Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton
relacja-dla-dyscypliny-czyli-krakowski-beton,221,145926
Strona 2 z 3

Autor:  Tomo14 [ 25 Paź 2019 19:45 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

A jak wygląda obecnie Szkieletor ?

Autor:  pabien [ 25 Paź 2019 19:59 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Nie zdziwisz się pewnie jeśli napiszę, że szmatą na nim wisi?

Edit: oszukałem to już nie Szkieletor tylko Unity Tower

Autor:  pabien [ 25 Paź 2019 21:32 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Tak jak w Berlinie kupienie kultowego kebsa wymaga odstania swojego, tak w Krakowie w takiej samej sytuacji znajdują się amatorzy kiełbasek z Nyski pod Halą Targową. Swoją drogą to całkiem fajny budynek.

Bez kolejki to tylko w deszczu lub na mrozie.Image

el sueño de la razon produce monstruos

Autor:  Tomo14 [ 25 Paź 2019 22:10 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Tyle razy byłem w Krakowie a tego specjału jeszcze nie jadłem choć o nim wiedziałem.
Za to uwielbiam lody ze Starowiślnej - też kultowe.

Autor:  pabien [ 26 Paź 2019 09:41 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Dziś zdjęcia mogą być gorsze niż zwykle ponieważ popsułem telefon i niewiele widzę z tego co fotografuję. Dlatego zamiast zdjęć będzie trochę muzyki.

Ku mojemu zdumieniu dzień zaczął się chwilę po siódmej. Pozwoliło mi to sfotografować Błonia we mgle z hotelem Cracovia w tle.

Image

Spod hotelu odjeżdżał mój autobus kończący bieg w ogrodzie zoologicznym.

Image

Ze względu na trasę najlepszą muzyką na drogę była legenda legenda ruskiego rocka czyli Zoopark



Do zoo nie dojechałem, mój cel znajdował się w pobliżu przystanku Baba Jaga (na żądanie)

Image

A celem był dom niezwykły. Zbudowana w latach 60-tych willa inżynieria z Nowej Huty.

Image

Image

Nie znam piosenek o inżynierach z Nowej Huty więc w zastępstwie niech będzie to:



Następny etap wycieczki dawne osiedle XXX lecia PRL



el sueño de la razon produce monstruos

Autor:  pabien [ 26 Paź 2019 10:03 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Przed podróżą do bloków zrobiłem sobie przystanek przy Błoniach. Dla kilku fotek rozmaitych: dziwny dom, stadion Cracovii (bo kolega projektował), przyzwoity modernizm, a także kolejny budynek o znaczeniu sentymentalnym - PTSM miejsce moich pierwszych samodzielnych pobytów w Krakowie.ImageImageImageImage

el sueño de la razon produce monstruos

Autor:  pabien [ 26 Paź 2019 10:35 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Wycieczka na osiedle Krowodrza Górka (d. XXX lecia) okazała się porażką jeśli chodzi o architekturę.
Znalazłem natomiast motywy patriotyczne i przejaw antagonizmu krakowsko - Warszawskiego w mocno zaskakującej treści (bo chyba nie jest to zachęcanie do nekrofilii):
Image

Image

Myślę, że na tym zakończę relację. Być może później dotrę do Crikoteki i Mocaka, ale lekko wątpię, aby mi się to udało.

Image

Autor:  tom971 [ 26 Paź 2019 11:42 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Grejt sakses!
Dostałem się incognito do relacji.

A ten dom inżyniera wcześniej nie znałem. Dziękuję!
Kontynuuj / oceniaj / komentuj!

Autor:  Stasiek_T [ 26 Paź 2019 12:15 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Przy okazji tej krakowskiej relacji przypomniał mi się jeden przejaw nowoczesnej, a ginącej już niestety ;) architektury.
W tym budynku należącym do AGH uczęszczałem na jakieś zajęcia w drugiej połowie zeszłego stulecia.
https://goo.gl/maps/1x1seVAm2T757tXr8
Dom turysty:
https://goo.gl/maps/T23wo7ubrKji9LkP7
Zupełnie bezinteresownie podsunę zatem pomysł na kolejną relację i chwytliwy tytuł: :)

Szlakiem obiektów typu Lipsk

Autor:  marcin.krakow [ 26 Paź 2019 17:31 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Antagonizm krakowsko-warszawski odnajdziesz w toalecie w Kompanii Kuflowej pod Wawelem
A to wyzej to antagonizmy kibicowskie ;)

Autor:  pabien [ 27 Paź 2019 14:51 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Relacja będzie jednak miała dalszy ciąg. Nie od razu jednak i chyba bez zdjęć. Będzie o Krakowiakach i ich zwyczajach.

Jednak na początek to


Autor:  igore [ 27 Paź 2019 17:08 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Byłeś przy Błoniach i nie zrobiłeś zdjecia Miastoprojektu?Rzut beretem masz też Hotel Niebieski, finalistę Makabryly 2009.Ciekawe jest widzieć relację z miejsca obok którego chodzi się po bułki.

Wysłane z mojego Mi MIX 2 przy użyciu Tapatalka

Autor:  pabien [ 27 Paź 2019 17:27 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Przy Błoniach byłem po drodze. Ten wyjazd nie był zwiedzaniowy. Zresztą Kraków trzeba racjonować. W końcu bywam tu kilka razy w roku (z wyjątkiem zeszłego).

el sueño de la razon produce monstruos

Autor:  Falka?! [ 27 Paź 2019 17:43 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

pabien napisał(a):
Z przodu jest ono niemiłosiernie oblepione szmatami, więc zdjęć nie będzie.

pabien napisał(a):
Za czasów Lecha był on zasłonięty szmatą jedynie od strony Wisły. W styczniu zresztą też. Teraz już niestety postanowiono go ubrać z każdej strony. Cóż za pruderia (to taki eufemizm dla barbarzyństwa.

@pabien, toż to najdroższe powierzchnie reklamowe w Polsce!!!^^ Zero szacunku do piniądza na media :DDD

Autor:  eskie [ 27 Paź 2019 18:52 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Nie wiem, czy powinienem o tym pisać, jako ojciec dziecku, ale co mi tam.
Studiowałem na AE w KRK a mieszkałem w Ustroniu tuż obok Szkieletowa.
Wyzwaniem było wysikać się ze szczytu, ale na tyle długo, ażeby siuśki dotarły do ziemi, zanim się zakończy.
Najpiękniej było o zachodzie Słońca miało się wrażenie, że się leje płynnym złotem.
No i, jakby to ująć, nie było w tych zawodach dyskryminacji ze względu na płeć.

Autor:  wtak [ 27 Paź 2019 23:11 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Z tego co wiem, to dom przy ul. Leśnej był nie tyle inżyniera, co dyrektora huty Lenina.
Tam był (jest?) nawet niewielki, kryty basen. Taki to proletariat .

Autor:  pabien [ 28 Paź 2019 01:09 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

@wtak Ty masz racje, ja mam rację

Długoletni dyrektor inwestycji kombinatu HiL (od 1952 r.). Następnie w latach 1967-1975 dyrektor naczelny Biura Studiów i Projektów Hutnictwa Biprostal.

Dom zbudował przed 1967.

el sueño de la razon produce monstruos

Autor:  pabien [ 28 Paź 2019 01:11 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Falka?! napisał(a):
pabien napisał(a):
Z przodu jest ono niemiłosiernie oblepione szmatami, więc zdjęć nie będzie.

[quote="pabien" Zero szacunku do piniądza na media :DDD




Nawet minus 1. Kraków jest zresztą dotknięty szmatozą bardziej niż Wawa.


el sueño de la razon produce monstruos

Autor:  pabien [ 28 Paź 2019 11:20 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

Miałem jakieś podsumowanie napisać.

To zacznijmy od kosztów: Na Ubery, które do mnie nie przyjechały i którymi nie pojechałem wydałem 47 zł.

A, nie przepraszam to nie miało być takie podsumowanie. To jeszcze raz:

Zawsze ludzie w Krakowie chodzili tak 3 razy wolniej ode mnie. Tym razem było podobnie. Coś się jednak zmieniło. Ci sami ludzie, kiedy przesiądą się na dowolny pojazd przestają się poruszać powoli i odnoszę wrażenie, że jeżdżą ze 3 razy za szybko tym razem. Dotyczy to rowerów, samochodów, ale przede wszystkim hulajnóg elektrycznych.

Przy tym wszystkim zadziwiająca jest niechęć do przemieszczania się poza obręb powiedzy zabudowy XIX wiecznego miasta. Tak historia z Lwowianami, z ktgórych żaden nie dotarł do Wysokiego Zamku bo za daleko to nic w porównaniu z Krakowianami. Ich nawet nie da się namówić na pojechanie Uberem pod Kopiec Kościuszki. Zamiast tego wybiorą KoKo (też ma 2 K, a jeszcze można piwo wypić).

W ramach wycieczki chciałem jeszcze odwiedzić Azory, które wydawały mi się takim gorszym Krowodrzem taka gorszą Krowodrzą. Po wieczornych rozmowach jestem jednak lekko zagubiony. Z perspektywy mieszkańców centrum Krowodrza to zło - zresztą kiedy pokazywałem zdjęcie z UW, wszyscy mówili, że na pewno na Krowodrzach to znalazłem (i jednocześnie jednoznacznie uznawali, że to nie jest Unia Wolności).

A Azory znane są (w centrum Krakowa) z tego, że przeszły programy rewitalizacyjne, rehabilitacyjne i inne, więc w efekcie ma tam być miło i przyjemnie. Coś mi się jednak wydaje, że zdania te słyszałem od osób, które Azorów nigdy nie widziały. Kiedyś tam pojadę.

A przy okazji mam pytanie do Krakowian o bilet weekendowy rodzinny. Czy można z niego korzystać jeżdżąc bez dziecka?

Autor:  firley7 [ 28 Paź 2019 20:59 ]
Temat postu:  Re: Relacja dla dyscypliny czyli krakowski beton

[quote="pabien"]
A celem był dom niezwykły. Zbudowana w latach 60-tych willa inżynieria z Nowej Huty.

Faktycznie, niezwykły dom.
Podczas pobytu w Krakowie zamierzam go zobaczyć na żywo.

Więcej o willi tu:
http://szlakmodernizmu.pl/szlak/baza-ob ... -ul-lesnej

Fajna, inspirująca relacja :)

Strona 2 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/