Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Idealny towarzysz? :)
idealny-towarzysz,135,39853
Strona 1 z 2

Autor:  cotraveller [ 12 Sty 2014 19:33 ]
Temat postu:  Idealny towarzysz? :)

Hej :)
Czy zastanawialiście się kiedyś jakie cechy są dla Was najbardziej interesujące wybierając współtowarzysza podróży, kto byłby dla Was odpowiednim kompanem? Może ktoś kto ceni sobie wygodę a może ktoś kto lubi podróżować autostopem? do 30tki? lubiący zwiedzać? A może lubiący wypoczywać biernie na plaży?
Jeśli macie chwilę proszę o Wasze wskazówki i porady na wątku ( lub na mail findcotraveller@gmail.com).
pozdrawiam i dziękuję
CT

Autor:  littleboy1989 [ 12 Sty 2014 20:30 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

Ja się przyzwyczaiłem, i najbardziej lubię, podróżować sam.
Sam zacząłem jeździć/latać dlatego, że moi najlepsi znajomi nie byli tym zainteresowani. Teraz i owszem dużo znajomych wyraża chęć jechać ze mną, ale nie za bardzo chcę ich brać, gdyż nie wiele wnoszą do organizacji/przygotowania/planowania, a zazwyczaj potem mieszają.
Ale są też duże plusy tego, że podróżuję sam:
- podczas podróży robię to co chcę
- łatwiej jest znaleźć nocleg na CS (początkowo traktowałem to jako opcję taniego noclegu, teraz jest to raczej styl podróżowania, ale de fecto nie kosztuje nic)
- samemu poznaję więcej nowych osób, bardziej uczę się nowych kultur, bo w podróżach ze z znajomymi to jest różnie
- nie biorę za nikogo oprócz siebie odpowiedzialności
Ot tak po prostu wolę włóczyć się sam ;)

Autor:  Runo-88 [ 12 Sty 2014 22:01 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

littleboy1989 ^ Mam tak samo :-) Podróżując samotnie sam sobie narzucam tempo, sam planuję plan wycieczki itp.
Wśród znajomych raczej nie mam chętnych na podróżowanie, a też nie chcę brać kogoś, dla kogo frajdą będzie sam lot samolotem, natomiast podczas zwiedzania będzie narzekał, że go bolą nogi, że jest głodny, że nuda, itd. :-)
Kilka razy zdarzyło mi się wybrać gdzieś wspólnie z kimś z tego forum i zawsze było ok, ale to chyba normalne, ponieważ zazwyczaj przesiadują tu ludzie o podobnej zajawce :-)

A co do pytań autora tematu - myślę, że nie ma ,,idealnego współtowarzysza podróży". Wszystko zależy ile Ty masz lat, jak się czujesz w obecności młodszych/starszych od siebie czy też rówieśników.
Same wyjazdy też się różnią - jedne są nastawione na intensywne zwiedzanie, inne na plażowanie i nic nierobienie.
Jest jeszcze wiele wiele innych zmiennych...

Pozdrawiam

Autor:  zibi [ 12 Sty 2014 22:13 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

Ja nie mam problemu. Zawsze podróżuję z życiową partnerką. :)

Autor:  to_masz [ 12 Sty 2014 22:39 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

Idealny towarzysz to taki, który:
a: nie jest w żaden sposób z Tobą powiązany, ani od Ciebie zależny - więc nigdy nie wyprowadzi Cię z równowagi
b: nigdy nie marudzi
c: daje coś od siebie, a nie tylko chce czerpać od Ciebie

jeśli w końcu znajdziesz tego idealnego towarzysza, to punkt a przestaje działać i po jakimś czasie jesteś w punkcie wyjścia

Autor:  Aga_podrozniczka [ 14 Sty 2014 11:58 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

littleboy1989 napisał(a):
Ja się przyzwyczaiłem, i najbardziej lubię, podróżować sam.
Sam zacząłem jeździć/latać dlatego, że moi najlepsi znajomi nie byli tym zainteresowani. Teraz i owszem dużo znajomych wyraża chęć jechać ze mną, ale nie za bardzo chcę ich brać, gdyż nie wiele wnoszą do organizacji/przygotowania/planowania, a zazwyczaj potem mieszają.
Ale są też duże plusy tego, że podróżuję sam:
- podczas podróży robię to co chcę
- łatwiej jest znaleźć nocleg na CS (początkowo traktowałem to jako opcję taniego noclegu, teraz jest to raczej styl podróżowania, ale de fecto nie kosztuje nic)
- samemu poznaję więcej nowych osób, bardziej uczę się nowych kultur, bo w podróżach ze z znajomymi to jest różnie
- nie biorę za nikogo oprócz siebie odpowiedzialności
Ot tak po prostu wolę włóczyć się sam ;)


Tez tak mam, oprocz CS. Czasami jak mam miejsce w samochodzie, to pisze na FB, ale jakos nikt ze znajomych nigdy sie ze mna nie wybral, mimo ze w wiekszosci przypadkow jedyny koszt do poniesienia to jedzenie i zwiedzanie na miejscu, bo transport i nocleg byl juz zorganizowany.

Podoba mi sie to, ze moge zmieniac swoje plany podrozy na biezaco, bo mam taki humor czy mam taki pomysl. Nie musze pytac sie nikogo czy mu sie podoba, czy mu to pasuje, a czy jest glodny i moze powinnismy sie zatrzymac itp. Na dodatek jak robie zdjecia, to jedzenie bywa dla mnie drugorzedne i czasami nic nie jem przez caly dzien, bo szkoda mi czasu.

W tym roku planuje kilka dluzszych wyjazdow i zastanawialam sie czy jest sens oferowac miejsce w aucie w Norwegii komus z forum czy po prostu brac autostopowiczow. W zeszlym roku zgarnelam z drogi Czecha i bardzo fajnie sie rozmawialo o podrozach. Chcialbym go spotkac gdzies na trasie jeszcze raz i dowiedziec sie, gdzie pojechal dalej. Chce tez zrobic objazd Chorwacji i Czarnogory, ale w tym przypadku nie bede miala za bardzo miejsca na bagaz potencjalnego pasazera, wiec jade sama.

Autor:  yoitsdomka [ 14 Sty 2014 15:31 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

Mi się wydaje, że należałabym do osób, które nie nudziłyby się same w podróży - a może nawet wyniosłyby z niej jakoś...więcej :P Tyle że nie miałam okazji sprawdzić, bo najzwyczajniej w świecie się boję sama stać przy drodze z kciukiem do góry. Próbuję się jakoś z taką myślą oswoić czytając różne wypowiedzi samotnie podróżujących dziewczyn, ale to jeszcze nie ten stan umysłu :D
Ale jeśli nie sama: bardzo to subiektywne rzecz jasna, bo każdy różnie lubi doświadczać nowego miejsca, ale dla mnie ważne, żeby towarzysz chciał dużo zobaczyć, pochodzić, zdjęcia porobić, a nie imprezować wieczorami i nie mieć na to siły następnego dnia; żeby umiał coś poszprechać po angielsku, bo głupio mi w roli tłumacza czy też jedynego aktywnego rozmówcy w samochodzie gościa, który nas zabiera z pobocza (tak mi się zdarzyło i nie wiedziałam, czy to jakiś foch na mnie, czy powinnam się przymknąć, bo spać chce, czy co); żeby czytał mapy lepiej niż ja :D albo może inaczej, bo z czytaniem per se problemu nie mam - żeby zapamiętywał je dokładniej i lepiej oceniał odległości; żeby nie marudził! Bo deszcz, bo niewygodnie, bo za gorąco, bo daleko jeszcze? Sama tego nie robię (co najwyżej w duchu...), toteż u innych nie znoszę. I nie żeby seksizm czy coś, ale taka księżniczka w wydaniu męskim jest jeszcze gorsza niż w żeńskim ;D Oczywiście bez przesady, jak jest coś nie tak, to lepiej powiedzieć, niż na koniec wycieczki stwierdzić 'mnie się nie podobało, bo to i to i to, a ty miałaś to gdzieś'; ale narzekanie dla sportu to przesada. No i niech się nie boi pająków tudzież innych robaczków*, bo jak w irlandzkim schronisku na kompletnym wygwizdowie baaardzo zmęczona chciałam iść spać, to musiałam najpierw oblecieć cały pokoik w poszukiwaniu czyhających ośmionożnych predatorów, bo siostra inaczej by nie zasnęła (sama nie zabije, bo się boi, to oczywiste).

*taa, wiem, pająk nie owad

Autor:  namteH [ 14 Sty 2014 16:59 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

uwielbiam takie tematy!
zakładający rzucił hasło i...tyle go widziano!
takich towarzyszy nie lubię!

Autor:  michcioj [ 14 Sty 2014 17:08 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

littleboy1989 napisał(a):
Ja się przyzwyczaiłem, i najbardziej lubię, podróżować sam.
Sam zacząłem jeździć/latać dlatego, że moi najlepsi znajomi nie byli tym zainteresowani. Teraz i owszem dużo znajomych wyraża chęć jechać ze mną, ale nie za bardzo chcę ich brać, gdyż nie wiele wnoszą do organizacji/przygotowania/planowania, a zazwyczaj potem mieszają.
Ale są też duże plusy tego, że podróżuję sam:
- podczas podróży robię to co chcę
- samemu poznaję więcej nowych osób, bardziej uczę się nowych kultur, bo w podróżach ze z znajomymi to jest różnie
- nie biorę za nikogo oprócz siebie odpowiedzialności
Ot tak po prostu wolę włóczyć się sam ;)

widze to bardzo podobnie. co tu duzo gadac, wole podrozowac samemu z wielu wzgledow, 4 polakow - to zazwyczaj przynajmniej 5 koncepcji.
nie musze sie pod nikogo ustawiac, nikogo sluchac mi marudzi. czesto ludzie oczekuja niewiadomo czego, cuda wianki jak sie chca podlaczyc,
a zazwyczaj wnosza do wyjazdu bardzo malo. wybaczcie biurem podrozy to ja nie jestem :)
no i sa plusy, robie co chce, gdzie chce, wychodze gdzie chce, nie slucham jaki to ja nie jestem, odpowiedzialnosc biore tylko i wylacznie za siebie :)
a ludzi i tak sie poznaje np. w hostelach, atmosfera jest zazwyczaj bardzo wyluzowana :)
no i poznawanie miejscowych np. na imprezie wole sie pobawic z miejscowymi, czesto znajomi nie znaja np. hiszpanskiego.

Autor:  michcioj [ 14 Sty 2014 17:24 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

cotraveller napisał(a):
Hej :)
Czy zastanawialiście się kiedyś jakie cechy są dla Was najbardziej interesujące wybierając współtowarzysza podróży, kto byłby dla Was odpowiednim kompanem? Może ktoś kto ceni sobie wygodę a może ktoś kto lubi podróżować autostopem? do 30tki? lubiący zwiedzać?
CT

co do autostopu owszem zdarzalo mi sie jakies 5/6 razy jezdzic po niemczec jak mialem jakies 20 lat, potem jednak przestalem, bo porpstou sie to nie
oplaca, loty samolotem sa takie tanie, ze wiecej zarobie w tym czasu ktory zmarnuje na autostop, szkoda zycia :)

Autor:  sawiet [ 15 Sty 2014 11:45 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

yoitsdomka napisał(a):
I nie żeby seksizm czy coś, ale taka księżniczka w wydaniu męskim jest jeszcze gorsza niż w żeńskim ;D Oczywiście bez przesady, jak jest coś nie tak, to lepiej powiedzieć, niż na koniec wycieczki stwierdzić 'mnie się nie podobało, bo to i to i to, a ty miałaś to gdzieś'; ale narzekanie dla sportu to przesada.


Raz w zyciu skusilem sie na towarzystwo z internetu i od razu trafilem na ksiezniczke w zenskim wydaniu :D Wytrzymalem 5 dni - a jestem raczej cierpliwy... Od tamtej pory albo podrozuje solo albo wczasuje z rodzina (wtedy marudzenie dzieci przyjmuje jako cos, co moze sie zdarzyc, gdy sie zmecza).

Autor:  yoitsdomka [ 16 Sty 2014 01:23 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

sawiet napisał(a):
yoitsdomka napisał(a):
I nie żeby seksizm czy coś, ale taka księżniczka w wydaniu męskim jest jeszcze gorsza niż w żeńskim ;D Oczywiście bez przesady, jak jest coś nie tak, to lepiej powiedzieć, niż na koniec wycieczki stwierdzić 'mnie się nie podobało, bo to i to i to, a ty miałaś to gdzieś'; ale narzekanie dla sportu to przesada.


Raz w zyciu skusilem sie na towarzystwo z internetu i od razu trafilem na ksiezniczke w zenskim wydaniu :D Wytrzymalem 5 dni - a jestem raczej cierpliwy... Od tamtej pory albo podrozuje solo albo wczasuje z rodzina (wtedy marudzenie dzieci przyjmuje jako cos, co moze sie zdarzyc, gdy sie zmecza).

Peszek :D (A może to ja znam takie nie-księżniczki po prostu, że dla mnie to peszek, a nie reguła...) Sama np. byłam bardzo mile zaskoczona koleżanką, której mimo wspólnego studiowania tak naprawdę bardzo dobrze wciąż nie poznałam, a z którą odwiedziłam Wiedeń, z powrotem robiąc trasę stopem - cieszyła się nie tylko z widoczków i pozytywów, ale i z każdej niedogodności, która była dla niej ciekawym urozmaiceniem. Nie żebym bała się, że będzie księżniczkować - na tyle akurat ją znam, żeby tego się nie spodziewać, ale że aż taki złapiemy podróżniczy synchron, to nie liczyłam :D

Autor:  korpus [ 16 Sty 2014 02:27 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

michcioj napisał(a):
co do autostopu owszem zdarzalo mi sie jakies 5/6 razy jezdzic po niemczec jak mialem jakies 20 lat, potem jednak przestalem, bo porpstou sie to nie
oplaca, loty samolotem sa takie tanie, ze wiecej zarobie w tym czasu ktory zmarnuje na autostop, szkoda zycia :)


Autostop to jak couchsurfing. Nie tylko chodzi o to, żeby było tanio. To przede wszystkim przygoda i poznawanie ciekawych ludzi (bo zwykli ludzie rzadko biorą autostopowiczów). Na pewno nie szkoda na to życia :)

Autor:  Krzysiekgd [ 21 Sty 2014 20:31 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

Witam podróżników!
Uwielbiam podróże i zazwyczaj jeździłem ze swoją drugą połową,ale po rozstaniu jeżdżę sam i jest fajnie.Na pewno jest inaczej,bo jadąc gdzieś z kimś,można wspólnie przeżywać każdą chwilę,podziwiać zabytki czy miło spędzić wieczór przy rozmowie i piwku w jakimś uroczym lokalu.
Co do znajomych,to różnie to jest.Większa część woli inne rozrywki i na podróże nie mają ochoty.Ja mogę podjąć się całej organizacji,ale nie lubię marudzenia,że coś komuś nie pasuje lub co chwilę zmiana planów.....
W październiku 2013 roku byłem na dwa dni w Belgradzie (lot przez Malme) i ten wyjazd był samotny lecz bardzo udany.Włóczenie się i poznawanie danego miejsca może być nauką i przygodą,a odkrywanie przypadkowo odkrytych miejsc czasem pozytywnie zaskakuje.
Pozdrawiam wszystkich samotnych podróżników,wędrowców i włóczęgów - pamiętajcie,że czasem samemu zwiedzi się więcej i jest czas na swoje tempo odkrywania nieznanych miejsc....

Ps.Bardzo trudno znaleźć współtowarzysza,który by wszystkim i we wszystkim odpowiadał ;-)

Autor:  michcioj [ 21 Sty 2014 20:57 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

korpus napisał(a):
Autostop to jak couchsurfing. Nie tylko chodzi o to, żeby było tanio. To przede wszystkim przygoda i poznawanie ciekawych ludzi (bo zwykli ludzie rzadko biorą autostopowiczów). Na pewno nie szkoda na to życia :)

owszem, jest to argument, ze jest to przygoda i poznawania ciekawych ludzi, ale... wybacz, jako ze wolny czas jest bogactwem ktorego nie posiadam, wole w tym czasie odpoczywac na plazy, albo zwiedzac ciekawe miejsca :)

Autor:  KyokoMai [ 21 Sty 2014 21:14 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

W tych samotnych podróżach coś jest. Artyści są jeszcze gorsi niż "księżniczki" - wiem, co mówię. Z racji zawodu byłem poniekąd zobligowany do rozpoczęcia samotnych podróży. Dziś nawet unikam "wspólnych" wypraw (nawet w kontekście wspólnego lotu czy pogadania na lotnisku) z prostego powodu - robię co chcę, mam swoje ściśle ustalone plany i - fakt - często pakuję się w tarapaty (a to gubię sporo pieniędzy, a to ląduję nagle w innej części miasta bo zapomnę o czymś takim jak numer autobusu, a to pół nocy przemierzam Stambuł po torach tramwajowych bo nic już nie jeździ i żywej duszy nie ma na ulicy)... ale potencjalna pomoc jakiegokolwiek towarzysza podróży chyba nie jest w stanie zrekompensować niesamowitego poczucia wolności i całkowitego panowania nad swoim życiem i decyzjami :)

Autor:  cotraveller [ 23 Sty 2014 19:59 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

Hej
Dzięĸuję za wszystkie odpowiedzi i cieszę się, że temat się rozwinął :)
Zdziwiło mnie to, że większość woli jednak podróżować samemu ale rozumiem jak męczące jest czyjeś marudzenie, narzekanie na pogodę, na odległości przebyte, na ból stóp itp.
Co dla mnie jest istotne to:
-przedział wiekowy współtowarzyszy
-liczba osób (zgodzilabym się maksymalnie na 3 osobową grupę)
-to czy ktoś pije lub pali mnie nie interesuje (a Was?)
-sposób spędzania czasu na wyjeździe(czy bardziej imprezy, zwiedzanie zabytków czy kontakt z natura a może typowe włóczęgowsto) - a moze jakieś inne sposoby spędzania czas Wam przychodzą do głowy?
-stosunek do podróżujących z dziećmi(czy macie znajomych którzy biorą na wyjazdy zagraniczne dzieci? Mój kumpel na nawet dalekie wyprawy zabiera ze sobą kilkuletnią córkę)
-preferowane środki transportu (bez różnicy? samolot/autobus(który dla mnie odpada ze wzgledu na chorobę lokomocyjną)
-budżet (widełki)
-nocleg(czy wchodzi w grę namiot lub CS)

Sposoby podróżowania i pomocne portale to poza wymienionym przez Was CS np. http://www.travbuddy.com/ lub http://www.wayn.com/. Znacie je? Korzystaliście z nich? A znacie może jakieś polskie odpowiedniki?

pozdrawiam
CT

Autor:  legrandbleu [ 07 Lut 2014 22:55 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

Czy Cotraveller pisze pracę magisterską na ten temat?:):)

Autor:  cypel [ 07 Lut 2014 23:30 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

taaaa
prawie miesiąc na forum, całe 2 posty
i masa pytań

może @cotraveller powiesz coś o swoich preferencjach
jak lubisz podróżować, z kim, dlaczego, jakie kierunki, jakie linie, ile śpisz godzin na dobę, co jesz, czy się modlisz i czy lubisz murzynów ?

Autor:  obibok [ 07 Lut 2014 23:53 ]
Temat postu:  Re: Idealny towarzysz? :)

A może źle rozumiemy tytuł? "Idealny towarzysz"?
xxx czasy towarzyszy już minęły.
A poważnie, też zawsze jeżdżę sam, bo jestem aspołeczny. Nie znoszę dostosowywania się do ludzi, zwłaszcza obcych.
Znaczy jeździłem, dopóki się nie pojawiła druga połowa...

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/