| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch dlaczego-nie-warto-jechac-do-wloch,18,100573 | Strona 6 z 8 |
| Autor: | namteH [ 15 Wrz 2016 00:26 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
michcioj napisał(a): ...to inny temat gadamy o Wloszech Już chyba wszyscy sobie zdali sprawę, że ty to nie koniecznie... Ale kontynuuj! Może będzie to miało marne walory praktyczne ale humorystyczne to pierwsza klasa! | |
| Autor: | michcioj [ 15 Wrz 2016 00:28 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
namthe skup sie na temacie oraz daruj sobie trolowanie. kiedys jak dorosniesz to zrozumiesz ze nie kazdy musi patrzec na swiat tak jak ty | |
| Autor: | BrunoJ [ 15 Wrz 2016 00:41 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
We Włoszech espresso to po prostu 'caffe'. Domyślnie jest to espresso. Caffé solo tez funkcjonuje, z racji że jest również caffe doppio. Ale panuje minimalizm domyslny. Po co mówic caffe solo, skoro caffe wystarczy. A espresso z mlekiem (raczej z pianką) to macchiato, caffe macciato lub espresso macchiato. Z ostatnim trzeba uważać bo słysząć espresso nie słuchają dalej - jakbyś chciał z mlekiem to byś zamawiał przecież macchiato, a nie espresso A lody są po prostu fenomenalne, nakładane łopatkami a nie kulko-łyżkami, olbrzymie porcje a przede wszystkim super smaczne w niezliczonej ilości smaków, bardzo często robione lokalnie, a nie tak jak u nas grycan czy inna zielona budka. Od takich z okienka w lokalnym sklepikui, do takich miejsc: http://www.giolitti.it/photogallery-vicario/ | |
| Autor: | michcioj [ 15 Wrz 2016 00:45 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
oby bruno, kiedys przy okazji bardzo chetnie te lody sprobuje ba idac tym tematem kulinarnym chcialbym sprobowac czego takiego bardzo lokalnego. podobno, sa nielegalne tratorie dla miejscowych na poludniu, polega to na tym, ze ludzie gotuja i sprzedaje zarcie w swoich domach tj. wydzielonej czesci bez licencji, zarcie dosc tanie i bardzo dobre domowe -- 15 Wrz 2016 00:46 -- namteH napisał(a): michciojku, mam nadzieję, że nie dożyję momentu żeby patrzeć na świat twoimi oczami no comments. | |
| Autor: | BrunoJ [ 15 Wrz 2016 01:03 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
No to coś dla dla potomnych - przepis na makaron w sosie z kalmarów z twarogiem. 1. po tym jak rozgrzalismy już oliwe z kilkoma kawałkami rozduszonego czosnku (wyrzucić przed dodaniem kolejnym składników), wrzucamy oczyszczone i pokrojone w listki kalmary, a następnie dodajemy twarożek podobny do mascarpone (wcześniej rozmieszany i lekko ubity trzepaczką). Załącznik: Makaron_sos_octopus.jpg [ 226.73 KiB | Obejrzany 1850 razy ] To wszystko mieszamy grawitacyjnie - przez podrzucanie, żadnych widelców czy łyżek, uzyskując po chwili taki efekt Załącznik: Sos_wymieszany.jpg [ 224.69 KiB | Obejrzany 1850 razy ] W międzyczasie gotujemy wodę w garze do wrzenia, wrzucamy makaron (rodzaj odpowiednio dobrany) i po odpowiednim, dość precyzyjnie odmierzonym czasie wyjmujemy sitkiem, dokładając do sosu Załącznik: Makaron_do_sosu.jpg [ 185 KiB | Obejrzany 1850 razy ] Następnie ponownie wykonujemu operacje mieszania przez podrzucanie, biorąc pod uwagę że mamy sporo więcej na patelni i całość troche waży Załącznik: Makaron_mieszanie.jpg [ 217.54 KiB | Obejrzany 1850 razy ] Ostateczny product wygląda mniej więcej tak jak niżej, nie musi być dokładnie, ponieważ przed podaniem i tak będziemy jeszcze z raz czy dwa mieszać, bo sos spływa w dól. Załącznik: Makaron_wymieszany.jpg [ 225.84 KiB | Obejrzany 1850 razy ] Makaron w końcu ląduje na talerzu, jako dodatek do ryby ze skwarkami na smażonej marchewce, oraz rollo z nadzieniem krewetkowo-warzywnym, na pomidorach. Pozwolę sobie pominąc szczególy przygotowania tychże. Do tego oczywiście białe wytrawne. Załącznik: cale danie.jpg [ 247.51 KiB | Obejrzany 1850 razy ] Smacznego | |
| Autor: | NoolaN [ 15 Wrz 2016 07:56 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
@jacakatowice Zgadzam się z Tobą całkowicie, mi się Neapol subiektywnie nie podobał, bo lubię czystość, ale wiem, że inni mogą być nim zachwyceni. @dziabulek W takim razie modowie zrobili więcej bałaganu niż porządku. Miałem Cię za kolejną osobę z cyklu "nie byłem, ale się wypowiem", a okazuje się, że wypowiadałeś się w temacie. Życzę Ci, abyś zwiedził wszystkie bardziej dla Ciebie interesujące kraje, abyś w końcu mógł spróbować Japonii (z braku laku). Mam nadzieję, że miło Cię zaskoczy! P.S. Nie wiem czy jesteś kobietą czy mężczyzną, więc jeśli reprezentujesz płeć piękną, przepraszam, za formę męską. | |
| Autor: | cavani [ 15 Wrz 2016 08:13 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
BrunoJ napisał(a): To sfrajerzyłeś. Jak na osobę tak obeznaną i dobrze wyliczoną - jestem troche zaskoczony tym co piszesz. Kawałki na wynos sa dla turystów, zazwyczaj drogo, i na dodatek najcześciej nie są prosto z pieca. Pizze kupuje się w całości i zjada od razu gdy jeszcze skwierczy. Rzym - pizza 5-8EUR w zależności od rodzaju zasmażki. Praktycznie wszędzie, również kroków od Watykanu przy głównej ulicy. W sierpniu, czyli szczycie sezonu na wczasach w przyplażowej półturystycznej miejscowości na północy - 5-8 EUR (w zależności od dodatków) za 30cm, do wyboru rodzaj ciasta bez zmiany ceny (cienkie, grube, otrębowe, czarne niby z dodatkiem węgla). Kamienny piec, palone węglem. 2.7EUR za jeden kawałek z powyższej pizzy pociętej na 8. Ok, bywa drożej - 11EUR za pizze... Nutellową z M&M-sami. W tym samym miejscu piwo 2-3EUR w zależności od rodzaju Faktycznie zdzierstwo, chociaż chociaz w zasadzie typowy narzut restauracyjny. Ale w sklepiku w ciągu dnia można kupić takie samo za 0.9EUR (0.66l). Nawet to jest zdzierstwo, w dużym markecie w pobliskim dużym mieście można kupić za 0,7Eur. Wlaściciel sklepiku dorzuca swój narzut, za to turysta może przyjść prosto z plaży. Nawet w 4* hotelu w Rzymie płaciłem za piwo 3Eur. Co do Bergamo to nie wiem, nie byłem. Może tam jest jakoś drożej. Pewnie wychodzą z założenia że Ci co tam przylatują są dziani, bo oszczędzili na biletach. Warto chyba też zaznaczyć jedną rzecz - we Włoszech jest sporo innych, dużo lepszych niż pizza potraw, niekoniecznie droższych. Jeśli nie chcesz być turystą i wczuć sie w prawdziwe Włochy to może warto spróbować czegoś innego. Są też lody. A konkretniej LODY. Tylko dla samych lodów warto do Włoch pojechać. Ale bądźmy poważni i rozmawiajmy o cenach uśrednionych, a nie jakichś ekstremalnych i wyjątkowych. Ja nie pisałem, że na Costa Blanca czy Costa del Sol popijałem w wielu barach Amstela za 1 EUR, mimo że to nie były pojedyncze knajpy. A swoją drogą mógłbyś zdradzić co to za miejscowość we Włoszech, gdzie za piwo płaci się 2 EUR? I ten hotel 4* w Rzymie z piwem za 3 EUR. Naprawdę trudno w to uwierzyć, nigdy nie spotkałem się z takimi cenami w Italii. Chyba, że za jakieś birra piccola... | |
| Autor: | igore [ 15 Wrz 2016 08:38 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
BrunoJ napisał(a): We Włoszech espresso to po prostu 'caffe'. Domyślnie jest to espresso. Caffé solo tez funkcjonuje, z racji że jest również caffe doppio. Ale panuje minimalizm domyslny. Minimalizm domyślny nie działa w drugą stronę. Jeśli zamówimy latte - często dostaniemy wyłącznie mleko Włoska kuchnia jest niesamowita - prosta, smaczna i zróżnicowana. Ale nie będę więcej pisał, bo robię się głodny | |
| Autor: | BrunoJ [ 15 Wrz 2016 12:11 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
cavani napisał(a): BrunoJ napisał(a): Rzym - pizza 5-8EUR w zależności od rodzaju zasmażki. Praktycznie wszędzie, również kroków od Watykanu przy głównej ulicy. Ale bądźmy poważni i rozmawiajmy o cenach uśrednionych, a nie jakichś ekstremalnych i wyjątkowych. Ja nie pisałem, że na Costa Blanca czy Costa del Sol popijałem w wielu barach Amstela za 1 EUR, mimo że to nie były pojedyncze knajpy. A swoją drogą mógłbyś zdradzić co to za miejscowość we Włoszech, gdzie za piwo płaci się 2 EUR? I ten hotel 4* w Rzymie z piwem za 3 EUR. Naprawdę trudno w to uwierzyć, nigdy nie spotkałem się z takimi cenami w Italii. Chyba, że za jakieś birra piccola... Cena pizzy jak najbardziej uśrednione i niewyjątkowe, w normalnych miejscach 5-8eur, w jakichś bardziej wyuzdanych 7-10. Na kawałki nie jadam , bo nie lubie odgrzewanej, ale tam gdzie patrzyłem to było poniżej 3 Eur za sztukę. Nie, nie wyszukuje specjalnie miejsc, żeby było taniej. Jem gdzie mi wygodnie, a jedzenie wygląda dobrze. I jest więcej lokalnych niż turystów. I pierwszy rzut oka na cennik nie odstrasza, jakieś granice zdrowego rozsądku oczywiście są. Piwo za 3Eur w Novotelu, oczywiście że małe. Dalej uważam że jak na hotel to zupełnie po ludzku -3-4 EUR. 4EUR płaciłem niedawno w belgii w Ibisie. W okolicach Neapolu pizza 50x30 za 6Eur, a jakimś lokalnym barze, ale smakowo taka że szczęka opada. Jedna z najlepszych jakie jadłem w życiu (a jadłem niemało Ale przyznaje sie bez bicia że piłem szczochy (bez cydzysłowia, bo to piwo nie było) za 5EUR bodajże na Campi di Fiori. Jedzenie też cienkie, a pizza chyba ze 12 EUR kosztowała (nie jadłem). Ale pewnie w sąsiedniej uliczce dałoby się znaleść coś w zupełnie normalnej cenie. Albo lody na Piazza Navona za 13EUR (3 małe kulki, śmientana i to zalane mrozoną kawą). Ale to są miejsca dla przysłowiowych amerykanów, własnie extremalne i jeśli myślimy o tanim podróżowaniu to w takich miejscach się nie jada po prostu. Chyba że - jak to ktoś inny napisał chyba w tym drugim wydzielonym wątku - chce się poczuć klimat miejsca bez względu na cenę (albo jest tak cholernie gorąco że musisz zjeść lody bo inaczej padniesz). Ale już np lodziarnia do której linka podałem wyżej jest bardzo w centrum (i nie jest jedyna), a wielka kulka lodów ciągle kosztuje ok 1.5EUR, i 50 smaków do wyboru. Z tym Campi de Fiori było zresztą śmiesznie, bo okazało sie że obok na rogu jest fajny pub, serwujący różne piwa z Europy. Więc sie przesiedliśmy, grzecznie ale stanowczo tłumacząc panu w pierwszej restauracji, że piwo nie smakowało. Kelner z rozbrajającym uśmiechem stwierdził, że to dlatego sycylijskie W pubie też chyba 5EUR, albo coś podobnego, ale to ciągle bardzo turystyczne miejsce. A miejsc z takimi cenami jak pisałem jest dużo, trzeba troche wyjść poza centrum turystyczne, czasem wystarczy wyjść z głównego traktu z atrakcjami gdzieś w bok. Na północy wzdłuż wybrzeża w zasadzie dowolna wioska nie będąca lunaparkiem dla turystów. Nawet te w pierwszej linii morza, ale sporo fajnych knajpek jest gdy się wjedzie pare km głębiej do sąsiednich miejscowości nie leżących bezpośrednio przy morzu. Bardziej na południe a ciągle turystycznie i plażowo np Nettuno czy Sabaudia, czy inne miejsca pomiędzy Rzymem a Neapolem, tam już po mału więcej Włochów niż turystów, wiec może ogólnie ceny normalniejsze. Podsumowując (żeby w kółko nie pisać tego samego), da sie zjeść dobrze i w rozsądnych cenach. Drogo jest tylko w typowych turystycznych pułapkach, ale to chyba w każdym kraju, więc nie powinien to być argument w dyskusji. W miastach takich jak Rzym trzeba się naprawdę chcieć zjeść drogo, a już na pewno jeśli mówimy o pizzy i lodach, bo oczywiście jest cały sort droższego jedzenia, jak wszędzie | |
| Autor: | cavani [ 15 Wrz 2016 12:35 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
BrunoJ napisał(a): Piwo za 3Eur w Novotelu, oczywiście że małe. No więc właśnie- jest tak jak myślałem. Używanie do porównania ceny za małe piwo dla udowodnienia karkołomnej tezy jak to w Italii jest tanio jest chwytem poniżej pasa. No niepoważne wręcz. Co do pizzy- zgoda. Akurat we Włoszech wychodzi w miarę przyzwoicie, oczywiście jak na Italię, ale ile można pizzy w siebie ładować? Zresztą w Hiszpanii pizza to też jest najtańsze żarcie. Jak praktycznie wszędzie. Podawałem wcześniej uśrednione ceny Alicante i Rimini. Biorąc pod uwagę główne koszty turystyczne - Italia jest mniej więcej o 40-50% droższa od Hiszpanii. Sporo. | |
| Autor: | BrunoJ [ 15 Wrz 2016 12:43 ] |
| Temat postu: | Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
Miejsca typu Rimini mało mnie interesują pod katem zwiedzania Włoch. Porównaj ceny w Madrycie i Rzymie, w centrum i poza. 40%? Bardzo wątpię. Podałem wyżej - piwo w Ibisie w Belgii i nie w Brukseli kosztowało 4eur. Tez małe. W Warszawie w Nowotelu płaciłem chyba 12PLN za zwykłego żywca (małego). W Madrycie 3 eur płaciłem za piwko 0.2 (pomysł sam w sobie na takiego "shota" fajny). Piwa w knajpach wioskowych o których pisałem były 0.66. W centrum 0,4 lub 0,5. Myśle ze zaczynamy sie wgłębiać w niepotrzebne detale. | |
| Autor: | cavani [ 15 Wrz 2016 13:08 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
Mnie picie piwa po Novotelach również nie interesuje. Co najwyżej drink powitalny i idę w miasto. Porównywanie tam jakichkolwiek cen zupełnie mija się z celem. Różnice w największych miastach być może będą trochę mniejsze niż te 40-50%, ale ja porównuję kraje a nie stolice. | |
| Autor: | gosiagosia [ 15 Wrz 2016 13:19 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
Temat już jakiś czas jest absurdalny. Miłośnicy Włoch (zgodnie z tematem "dlaczego warto") używają różnych argumentów, żeby zachęcić do odwiedzenia kraju; sztuka, zabytki, pyszne jedzenie, piękne krajobrazy, zróżnicowanie atrakcji.... Adwersarze (dlaczego nie warto) podnoszą tylko jeden argument: drogo. A konkretniej: drożej niż w Hiszpanii i Grecji. Zastanawia, czy w związku z tym eliminują wszystkie inne kraje, w których jest drożej niż w Hiszpanii i Grecji. Bo w przeciwnym razie argument nie ma mocy. | |
| Autor: | grens [ 15 Wrz 2016 13:30 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
BrunoJ napisał(a): A lody są po prostu fenomenalne, nakładane łopatkami a nie kulko-łyżkami, olbrzymie porcje a przede wszystkim super smaczne w niezliczonej ilości smaków, bardzo często robione lokalnie, a nie tak jak u nas grycan czy inna zielona budka. No tak, pińcet lotów w podpisie to się własnego kraju nie zna. Akurat dzisiaj w TV pani socjolog dr Barbara Fedyszak-Radziejowska bardzo ciekawie mówiła o odzyskiwaniu przez Polaków poczucia własnej wartości i wyzbywania się kompleksów w stosunku do Europy Zachodniej, czego sobie i wam życzę. Zielona Budka to były Grycan | |
| Autor: | Japonka76 [ 15 Wrz 2016 13:33 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
Lubię Włochy. Byłam tam wiele razy i z pewnością wrócę jeszcze nie raz. Wole południe od północy. Przemysłowa północ Włoch jest droższa, ludzie są bardziej zamknięci, ale widok Alp zapiera dech. Południe jest bardziej otwarte, zdecydowanie tańsze. Rzym mnie nie zachwycił, za to Neapol zauroczył. Najbardziej jednak urzekła mnie Sycylia. Podobało mi się tam wszystko. Natomiast moje największe rozczarowanie to Wenecja. Miało być miasto piękna i miłości. A ja widziałam tylko tłumy, bród i smród, grzyb na ścianach i śmieci pływające w kanałach. | |
| Autor: | cavani [ 15 Wrz 2016 13:36 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
gosiagosia napisał(a): Temat już jakiś czas jest absurdalny. Miłośnicy Włoch (zgodnie z tematem "dlaczego warto") używają różnych argumentów, żeby zachęcić do odwiedzenia kraju; sztuka, zabytki, pyszne jedzenie, piękne krajobrazy, zróżnicowanie atrakcji.... Adwersarze (dlaczego nie warto) podnoszą tylko jeden argument: drogo. A konkretniej: drożej niż w Hiszpanii i Grecji. Zastanawia, czy w związku z tym eliminują wszystkie inne kraje, w których jest drożej niż w Hiszpanii i Grecji. Bo w przeciwnym razie argument nie ma mocy. Tak. Pod warunkiem oczywiście, gdy to jest ta sama półka i cel wypoczynkowy. Nie pojadę przecież do Tunezji czy Maroka, bo taniej niż w Italii. Jeśli jadę na wypoczynek po słońce do krajów śródziemnomorskich, to właśnie unikam Francji i Włoch. Po co przepłacać, gdy taniej i lepiej jest w Grecji czy w Hiszpanii. A i słońce też pewniejsze. | |
| Autor: | becek [ 15 Wrz 2016 13:36 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
grens napisał(a): BrunoJ napisał(a): A lody są po prostu fenomenalne, nakładane łopatkami a nie kulko-łyżkami, olbrzymie porcje a przede wszystkim super smaczne w niezliczonej ilości smaków, bardzo często robione lokalnie, a nie tak jak u nas grycan czy inna zielona budka. No tak, pińcet lotów w podpisie to się własnego kraju nie zna. Akurat dzisiaj w TV pani socjolog dr Barbara Fedyszak-Radziejowska bardzo ciekawie mówiła o odzyskiwaniu przez Polaków poczucia własnej wartości i wyzbywania się kompleksów w stosunku do Europy Zachodniej, czego sobie i wam życzę. Zielona Budka to były Grycan W TVP chyba W innych sie na to nie zwraca uwagi wszak M. . Rej podsumował temat np. języka | |
| Autor: | michcioj [ 15 Wrz 2016 13:59 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
cavani napisał(a): Jeśli jadę na wypoczynek po słońce do krajów śródziemnomorskich, to właśnie unikam Francji i Włoch. Po co przepłacać, gdy taniej i lepiej jest w Grecji czy w Hiszpanii. A i słońce też pewniejsze. dokladnie, po co przeplacac ? w Grecji i Hiszpanii jest taniej, moim zdaniem mimo wszystko ladniej no i jest wiekszy luz. | |
| Autor: | namteH [ 15 Wrz 2016 14:03 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
cavani napisał(a): ... Jeśli jadę na wypoczynek po słońce do krajów śródziemnomorskich, to właśnie unikam Francji i Włoch. Po co przepłacać, gdy taniej i lepiej jest w Grecji czy w Hiszpanii. A i słońce też pewniejsze. No! To już znaleźliśmy źródło nieporozumień! Najwyraźniej porównujesz ceny w nadmorskich miejscowościach, turystycznych, z ofertami dla mniej lub bardziej przyjezdnych. Ja morskie wybrzeże Italii widziałem raz - z Wezuwiusza. | |
| Autor: | gosiagosia [ 15 Wrz 2016 14:12 ] |
| Temat postu: | Re: Dlaczego (nie) warto jechać do Włoch |
Aaaaa - to przepraszam chlopaki | |
| Strona 6 z 8 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |