| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. maroko-a-realne-zagrozenie-rewolucja,625,2020 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | Marigold_ [ 22 Lut 2011 23:04 ] |
| Temat postu: | Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Cześć, czy ktoś z was w najbliższym czasie wybiera się do Maroko? Czy myślicie, że antyrządowe protesty przekształcą się w ostrą jatkę jak w Egipcie czy Tunezji? Od kilku dni z nieukrywanym przerażeniem śledzę prasówkę. Na razie nie wygląda to aż tak tragicznie, przynajmniej nie w czołówkach prasy i telewizji, gdzie główna uwaga zwrócona jest w stronę Libii, ale jak będzie wyglądało realne zagrożenie dla turysty?;]. Lecę 15 marca, wracam 24 i średnio mam ochotę na mniejszy bądź większy dżihad | |
| Autor: | osiek [ 22 Lut 2011 23:39 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Ostra jatka w Tunezji, Egipcie? Ostrą jatkę to masz w tej chwili w Libii gdzie praktycznie jest wojna domowa. W obu tych krajach były zamieszki ale do jatek to brakowało. Maroko jest bardziej demokratyczne niż Egipt, Tunezja nie wspominając już o Libii. Demonstracje tam są niemalże na takim samym porządku dziennym jak w Polsce i odbywają się co ważne legalnie. Król ma swoje za uszami, ale jak na razie nie słychać o pomysłach wywrotowych. Nikt nie da Ci gwarancji że nie będzie demonstracji protestów ale nawet jeśli będą to, wg mnie, Maroko pójdzie "ścieżką" jordańską. Zachowując zdrowy rozsądek nic CI nie grozi, co nie oznacza że jak będziesz miał pecha, to nie będziesz miał niedogodności np w transporcie. żeby nie było wątpliwości.. protesty i manifestacje jak na razie które były w Maroku miały charakter co najwyżej protestów górników na Wiejskiej PS nie wiem co chciałeś powiedzieć przez Dżihad. Bo ani to utrwalanie Islamu nie jest ani święta wojna ze światem chrześcijańskim. | |
| Autor: | shagrat [ 23 Lut 2011 00:32 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Polecam przeczytać http://naszemaroko.blogspot.com/2011/02 ... czyli.html A swoją drogą kilkusetletni ród królewski to nie to samo co paru samozwańczych dyktatorów... | |
| Autor: | m4g1k [ 23 Lut 2011 00:33 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Ja jadę 8 marca na tydzień czasu i sledze na bieżąco komunikaty MSZ o sytuacji w Maroko i jak na razie nie ma żadnych niepokojących informacji więc myślę że nie powinno być większych problemów... | |
| Autor: | Marigold_ [ 23 Lut 2011 09:04 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
osiek napisał(a): Ostra jatka w Tunezji, Egipcie? Ostrą jatkę to masz w tej chwili w Libii gdzie praktycznie jest wojna domowa. Wiesz odnosiłam się do sytuacji w Egipcie i Tunezji, bo dla mnie Libia to w tym momencie trochę poważniejszy problem i w żaden sposób nie przypomina problemów marokańskich. o znaczenie słowa "jatka" nie będę się sprzeczała. A co do dżihadu to raczej użyłam słowa z przekąsem. Mam nadzieję, że nie zawsze się tak emocjonujesz... shagrat: dzięki za bloga. | |
| Autor: | osiek [ 23 Lut 2011 09:49 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Marigold tu nie chodzi o emocjonowanie. Jedziesz do arabskiego kraju i używasz terminu Dżihad kompletnie od czapki. Warto czasem znać znaczenie słów zanim się pojedzie do kraju gdzie znaczy to co innego. Może wiesz co znaczy ale z Twojego postu bądź co bądź poważnego, nie wynikało to wcale. I nie mówię tego złośliwie. Sytuację w Maroku można uznać za bezpieczną, co nie znaczy że nie trafisz na swojej drodze różnego elementu. A wtedy warto wiedzieć o czym się mówi, żeby nie narobić sobie kłopotów. | |
| Autor: | maci3q [ 24 Lut 2011 19:50 ] |
| Temat postu: | zamieszki w Maroku |
Dotarłem do czegoś takiego: http://www.tur-info.pl/p/ak_id,2888,,ma ... owe,w.html Był tam może ktoś niedawno, a najlepiej wrócił dzisiaj ? Jak wygląda sytuacja ? Ja mam bilety na 29.03, ale na wojne pchał się nie będe. | |
| Autor: | michalkm [ 02 Mar 2011 12:12 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Wróciłem z Marakeszu parę dni temu i co nieco mogę powiedzieć. Dobrze to nie wygląda i wydaje mi się, że byłem tam naprawdę w ostatniej chwili. 20 lutego miały być pokojowe manifestacje w Rabacie i Fezie, a ruszyło się całe Maroko, i to głównie w tych turystycznych, berberyjskich rejonach, nawet w Agadirze. W Marakeszu pokojowo raczej nie było, ludzie (miejscowi) bali się wychodzić, sklepiki pozamykane, od wrzasków tłumu na Av. M6 trzęsły się mury jeszcze po drugiej stronie medyny. Zdaje się, że tak będzie co weekend, przy czym policja ostatnia próbę spacyfikowała siłą. Słyszałem, że w dniu demonstracji nie kursowały pociągi między Casa a Fezem i część stron była poblokowana, więc tak jakby wszystko idzie znanym torem. Jak się sytuacja rozwinie, nie wiadomo, ale ryzyko jest poważne i ja bym jechał albo natychmiast i to tak, żeby wrócić przed weekendem, albo dopiero za jakieś pół roku, jak się ustabilizuje, bo tak, to człowiek nie zna dnia ani godziny kiedy się popi....y. Pozdrawiam, - Michał - | |
| Autor: | michalkm [ 02 Mar 2011 12:31 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Jeszcze tak konkretniej o zagrożeniu: wersja libijska jest raczej nieprawdopodobna, natomiast egipska czy tunezyjska już bardziej. Raczej nie będą strzelać na ulicach, ale jak przez miasto idzie parę tysięcy wkurzonych ludzi z kamieniami i batami, to nie pozwiedzasz. Do obcokrajowców mają stosunek neutralny (tzn. lubią tak jak się lubi chodzące bankomaty), do Polaków z racji historii przychylny, kwestie różnic religijnych w Maroko nie są specjalnie istotne, więc fizycznej napaści póki co nie ma się co obawiać. Za to zupełnie wyraźne jest ryzyko logistyczne, np. że nie da się dostać na lotnisko, bo po drodze jest tłum, albo że jakiś pociąg czy autobus zostanie wstrzymany na czas nieokreślony, albo że policja zgarnie za robienie zdjęć w pechowym miejscu. Tu mniej więcej jest zarysowana bieżąca sytuacja: http://www.afrol.com/articles/37461 | |
| Autor: | Baltazar [ 02 Mar 2011 13:35 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Byłem w Maroko w okresie 17 - 24 luty, nawet przechodziłem obok demonstracji 20 lutego w Rabacie. Nie było palenia opon, rzucania kamieniami, starć z policja i wojskiem ... Gorzej jest jak górnicy lub pielęgniarki pojadą do Warszawy. 2 dni poźniej byłem w Tangierze gdzie były już ślady po demonstracji tj. powybijane witryny sklepowe, zniszczone bankomaty, potłuczone szyby w kawiarenkach. | |
| Autor: | dukeofnottingham [ 02 Mar 2011 14:13 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
W czasie mojego pobytu tj. 15-23 nie zaobserwowałem niczego poważniejszego. Podczas Dnia Gniewu 20.02 byłem w Meknesie i w zasadzie uczestniczyłem w manifestacji. Polegała ona jedynie na tym, że grupa ok 200 osób chodziła przez 3h wokół medyny krzycząc demokracja i coś tam jeszcze po arabsku. Pokazałem im solidarnościowe 'V' i zrobiłem im fotę. Byli pokojowo nastawieni. | |
| Autor: | JACARAIPE [ 02 Mar 2011 18:11 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
| Autor: | michalkm [ 02 Mar 2011 21:35 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
No tak, bo one się odbywają w niedziele | |
| Autor: | Marigold_ [ 04 Mar 2011 11:12 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
dzięki bardzo za wiadomości | |
| Autor: | ishbel [ 09 Mar 2011 18:48 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Yaris! Skąd lecisz? Ja też wylatuję 23ciego i ląduję w Marrakeszu. Wracam z Fezu i trochę się boję, że możemy się nie dostać. Nas jest piątka. Ale w kupie raźniej. Nie mówię, że musimy spać w jednym hostelu czy coś, w końcu się nie znamy. Ale wiesz... jakby coś się działo, to w kupie raźniej i bezpieczniej... daj znać! | |
| Autor: | maci3q [ 18 Mar 2011 22:07 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Hej, mam podobny plan 29.03 - Lądowanie w Tangierze, przejazd do Marakeszu 30.03 - przejazd do Essauiry 31.03 - pobyt w Essauirze 1.04 - Przejazd do Marakeszu - wypad do wpodospadów Uzud (o ile uda się znaleźć jakąś sensowna wypożyczalnię samochodów lub grand taxi... na 10 os) 2.04 - pobyt w Marakeszu 3.04 - przejazd do Fezu jak najwcześniej (może nawet jakoś wieczorem dzień wcześniej) 4.04 - lot Fez - Bolonia 5.04 - lot Bolonia - Kraków Jedyne co ew. jest do wykluczenia to te wodospady, strasznie mnie tam ciągnie, ale może spodoba się nam w Essauirze ? | |
| Autor: | osiek [ 18 Mar 2011 22:49 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Może zamiast robić Marakesz >Ouzud>Marrakesz>Fez zrób Marrakesz>Ozuzud>Fez. Wg mnie bezsensem jest wracać do Marakeszu 200km i potem jeszcze raz jechac te 200km jadąc do Fezu. Ja zrobiłem tak że z Essauiry porannym CTM/Supratoruem (koło 9) do Marrakeszu zaraz potem (30min na przesiadkę) Autobus do Beni Melal. Tam nocleg i z rana do Ouzud by ichniejsze MPK i grand taxi powrót do Beni Mellal i nocnym autobusem koło 3:00 do Fezu gdzie jesteś koło 10 rano. Zamiast do Beni Mellal możesz spróbować jechać np do Azilal, ale nie wiem jak tam z dojazdem autobusów. Zyskasz na dobrą sprawę jeden dzień. | |
| Autor: | rexxx [ 28 Kwi 2011 20:02 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Cholera http://www.tvn24.pl/12691,1701155,0,1,w ... omosc.html Zastanawiam sie w tej chwili czy bać sie tam jechac. Pobyt mam zaplanowany na 16-21 maja. | |
| Autor: | Abcn [ 28 Kwi 2011 20:13 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Cytuj: Zastanawiam sie w tej chwili czy bać sie tam jechac. Jest to twoja decyzja oczywiście. Strach jest naturalny i zrozumiały, zginęło 15 osób. zauważ jednak że piszesz rexxx napisał(a): Nie dzieje się to codziennie , przynajmniej dotychczas. Masz więcej niż 2 tygodnie na ocenienie rozwoju sytuacji, Gdyby wykluczać każde miejsce gdzie był zamach, to gdzie możnaby pojechać ? ani do Stanów, ani W.Brytanii , ani do Rosji, ani do Hiszpanii ... itd ... | |
| Autor: | rexxx [ 28 Kwi 2011 20:22 ] |
| Temat postu: | Re: Maroko, a realne zagrożenie rewolucją. |
Tak ale zastanawiam sie jaki to ma związek z niedawnymi protestami i czy nie jest to początek wojny podjazdowej. Cholera no!! Dziękuje w sumie stwórcy, że mnie tam nie było. | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |