| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze transatlantykiem-do-buenos-aires-plus-cos-jeszcze,219,146511 | Strona 3 z 7 |
| Autor: | greg2014 [ 20 Lis 2019 12:29 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Gibraltar za nami. Uruchomiłem pakiet internetowy i o dziwo działa całkiem nieźle – obym nie zapeszył ? Atlantyk jak dotąd był zadziwiająco spokojny, dopiero teraz zaczyna bujać. Ale na pogodę nie ma specjalnie co narzekać – temperatura zaczyna zbliżać się powoli do 20st. Wczorajszy wieczór spędziliśmy w barze z panem Marcinem - polskojęzycznym pracownikiem Costy odpowiedzialnym za rozwiązywanie różnych problemów pasażerów i wysłuchiwaniem ich utyskiwań. Jest na statku Costy od niedawna (na pierwszym kontrakcie) i pozostanie na nim jeszcze przez 5 miesięcy. Przy okazji była możliwość wyjaśnienia kwestii liczby pasażerów. Tak jak pisałem wcześniej statek jest prawie pełny – jest na nim ponad 3800 pasażerów. Jutro osiągnie maksymalną „capacitę”, gdy w Teneryfie wsiądzie ostatnia grupa kilkudziesięciu osób. Przez Atlantyk statek będzie płynął już wypełniony na maxa. Jeśli chodzi o załogę to nowym zjawiskiem, którego do tej pory nie widziałem na statkach Costy (może poza siłownią i akrobatami/tancerzami w teatrze) jest zauważalna obecność barmanów i kelnerów z Ukrainy. Akurat dzisiaj miałem okazję porozmawiać z jednym z nich (z okolic Lwowa), który traktuje tą pracę jako rodzaj przerywnika pomiędzy pracą w Polsce (po zakończeniu kontraktu wraca do Katowic, gdzie pracował wcześniej). A poza tym reszta wczorajszego dnia minęła leniwie. W teatrze wystąpił tenor – zwycięzca z jednego z włoskich telewizyjnych talent show, który zaprezentował swoje interpretacje popularnych kawałków – od Ojca Chrzestnego zaczynając na fragmentach Notrdame de Paris kończąc. Scenę miał całą dla siebie ale momentami była dla niego za mała – trzeba przyznać, że ego ma równie wielkie jak potężny głos Poza tym w ramach karaoke zaczęły się przesłuchania do Voice of the sea – pewnie to potrwa jeszcze ładnych kilka wieczorów. Jak to zwykle bywa – jedni byli lepsi, inni gorsi. Mam nadzieję, że jury będzie miało z kogo wybierać A poza tym luz: …i lenistwo? Dzisiaj na statku zaplanowane jest święto makaronu ? | |
| Autor: | brzemia [ 20 Lis 2019 13:41 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Niestety nie ma zdjęc. Może warto je wstawiac od razu do forum f4f? Tapniete z telefonu | |
| Autor: | greg2014 [ 20 Lis 2019 14:30 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
@brzemia - to chyba z powodu tego makaronu Tapatalk niestety póki co nie chce współpracować ze statkową siecią. Może się polubią później | |
| Autor: | brzemia [ 20 Lis 2019 14:35 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Powiedz mi proszę jak Tobie udaje się nawiązywać kontakt z Polakami i załogą i pozyskiwać takie informacje? Ja zazwyczaj przypadkowo dowiaduję się ze ktoś z Pl gdy słyszę rozmowy obok, ewentualnie przy stoliku mamy rokadow przydzielonych. Nie zebym specjalnie szukał rodaków, wole szkolić jezyk i doświadczenia obcojezyczne, ale ilosc pozyskanych informacji przez Ciebie w kilka godzin po wyplynieciu jest spora. A moze ty jesteś tajemniczym klientem? I testujesz rejsy? Tapniete z telefonu | |
| Autor: | greg2014 [ 20 Lis 2019 15:41 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Pana Marcina poznałem przed spotkaniem z kapitanem. Stał w całej kapitańskiej świcie i witał się z każdym wchodzącym. Wieczorem on z kolei mnie zaczepił po teatrze i tak trafiliśmy do baru:-) Podobnie z panią Kamilą w wellness - poszedłem się wysaunować i akurat ona dawała mi w recepcji bransoletkę do drzwi. Przy okazji od niej dowiedziałem się o mechaniku z Polski. Zresztą każdy ma identyfikator z nazwą kraju, z którego pochodzi więc trudno nie zauważyć „Poland” jak z kimś rozmawiasz. A barmani i kelnerzy sami nawiązują kontakt jak coś zamawiasz w barze czy jesteś w restauracji. I zawsze można z nimi pogadać. O liczbę Polaków czy innej interesującej nacji z kolei najłatwiej spytać w recepcji. Akurat wyjaśniałem sprawę kredytu od Costy więc zadałem recepcjonistce jedno pytanie więcej I tak jakoś to leci:-) Koniec języka za przewodnika:-) | |
| Autor: | greg2014 [ 21 Lis 2019 09:44 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Dzień na morzu bez jakiegoś bufetu tematycznego to coś rzadko spotykanego. Tym razem zaliczyliśmy festiwal makaronów. Na początek jeden z kucharzy zaprezentował sposób przyrządzania makaronu z sałatą Treviasano, orzechami oraz kremem z seru Tallegio. Poszło mu sprawnie. Efekt można było degustować i oceniać: Jeśli ktoś chce przepis, mogę podesłać Oprócz tego otwarto przy basenie bufet z 6-oma rodzajami makaronu oraz dodatkowo sałatkami makaronowymi na zimno: Do tego zaczęły się tradycyjne dziwne promocje, wyprzedaże, quizy, nauka tańca oraz włoskiego i pewnie inne rzeczy, których nawet nie zarejestrowałem Tymczasem na horyzoncie Teneryfa? | |
| Autor: | greg2014 [ 21 Lis 2019 11:38 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Pierwsze wrażenia z Teneryfy bardzo przyjemne. Świeci słoneczko, prawie bezchmurnie, 22 stopnie. W porcie stoi już Ocean Majesty pływający dla polskich klientów Itaki i jeszcze 3 inne wycieczkowce. Jadę na wycieczkę w góry Anaga a potem do La Laguny. Po południu napiszę więcej. Załącznik: 20191121_091942.jpg [ 95.51 KiB | Obejrzany 4647 razy ] Załącznik: 20191121_083030.jpg [ 82.71 KiB | Obejrzany 4647 razy ] Załącznik: 20191121_080547.jpg [ 141.49 KiB | Obejrzany 4647 razy ] Załącznik: 20191121_073710.jpg [ 79.51 KiB | Obejrzany 4647 razy ] Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka | |
| Autor: | brzemia [ 21 Lis 2019 11:39 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Płynąłem tym stateczkiem. Pewnie obok Costy wygląda jak szalupa ratunkowa Tapniete z telefonu | |
| Autor: | greg2014 [ 21 Lis 2019 18:01 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
@brzemia – faktycznie Ocena Majesty jest dużo mniejszy. Tu widać go obok statku TUI, który jest wyraźnie mniejszy od Costa Pacifica. Ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę jak niewielką popularnością cieszą się rejsy wycieczkowe w Polsce i tak należy docenić odwagę Itaki, która zdecydowała się wyczarterować cały statek dla potrzeb tylko swoich klientów. To pewnie i tak małe kilkaset pasażerów Wracając do relacji, mój plan na Teneryfę był prosty. Najpierw wyjazd w góry Anaga, zejście do La Laguny, spacerek po mieście i powrót do Santa Cruz, gdzie cumował statek. Tym razem całkowicie odpuściłem sobie jakąś eksplorację samego Santa Cruz, w którym miałem okazję być już kilka razy. Góry Anaga położone są w północno-wschodniej części Teneryfy. Ze statku widać w tym kierunku nagie szczyty, za którymi kryje się Anaga: W góry Anaga, bez wypożyczenia samochodu najłatwiej dostać się komunikacją publiczną z najstarszego miasta Teneryfy - San Cristobal de la Laguna, zwanego powszechnie w skrócie La Laguną. Z Santa Cruz najłatwiej się tam dostać kursującym co kilka minut tramwajem L1 w kierunku Trinidad (bilety dostępne w automatach na przystankach, koszt 1,35 EUR, jest możliwość płacenia kartą). Przejazd zajmuje ok. 40 minut i trzeba przyznać, że tramwaj cały czas jedzie pod górę. Pomimo, że miejscowości nie są od siebie jakoś specjalnie oddalone (raptem kilka kilometrów), różnica wysokości wynosi ok. 300-400 metrów. Dworzec autobusowy, skąd można pojechać w góry Anaga położony jest przy przedostatnim przystanku tramwaju (Padre Anchieta). W góry Anaga kursują (a właściwie przejeżdżają przez nie) autobusy o numerach 76, 77, 273 oraz 275. Kursów w ciągu dnia nie ma wiele, dlatego dobrze wcześniej sprawdzić rozkład jazdy dostępny na stronie https://titsa.com .Bilet dostępny jest u kierowcy za gotówkę i kosztuje 1,45 EUR. Sama podróż autobusem to niezły slalom pod górę. W około 20 minut autobus wyjeżdża na wysokość ok. 950 metrów. Góry są spore, szlaków nie brakuje, można je eksplorować na wiele sposobów. Ja ze względu na ograniczenia czasowe miałem w planie zaliczyć kilka punktów widokowych oraz zejść jednym z najstarszych szlaków do miejscowości o wdzięcznej dla ucha nazwie Las Mercedes położonej de facto na przedmieściach La Laguny. W samych górach jest dużo chłodniej i bardzo wilgotno. Nieprawdopodobny klimat tworzą drzewa wawrzynowe porośnięte masą mniejszych roślin. Utworzone z nich szpalery oraz praktycznie cały czas kapiące krople wody dają wrażenie bardzo wysokiej wilgotności – pomimo, że na odkrytych przestrzeniach jest sucho i wręcz gorąco: Wędrówkę zacząłem od punktu widokowego Pico del Ingles, skąd przeszedłem do najpopularniejszego punktu widokowego w górach Anaga – Cruz del Carmen. Jest to miejsce z dużym parkingiem, informacją turystyczną oraz gastronomią. Z obu wspomnianych punktów rozciągają się różne widoki. Pierwszy punkt umożliwia również obserwację północnego wybrzeża wyspy, licznych wąwozów oraz dolin. Z obu natomiast roztacza się piękny widok na La Lagunę z majestatycznym wulkanem Teide w głębi, który co jakiś czas wychylał się zza chmur: Z tej wysokości widać również fragment Santa Cruz z jedną z jego najbardziej charakterystycznych budowli – audytorium zaprojektowanym przez Santiago Calatravę znanego również z bardzo oryginalnego projektu oceanarium i towarzyszących mu obiektów w Walencji: Szczególnie klimatycznym miejscem jest położony w pobliżu kilkusetmetrowy odcinek bocznej drogi o nazwie Camino viejo al Pico del Ingles stanowiący rodzaj wawrzynowego tunelu: Schodząc z Cruz del Carmen do Las Mercedes warto uświadomić sobie, że wędruje się starą ścieżką, która kiedyś łączyła dwie miejscowości i była podstawową drogą komunikacyjną. Jest to naprawdę niezły slalom-gigant (uwaga: jest tu bardzo ślisko): Podczas zejścia warto zaliczyć jeszcze jeden punkt widokowy o nazwie LLano de los Loros, skąd roztacza się piękny widok na położone w oddali Santa Cruz z fragmentem portu dla statków wycieczkowych (ze względu na porę dnia i słońce, zdjęcie jest średniej jakości): Na koniec warto wspomnieć, że góry Anaga mają status rezerwatu biosfery UNESCO ze względu na olbrzymią różnorodność gatunkową. Wiele gatunków roślin i zwierząt nie występuje zresztą nigdzie poza tym właśnie miejscem. Z bardziej oryginalnych gatunków roślin – przynajmniej po przyjeździe z zimniejszych regionów, były dla mnie agawy i kaktusy, których w niektórych miejscach było tyle, że trudno byłoby przez nie przejść: Podsumowując: miejsce moim zdaniem jest naprawdę warte odwiedzin. W przypadku dłuższego pobytu na Teneryfie można sobie tutaj spokojnie zaplanować jakiś poważniejszy trekking. Warto jedynie pamiętać, że wejście na niektóre szlaki wymaga pozwoleń (można je uzyskać przez Internet). O samej La Lagunie napiszę w kolejnym poście po uporządkowaniu zdjęć | |
| Autor: | greg2014 [ 21 Lis 2019 20:13 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Świadomość pięciu dni na morzu, a może ładna pogoda wyciągnęły na zewnętrzne pokłady całkiem sporo pasażerów. Wybrzmiało standardowe costowe "Time to say goodbye" i Teneryfa została gdzieś w oddali. Dziś w nocy kolejna zmiana czasu (godzina do tyłu) i zaczyna się apogeum statkowego lenistwa... Załącznik: 20191121_172131.jpg [ 130.99 KiB | Obejrzany 4546 razy ] Załącznik: 20191121_172015.jpg [ 76.88 KiB | Obejrzany 4546 razy ] Załącznik: 20191121_172341.jpg [ 109.35 KiB | Obejrzany 4546 razy ] Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka | |
| Autor: | greg2014 [ 22 Lis 2019 11:13 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
La Laguna to stolica Teneryfy i zarazem jej najstarsze miasto. W przeszłości leżała przy lagunie, która z czasem została osuszona. Laguna jak widać pozostała w nazwie i zdominowała nawet św. Krzysztofa, który jest jego patronem (dla przypomnienia: pełna nazwa miasta to San Cristobal de la Laguna). Centrum miasta położone w bezpośrednim sąsiedztwie końcowego przystanku tramwaju z Santa Cruz jest w praktyce dostępne prawie wyłącznie dla pieszych. Stare zadbane uliczki mają charakter typowych miejskich deptaków, w które naprawdę warto się zapuścić i pozwolić sobie na swobodną eksplorację – tym bardziej, że miasto (a tym bardziej starówka) do jakichś wielkich nie należy: Na szczególną uwagę zasługuje dawny klasztor braci Augustianów. Budynek kościoła spłonął w wyniku pożaru w 1964 roku – do dziś straszą jego puste, pozbawione dachu wnętrza: Można natomiast swobodnie zwiedzać dwupoziomowe krużganki oraz wystawę historyczną w przylegających do nich pomieszczeniach: Warto jeszcze wspomnieć o innych kościołach. Najstarszą świątynią w mieście jest kościół pod wezwaniem św. Krzyża (Nuestra Senora de la Concepcion): Nie można nie wspomnieć o katedrze miejskiej z XX wieku: …oraz niewielkim kościółku św. Michała (Ermita de San Miguel) położonym w pobliżu miejskiego ratusza: Spacerując uliczkami La Laguny warto jednak zaglądać również do otwartych bram, za którymi kryją się w wielu przypadkach przepiękne kamienice i pałace – z obowiązkowymi krużgankami, ogrodami, drzewami smoczymi, palmami, fontannami itd. Najlepszym przykładem takiego budynku jest choćby Casa Bracamonte położona w okolicy miejskiego ratusza. Jeśli chodzi o moje zdanie to La Laguna jest znacznie ładniejsza i ciekawsza niż Santa Cruz. I na koniec pożegnalne zdjęcie z Santa Cruz – wykonane już w drodze powrotnej na statek: A tymczasem przed nami prawdziwy Atlantyk (to co było do tej pory to był dopiero wstęp) i pięć pełnych dni na morzu | |
| Autor: | greg2014 [ 22 Lis 2019 20:27 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Pierwszy z pięciu dni przeprawy przez Atlantyk prawie zaliczony. Morze spokojne i płaskie jak stół. Zrobiło się cieplej, ku uciesze młodszych (starszych zresztą też) uruchomiono zjeżdżalnię a na zewnętrznych pokładach rozłożyło się całkiem sporo pasażerów: Wieczorem w teatrze zaliczyłem show z udziałem kolejnego tenora – tym razem prawdziwego. Występ w pełni profesjonalny: Wypłynięcie z Teneryfy oznacza początek imprez-basenówek. Każda pod jakimś wezwaniem ale to jest raczej bez większego znaczenia jakim. Akurat wczorajsza była tropikalna: Kucharze przygotowali przy okazji bufet owocowy: I tak się to wszystko powoli kręci | |
| Autor: | greg2014 [ 23 Lis 2019 16:01 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Leniwie mija drugi dzień po wypłynięciu z Teneryfy. Jest coraz cieplej. Morze cały czas spokojne szczęśliwie nie dostarcza żadnych negatywnych atrakcji. Odkąd wypłynęliśmy z Teneryfy nie widziałem jeszcze ani jednego statku. Może teraz coś się pojawi – powoli zbliżamy się do Wysp Zielonego Przylądka: Na horyzoncie ledwo majaczą jakieś skaliste brzegi jednej z wysepek: A wczorajszy dzień minął tak jak powinien. Crusing w dniu na morzu polega głównie na kursowaniu pomiędzy restauracjami, cukiernią, bufetem, barami, teatrem, basenem i innymi statkowymi atrakcjami Tymczasem płyniemy sobie dalej. Pewnie powoli będziemy odbijać w kierunku Ameryki Południowej. Miałem dobre przeczucie. Chociaż to dopiero za prawie 4 dni, jest już oficjalna informacja, że w Recife będziemy kilka godzin wcześniej niż wynika z programu. W związku z tym będę mógł bez problemu wyskoczyć do Olindy | |
| Autor: | greg2014 [ 24 Lis 2019 00:09 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Abbamania onboard online:-) Wodzirej chyba szkolił się na filmie z Jerzym Stuhrem. W którymś momencie impreza przeniosła się do szklanych wind:-) Załącznik: 20191123_212713.jpg [ 103.44 KiB | Obejrzany 4397 razy ] Załącznik: 20191123_213641.jpg [ 122.32 KiB | Obejrzany 4397 razy ] Załącznik: 20191123_214231.jpg [ 167.84 KiB | Obejrzany 4397 razy ] Załącznik: 20191123_215720.jpg [ 129.72 KiB | Obejrzany 4397 razy ] Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka | |
| Autor: | greg2014 [ 24 Lis 2019 15:13 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Abbamania jak łatwo się domyślić zaczęła się od przebojów Abby. Potem zaczęła się wędrówka po listach przebojów od lat 70-ych do 90-ych. Ciekawym i mocnym punktem programu dnia był występ zespołu „Tree Gees” wykonującego przeboje legendarnego Bee Gees. To show miałem okazję już widzieć wcześniej ale z chęcią wybrałem się na nie ponownie. Załapałem się nawet na końcówkę pierwszego przedstawienia – po kolacji (z rzadkimi wyjątkami, każde show odbywa się w teatrze dwa razy każdego wieczora): Wykonawcy byli naprawdę świetni, falsety im nie zawodziły a klimat rodem z „Gorączki sobotniej nocy”: Jeśli ktoś opuścił show, zawsze ma okazję dzisiaj przez cały dzień obejrzeć je na jednym z kanałów statkowej tv, gdzie prezentowane są powtórki: Po show w teatrze, impreza przeniosła się do dyskoteki: …a w Grand Barze w bardzo swobodnej atmosferze odbyły się wybory statkowej Miss. Kandydatek nie brakowało: I w ten miły sposób przeleciał nam drugi dzień na Atlantyku, po wypłynięciu z Teneryfy. Dzisiaj w teatrze była okazja zobaczyć krótką prezentację ciekawego projektu realizowanego przez jednego ze statkowych pasażerów, który na rowerze solarnym rozpoczął swoją drugą z trzech podróży, składających się na wędrówkę dookoła świata. Podróż zaczęła się w Marsylii i poprzez Buenos Aires, Mendozę, Limę, Cartagenę skończy się w Puerto Vallarta w Meksyku: Poza tym głównie jemy: …i się relaksujemy: Jak każdego dnia można ewentualnie oddać się też zakupom I tam powoli mija czas ? | |
| Autor: | greg2014 [ 24 Lis 2019 19:49 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Jesteśmy już chyba gdzieś mniej więcej w połowie drogi między Teneryfą a Recife w Brazylii: Zresztą do Brazylii dzieli nas już tylko jedna godzina różnicy czasu. Pewnie zaliczymy ją jutrzejszej nocy. Poza tym pogoda zaczyna coraz bardziej przypominać okołorównikową. Na zewnętrznych pokładach była dzisiaj przysłowiowa „patelnia”. Temperatura ok. 30 st., wilgotność rzędu 80%. Wiatr minimalny – do tego stopnia, że został rozsunięty dach nad jednym z basenów. Ludzi na zewnątrz dzisiaj nie brakowało: W ramach bufetów tematycznych, dzisiaj przyszedł czas na paellę, krewetki i małże: I jak tu nie jeść… | |
| Autor: | brzemia [ 24 Lis 2019 20:14 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Smacznego i ostrzegałem Internet dalej ok? Tapniete z telefonu | |
| Autor: | greg2014 [ 24 Lis 2019 20:35 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Pilnuję się póki co dzielnie:-) Niektóre rzeczy mam i tak na liście zakazów więc jem je tylko oczami. Ale akurat owoców morza na niej nie ma więc zachowując umiar mogłem popróbować. Co do internetu to jest wolno ale stabilnie. Lepiej niż rok temu. Zapewne technika też poszła do przodu ale moim zdaniem duże znaczenie wtedy miała obecność bardzo dużej liczby dzieci i nastolatków korzystających z pakietu społecznościowego (FB, twitery, komunikatory itp.), który nie ma limitów i jest najrozsądniejszy cenowo. W efekcie jak wszyscy zaczęli intensywnie korzystać to łącze przez dużą część czasu było skutecznie zapchane. Teraz pod tym względem jest znacznie lepiej. | |
| Autor: | greg2014 [ 25 Lis 2019 21:27 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Czwarty pod rząd dzień na morzu mija bez wielkich niespodzianek. Ocean dalej spokojny. Pojawił się jakiś wiaterek – daje co najwyżej miłe ochłodzenie niż coś więcej. Zbliżamy się do równika a jak na okolice okołorównikowe przystało, harmonogram dnia przewiduje obowiązkowy deszczyk. Dzisiaj też się pojawił – w okolicy równie obowiązkowego południa. Pokropiło 15 minut, przegoniło prawie wszystkich z pokładów zewnętrznych po czym równie szybko jak się zaczęło, wszystko wróciło do normy. Statkowa ekipa wiedziała czego się spodziewać bo basenowy bufet został zabezpieczony przed deszczem prowizorycznym zadaszeniem: Wieczorem wczorajszego dnia zaliczyłem jeszcze spotkanie dla wszystkich członków Costa Clubu w teatrze, o które wcześniej pojawiło się pytanie w relacji: Kapitan wygłosił kilka obowiązkowych formułek: …po czym odbyło się rozdanie okolicznościowych pamiątek dla pasażerów z najwyższą liczbą punktów dla poszczególnych statusów w Costa Clubie: Pewne poruszenie poruszyła pani z pieskiem Poza tym zaliczyłem show w teatrze – mix taneczno-wokalny: Wpadłem na chwilę na kolejną imprezę (tym razem bal maskowy): …oraz prezentację nowego statku Costy – Costa Smeralda, która teoretycznie ma zacząć pływać od 21-ego grudnia, ale chyba mało kto w to wierzy (pierwotnie powinien już pływać od jakichś 2-óch miesięcy): Statek będzie mocno różnił od tego co Costa ma we flocie (również wielkością). Przez pierwsze dwa lata będzie pływał po tzw. zachodnim kółku na Morzu Śródziemnym. Może się kiedyś wybiorę – aczkolwiek bardziej, żeby zobaczyć sam statek niż trasę, którą znam. Zaraz wybieram się na degustację win, na które dostałem zaproszenie: A dzisiaj jeszcze w programie całkiem sporo – biała noc, pokaz rzeźbienia w lodzie oraz finał show z udziałem pasażerów „Voice of the Sea”. Przekonam się wkrótce, czy naprawdę śpiewać każdy może… | |
| Autor: | brzemia [ 25 Lis 2019 21:33 ] |
| Temat postu: | Re: [LIVE] Transatlantykiem do Buenos Aires plus coś jeszcze |
Czy bedzie jakas atrakcja podczas przekraczania rownika? Kiedys juz opisywałeś taka okolicznosc. Tapniete z telefonu | |
| Strona 3 z 7 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |