| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| LIVE - kraje nadmorskie (KRK - TRF - RIX - TLL - VNO - KRK) live-kraje-nadmorskie-krk-trf-rix-tll-vno-krk,1512,81957 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | seba [ 22 Paź 2015 17:28 ] |
| Temat postu: | LIVE - kraje nadmorskie (KRK - TRF - RIX - TLL - VNO - KRK) |
Wstęp Początkowo miałem napisać relację po powrocie, jednak 3 godziny oczekiwania na lot w Torp robi swoje i po chwili wzbudziło to we mnie poczucie winy że zmarnuję czas. Patrzę jest darmowe wifi, zdjęcia się ładują, zatem zaczynamy moją pierwszą relację live. Zacznijmy od początku. Już w zeszłym roku planowałem podobne „kółko“, wszystko było złożone, ale niestety nie udało się go zrealizować. Pech. Nie dałem za wygraną i gdy tylko nadażyła się okazja kupna biletu TRF – RIX, wziąłem bez wahania. Mamy już początek, czas kleić resztę. Wiedząc że Simpleexpress ma określoną pulę biletów na daty „pół roku do przodu“ wyczekiwałem promocji. Bach stało się i udało się złożyć przejazdy RIX – TLL – VNO po 12zł za odcinek. Coś zaczęło kiełkować. Trochę cieprliwości i wskoczyła promocja na GDN – TRP, a następnie brakujące odcinki drogą lądową (kombinacja PB). Całość wyglądała na zamkniętą, ale podróż KRK – GDN była mi nie po nosie. Trochę kombinowania, wyczekiwania i udało się zabookować KRK – WAW – GDN, naszym rodzimym przewoźnikiem. Brawo Ja. Ostateczny plan trasy wygląda tak: ![]() Dzień 21.10.2015 Nerwowy początek dnia w pracy, znajomi ostrzegają, że są korki na drodze na Balice. Nie wygląda to dobrze, ale nie mam wyboru, na pociąg nie zdążę, może przyjedzie 292 przed 17. (W pogotowiu mam PB o 17.30, który jest w gdańsku o 3.30. Lot do Torp nie przepadnie). Wyczekuję niebieskiej krakowskiej karocy 292. Podjeżdza o czasie, jedziemy co sił. Tuż przed lotniskiem gigantyczny korek. Mam 50 min do wylotu. Kierowca wspomina, że korek jest na 20 min i jak komuś się spieszy to otworzy drzwi. Lepiej być nie mogło, wybiegam co sił, pędzę na terminal. Szybka odprawa na ostatnią chwilę i jestem przy 14 gate. Zaczyna się boarding Embraera 195. Zasiadam przy oknie (19A) i mogę w końcu odetchnąć. W tym samym czasie zgaduję się z MiłoszemP, że jest właśnie na lotnisku w WAW i czeka na mnie w business lounge. Może ten narwany dzień nie skończy się tak źle? Boarding kończy się o czasie, startujemy. 40 minut lotu, szybki bieg do saloniku, mamy 15 minut (Milosz wraca do KRK) i pijemy szampana. Ja zostaje w saloniku i wyczekuję lotu o 22.45 do GDN. Sprawne pakowanie do Bombardiera i kolejne 45 minut w powietrzu na miejscu przy korytarzu. Lądujemy bez przeszkód o 23.45. Następny mój lot to 6.15 do TRP. Co robić? W hali przylotów jest mnóstwo ludzi, udaje się znaleźć dogodne miejsce do wygodnego przezimowania. Do 3 pracuję przy komputerze, więc nie jest tak źle. Szybka godzinna drzemka, security i jestem na pokładzie prawie pustego A320. Z lotniska kursuje bezpłatny autobus do dworca kolejowego w TORP, gdzie łapię pociąg do Sandefjord. Przejazd trwa 5 min, dosłownie 5 minut. Niestety pogoda to jakiś dramat, okrutna mgła, mżawka, wiatr. Idę na bardzo szybkie kółko po wiosce, cykam kilka zdjęć. ![]() ![]() ![]() Naglę widzę McDonalda, gdzie jak wszyscy wiemy jest bezpłatne WiFi. Loguję się i sprawdzam pogodę (polecam stronę yr.no, dzięki @ane.wald). Jest 9.15 rano, a wypogodzić się ma koło 11.30. Nie wszystko stracone. Dwie godziny do przeżycia, trzeba jakoś to ogarnąć. Wracam na stację gdzie jest poczekalnia i spędzam tam czas poznając kilku ludzi. Wybija 11.30, magia. Pogoda zmienia się o 180 stopni i wracamy do gry. Idę inną trasą, bardziej zagłębiająć się w zakamarki. To miasto jest malutkie, ale naprawdę urocze, a wszystko jest obok siebie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Typowa norweska wioska, która została już przywitana przez jesień. ![]() Można wskoczyć na małe wzgórze i spojrzeć na całą zatokę. ![]() Patrzę na zegarek, jest 15, co robić, wracać na lotnisko i kisić się do 19.45? Nie ma sensu, ale przypominam sobie, że było kilku śmiałków, którzy szli spacerem z Sandefjord do stacji kolejowej w TORP. Sprawdzam mapę, pokazuje ok 50/60 minut. Dam radę, pogoda dopisuje, szkoda marnować czas. W drogę. Muszę przyznać że miejscami jest dość wąsko, ale całość nie jest taka straszna jak może się wydawać. W pierwszej części mamy szerokie chodniki, więc jest ok. Oczywiście całość ma sens jak mamy maksymalnie mały lekki plecak. ![]() ![]() ![]() Ok 16.30 docieram na lotnisko (z pomocą autobusu z dworca) i czekam na wylot do RIX. Powoli padam z sił, ale o 23.30 powinienem już spać w centrum Rygi. | |
| Autor: | seba [ 24 Paź 2015 07:37 ] |
| Temat postu: | Re: LIVE - kraje nadmorskie (KRK - TRF - RIX - TLL - VNO - K |
Parkują landrynę i bez opóźnień lądujemy o 22.30 w samej Rydze. Lotnisko nie jest bardzo oddalone od centrum, więc łapię autobus 22, aby dojechać do ostatniej stacji. Stamtąd idę do oddalonego ok 15 minut (Central Hostel). Hostel całkiem czysty, w dormie jest 6 osób, koleś z UK, z którym zamieniam kilka słów. On wychodzi, a ja zasypiam jak kamień. Po 9 godzinach snów, wstaję jak nowo narodzony. Idę na śniadanie gdzie poznaję Johnego z Londynu i Petera z Hamburga. Zawsze to lepiej z kimś pogadać, niż siedzieć samemu w kącie. Co ciekawe obaj byli niedawno w Krakowie i opowiadają mi jak są zafascynowani tym miastem oraz okolicami (Wieliczka, Auschwitz itd). Dopijamy herbatę i każdu udaję się w swoją stronę. Zwiedzanie zaczynam od Akademi Nauk, coś na kształt naszego pałacu kultury i nauki, ale mniejsze (ha!). ![]() Następnie idę w kierunku targu, gdzie jest wszystko. Mnóstwo straganów, jak kiedyś na krakowiskiej tandecie. Kto był to wie o czym mówię. Dominująmi straganami są te z zimowymi butami. Tak czarnymi kozaczkami. Tuż obok mamy kilka hangarów, które zostały przerobione na ... targowiska. Muszę przyznać spodziewałem się jakiegoś niechlujnego miejsca (jak rynek przed chwilą), a tam naprawdę wszystko ładne, poukładane, czyste i schludne. ![]() Wychodzę i obieram kierunek na zamek miejski. Idę nad samą rzeką. ![]() ![]() Ostry skręt w prawo w kierunku parku, gdzie po drobnym kanale pływa mały stateczek. Całość w otoczce jesieni, sprawia że wszyscy dookoła przystają, robią zdjęcia, siadają na ławkach i po prostu zwalniają. Robię to samo. Nie da się inaczej, po prostu nie. ![]() Jem drugie śniadanie i zbieram się w kierunku placu Espandiale, ![]() gdzie znajduję się cerkiew prawosławna (Narodzin Chrystusa). ![]() Stamąd w kierunku starego miasta. ![]() Nagle następuje pierwsze załamanie pogody. Deszcz, mgła i silny wiatr, nie są dla mnie czymś strasznym (Tak pochodzę z nadmorza), ale chowam się w McDonaldzie. Jest wifi, sprawdzam jak będzie dalej z pogodą. Pół godziny czekania i nagle się wypogadza. Za makiem, skręcam w prawo w kierunku Bramy Szwedzkiej. ![]() Początkowo stare miasto wydaje się bardzo rozległe jednak w rzeczywistości, nie jest aż tak duże. Zwiedzam chyba każdą uliczkę, bo czasu do wyjazdu do Tallina jeszcze sporo. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Znów załamanie pogody, chowam się, aby zjeść słynne pierożki w Pielmieni XL. ![]() Są naprawdę smakowite i tanie (1e za 200g). Zwiedziłem wszystko co planowałem, ale idę nad rzekę, aby dojść do biblioteki narodowej. ![]() ![]() ![]() Teraz miasto jest już w pełni odwiedzone, czas na relaks. Znajduję pub fox, gdzie trafiam na zabawną grupkę 15 chłopaków którzy widać godnie zaczynali wieczór. W miedzyczasie ogladam mecz, ale chłopaki tak imprezują, że nie sposób się z nimi nie śmiać. Robię im kilka fot i niestety znikają. Ja zostaję i ogladam dalej mecz, bo jest godzina 22.30, a wyjazd o 2.35. ![]() Wybija 24, idę zrobić „nocną“ rundkę po mieście. Tutaj niestety bardzo duże rozczarowanie. Główne atrakcje (które odwiedziłem w dzień) nie są tak oświetlone jak w innych miastach. Trochę to dziwne i zaskakujące. Jednak miasto i tak pozytywnie zapadnie w mojej pamięci. ![]() ![]() ![]() ![]() Dzień się kończy, idę na dworzec a tam niemiła niespodzianka. Autobusu nie ma o 2.35, ale jest o 3.05. Dobrze że to tylko 30 min później, ale padam z sił. Pakuję się do SimpleExpress i zasypiam jak kamień. Mapki (w 2 cześciach, bo google nie pozwala wrzucać za dużo pinesek). ![]() | |
| Autor: | sranda [ 24 Paź 2015 08:09 ] |
| Temat postu: | Re: LIVE - kraje nadmorskie (KRK - TRF - RIX - TLL - VNO - K |
Dwa razy na zdjęciach prezentujesz Dom Czarnogłowych bez żadnego podpisu, a akurat warto byłoby o nim wspomnieć kilka słów, bo przecież dla Polaków ma dość spore znaczenie. W nim bowiem w 1921 r. podpisano z Rosją Bolszewicką tzw. Traktat Ryski, który regulował wschodnie granice Polski do 1939 r. i zajęcia wschodnich terenów Polski przez bolszewików. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |