Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 15 Cze 2018 01:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2016
Posty: 30

Wyprawa rowerem za kolo polarne - LOFOTY 5-13.06

Wjazd na Lofoty rowerem chodzil mi po glowie od paru lat. Kiedys gdy jeszcze istnialy kasety na jednej z nich ogladalem krajobrazy Norwegii i marzylem , zeby moc podrozowac po tym kraju
To był mój trzeci wyjazd do Norwegii . Pierwszy slynna droga Trolli / Trollstigen/ i Geiranger fjord Dalsnibe wzdluz Nordefjord do Maloy. Drugi raz przejechalem z Alesund do Trondhaim
tzw atlantic road . Tym razem wybralem się na daleka polnoc za kolo polarne na Lofoty. Ogolna opinia powiada ze to najpiekniejsze miejsce w Norwegii a widok ze szczytu Reinebrigen jest kalendarzowy / często przedstawiany w norweskich kalendarzach/ Zreszta cale wyspy Lofoty to jedna krajobrazowa widokowka. Jedno male ale …......... pogoda. Pogoda norweska jest nieprzewidywalna w okresie dluzszym niż 3-4 dni i ja niestety nie mialem szczescia. . Zeszloroczny czerwiec był podobno piekny co potwierdzila mi spotkana w Moskenes grupa mlodych Polakow i oni na tej podstawie bedac rok wczesniej na Lofotach i chodzac po gorach w krotkich spodenkach zaplanowali taka sama wycieczke na ten rok . Troche się zawiedli.
Ale do rzeczy . Bilet na SAS-a kupilem w styczniu za cene lepsza niż oferowal Norwegian do tego SAS ma tanszy przewoz roweru traktujac go jako dodatkowy bagaz. Wylecialem z GDN do OSLO i dale do EVENES HARSTAD. Samolot w Oslo mial godz opoznienia ale mi to nie przeszkadzalo i tak po wyladowaniu zamierzalem zlozyc rower spakowac się i ruszyc w droge.
Po wyladowaniu w EVE zaczalem skladac rower wtem podszedl pan i spytal się jak dluga będę tu przebywal bo oni koncza prace i zamykaja lotnisko. Tlumacze panu ze zajmie to jakieś 2 godz a pan Norweg pokazal mi gdzie jest przycisk do zamykania drzwi i jak skoncze to mam zamknac drzwi ale muszę pamietac zeby wszystko zabrac bo już nie wejde. Poza tym poinformowal ze wszedzie są kamery. Zostalem sam zrobilem sobie kawe przy pomocy grzalki „ delegacyjnej”
i o 2.18 a.m wyruszylem w podroz . Z google maps pamietalem , ze po przejechaniu przez most nad fiordem wjade na wyspy. Myslalem ze jest to blizej ale do mostu było ok 20 km a za mostem znak drogowy LOFOTEN 299 KM / Lofoty koncza się na wiosce rybackiej ” A „ podobno najkrotszej nazwie wlasnej w Europie./ Pogoda była znosna czasami wychynelo slonaczko a co najwazniejsze nie padalo. Po przejachaniu ok 70 km mialem zaplanowany kamping ponieważ pogoda była ladna a godzina dosyć wczesna postanowilem jechac dalej do nastepnego campingu
Kongrasmark 127 km od Evenes . Po drodze przejezdzam przez najdluzszy tunel na Lofotach Sørdalstunnelen 6338 m . Popoludniu zaczelo padac na szczescie zdazylem rozbic namiot i się rozpakowac. Kampig taki biedniutki ale z kuchnia i cieplym prysznice 150 NOK. Troche byłem domeczony mzawka zamienila się w opady grado/sniegu opatulilem się w mój gorski spiworek i zasnalem. Rano znowoz mży temperatura ok 3 C w nocy ok - 2C okoliczne gory pokryte swiezym sniegiem. Troche pomarudzilem na kempingu przygotowujac sniadanie a gdy troche przestalo padac spakowalem się i ruszylem na drugi etap. Po drodze mijam jedno z większych miast na Lofotach Svolvear gdzie uzupelnilem troche zapasow i zatrzymuje się na kempingu Sandvika 110 NOK.Na tym etapie pokonalem podmorski tunel poprowadzony 112 m pod powierzchnia morza Sløverfjordtunnelen 3338 m a więc i podjazd 8% na ok 1700m był solidny Pogoda caly czas znosna troche wieje jak to na wyspach kemping przyjemny widoki bajkowe. Nastepnego dnia rano zegnam Sandvike i ruszam dalej . Na horyzoncie pojawiaja się ciemne chmury ale czasami wychenie sloneczko spod nich Opuscilem glowna droge E-10 i jade wdluz morza droga 815 strasznie wieje czolowo , jade do drugiego duzego miasta na wyspach Leknes. Tam jak zwykle zaopatrzenie i probowalem się dowiedziec czy w miasteczku jest jakiś kemping. Niestey najblizszy kemping ok 35 km od miasteczka. No coz trzeba jechac dalej tym bardziej ze wyglada na calkowita zmiane pogody. Dojechalem do kempingu zdazylem się rozbic i zaczelo mżyć. Po drodze spotkalem parę Niemcow którzy dojechali w te miejsce z Helsinek i są 4 tydzien w drodze. W zartach spytalem się czy są może ” homeless” decydujac się na taka wyprawe . Oni podobnie jak ja jada do Moskenes dalej promem do Bodo i stamtad jakimis polaczeniami promowymi do Kopenhagi. Rano deszczyk mysle sobie może przejdzie i rzeczywisci na godzine przestalo padac . W tym czasie zdazylem się spakowac i wyruszyc dalej. Tym razem szczescie mnie opuscilo. Mżawka przemienila sie w deszcz i tak do REINE tego pocztowkoewgo norweskiego misateczka jechalem 5 godz. w deszczu Tak padalo ze nawet nie chcialo mi się zsiadac z roweru do sklepu tylko jechalem na kamping Moskenes / 5 km dalej/ aby się troche osuszyc. Gdy dojechalem przestalo padac co pozwolilo mi rozbic namiot a ponieważ na kempingu była suszarka do butow to i troche podsuszylem moje buty goretexowe , które nawet zaimpregnowanie nie mialy szans z deszczem. Pod wieczor / umowna strefa czasowa/ pojechalem do Reine porobilem fotki a następnie do „ A” na koniec wyspy. Sprawdzilem prognoze pogody i …........ normalnie 2 dni deszczu a jak mam wracac maja być 2 dni sloneczne. Troche liczylem na niesprawdzajaca się pogode ale ta niestety się sprawdzila. Od rana lalo raz mocniej , raz slabiej w związku z tym , ze nie było prognozy na poprawe postanowilem dzien wczesniej wrocic do Bodo. Nastepnego dnia w deszczu spakowalem się wsiadlem na prom poplynalem do Bodo. Gdy odplywalem pokazalo się sloneczko i zarazem taki zal ze trzeba pogodzic się z tym na co wplywu nie mamy czyli naturą.
W sumie dobrze ze zdecydowalem się dzien wczesniej przyplynac do Bodo gdyż dzieki temu zalatwilem sobie karton do zapakowania roweru troche wysuszylem się i wypoczalem pod dachem. Chcialbym ta droga pozdrowic grupe mlodych Polakow która spotkalem w Moskenes którzy wedrowali po gorach mam nadzieje ze następny czas na Lofotach będzie mniej mokry dla nich

Podsumowujac Lofoty bajkowe miejsce w Europie takie europejskie Ha Long bay. Drogi bardzo dobre dużo tuneli na trasie / trzeba mieć dobre oswietlenie/ w tunelach są tez pasy dla rowerow , dużo turystow, można biwakowac na dziko co przy pieknej pogodzie sprawia duza frajde. Niestety kto lubi cieple klimaty to nie ma co tu szukac , Temperatura w czerwcu przecietnie w dzien ok 6-8 stopni noca może być minusowa a do tego może być deszczowa i lodowaty wiatr. Na drinki z palmami lepiej nie liczyc. Kto lubi chodzic po gorach znajdzie tu dla siebie szlaki choc gory niewysokie 500-800 m ale zaczynaja się z poziomu morza. Midzy miastami kursuje komunikacja autobusowa , Z Narviku kursuje 1 autobus do Moskenes , najlepiej dostac się promem z Bodo koszt na osobe 220NOK samochodem tez z Bodo ale lepiej zarezerwowac na stronie ferry
http://www.torghatten-nord.no. Przejazdy rowerowe tunelami znajdziemy na stronie http://www.cycletourer.co.uk.
A teraz czas na następne wyzwanie „ rowerowe ” w pazdzierniku

Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍 Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍
Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊 Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group