by się zgłosił na ochotnika, żeby przy nim siedzieć. ;-)

@‌BrunoJ‌ to znaczy, że praca nie myli im się z pubem. Natomiast w Polsce już od lat 90-tych ubiegłego stulecia dostępne są różnego rodzaju szkolenia, jak się należy i nie należy zachowywać w kontaktach z partnerami biznesowymi z różnych krajów. Kto chciał, ten przespał. ;-)

Autor:  MaSell [ 15 Paź 2016 14:15 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Ta cywilizacja upadnie przez tą poprawność polityczną

Autor:  BrunoJ [ 15 Paź 2016 14:28 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

@Kara
Problemem w USA jest to ze większość ludzi nigdy z USA nie wyjechała wiec dla nich opowiadanie ze w jakiejś Europie facet bucha kobietę w mankiet brzmi podobnie jak dla nas pocieranie noskami przez Eskimosów.
Niby wszędzie jest podobnie. Ale tam ludzie wbrew pozorom dużo podróżują, tyle tylko że wewnątrz Stanów. Wiec wydaje im się ze są oblatani z różnorodnością.

Autor:  Kara [ 15 Paź 2016 14:48 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

@‌BrunoJ‌ zgadzam się co do poziomu abstrakcji i poczucia "oblatania". Z drugiej strony, jeśli ktoś robi coś, co - powszechnie wiadomo - może pociągnąć za sobą jakieś sankcje, to chyba liczy się z ryzykiem, że nie ujdzie mu to na sucho.

Parę razy widziałam podobne "żarty" na pokładzie i szkoda, że obsługa nie była bardziej stanowcza. Bo współpasażerowie rzadko bawili się równie dobrze, co "dowcipniś"...

Autor:  Anonymous [ 15 Paź 2016 15:06 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Najciekawsza jest wersja "wschodnioeurejska" - wg niej pasażer "tylko" żartował. Rzecz jednak w tym, że "I'm just playing with you" to nie to samo co "I'm just joking" - to jest przyznanie się do flirtu.

Gdyby przenieść tę całą sytuację do PL i uwzględnić różnice kulturowe, to dialog wyglądałby tak:

P: - Ruch%łbym!
S: - Proszę pana, to nie jest śmieszne.
P: - No co, przecież za chwilę przelecimy się razem.

Nadal jest to zabawne i niewinne?

Autor:  gruby_inversia [ 15 Paź 2016 15:10 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

No błagam to co napisałeś to juz Iterpretacja godna Gazety Polskiej Codziennie :D

Autor:  Anonymous [ 15 Paź 2016 15:12 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Jest jeszcze wersja niemiecka: http://wpolityce.pl/swiat/278541-roszcz ... u?strona=2

Autor:  Kara [ 15 Paź 2016 15:13 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Obawiam się, że @‌flying duck‌ ma rację. A w przekładzie zgubiono nie tylko prostactwo "żartującego", ale i zbagatelizowano naruszenie procedur bezpieczeństwa.

Autor:  BrunoJ [ 15 Paź 2016 16:18 ]
Temat postu:  Jak nie polecieć w Stanach ;-)

W wersji polskiej dość często pojawia sie dowcip przy płaceniu kartą
- na pin czy zbliżenie (pyta expedientka)
- z panią oczywiście ze zbliżenie

Tylko zaraz - kto tutaj kogo "playing with"?

Autor:  Anonymous [ 15 Paź 2016 17:13 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

gruby_inversia napisał(a):
No błagam to co napisałeś to juz Iterpretacja godna Gazety Polskiej Codziennie :D


Dlaczego? Gość mógł wybrnąć z tej sytuacji, ale nie zreflektował sie w porę. "I am just playing with you" w konkretnej sytuacji to próba załagodzenia z jednoczesnym podkreśleniem, iż nie ma się nic przeciwko, gdyby druga strona potraktowała to na poważnie.
Czyli coś w stylu "ok, maleńka, nie ma tematu, ale jak zmienisz zdanie to wiesz gdzie mnie znaleźć".

Niestety, ale wiele ludzi ma stres przed lataniem i próbuje go ukryć pod maską pseudochojrackiej postawy.

Autor:  Kara [ 15 Paź 2016 17:37 ]
Temat postu:  Re: Jak nie polecieć w Stanach ;-)

Ewentualnie wypija o jeden/ -ą/ -o za dużo. Dlatego sugestia z ostatniego akapitu w tym artykule wydaje mi się adekwatna: http://time.com/2919714/airlines-sexual ... tewardess/.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/