Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
 Temat postu: Cordillera Blanca
#1 PostWysłany: 07 Wrz 2026 20:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 8141
platynowy
Po kilkudniowym pobycie w Cordillera Blanca dzielę się z Wami kilkoma przemyśleniami na temat tego regionu. Na forum pojawia się on rzadko i raczej w kontekście trekkingu szlakiem Santa Cruz, a ja spędzałem tu czas inaczej, więc jeśli ktoś szuka alternatywy wobec wcześniej wymienionej atrakcji, być może znajdzie tu coś dla siebie.

DOJAZD:
czasy, gdy dotrzeć to można było jedynie autokarem, np. z Limy (8h jazdy) już minęły. Teraz są dziennie dwa połączenia między ATA i LIM (LATAM). Co ciekawe, jeszcze z pół roku temu połączenie było tylko jedno, więc widać, że kierunek się przyjął, co dobrze wróży na przyszłość. Lot trwa ok. 50 minut.

ZAKWATEROWANIE:
zdecydowana większość turystów udaje się do Huaraz, gdzie jest najwięcej hoteli i agencji organizujących wycieczki. Przekornie zdecydowałem się jednak na położoną mniej więcej po środku całego masywu miejscowość Carhuaz. Chodziło mi o to, by być bliżej do atrakcji, które miałem w planach. Z Huaraz jest zawsze co najmniej godzinę dłużej - za wyjątkiem kilku miejsc położonych bliżej tego miasta (ale te zapisałem sobie, jako drugoplanowe).
Owe Carhuaz jest bardzo przyjemnym miasteczkiem. Mieścina to iście prowincjonalna i dużo mniejsze, niż Huaraz, więc jest tu bardzo spokojnie. Położona w jej centrum Plaza de Armas pozwala na spędzanie pod wieczór miłego czasu na obserwowaniu miejscowych, czy na pogawędkach z nimi. Sam z resztą byłem tam chyba zjawiskiem dość wyjątkowym, bo w ciągu 5 dni spotkałem w Carhuaz jedynie 3-4 gringos (swoją drogą, nie miałem świadomości, że i w Peru funkcjonuje to określenie). Tradycyjnie, jak przy każdej innej wizycie w Ameryce Południowej, trafiłem tu też na kampera z Niemiec :D

Załącznik:
IMG_20260819_152421 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_152421 (Niestandardowe).jpg [ 256.49 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_133146 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_133146 (Niestandardowe).jpg [ 235.01 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_153406 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_153406 (Niestandardowe).jpg [ 187.55 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_154129 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_154129 (Niestandardowe).jpg [ 269.65 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_154258 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_154258 (Niestandardowe).jpg [ 252.64 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_200930 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_200930 (Niestandardowe).jpg [ 227.83 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_161729 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_161729 (Niestandardowe).jpg [ 294.74 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_161845 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_161845 (Niestandardowe).jpg [ 310.6 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_180235 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_180235 (Niestandardowe).jpg [ 256.79 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_180251 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_180251 (Niestandardowe).jpg [ 167.09 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_163318 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_163318 (Niestandardowe).jpg [ 279.83 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_164216 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_164216 (Niestandardowe).jpg [ 346.44 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_164301 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_164301 (Niestandardowe).jpg [ 326.46 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_164443 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_164443 (Niestandardowe).jpg [ 305.88 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_164507 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_164507 (Niestandardowe).jpg [ 330.28 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_163232 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_163232 (Niestandardowe).jpg [ 314.39 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Najlepszym hotelem w mieście jest bez wątpienia El Abuelo:

https://maps.app.goo.gl/uXqs9Q6ssPBBYjqt6

Pierwotnie tam właśnie miałem zarezerwowane noclegi (warto kontaktować się bezpośrednio, a nie brać przez booking, bo różnica cenowa jest duża). Ostatecznie jednak zdecydowałem się na Casa Talios:

https://maps.app.goo.gl/R4wxA8Zr1JgnnxQe6

Jest tu dużo taniej (w moim wypadku wyszło ok. 140 zł/noc za śniadaniem), a jednocześnie warunki pobytu są niemal wyśmienite. Jest to obiekt typu bad&breakfast, który prowadzi serdeczna i pomocna Melissa (choć pomysł na otwarcie tego przybytku miał ponoć pracujący w kopalni mąż). Jest to nowy dom, położony z dala od głównej drogi, a jednocześnie 5 minut od Plaza de Armas. Dostałem tam przestronny pokój z łazienką i balkonem. Gdybym miał się do czegoś przyczepić, to chyba tylko do zbyt małej szafy, braku suszarki do włosów i braku płynu pod prysznic. No i jeszcze do miejscowych kogutów, które potrafią piać już od drugiej w nocy (na szczęście miałem słuchawki odcinające mnie od otoczenia), no ale to przypadłość wspólna dla całego Carhuaz. To jednak drobiazgi. Cała reszta jest na plus. Czystość, wygoda, bardzo przyzwoite śniadania i uczynność Melissy... W tej cenie, z ręką na sercu mogę polecić to miejsce (tu też warto zapytać o cenę bezpośrednio u gospodyni, najlepiej przez Whatsapp).

Załącznik:
IMG_20260819_124819 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_124819 (Niestandardowe).jpg [ 121.22 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_124856 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_124856 (Niestandardowe).jpg [ 141.83 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_124903 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_124903 (Niestandardowe).jpg [ 179.76 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_124829 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_124829 (Niestandardowe).jpg [ 120.11 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_124922 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_124922 (Niestandardowe).jpg [ 140.77 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_130717 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_130717 (Niestandardowe).jpg [ 251.09 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260819_132842 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260819_132842 (Niestandardowe).jpg [ 185.07 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_070840 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_070840 (Niestandardowe).jpg [ 221.35 KiB | Obejrzany 47 razy ]


TRANSPORT:
na mapie miałem zaznaczonych masę miejsc i planowałem pierwotnie wynająć auto. Z tym nie jest jednak łatwo. W zasadzie znalazłem jedynie tę wypożyczalnię (z którą nawet korespondowałem):

https://maps.app.goo.gl/KzwR14o1dXi5Jau7A

Po przeczytaniu różnych opinii o jeżdżeniu po tych okolicach, uznałem, że wyjdzie na to samo, jak zapłacę jakiemuś lokalnemu kierowcy za podwiezienie mnie do kilku miejsc i tak też zrobiłem. Kierowcę zorganizowała mi Melissa i za chwilę do niego wrócę.
Gdybym miał wybrać się tam ponownie, nie jest wykluczone, że wziąłbym auto. Po pierwsze, dojazdy do trekkingów, jakkolwiek w wielu miejscach fatalne, nie były jakieś nadzwyczajnie trudne, czy wymagające jakiejś ekwilibrystyki. Owszem, trzeba uważać, ale biorąc jakiegoś pick-upa, dałbym raczej radę. Jeździłem już po gorszych trasach. Nie chodzi też o to, że jestem jakoś niezadowolony z kierowcy. Po prostu, każdego dnia, po zakończeniu wycieczek, miałem zawsze jeszcze trochę czasu, którym mógłbym wykorzystać, gdybym miał własny transport. Bez niego pozostawało snucie się po Carhuaz. Generalnie jednak, opcja z kierowcą jest też w porządku (i jednak tańsza, niż wynajęcie auta - przynajmniej wg obecnego stanu, bo w przyszłości konkurencja może to zmienić). Byłem odbierany wprost z hotelu, nikogo więcej nie zabieraliśmy, nie musiałem się martwić o paliwo, czy o ewentualną gumę złapaną na jakimś odludziu bez zasięgu, no i (a może przede wszystkim) mogłem swobodnie oglądać krajobrazy.
Na miejscu woził mnie Yosep (Whatsapp: +51 935010522) - 23-letni miejscowy student prawa (uwaga: bycie studentem prawa nie przekłada się w Peru na znajomość angielskiego - jeśli Wam na tym zależy ;) ), korzystający z dwóch aut w akceptowalnym stanie (leciwa Toyota Carina i Chevrolet Move). Był punktualny (z jednym wyjątkiem) i uczciwy, więc w zasadzie godny polecenia. Ma jednak wadę, która po pewnym czasie może irytować: permanentnie czyta lub pisze wiadomości w trakcie jazdy. Mówił mi, że jest zakochany, więc nie czepiałem się o to, ale na mniej bezpiecznych odcinkach (czyli dość często), uważnie przyglądałem się drodze przed nami. Muszę też jednak przyznać, że namiętność do Whatsappa nigdy nie stworzyła zagrożenia.
Za 4 wycieczki oraz podwózkę na lotnisko ostatniego dnia, zapłaciłem łącznie 1400 zł. Wiem, niemało i za wycieczki grupowe wyszłoby dużo taniej, ale to kwestia indywidualnej oceny (no i możliwości logistycznych, które w Carhuaz są ograniczone). Dla porównania, wynajęcie pick-up'a miało kosztować 1650 zł (+paliwo), a za sam przejazd niedługiego odcinka z lotniska do Carhuaz zapłaciłem 50 zl (po negocjacjach z 60). Wiózł mnie lokalny weteran w zakresie obsługi turystów - Donato. Zostawiam namiar również do niego (z rozmowy wynikało, że to bardzo porządny gość): Whatsapp +51 943786621).

ATRAKCJE:
te cztery wspomniane wyżej wycieczki były do:

1) Laguna Paron

https://maps.app.goo.gl/4yiNfcMfBbVjdaJ57

Tak samo, jak w przypadku kolejnych jezior na liście, dojazd tutaj wiedzie kiepskiej jakości, szutrową drogą wijącą się wzdłuż pięknej doliny. Jej wysokie, bardzo strome ściany są już same w sobie wspaniałym obiektem do obserwacji. Do tego, w tle zaśnieżone szczyty jeszcze wyższych partii gór. Po 2,5 h jazdy z Carhuaz dojechaliśmy do parkingu, z którego po ok. 20 minutach wspinaczki dotarłem do skalnego punktu widokowego na położone w dole jezioro Paron, otaczające to miejsce góry i słynny szczyt Pirámide. Ponoć posłużył, jako wzorzec dla słynnego "wstępniaka" filmowego Paramount Pictures, choć kojarzę, że byłem już pod jakąś inną górą, wokół której krąży ta sama historia. Miałem tu trochę pecha, bo chmury zakrywały część tego urokliwego piku, ale trudno narzekać, bo i tak było wspaniale;

Załącznik:
IMG_20260820_103530 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_103530 (Niestandardowe).jpg [ 360.18 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_111751 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_111751 (Niestandardowe).jpg [ 345.49 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_131119 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_131119 (Niestandardowe).jpg [ 326.62 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_132325 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_132325 (Niestandardowe).jpg [ 319.02 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_102829 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_102829 (Niestandardowe).jpg [ 350.61 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_104650 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_104650 (Niestandardowe).jpg [ 386.25 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_112420 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_112420 (Niestandardowe).jpg [ 332.95 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_113849 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_113849 (Niestandardowe).jpg [ 261.65 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_120736 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_120736 (Niestandardowe).jpg [ 294.1 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_121247 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_121247 (Niestandardowe).jpg [ 258.39 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_115947 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_115947 (Niestandardowe).jpg [ 199.57 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260820_123901 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260820_123901 (Niestandardowe).jpg [ 282 KiB | Obejrzany 47 razy ]


2) Laguna 513

https://maps.app.goo.gl/7146uRcE8Uf3Zxoq6

Dojazd z Carhuaz zajmuje ok. godziny, ale potem trekking jest znacznie dłuższy. Rozpoczyna się przy bramie wielkiego gospodarstwa. Najpierw idzie się krawędzią rozległego, płaskiego terenu zwanego "Shonquil pampa". Mnóstwo tu krów, osłów i koni, a za nimi przepiękny Hualcán, którego jaskrawo biały masyw jest widoczny z wielu miejsc w Carhuaz. Potem ścieżka prowadzi coraz bardziej w górę. Po ok. 2 h dotarłem do pięknego jeziora napełnianego wodospadem. Z wielkim zaskoczeniem dostrzegłem bawiącą się tutaj grupę lokalnych dzieci. Te od razu mnie zagadały i poprosiły, żeby im zrobić zdjęcia. Zapytałem towarzyszące im dorosłe kobiety, czy to wycieczka szkolna i dostałem potwierdzenie oraz całą serię pytań na mój temat. Widać było, że bardzo łaknęły takiego kontaktu. Panie powiedziały też, że ścieżka prowadzi do kolejnych jezior wyżej i pokazały palcem het w górę na 4 malutkie punkciki - innych gringos. Zapytałem, skąd byli, ale panie powiedziały z żalem, że nawet do nich nie podeszli, żeby się przywitać.
Tak mi się tam dobrze z tymi paniami i dzieciakami rozmawiało, że dałem tu koncertowy wprost popis głupoty :D .
Otóż, byłem przeświadczony, że dotarłem już do celu, ale pomyślałem sobie, że poszło dość szybko i mam jeszcze trochę czasu, więc pójdę wyżej, mimo że dalszych terenów nie miałem w planach. Poszedłem zatem śladem tych 4 gringos, porobiłem zdjęcia z góry i po ok. 3 kwadransach wróciłem nad jezioro. No i teraz dopiero przyszło mi do głowy, żeby sfotografować sporą drewnianą tabliczkę, niedaleko której wcześniej robiłem zdjęcia miejscowym dzieciakom. Podchodzę tam, kieruję obiektyw na tabliczkę i czytam: "Laguna Rajupaquina 4150 msnm". Co?! To nie jest Laguna 513?! Co za kretyn ze mnie.... Zamiast od razu spojrzeć na ten znak, uznałem, jak ostatnia pierdoła, że jestem u celu. A jeszcze na dodatek, poszedłem w górę (czyli we właściwym kierunku) śladem czterech gringo, tylko, że zawróciłem, uznając, że to przecież i tak nadprogramowo. Potem, już w hotelu sprawdziłem, że od miejsca, w którym zawróciłem miałem do podejścia w górę jeszcze jakieś 500 m. Gdy odkryłem swoją beznadziejną pomyłkę nie miałem już dość czasu, by wrócić tam w górę, więc pozostało mi skierować się z dzieciakami w dół. W przerwach między odpowiadaniem na grad ich pytań przeklinałem w myślach tak, jak chyba jeszcze nigdy wcześniej.... Nawet jednak bez spojrzenia w oko Laguny 513, wycieczka była świetna (a tak niewiele zabrakło, by była cudowna);

Załącznik:
IMG_20260821_104519 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_104519 (Niestandardowe).jpg [ 411.46 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_094309 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_094309 (Niestandardowe).jpg [ 284.63 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_095534 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_095534 (Niestandardowe).jpg [ 228.69 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_100945 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_100945 (Niestandardowe).jpg [ 481.23 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_110919 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_110919 (Niestandardowe).jpg [ 400.4 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_111357 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_111357 (Niestandardowe).jpg [ 299.31 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_112452 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_112452 (Niestandardowe).jpg [ 307.71 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_110703 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_110703 (Niestandardowe).jpg [ 337.69 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_111455 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_111455 (Niestandardowe).jpg [ 332.73 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_111947 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_111947 (Niestandardowe).jpg [ 261.52 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_113032 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_113032 (Niestandardowe).jpg [ 261.93 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_115202 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_115202 (Niestandardowe).jpg [ 352.92 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_115215 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_115215 (Niestandardowe).jpg [ 262.41 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_121010 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_121010 (Niestandardowe).jpg [ 259.75 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260821_133729 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260821_133729 (Niestandardowe).jpg [ 265.78 KiB | Obejrzany 47 razy ]


3) Laguna 69

https://maps.app.goo.gl/Va9t2T78KK6TppTm7

Chyba największa spośród lokalnych gwiazd wycieczek (innych, niż wielodniowe trekkingi). Znowu najpierw ok. 2 godzin jazdy dziadowską drogą (z Carhuaz), a potem 3 godziny marszu, niemal cały czas pod górę (za wyjątkiem początkowego odcinka wzdłuż rzeki i lokalnej "pampy"). Widoki na całej trasie są przepiękne (warto co jakiś czas spojrzeć za siebie). Nie idzie się łatwo i przyjemnie, bo szlak prowadzi na wysokości ponad 4000 mnpm, ale nie odczuwałem żadnych dolegliwości. Jedyny mój błąd, to zbyt dużo rzeczy spakowanych do plecaka "na wszelki wypadek", które niepotrzebnie mnie dociążyły. Był to jedyny szlak, na którym było dużo ludzi. Wszyscy zjeżdżają się z grubsza o jednej porze (rozpoczęcie marszu następuje między 7 i 9 rano) i ruszają na szlak o podobnym czasie. Szedłem dość sprawnie, więc przy jeziorze byłem jednym z tych pierwszych (choć byli i tacy, którzy już wracali, gdy zbliżałem się do celu), więc było tam przyjemnie luźno i spokojnie. Dopiero po ok. 30 minutach zaczął docierać peleton i zrobiło się tłoczniej. Dlatego też, im wcześniej się zaczyna, tym lepiej. Drugi powód, to warunki pogodowe. Typowym zjawiskiem jest tam, że do wczesnych godzin popołudniowych jest nie tylko tam, ale generalnie w wysokich partiach Cordillera Blanca) bezchmurnie - przynajmniej w porze suchej - a potem potrafią przyjść nawet opady. Tak też było w dniu mojego trekkingu. Gdy zaczynałem schodzenie, zaczęło się chmurzyć, a gdy byłem już na dole, przy "pampie", widać było, że u góry jest spory deszcz (a na pewno byli tam jeszcze ci, którym dotarcie do celu zajęło więcej czasu);

Załącznik:
IMG_20260822_134341 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_134341 (Niestandardowe).jpg [ 352.4 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_143558 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_143558 (Niestandardowe).jpg [ 283.93 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_085425 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_085425 (Niestandardowe).jpg [ 269.51 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_134131 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_134131 (Niestandardowe).jpg [ 320.18 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_094315 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_094315 (Niestandardowe).jpg [ 258.24 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_101136 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_101136 (Niestandardowe).jpg [ 258.54 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_101837 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_101837 (Niestandardowe).jpg [ 268.09 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_101805 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_101805 (Niestandardowe).jpg [ 325.59 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_103946 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_103946 (Niestandardowe).jpg [ 305.66 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_105724 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_105724 (Niestandardowe).jpg [ 367.88 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_113304 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_113304 (Niestandardowe).jpg [ 270.63 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_113028 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_113028 (Niestandardowe).jpg [ 352.34 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260822_115444 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_115444 (Niestandardowe).jpg [ 315.61 KiB | Obejrzany 47 razy ]


4) Ruta 107 + Laguna Auquiscocha

https://maps.app.goo.gl/tewY5vP1afXcLLec8

https://maps.app.goo.gl/JUEFxi72Sv4C9BWy8

Droga nr 107, to trasa, która prowadzi wysoko w góry, by potem poprzez Tunel Olimpico przebić się na ich drugą stronę i skierować się dalej, ku Chacas. O dziwo, tu - na przeważającej części - poruszamy się po asfalcie. Jedynie w dolnej części, ładnych kilkanaście kilometrów jest dopiero w trakcie tworzenia prawdziwej drogi. Za przejazd najbardziej atrakcyjnym fragmentem trzeba zapłacić. Tak, jak w innych miejscach, i tu gringos płacą sporo więcej (Yosep potrafił jednak za każdym razem załatwić zniżkę ;) ). Widoki są jednak rewelacyjne. Dookoła ogromne masywy górskie z lodowcami, daleko pod nami dno doliny, z której dojechaliśmy tu gęstą serpentyną. A za tunelem jeszcze dwa jeziora (mapa pokazuje, że dalej są kolejne).

Załącznik:
IMG_20260823_114333 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_114333 (Niestandardowe).jpg [ 253.51 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_115805 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_115805 (Niestandardowe).jpg [ 249.57 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_115824 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_115824 (Niestandardowe).jpg [ 273.88 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_121305 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_121305 (Niestandardowe).jpg [ 268.61 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_122656 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_122656 (Niestandardowe).jpg [ 307.41 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_120632 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_120632 (Niestandardowe).jpg [ 251.84 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_122809 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_122809 (Niestandardowe).jpg [ 287.76 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_124851 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_124851 (Niestandardowe).jpg [ 288.39 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_124931 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_124931 (Niestandardowe).jpg [ 276.64 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_125522 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_125522 (Niestandardowe).jpg [ 308.61 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_125543 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_125543 (Niestandardowe).jpg [ 248.37 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Z Laguną Auquiscocha się natomiast nie polubiłem. Może nawet nie tyle z samym jeziorem, ile z kimkolwiek, kto mógł zrobić jakiekolwiek oznakowanie szlaku prowadzącego do tego miejsca. Niestety, mimo podążenia (dwukrotnie, bo próbowałem różnymi wariantami) śladami innych - niezbyt z resztą chyba licznych - zawsze kończyłem w tym samym miejscu, czyli przy wodospadzie i wysokiej ścianie skalnej. Nijak nie wiem, którędy idzie się wyżej, mimo że patrzyłem nawet na wskazówki na Alltrails. Jeśli ktoś z Was osiągnie brzeg jeziora, z chęcią dowiem się, którędy należało pójść.

JEDZENIE:
W Carhuaz nie ma generalnie problemu z wyżywieniem - jest sporo restauracji na różną kieszeń, od prostych lokali serwujących głównie kurczaki w różnej postaci, przez pizzerie, po restauracje lokujące się (przynajmniej cenowo) na pułapie "wykwintnym". Ja sam skorzystałem z usług trzech lokali i każdy mogę polecić, choć nie bez pewnych "ale":

1) Shumaq Wayta

https://maps.app.goo.gl/PPapcUwxUWyJUYkQ6

Za pierwszym razem zjadłem Lomo Saltado, które było naprawdę dobre i obfite. Do tego zupa (Peruwiańczycy lubią je tak samo, jak Polacy, więc mamy wiele wspólnego pod tym względem) i jakiś napój. Zapłaciłem za to śmieszne 28 SOL (choć mam wrażenie, że chyba się kelnerka kropnęła). Za drugim razem wziąłem miejscowego pstrąga (w okolicy mają dużo hodowli tych ryb) i był on smaczny, ale najeść się tym było już trudniej.

2) Raiz Gaucha

https://maps.app.goo.gl/iYWGCewKCen1EVC66

Jeden z dwóch lokali prowadzonych przez Argentyńczyków (w drugim nie byłem). Super sympatyczny właściciel, w ofercie jedynie pizza i burgery. Zjadłem tylko tą pierwszą (dwukrotnie) + nieśmiertelna Cusquena Negra. W smaku bardzo dobre, cenowo troszkę drożej, niż w numerze 1, ale nadal - w porównaniu z Polską - przystępnie.

Załącznik:
IMG_20260822_183412 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260822_183412 (Niestandardowe).jpg [ 193.43 KiB | Obejrzany 47 razy ]


3) Pacha Santa

https://maps.app.goo.gl/mNUYNFZLLCrHeZjU6

Kilka kroków od Casa Talios, ale otwierają ten lokal tylko w weekendy i na dodatek w mocno ograniczonych godzinach (zdaje się, że zamykają już o 16:00), więc pogodzić wizytę tam z jakimiś wycieczkami jest niezwykle trudno. Raz mi się udało i było bardzo w porządku (choć liczyłem na nieco lepsze doznania smakowe). Restaurację prowadzi starsze małżeństwo, które traktuje to chyba nieco, jako rodzaj hobby, ale jest naprawdę przyjemnie i mogę polecić (o ile przypasują Wam godziny otwarcia).

Załącznik:
IMG_20260823_144749 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_144749 (Niestandardowe).jpg [ 155.76 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_144759 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_144759 (Niestandardowe).jpg [ 216.84 KiB | Obejrzany 47 razy ]


Załącznik:
IMG_20260823_150609 (Niestandardowe).jpg
IMG_20260823_150609 (Niestandardowe).jpg [ 193.61 KiB | Obejrzany 47 razy ]


W miasteczku jest sporo sklepików i kilka "supermarketów" z rozsądnym zaopatrzeniem. Największą frajdę miałem z kupowania owoców. Fenomenalne peruwiańskie grenadille było po ok. 0,50 zł za sztukę, więc codziennie je w siebie ładowałem.

Podsumowując, Cordillera Blanca to przepiękny region Peru, do którego całkiem łatwo się dostać, choć już na miejscu transportowanie się z miejsca na miejsce bywa męczące. Gdy już się jednak człowiek znajdzie bezpośrednio na łonie natury, pozostaje chłonąć niesamowite krajobrazy. Nie wiem, jak długo potrwa tam ta sielanka, bo jest to obszar o wielkim potencjale turystycznym i podejrzewam, że za kilka lat liczba odwiedzających będzie tam nieporównywalnie większa, niż obecnie. Póki co, są to jeszcze peryferia dla masowej turystyki.
Góra
 Profil Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
7 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
USA: Nowy Jork + Miami w jednej podróży od 2918 PLN! 🦅🌊 Od drapaczy chmur po rajskie plaże 🏙️☀️ USA: Nowy Jork + Miami w jednej podróży od 2918 PLN! 🦅🌊 Od drapaczy chmur po rajskie plaże 🏙️☀️
Weekend w Wenecji za 719 PLN🏛️Loty + 3* hotel w historycznej dzielnicy 🇮🇹🏨 Weekend w Wenecji za 719 PLN🏛️Loty + 3* hotel w historycznej dzielnicy 🇮🇹🏨
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group