Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton
relacja-dla-dyscypliny-czyli-krakowski-beton,221,145926
Strona 3 z 3

Autor:  igore [ 28 Paź 2019 21:33 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

pabien napisał(a):
W ramach wycieczki chciałem jeszcze odwiedzić Azory, które wydawały mi się takim gorszym Krowodrzem.


Gorszą Krowodrzą. ?

Autor:  pabien [ 28 Paź 2019 21:43 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

To już wiem dlaczego w kibicowskich napisach występuje XXX-lecie, choć na logikę nie powinno.

Autor:  Falka?! [ 28 Paź 2019 21:47 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

pabien napisał(a):
A Azory znane są (w centrum Krakowa) z tego, że przeszły programy rewitalizacyjne, rehabilitacyjne i inne, więc w efekcie ma tam być miło i przyjemnie. Coś mi się jednak wydaje, że zdania te słyszałem od osób, które Azorów nigdy nie widziały. Kiedyś tam pojadę.

Po prostu kiedyś było fatalnie, teraz jest tylko tak se o.

Autor:  igore [ 28 Paź 2019 21:57 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Centrum Krakowa, o którym piszesz to też jest umowna sprawa. Moja koleżanka, mieszkająca na Mikołajskiej, gdy mówię, że mieszkam w centrum (15 minut pieszo do Rynku), puka się w czoło.

Wysłane z mojego Mi MIX 2 przy użyciu Tapatalka

Autor:  pabien [ 28 Paź 2019 23:20 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Zgadzam się, że umowna, ale mówimy w skrócie o odległości od rynku i zarazem starego miasta. W Warszawie jest to bardziej skomplikowane.

W sumie Kopiec Kościuszki wydał się z perspektywy niektórych miejscem bardzo odległym od centrum, więc może jednak tylko zdaje ci się, że mieszkasz w centrum.

Może za Mickiewicza to już nie centrum? Zresztą na mapie to trochę tak wygląda jak granica: Wisła i Al. Mickiewicza.

Wysłane z mojego Mi A3 przy użyciu Tapatalka

Załączniki:
PicsArt_10-28-10.16.04.png
PicsArt_10-28-10.16.04.png [ 299.7 KiB | Obejrzany 6185 razy ]

Autor:  Kravkrk [ 30 Paź 2019 08:42 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Dla mnie jako krakusa centrum to zawsze był tak zwany "obręb drugiej obwodnicy" (przechodzący m.in. Alejami 3 wieszczów, Wita Stwosza, Rondo Mogilski, Grzegórzeckie). Jak za młodu każdy ze znajomych mieszkał na Krzywej, Warszawskiej, Bogusławskiego itd. to było można mówić, że mieszka w centrum.
Ale że Kraków się przez te kilkanaście lat trochę rozrósł to i pojęcie centrum też się rozszerzyło. Teraz jak ktoś mi powie że mieszka na Cystersów, Mogilskiej, na Grzegórzkach czy np. Szwedzkiej to mogę uznać że mieszka "w miarę w centrum" . :D

Cytuj:
A przy okazji mam pytanie do Krakowian o bilet weekendowy rodzinny. Czy można z niego korzystać jeżdżąc bez dziecka?
- formalnie oczywiście nie, bardzo prawdopodobne że kanary się przyczepią.

A co do Krowodrzy czy Krowodrzy Górki to jedna rzecz się nie zmienia - raz na czas ktoś (przeważnie przyjezdny student) używa określenia krowodrza górka jako przymiotnika co niezmiennie wprawia mnie w rozbawienie :D :P

Autor:  eskie [ 30 Paź 2019 09:48 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Kravkrk napisał(a):
raz na czas ktoś (przeważnie przyjezdny student) używa określenia krowodrza górka jako przymiotnika co niezmiennie wprawia mnie w rozbawienie :D :P

Oto, proszę Państwa, kwintesencja krakusowatości.
Wymyśli se taki jeden buc z drugą lampucerą jakieś określenie od czapy i potem mają ubaw z przyjezdnych.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Autor:  pabien [ 30 Paź 2019 10:17 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

A ja to akurat cenię. Co prawda nigdy tam nie dotarli, ale za to wiedzą jak się odmienia.

Wysłane z mojego Mi A3 przy użyciu Tapatalka

Autor:  wtak [ 30 Paź 2019 10:29 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

pabien napisał(a):
... Może za Mickiewicza to już nie centrum? Zresztą na mapie to trochę tak wygląda jak granica: Wisła i Al. Mickiewicza.

Taka na marginesie ciekawostka. Dzisiejszy przebieg alei Trzech Wieszczów to dawny pierwszy pierścień Twierdzy Kraków (ok. 100 lat temu nazad jeździła tu nawet kolejka wąskotorowa). A uścisk twierdzy, powodował, iż miasto nie rozrastało się

Autor:  pabien [ 30 Paź 2019 10:32 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Z Waszych informacji jasno wynika, że @Igore tylko wydaje się, że mieszka w centrum.

Wysłane z mojego Mi A3 przy użyciu Tapatalka

Autor:  wtak [ 30 Paź 2019 10:34 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

To jeszcze krakowskie małe smaczki. Chodzi się (jeździ) do miasta (mając na myśli rynek i okolice), a nie do centrum.
I jak ktoś mówi "krakowska starówka", to wiadomo, że przyjezdny :)

Autor:  igore [ 30 Paź 2019 10:37 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

pabien napisał(a):
Z Waszych informacji jasno wynika, że @Igore tylko wydaje się, że mieszka w centrum.

Wysłane z mojego Mi A3 przy użyciu Tapatalka


Zgadza się ale dobrze mi tutaj. :)

Autor:  eskie [ 30 Paź 2019 10:51 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Najbardziej lubiłem ulicę Kopernika
https://www.google.com/maps/place/Miko% ... 19.9511047
Była to dobra droga powrotna z knajpy w Rynku do akademika.
Ale np w październiku, nad ranem, spacer wśród zasnutych mgłą szpitali bywał niesamowity. Zwykły wrzask wrony urastał do rangi agonalnego krzyku umierającego. Dziewczę wtedy się wtulało w silne męskie ramie i sztuka polegała na tym, aby dziewczęcia już z tych ramion nie wypuścić.

Autor:  correos [ 30 Paź 2019 10:58 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Lata wstecz....
Co do zdefiniowania centrum, jezeli stojac pod pomnikiem Adasia mowilismy, ze idziemy do kogos z buta i nie bylo protestow, ze daleko tzn ze mieszkał w centrum
My mielismy podczas studiów stancje na Miodowej ;) ..... troche daleko ale mozemy isc :D

Strona 3 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/