| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Spitsbergen spitsbergen,1241,50238 | Strona 3 z 9 |
| Autor: | paranoix [ 03 Wrz 2016 17:13 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Płynąłem tym szybkim statkiem, nazywał się Aurora z firmy Arctica Explorer. Normalnie wybrał bym wolniejszy, całodniowy, ale poszedłem spać o 4 rano po przylocie i na 8 rano byłoby ciężko wstać... a nie chciałem tracić dnia (dnia... heheheh). Skamieliny są niesamowite. W Polsce takie rzeczy tylko w muzeum za szybą w gablocie, a tam się człowiek potyka Byłem w zeszłym roku w Bergen pod koniec zimy i tam wieczorem, patrząc stronę morza, zauważyłem coś jakby zorzę polarną. Nie byłem pewien, ale skąd świecąca zieleń nad morzem? Myślę, że tej zimy polecę jeszcze choćby na północ Norwegii, zapolować na zorze. Widzę, że z Polski lowcostami można najdalej do Trondheim. Myślisz, że to wystarczająco na północ? Bo jeśli nie, to może np. Norwegianem do Bodo i przy okazji odwiedzić miejscowość Å | |
| Autor: | BooBooZB [ 03 Wrz 2016 18:22 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
W Trondheim naprawdę piękną zorzę uświadczysz kilka razy w ciągu zimy, tak więc trzeba mieć całkiem sporo szczęścia.Z Trondheim warto wziąć pociąg do Bodo/Rokland, a stamtąd np. na Lofoty.Jak lecieć na północ (Tromso, Alta, Kirkenes), to już lepiej z Oslo Gardemoen. A niezmiennie uważam, że najlepsze miejsce na zorzę to Islandia, chociażby z uwagi na ogrom piękna, które uświadczysz za dnia. | |
| Autor: | Carollayna [ 06 Wrz 2016 10:33 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Dokładnie pierwszy raz widziałam skamieliny takie jak w muzeum za szybką i mogłam wziąć je w rękę i pooglądać. Naprawdę coś niesamowitego. Ogólnie chłopaki z Polar Charter latem pływają po Spitsbergenie a zimą na wieloryby w Tromso paranoix napisał(a): Widzę, że z Polski lowcostami można najdalej do Trondheim. Myślisz, że to wystarczająco na północ? Tak jak @BooBooZB napisał Tromso, Alta, Kirkeness, Bodo - północ Norwegii, największe szanse na zobaczenie zorzy polarnej. Bądź Islandia, która leży idealnie w "pasie". Info odnośnie zorzy polarnej oraz zasięgu KP http://www.aurora-service.eu/aurora-forecast/ Najlepiej wybrać się w obszar KP1-KP3. W niższych szerokościach geograficznych też można zobaczyć ale sporadycznie - musi być bardzo silna. Ja miałam farta i teraz w sobotę (3.09) widziałam w okolicach lotniska w Oslo. | |
| Autor: | jurzystas [ 05 Kwi 2017 18:03 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Witam, Odgrzewam watek. Planujemy Spitsbergen w lipcu na tydzien. Mam już glejt od gubernatora na sztucer Pytanie 2gie: Woda. Czy mozna zakladac picie z rzeczek polodowcowych na surowo czy trzeba przewidziec przegotowywanie / tabletki odkazajace? I jeszcze jedno. Nocka - warty lub "zasiek pirotechniczny" jak rozumiem. Ile taki "zestaw zasiekowy" wazy i czy mozna wypozyczyc na miejscu. Uzywal ktos tego? Choc mam wrazenie ze te miski to bardziej taki chwyt marketingowy jest, bo wszyscy o nich pisza ale malo kto widzial... Pozdrawiam, Slawek. | |
| Autor: | Gadekk [ 05 Kwi 2017 18:10 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
@jurzystas sprawdź relację kolegi @adamek w społeczności. W skrócie - trekking na tej trasie. Tam jest odpowiedź na Twoje pytania. | |
| Autor: | adamek [ 05 Kwi 2017 18:31 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
jurzystas napisał(a): Witam, Odgrzewam watek. Planujemy Spitsbergen w lipcu na tydzien. Mam już glejt od gubernatora na sztucer Pytanie 2gie: Woda. Czy mozna zakladac picie z rzeczek polodowcowych na surowo czy trzeba przewidziec przegotowywanie / tabletki odkazajace? I jeszcze jedno. Nocka - warty lub "zasiek pirotechniczny" jak rozumiem. Ile taki "zestaw zasiekowy" wazy i czy mozna wypozyczyc na miejscu. Uzywal ktos tego? Choc mam wrazenie ze te miski to bardziej taki chwyt marketingowy jest, bo wszyscy o nich pisza ale malo kto widzial... Pozdrawiam, Slawek. Bardzo dobry szlak, idzie się po mapie (do kupienia w supermarkecie w LYR), na trase do Barentsburga trzeba kupić dwie (50 pln sztuka) trasa jest łatwa, jedno podejście pod góre w sumie. Kilka przejść przez rzeki - trzeba znaleźć dobre miejsce (losowanie) Miśki to nie chwyt marketingowy a realne zagrożenie - akurat na tej trasie trafiają się rzadko, ale w drodze do Piramidy miałbyś ich skolko ugodno Co do spania na szlaku - jest kilka opcji: - rozbijacie sie gdziekolwiek, robicie warty - żadne trap wire niepotrzebne, nie bawiłbym sie w nie. trap wire nie wypożyczają (bo ich nie ma na stanie zazwyczaj) - w połowie drogi (Kolesbukta) jest hytta z wyposażeniem, w ktorej można spac - jedyna na trasie my spaliśmy w Grumant (opuszczona chałupa), za Kolesbuktą (namiot) i w hotelu w BB Woda - zapomnij o górskich strumieniach (!!!) to jest obszar zagrożony bąblownicą - obowiązkowo odkażanie tabletkami, lifestraw lub gotowanie. Absolutnie żadnej surowej wody. POza tym w strumieniach może być pokopalniany syf - jakieś rtęcie i inne takie - nie ryzykowałbym. szlak to połaczenie dziekiej tundry z postapokaliptycznym post industrialem jakby co, zapraszam: http://przepodroze.pl/category/miejsca/arktyka/ lub na priva. super pomysł na trekking!!! | |
| Autor: | BooBooZB [ 05 Kwi 2017 20:17 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
@adamek(btw szacun za tą trasę!) właściwie wyczerpał temat.Od siebie tylko dodam, że płot pirotechniczny może się sprawdzić, ale nie musi.Miś PRAWDOPODOBNIE jak w to wejdzie to się oddali, ale mogą się trafić niewzruszone jednostki.Niedźwiedzie na Spitsbergenie naprawdę pragną zabić człowieka, a w dodatku w lecie miś głodny = miś wk%%%ony .Te na Grenlandii ponoć uciekają (nie sprawdzałem).Warty nocne powinny być w ekipie co najmniej 4-osobowej.W 2 osoby po pół-nocnej warcie niekoniecznie będzie się mieć sporo sił to całodziennej wędrówki ("w nocy trąbi, rano zombie" | |
| Autor: | jurzystas [ 05 Kwi 2017 23:47 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
@adamek - dzieki. Super opis trasy. Wyglada bardzo zachecajaco Pozwole sobie odezwac sie na priv. Pozdrawiam, S. | |
| Autor: | adamek [ 06 Kwi 2017 09:38 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
da sie spokojnie dotrzeć z Longyearbyen do tej chatki w jeden dzień. Żwawy marsz Zresztą "dzień" to pojęcie względne - na spitsbergenie nia ma nocy. Możecie iść nawet 24 godziny. Nie ma czegoś takiego jak: "musimy sie zatrzymać, bo robi się ciemno" Bez zejscia do Grumant odpada Ci najbardziej klimatyczna czesc trasy - sama wioska, bez opcji klifu odpada trasa torami i tunelami - moim zdaniem absolutnie wygrywa - ALE - przejście dołem klifu to mocna nieodpowiedzialność i liczenie na łut szczescia. My spróbowaliśmy, ale nikogo do tego nie zachecam | |
| Autor: | jurzystas [ 06 Kwi 2017 11:52 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
No i wlasnie tego by mi bylo szkoda - opuszczony Grumant i trasa kolejki z tunelami - bezcenne. Chyba dodam 1 dzien - i pojdziemy z Grumant spowrotem na plaskowyz, a stamtad zejscie do kolejki przez doline Russedalen - i nocleg w Colesbukta - obowiazkowo, jesli tam jest profeska - chatka - to grzechem byloby jej niewykorzystanie; W takiej chatce tez by mozna p-misiowe warty odpuscic Dzieki za link do swietnych map, @adamek Generalnie sugerujesz marsz plaskowyzami, czy nad morzem? Czy te plaskowyze - to tez jedno wielkie bagno, czy raczej sucho? Zastanawiam sie tez nad zabraniem cienkich piankowych "butoskarpet" do forsowania rzeczek, zeby paluchow nie odmrozic i na kamieniach sie nie pociac. | |
| Autor: | adamek [ 06 Kwi 2017 16:53 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
jurzystas napisał(a): No i wlasnie tego by mi bylo szkoda - opuszczony Grumant i trasa kolejki z tunelami - bezcenne. Chyba dodam 1 dzien - i pojdziemy z Grumant spowrotem na plaskowyz, a stamtad zejscie do kolejki przez doline Russedalen - i nocleg w Colesbukta - obowiazkowo, jesli tam jest profeska - chatka - to grzechem byloby jej niewykorzystanie; W takiej chatce tez by mozna p-misiowe warty odpuscic Dzieki za link do swietnych map, @adamek Generalnie sugerujesz marsz plaskowyzami, czy nad morzem? Czy te plaskowyze - to tez jedno wielkie bagno, czy raczej sucho? Zastanawiam sie tez nad zabraniem cienkich piankowych "butoskarpet" do forsowania rzeczek, zeby paluchow nie odmrozic i na kamieniach sie nie pociac. Grumant jest super - zejscie tam jest dość długie (albo nam sie tak wydawało...) podchodzić z powrotem za Chiny bym nie chciał domek w Colesbukta się zamyka wiec tak możęcie odpuscic warty Załącznik: mapa1.jpg [ 228.45 KiB | Obejrzany 6637 razy ] tu masz mapę marszu na tym odcinku. Mapa pokazuje dobrze - patrz na poziomice na czarno orientacyjna trasa bez schodzenia do Grumant, z zejsciem do chaty w Colesbukta co do trasy do Grumant opcje są dwie: - po płaskowyżu - doliną my szliśmy górą, ale jak bedą niskie chmury, to cały płaskowyż jest w chmurach i nie da sie nim iść, nic nie widać. Jak jest ładna pogoda, to widoki są mega. Dolina też jest piękna, ale doline jeszcze jedną bedziecie mijać, wiec przy pogodzie polecam płaskowyż. nad wodą nie ma opcji iść - to jest urwisko, prosto do morza. Płaskowyż jest spoko, nie ma bagna raczej. Jest tylko troche nad urwiskiem doliny Grumant. Ale tam nie trzeba chodzić - jak widzisz na mapie, my nadrobiliśmy. co do przekraczania rzek - woda max po kolana (mam 197 cm wzrostu), zimna, ale da sie wytrzymać, kamieni ostrych raczej nie ma. Pomogą sandały. W japonkach nie polecam przechodzi się łącznie z 5-6 razy 1 raz Bjorndalen ze 3-4 razy Colesbukta ze 1-2 razy Hollendarbukta Kijki trekkingowe BAAARDZO pomagają | |
| Autor: | jurzystas [ 10 Kwi 2017 08:02 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
@adamek - dzieki wielkie! Jeszcze kilka pytan ogolnych - mysle, ze przyszlym ekipom planujacych te piekna trase tez sie przyda: Poprosze o dokladna date Waszego ataku osuwiska za Grumant. Godzina - to jak wynika z zapiskow 10:00 - 11:00. Sprawdze w historii plywow - jaki mieliscie poziom wody a jaki bedzie wypadac u nas. Oczywiscie brak gwarancji czy jeden pozadny sztorm nie namieszal w klifie, ale zawsze cos. Wasz wariant przejscia jest bardzo atrakcyjny. a zatem: -jaka jest ca odleglosc od "Hitchcockowskiego palacyku z ptakami" idac polka do osuwiska? - jaka jest odleglosc od „Palacyku” idac "plaza" do miejsca gdzie poszliscie w gore za osuwiskiem? -z Waszych zdjec widze ze "Palacyk" powinien sie niezle nadawac do spania - czy to potwierdzacie? Moznaby wtedy "zaoszczedzic" na wartach. I dalej -:kwestie ogolne: -czy pomiedzy Colesbukta a Barentsburgiem mijaliscie jakas chatke w ktorej moznaby spac? -z analizy mapy wynika ze forsowanie delty rzeczki w Colesbukcie powinno byc latwiejsze (mniej bagniste) ok 2 km powyzej ujscia choc na pewno glebiej i nurt szybszy. Macie pogald na te kwestie? -woda. Jak czesto na trasie mozna liczyc na "ujecia wody" nadajace sie dla lifestraw (bo rzeczki w kolorze kawy z mlekiem niekoniecznie) Pozdrawiam, S. | |
| Autor: | adamek [ 10 Kwi 2017 10:32 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
jurzystas napisał(a): @adamek - dzieki wielkie! Jeszcze kilka pytan ogolnych - mysle, ze przyszlym ekipom planujacych te piekna trase tez sie przyda: Poprosze o dokladna date Waszego ataku osuwiska za Grumant. Godzina - to jak wynika z zapiskow 10:00 - 11:00. Sprawdze w historii plywow - jaki mieliscie poziom wody a jaki bedzie wypadac u nas. Oczywiscie brak gwarancji czy jeden pozadny sztorm nie namieszal w klifie, ale zawsze cos. Wasz wariant przejscia jest bardzo atrakcyjny. a zatem: -jaka jest ca odleglosc od "Hitchcockowskiego palacyku z ptakami" idac polka do osuwiska? - jaka jest odleglosc od „Palacyku” idac "plaza" do miejsca gdzie poszliscie w gore za osuwiskiem? -z Waszych zdjec widze ze "Palacyk" powinien sie niezle nadawac do spania - czy to potwierdzacie? Moznaby wtedy "zaoszczedzic" na wartach. I dalej -:kwestie ogolne: -czy pomiedzy Colesbukta a Barentsburgiem mijaliscie jakas chatke w ktorej moznaby spac? -z analizy mapy wynika ze forsowanie delty rzeczki w Colesbukcie powinno byc latwiejsze (mniej bagniste) ok 2 km powyzej ujscia choc na pewno glebiej i nurt szybszy. Macie pogald na te kwestie? -woda. Jak czesto na trasie mozna liczyc na "ujecia wody" nadajace sie dla lifestraw (bo rzeczki w kolorze kawy z mlekiem niekoniecznie) Pozdrawiam, S. "atak osuwiska" - to brzmi dramatycznie od Grumant szliśmy z kilometr i to nie półką, tylko po prostu po kamienistej plaży, na dole klifu, podeszliśmy w pierwszym miejscu, które sie do tego nadawało. Nieprzyjemnie, ale dało rade. Najważniejsze to wycyrklować tak, żeby zdążyć wrócić zanim woda sie podniesie - odpływ trwa kilka godzin wiec do zrobienia. Alternatywnie - bez schodzenia do Grumant da się odbić szlakiem górą i dojść nad morze tam gdzie zaczynają się tory i tunele kolejowe i isc tą drogą do Colesbukty. Wtedy odchodzi Wam Grumant ale macie cała trasę torami. Pałacyk absolutnie nie nadaje się do spania - jest pełen ptaków, śmierdzi w nim niemiłosiernie ptasimi odchodami i przy okazji jest pewnie bombą biologiczną - nie polecam absolutnie. Na górze, na zboczu klifu jest chatka w której spaliśmy, można też sprawdzić inne budynki pod kątem wart - może się da coś znaleźć. Teoretycznie w domku też dałoby się zaryglować jakoś tylko uważajcie, tam sie sufit zapada, podtrzymuje go belka - nie wiem jak to po zimie bedzie wyglądać. Generalnie rozkłąd postępuje tam wolniej. pomiedzy Colesbukta a Barentsburgiem powinna być jedna otwarta hytta, na tej mapce powyżej jest taki mały czarny kwadracik na zachód od Kapp Laila - to to. Potem puściutko. W sumie, w Colesbukcie w ruinach możnaby spokojnie spać - tam są magazyny, stodoły, mieszkania itd. To jest niczyje więc nie ma "włamu". No tylko że tam jest ten domek... Załącznik: widok-na-Kapp-Laila-i-Colesbukta-droga-do-Barentsburga-trekking-po-spitsbergenie-1024x646.jpg [ 125.75 KiB | Obejrzany 6512 razy ] Nie analizuj mapy pod kątem przejść przez rzekę - tam wszystko się zmienia z dnia na dzień, w zależności jak popada z wodą jakoś nie mielismy problemów zbytnich. Jest sporo małych strumieni. Najlepiej jednak taką wodę gotować. My nie nosiliśmy za dużo. Tam generalnie sporo pada i jest dużo strumieni. Wiadomo, że nie bierze się wody stojącej no i kawki z mlekiem z rzeki | |
| Autor: | jury [ 27 Cze 2017 10:37 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Witam wszystkich, pozwolę sobie dołączyć się do tematu jako, że w już niedługo z @jurzystas wybieramy się do Piramidy. Czy ktoś może wie jak wygląda aktualnie sytuacja z "nieformalnym" spaniem w Piramidzie. Wiem, że jest hotel, ale chodzi mi o spanie np. w jakiejś opuszczonej chacie, czy też czymkolwiek z dachem. Czytałem, że ze względu na "napędzanie" klientów hotelowi jest z tym problem, ale jak to wygląda w praktyce. Czy wszystkie zabudowania są pozamykane z naklejką zakaz wstępu bez przewodnika? | |
| Autor: | adamek [ 02 Lip 2017 16:41 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
jury napisał(a): Witam wszystkich, pozwolę sobie dołączyć się do tematu jako, że w już niedługo z @jurzystas wybieramy się do Piramidy. Czy ktoś może wie jak wygląda aktualnie sytuacja z "nieformalnym" spaniem w Piramidzie. Wiem, że jest hotel, ale chodzi mi o spanie np. w jakiejś opuszczonej chacie, czy też czymkolwiek z dachem. Czytałem, że ze względu na "napędzanie" klientów hotelowi jest z tym problem, ale jak to wygląda w praktyce. Czy wszystkie zabudowania są pozamykane z naklejką zakaz wstępu bez przewodnika? hej, wszystkie budynki są pozamykane na klucz. Otwiera je przewodnik - jest ich tam dwóch. Myślę, że nie bedzie problemu, żeby się z nimi dogadać, ale jakaś kaska pewnie się przyda. Zawsze można spać w namiocie gdzieś, nie powinni wyrzucić, tyle, że trzeba wtedy uważać na misie. ogólnie wydaje mi sie, że da sie z chłopakami tam dogadać, jak już tam wysiądziecie, nie powinno być problemu. | |
| Autor: | Klebek [ 11 Maj 2018 12:12 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Przerabiał ktoś może rejs z Longyearbyen do Barentsburga tylko w jedną stronę? (powrót pieszo Jak tak, to z jaką firmą płynęliście i ile taka przyjemność kosztuje? | |
| Autor: | lukasz0207 [ 22 Lut 2019 19:48 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
@Klebek znalazłeś odpowiedź na swoje pytanie. Mnie również interesuje ta trasa lub w przeciwnym kierunku. W jedną stronę chciałbym przejść a w drugą łodzią. Ktoś wie czy coś pływa i jaka cena? | |
| Autor: | mmaratonczyk [ 22 Lut 2019 19:55 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Bilet RT to koszt 1500 NOK i jak najbardziej jest możliwość kupna tylko OW, wtedy cena to 750 NOK. Tu masz kalendarz terminów https://visitsvalbard.travelize24.com/c ... BB&lang=uk | |
| Autor: | NorthisCalling [ 24 Lut 2019 17:20 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Moim największym podróżniczym marzeniem na ten moment jest kilkudniowa wyprawa na Svalbard, ale zimą. Taka ze spaniem w namiocie i poruszaniem się na nartach. Widziałam oferty wypraw komercyjnych, ale to jest koszt kilkanaście-kilkadziesiąt tys. zł + pewnie drugie tyle na sprzet który da radę w ekstremalnych warunkach. Brał ktoś z was w czymś takim udzial, jest to warte małej fortuny? Może komuś udało się zorganizować coś takiego na własną rękę? | |
| Autor: | BrunoJ [ 24 Lut 2019 18:58 ] |
| Temat postu: | Re: Spitsbergen |
Odwiedzajac farmę psów husky niedawno (zmontowanie zaprzęgu i krótka przejażdżka included) dyskutowałem przy zdjęciach na temat organizowanych przez nich 2-3 dniowych wypraw zaprzęgami, spanie w namiotach itp. Koszt relatywnie nie duży, kilka 3-4knok od osoby, a ze sprzętu w zasadzie własne tylko ciuchy. Dla porównania 1200nok kosztuje przejażdżka 2h szybkim pontonem ze Stavanger pod Preikestolen (widok z wody). Moge wiec sobie wyobrazić ze zorganizowana wyprawa z atrakcjami ale i zabezpieczeniem technicznym na daleką północ na kilka dni kosztuje spokojnie 15-20knok. Wspomniane husky to wszystko na południu, na plus - jest trochę światła w ciągu dnia zimą i raczej nie jest ekstremalnie zimno, na minus - brak oczywistego smaczku dalekiej północy, niedźwiedzi, jednak ciut inne widoczki itp. Spróbuje zasięgnąć języka, mam paru nawiedzeńców u siebie, z gatunku stali bywalcy ironman’ow, latem to wiem ze dawali na dziko po północy, może wiedza coś o zimie. | |
| Strona 3 z 9 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |