Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Uluru - Ayers Rock
uluru-ayers-rock,834,88799
Strona 3 z 3

Autor:  obibok [ 24 Maj 2017 11:21 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

To teraz bogatszy w doświadczenia powiem tak, że na upartego autobusy są, bo resort odbiera gości z lotniska i odwozi (najwyraźniej gratis), a do tego są wycieczki jednodniowe. Ale nie żałuję, że wypożyczyliśmy samochód. Tyle tylko że ceny noclegów są tak koszmarne, że wzięliśmy łóżka w pokoju czteroosobowym w Outback Pioneer Lodge. Na miejscu tego żałowaliśmy, bo rano miała być wczesna pobudka (na wschód słońca), a można było trafić na imprezowe towarzystwo. Na szczęście było dwoje Francuzów (takie ramole, jak my i też wstawali na wschód słońca), ale z perspektywy czasu myślę, że warto zapłacić za cztery łóżka i mieć pokój dla siebie, albo opcjonalnie spać w samochodzie na parkingu hotelowym (choć może nie wypada), mając dostęp do resortowych restauracji.
Natomiast ważną informacją jest, że wypożyczalnie nie pozwalają jeździć po zmroku, bo w razie bliskiego spotkania z kangurem ubezpieczenie nie obowiązuje. To oznacza, że jak ktoś weźmie np. nocleg w Yularze, to nie zdąży dojechać do Kings Canyon i wrócić. My na szczęście wzięliśmy jeden nocleg w Kings Canyon, ale tylko dlatego, że na dwa w Yularze nas nie stać.

Autor:  KKL [ 24 Maj 2017 11:30 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Z ciekawosci. Ile was kosztował pobyt w Uluru? Bez biletów lotniczych.. zastanawiam się jak to się ma do kosztów zorganizowanych wyjazdów...

Autor:  obibok [ 24 Maj 2017 11:56 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Bilety lotnicze to akurat najdroższe, bo kosztowały prawie tyle, co te z Polski. Natomiast na miejscu nie sumowałem, ale te łóżka po $ 46 od osoby, hotel w Kings Canyon $ 134 (i to też z łazienką na mrozie jak w obozie harcerskim), do tego samochód (z pełnym ubezpieczeniem) za coś koło 700 zł (były tańsze, ale z limitem kilometrów) plus paliwo na prawie 1000 km. Oprócz tego dania na kolację w knajpach po $ 30, a reszta to tylko drobne zakupy.

Autor:  marcino123 [ 01 Lis 2017 10:54 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Od października 2019, ścieżka na szczyt Ayers Rock zostanie zamknięta: http://www.abc.net.au/news/2017-11-01/u ... on/9103512

Autor:  ret [ 13 Cze 2019 18:34 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Znaleźliście może wypożyczalnie w ayers rock albo alice springs która nie ma limitu kilometrów przy krótkim wynajmie lub umożliwia jego zniesienie za niewielką opłatą? (standard to limit 100km na dzień wynajmu i opłata 0.3-0.4AUD za każdy kilometr ponad limit)

Co do cen biletów to w ostatniej promocji Jetstar przelot RT z MEL lub SYD mozna było kupić za około 500-600zł.

Autor:  cyberpunk64 [ 13 Cze 2019 22:28 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

@ret
chyba nic trudnego znalexc
alle km frei
za moich czasów benzyna w Ayers Rock była tańsza niż na trasie czy też w Kings Canyon
105-110 AUD ow to najniższe stawki

Załączniki:
ayers.png
ayers.png [ 40.69 KiB | Obejrzany 3813 razy ]

Autor:  tarman [ 11 Paź 2019 09:17 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

marcino123 napisał(a):
Od października 2019, ścieżka na szczyt Ayers Rock zostanie zamknięta: http://www.abc.net.au/news/2017-11-01/u ... on/9103512
Zakaz wspinaczki na Uluru od 26 października 2019 r.
Wg informacji w sieci tłumy turystów chcą zdążyć przed zakazem wspinaczki....

Autor:  kawus [ 26 Paź 2019 09:09 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

już pojawiły się tablice o zamknięciu od 26/10/2019:
https://podroze.onet.pl/aktualnosci/gor ... ow/5xwx039

Autor:  pabloz [ 21 Mar 2020 17:01 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Rząd Australii ogłosił, że opłaty za wstęp do parku zostaną zniesione dla odwiedzających parki narodowe Uluru-Kata Tjuta, Kakadu i Booderee od 16 marca do 31 grudnia 2020 r.

To ważne ogłoszenie ma sprzyjać wizytom i dalej wspierać szereg środków stymulujących obecnie stosowanych w sektorze turystyki, w tym kampanię „Holiday Here this Year ”, która zachęca Australijczyków do spędzania wakacji w kraju.
Zwykły koszt trzydniowego karnetu rodzinnego w parkach wynosi 65 USD.
http://parksaustralia.gov.au/news/waive ... ouncement/

Autor:  cart [ 18 Cze 2025 09:13 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Jeśli odpuścić Kings Canyon to da się zrobić Kata Tjuta i Uluru przylatując o 12:30 i wylatując następnego dnia o 10? Mam 5 osób i małe dziecko, więc kanion i tak mi odpada. Bardziej się nastawiam na punkty widokowe.
Noclegi na miejscu są kosmiczne, a te loty bardzo tanie i mi podpasowały.

Co wybrać na zachód, a co na wschód?

Zakładam wynajęcie samochodu na ten dzień, ceny ok. 350 zł.

Autor:  trunks [ 18 Cze 2025 09:27 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Spokojnie się da, na wschód polecam urulu, zależnie od tego kiedy będziesz polecam ochronę na twarz przed muchami. My braliśmy auto od dollara szybko i miło bo od razu w cenie było pelne ubezpieczenie.

Autor:  kefirm [ 18 Cze 2025 11:36 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Zobaczyć się da, pytanie ile chcecie chodzić bo dookoła Uluru jest 12km. Do Kata Tjuta 50km + pętla 5 lub 7km. Zachód przy Uluru mi się osobiście bardziej podobał od wschodu ale moskitiera na twarz to konieczność.

Autor:  cart [ 18 Cze 2025 13:49 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

@kefirm dookoła raczej nie, bo będę z 4.5 letnim dzieckiem. Nie da rady tyle przejść, a ja nie mam ochoty go nosić w upale ;-)

Autor:  KKL [ 18 Cze 2025 16:47 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Kiedy tam będziesz? Tamtejsze muchy bywają upierdliwe.

Nam zachód bardziej pasował w Uluru. Zresztą to "zelazny" punkt wycieczek - obserwowanie zachodu z winem musujacym ;)

Kata tjuta spoko na wschód słońca. Jeśli będziesz miał auto to pewnie i tak z dzieckiem tylko jakiś pkt widokowy zaliczysz i na lotnisko. Bo wejście tam to ładnych kilka kilometrów.

Wokół skały też raczej dookoła nie pójdziesz. Pewnie kilka punktów i muzeum na wejściu. Doba więc wam spokojnie wystarczy.

Autor:  hiszpan [ 18 Cze 2025 17:16 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Moje zdanie: Po wylądowaniu punkt widokowy na Uluru i jedziesz do Kata Tjuta na zachód (prześlicznie zmienia kolory) a wcześnie rano z powrotem Uluru na wschód słońca i mały spacer aby dotknąć skałę. Potem spokojnie zdążysz na samolot.
Muszki są mniej aktywne tylko w ichniej zimie czyli nasz lipiec/sierpień.

Autor:  cart [ 18 Cze 2025 22:06 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Dzięki chłopaki. Wygląda na to, że będę tam na Wigilię. Mam 2.5 tygodnia na Australię i chcę wykorzystać loty SYD-AYQ-MEL za 900 zł całość. Nocleg tyle co lot…

Autor:  Mobilek [ 19 Lis 2025 17:19 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Odnośnie Kings Canyon - warto sprawdzać tutaj pogodę: https://www.bom.gov.au/location/austral ... 0-watarrka
Na podstawie tych prognoz są zamykane szlaki jeśli prognoza na dany dzień jest równa lub przekracza 36 stopni.
Kings Canyon Rim Walk - zamykają o 9 rano.
South Wall Return Walk - zamykają o 11 rano.
Warto sprawdzić wcześniej niż jechać i się naciąć.

Autor:  igiko [ 30 Lis 2025 17:26 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Zrobiliśmy teraz w listopadzie następującą trasę i byliśmy zadowoleni, więc może ktoś się zainspiruje. Dodatkowo trochę praktycznych porad.
Dzień 1: lądowanie około 14, odebranie samochodu i prosto z lotniska w kierunku Kings Canyon Discovery Resort (około 300 km), po drodze kilka przystanków na widoczki (polecam Sandy View Rest area z widokiem na Uluru oraz Mount Conner Lookout) i właściwie tyle. Na miejscu po dojechaniu otwarta już tylko knajpa, ceny oczywiście droższe niż w miastach, ale coś tam się da wybrać do jedzenia. Nocleg w najtańszym pokoju dwuosobowym na kempingu za około 330 pln.
Dzień 2: tankowanie pojazdu, na stacji są też podstawowe produkty spożywcze i jakieś pamiątki, otwarta od 8 do 16, więc da się wyrobić na spokojnie żeby zdążyć do Kings Canyon przed 9 jak będzie gorący dzień. Tak jak ktoś już pisał, jeżeli temperatura ma danego dnia osiągnąć 36+ stopni, to Kings Canyon Rim Walk (jednokierunkowa pętla wokół całego kanionu) trzeba rozpocząć przed 9 lub South Wall Return Walk (dwukierunkowa pętla po jednej stronie kanionu) przed 11. Osobiście polecam zrobienie tego pierwszego. Drugi zawiera się w trasie pierwszego, ale moim zdaniem większość ciekawych widoczków jest na tym jednokierunkowym odcinku, a też nie jest on jakoś specjalnie wymagający. Nam przy średniej kondycji fizycznej i robieniu setek zdjęć zeszło trochę mniej niż 3h, czyli poniżej prognozowanych czasów. Jako, że tego dnia mieliśmy dużo czasu, to zajechaliśmy jeszcze na krótki, 40 minutowy spacer Kathleen Springs, nic szczególnego, ale jak ktoś ma czas to warto. Oba miejsca należą do Watarrka NP, więc trzeba wykupić bilet online za 10 AUD za osobę, którego w naszym przypadku nikt nie sprawdzał. Dalej kierujemy się do Yulara, gdzie czekają nas dwa noclegi w praktycznie najtańszym miejscu, czyli w domku na kempingu, za niestety około 500 pln/noc. Jeśli chodzi o jedzenie, to tutejsze knajpy są już bardzo drogie, no i oceny też nie najlepsze. Polecamy więc udać się do lokalnego sklepu spożywczego, który jest zaskakująco dobrze zaopatrzony, a i ceny też są do przeżycia. Można kupić gotowe steki czy mięso na burgery (jest też dostępne mięso z kangura, które polecam spróbować) i skorzystać z jednego z wielu dostępnych grilli na campingu i coś sobie samemu przegotować. Na wieczór udajemy się jeszcze na zachód słońca w oznaczonym miejscu przy Uluru (Sunset View Area), jest to chyba najbardziej tłoczne miejsce które zobaczymy w tym parku, wiec warto być trochę szybciej. Oczywiście trzeba mieć bilet do Uluru NP, za 38AUD/osoba. Bilet ważny na trzy dni i trzeba go zeskanować, żeby wjechać do parku.
Dzień 3: Pomijamy wschód słońca, ale dużo osób je poleca, więc pewnie warto się zastanowić. My zaś z rana (ale już zdecydowanie po wschodzie słońca) udajemy się w stronę oddalonej około 45 minut jazdy Kata Tjuta. Tutaj są dwa szlaki, moim zdaniem warto zobaczyć oba. Pierwszy czyli Valley of the Winds jest dłuższy, ale moim zdaniem nie jest jakoś specjalnie trudny. Ludzi też nie za wiele. Tutaj podobnie jak w Kings Canyon, jeśli temperatura ma osiągnąć 36 stopni, to po 11 większość szlaku pozostaje zamknięta. Także tutaj można spokojnie zrobić ten szlak poniżej prognozowanych 3 godzin. Niestety wiele miejsc jest objętych zakazem fotografowania, ale nie jest to zbyt dobrze oznakowane. Drugi szlak, czyli Walpa Gorge jest właściwie kawałek dalej, jest krótszy i troszkę bardziej uczęszczany. W obu miejscach przynajmniej w listopadzie roi się od much, więc moskitiera na twarz jest właściwie niezbędna. Na powrocie jeszcze dwa postoje z bardziej panoramicznymi widoczkami skały (Sunset View Area oraz Dune Viewing Area) też polecam. Reszta dnia to relaks, a na wieczór jeszcze piesza wizyta na dwóch wzgórzach na terenie miasteczka skąd dobrze widać Uluru (Imalung Lookout oraz Naninga Lookout). Jeśli chodzi o pamiątki, to jest duży sklep z takimi rzeczami obok sklepu spożywczego, ale nam jakoś nie przypadły szczególnie do gustu, więc kupujemy na stacji benzynowej, gdzie także jest nienajgorszy wybór, a asortyment inny niż w w/w sklepie.
Dzień 4: Z rana kierunek Uluru, tak aby obejść je naokoło (11 kilometrów), również na spokojnie można zrobić to w 3 godziny, idzie się po płaskiej ścieżce, tłumów również nie ma, ale czym się robi cieplej tym więcej much, więc znów moskitiery są potrzebne. Na część trasy znów zakaz fotografowania, ale tym razem jest to bardzo wyraźnie oznakowane. Na powrocie szybkie zatrzymanie w Cultural Centre (nie polecam, nic moim zdaniem ciekawego), ostatnie panoramiczne zdjęcia z Sunset Viewing Area, zatankowanie samochodu i kierunek lotnisko, żeby po 14 złapać samolot.

Autor:  pralinkakarolinka [ 08 Maj 2026 08:34 ]
Temat postu:  Re: Uluru - Ayers Rock

Właśnie wróciłam z Red Centre i była to niesamowita przygoda oraz absolutny highlight naszej miesięcznej podróży po Australii! Zdecydowaliśmy się na pełną, 6-dniową pętlę, bo logistycznie najłatwiej było nam wypożyczyć i oddać auto w Alice Springs (korzystaliśmy z Alice Car Rental, o którym pisałam w osobnym wątku – bardzo polecam!).

Jeśli planujecie taką wyprawę, poniżej podrzucam nasz dokładny plan dzień po dniu, ceny kempingów, pełne koszty i kilka bezcennych rad, które uratują Wam życie na miejscu. ?

NASZ PLAN:

Dzień 1: West MacDonnell Ranges
Zaczęliśmy od klasyków: Simpsons Gap, Standley Chasm, Ellery Creek Big Hole (genialne miejsce na odpoczynek, można popływać w chłodnej wodzie) oraz Ochre Pits.

Nocleg: Ormiston Gorge Campground. Kemping jest dość dziki, ale ma czyste łazienki i prysznice z ciepłą wodą. Koszt to zaledwie 10 AUD za osobę (rezerwuje się przez oficjalną stronę parku narodowego NT). Na miejscu nikt nam rezerwacji nie sprawdzał, ale warto mieć opłacone wcześniej.

Dzień 2: Mereenie Loop i droga do Kings Canyon
Przejazd kultową Mereenie Loop! To było wspaniałe doświadczenie – mnóstwo dzikich zwierząt po drodze i niesamowite widoki. Sama trasa może nie jest ekstremalnie trudna technicznie, ale to zdecydowanie przygoda. Bez napędu 4x4 nigdy byśmy się na nią nie porwali (zwłaszcza że większość tradycyjnych wypożyczalni nie pozwala tam wjeżdżać i ubezpieczenie tam nie obowiązuje!).

Nocleg: Discovery Resorts - Kings Canyon – nasz absolutny faworyt! Przepiękny, klimatyczny kemping z basenem, super zapleczem i genialną muzyką na żywo o zachodzie słońca (grał Tom Harrington, noc do zapamiętania! ✨). Koszt: 70 USD za samochód.

Dzień 3: Kings Canyon Rim Walk
Rano zrobiliśmy słynny Kings Canyon Rim Walk. Widoki zapierają dech! Bardzo polecam wyruszyć wcześnie rano, zanim słońce zacznie palić. Po hiku ruszyliśmy w stronę Uluru.

Nocleg: Ayers Rock Campground (tutaj spędziliśmy kolejne 3 noce).

Dzień 4: Uluru (Ayers Rock)
Postanowiliśmy obejść Uluru dookoła (Base Walk). Szczerze? Raczej nie polecamy – trasa jest dość monotonna i długa. Lepiej podjechać w kluczowe punkty i zrobić krótsze spacery.

Dzień 5: Kata Tjuṯa (The Olgas)
Dla nas hit! Zrobiliśmy trekking Valley of the Winds – widoki są spektakularne, monumentalne i naszym zdaniem dużo ciekawsze niż samo Uluru.

Dzień 6: Powrót do Alice Springs

Opinia o Ayers Rock Campground & Koszt:

Za 3 noce na Ayers Rock Campground zapłaciliśmy 150 USD (uwaga: przy pobytach powyżej 3 nocy wskakuje fajna zniżka! Co ważne – ceny na kempingach podaję za samochód/miejsce, a nie za liczbę osób).

Sam kemping przy Uluru jest ogromny i niestety ma swoje niedociągnięcia. Czuć, że to jedyna opcja w okolicy, więc nikt się przesadnie nie stara. Infrastruktura bywa "zmęczona" (zwłaszcza łazienki i kuchnie przy takim obłożeniu), a ceny w sklepach są wysokie. Mimo wszystko to najlepsza baza wypadkowa, ale nastawcie się na typowo masowy, turystyczny standard.

? KOSZTY WYPRAWY (na 2 osoby):

Żebyście mieli realny podgląd, ile kosztuje taka przyjemność "na gotowo" w przeliczeniu na złotówki:

Loty: Zapłaciliśmy ok. 1000 zł za osobę za lot z Melbourne do Alice Springs, a potem prawie 1500 zł za osobę za lot z Alice Springs do Cairns.

Wynajem auta: 4219 zł z pełnym ubezpieczeniem (wypożyczalnia Alice Car Rental).

Paliwo: Duże auto 4x4 na pustyni swoje pali – na samo paliwo wydaliśmy kolejny tysiąc złotych (ceny na stacjach w głębi outbacku są drastycznie wyższe niż w Alice Springs!).

Kempingi i wejściówki: Ormiston (20 AUD), Kings Canyon (70 USD), Ayers Rock (150 USD) + wstępy do parków narodowych.

Podsumowując: cała ta 6-dniowa przygoda kosztowała nas ok. 5800 zł na osobę (wliczając absolutnie wszystko: loty, auto, paliwo, kempingi i wstępy). Sporo, ale każdy grosz był tego wart!

? PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI:

Siatki na muchy to MUST-HAVE! Bez żartów, bez siatki na głowę oszalejecie w ciągu pierwszych 5 minut. Kupcie je w pierwszym lepszym sklepie w Alice Springs.

Paliwo: Tankujcie na każdej napotkanej stacji. Odległości są spore, a stacji jest mało.

Czy warto jechać z Alice Springs? Słyszeliśmy opinie, że lepiej lecieć bezpośrednio na lotnisko Ayers Rock (Yulara). Zupełnie się z tym nie zgadzam! Dla nas pierwsze dni: West MacDonnell Ranges, Kings Canyon i droga przez Mereenie Loop były nawet bardziej magiczne i autentyczne niż samo Uluru, na którym mocno czuć już komercję i masową turystykę. Lot prosto pod Uluru to moim zdaniem tylko "odhaczenie" atrakcji, a road trip z Alice Springs to prawdziwa, niezapomniana przygoda!

Strona 3 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/