| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Włóczęga po Busuandze z dala od miasta Coron. wloczega-po-busuandze-z-dala-od-miasta-coron,1134,139912 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | alkor [ 17 Mar 2019 22:03 ] |
| Temat postu: | Włóczęga po Busuandze z dala od miasta Coron. |
Czy ktoś z szanownych forumowiczów eksplorował północno-wschodnie wybrzeże tej wyspy? (na wschód od lotniska) Zdjęć, relacji, informacji z tej części Busuangi jest jak na lekarstwo. Wydaje się, że tereny te są słabo zaludnione, urozmaicone licznymi wzniesieniami, zatokami, półwyspami, klifami, dzikimi plażami, rzadko nawiedzane przez turystów. Oczywiście nie odmówię sobie Island hopping w Coron, ale chodzi mi głównie o taki swobodny trekking z dala od tłumów z małym plecakiem, namiotem, kuchenką, wędką, maską do nurkowania. Czy według Was jest to wykonalne i czy okolica jest warta tego dla kogoś, kto szuka ciszy i spokoju w pięknych okolicznościach przyrody? A jeśli tak, czy styczeń to dobry miesiąc na taki wyjazd? | |
| Autor: | jobi [ 18 Mar 2019 00:25 ] |
| Temat postu: | Re: Włóczęga po Busuandze z dala od miasta Coron. |
Nie bylem na tej wyspie ale czasem próbowalem przedzierac sie wybrzezem w innych miejscach i nie zawsze bylo ciekawie - sporo terenów prywatnych, które albo trzeba szeroko obchodzic albo ryzykowac ewentualna agresje tubylców. Tereny tez niby slabo zaludnione - wschodnie wybrzeza wyspy Panay. Zdarzylo mi sie utknac w blocie przy przeprawie przez niby plytka rzeczke, skonczylo sie na strachu i utracie butów. Wieczorem moga sie trafic jacys pijani chuliganie, jak to wszedzie. Ale do odwaznych swiat nalezy. Styczen jest wedlug mnie idealny, jeszcze nie za goracy a juz bardzo suchy. | |
| Autor: | yaacek [ 18 Mar 2019 01:37 ] |
| Temat postu: | Re: Włóczęga po Busuandze z dala od miasta Coron. |
Albo bardzo deszczowy, jak w ubiegłym roku, kiedy to rzeki wylewały np. W Port Barton. Za to pora deszczowa była praktycznie bez deszczu. | |
| Autor: | alkor [ 19 Mar 2019 00:38 ] |
| Temat postu: | Re: Włóczęga po Busuandze z dala od miasta Coron. |
Dzięki Panowie. Ja na Filipinach nigdy jeszcze nie byłem, więc każda wskazówka jest dla mnie cenna. Popularne atrakcje są dość dobrze opisane i sfotografowane na wiele sposobów, ale czasami wystarczy odejść nawet kilka kilometrów od tłocznych kurortów, żeby klimat się zmienił diametralnie. Podczas takich wędrówek nie da się uniknąć kontaktów z miejscowymi gdzieby to nie było, ale liczę że opinie o przyjaznej i życzliwej naturze Filipińczyków nie są bardzo przesadzone i że deptanie cudzej trawy, czy rozbicie małego namiotu, nie za każdym razem kończy się mordobiciem. Mam nadzieję, że uśmiech, przeprosiny, struganie głupa, ewentualnie kilka PHP pozwolą na wyjście z sytuacji. Cała prowincja Palawan jest słabo zaludniona a i tak większość tej ludności skupia się w dużych osadach i miasteczkach. Czasu jest dużo, warto przemyśleć i popytać doświadczonych podróżników o opinię. Coron to chyba jedna z popularniejszych miejscówek na Filipinach i liczę, że może ktoś jednak schodził z utartych ścieżek i zapuszczał się na wybrzeże na północ od miasta Coron. Jeśli nie uda mi się ogarnąć tematu, to spróbuje podłączyć się do jakiejś niewielkiej ekipy preferującej podobny rodzaj turystyki na Filipinach. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |