Plażując w okolicach Odessy można pokusić się na wyprawę do Wilkowa w ukraińskiej delcie Dunaju. Wyprawa na cały dzień, bo droga koszmarnie dziurawa, zabiera około 5 h ale widziałam, że kursują busiki do Odessy.
Wioska na końcu świata zapomniana przez ludzi, przez miejscowych nazywana ukraińską Wenecją. Trochę to przesada, ale ma swój klimat, we wsi więcej jest kanałów niż dróg, a łodzi więcej niż samochodów kilkukrotnie. Woskę zamieszkują staroobrzędowcy - wyznanie powstałe wskutek rozłamu w Rosyjskim Kościele Prawosławnym.
Można zamówić rejs kanałem Dunaju aż do ujścia do morza, do zerowego kilometra rzeki. Fajne wrażenie gdy dopływa się spokojną rzeczką a na horyzoncie widać fale morskie. Czasami uda się zobaczyć pelikany, kormorany i inne ptactwo.
















|