Bilety na trasie Kraków-Malaga, Sevilla-Kraków kupujemy na około miesiąc przed podroża za około 300 zł. Na miejscu mamy tylko 4 dni, więc jesteśmy zmuszeni wynająć auto, niestety za zwrot w innej lokalizacji trzeba słono dopłacic( około 100 E). Po długich poszukiwaniach decydujemy się na firmę Centauro, minimum formalności, pełne ubezpieczenie, bez blokady na karcie z kodem zniżkowym to spory wydatek (250 E). Siedziba firmy znajduje się kawalek od lotniska, do której dowozi bezpłatny busik spod terminalu. Po sprawnym odbiorze naszego Fiata 500 udajemy się na północ do El Choro i znajdującego się tam znanego szlaku El Cominito del Rey. W połowie drogi robimy postój w Alorze, jednym z tzw. białych miasteczek. Szybki spacer klimatycznymi uliczkami i docieramy do górującego nad okolicą zamku.

 Po kolejnych 30 minutach zostawiamy auto przy samym tunelu prowadzcym do wejścia na szlak.
 Bilety zakupione wcześniej przez internet( niestety zostały już tylko droższe z przewodnikiem 18 E). Wejsciowki na konkretna godzine, ale nie było problemu żeby wejść dużo wcześniej. Najbardziej spektakularny jest początek i koniec szlaku ze słynnym mostem. Całkowita dlugosc trasy od miejsca gdzie zostawia się auto to 10 km. Po wyjściu w El Choro przy dworcu stoja autobusy, które za 1,5 E dowoża nas spowrotem na początek trasy do samochodu( nie ma możliwości powrotu tą samą drogą, szlakiem idziemy w jednym kierunku)
 Pierwszy nocleg mamy zaplanowany w Rondzie ( hostel Dona Carmen) w samym centrum (30 E ze sniadaniem) Miasto mimo, że należy do najczęściej odwiedzanych miast Andaluzjii, zachowało niepowtarzalny klimat. Główną atrakcją jest oczywiście słynny most( można podziwiać go z licznych punktów widokowych ). Krecimy się po uliczkach starego miasta, odwiedzamy arenę corridy i po południu zawijamy dalej, zjezdzajac z powrotem w kierunku wybrzeża.

 Myslelismy o jakims hikingu w okolicznych górach( Sierra de las Nieves), ale z racji deszczu i napiętego grafiku robimy tylko mały spacer w okolicy miejscowości Benahavis. Trasa zaczyna się przy drewnianym moście, ma około 6 km i przez większość drogi idziemy wzdłuż akweduktu. Po drodze można podziwiać min. drzewa korkowe.

|