| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Podsumowanie Sezonu 2020 podsumowanie-sezonu-2020,1624,156350 | Strona 3 z 4 |
| Autor: | Zbyszko [ 29 Gru 2020 19:39 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Generalnie ten rok można powiedzieć do łatwiejszych nie należał. Mianowicie koniec 19 a początek 20, to wyprawa do Gdańska na Sylwestra i ogólnikowo zwiedzanie zimą, której i tak na lekarstwo w naszym kraju. Tydzień pobytu i ładowanie akumulatorów przed pracą i nowym sezonem Załącznik: lwow10.jpg [ 132.35 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Załącznik: 1lwow.jpg [ 119.44 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Załącznik: 2lwow.jpg [ 143.69 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Załącznik: 3lwow.jpg [ 77.19 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Załącznik: lwow5.jpg [ 113.81 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Załącznik: lwow6.jpg [ 85.79 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Załącznik: lwow7.jpg [ 122.01 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Załącznik: lwow8.jpg [ 68.31 KiB | Obejrzany 5508 razy ] Reszta roku zaczyna się potwierdzonymi przypadkami koronki i tak świat zmierza w zapomniane wyjazdy. Generalnie w czerwcu jeszcze miał odbyć się lot wakacyjny do Czarnogóry, lecz sytuacją spowodowaną na świecie kończy się fiaskiem. I tak oto w skrórcie wyglądał rok 2020 jeżeli chodzi o zagraniczne wycieczki. Wrzesień stał się miesiącem takim, że udało się pojechać na tydzień w nasze Bieszczady. Tyle z tego roku. | |
| Autor: | Ninoczka [ 29 Gru 2020 20:24 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
2020 - w dwóch słowach? "do piachu". Tyle, jeśli chodzi o latanie. Natomiast lądowo? Momentami miałam wrażenie, że wyrabiam jakiegoś FTL-a w PKP. Ostatecznie z wynikiem 14 lotów plus dziesiątki godzin spędzone w zbiorkomie. ![]() Nowy rok zapowiadał się całkiem przyzwoicie, już od stycznia począwszy, od wygrzewania kości na wybrzeżu Algarve, gdy u nas plucha i zimno, tam witaminy D było w bród. ![]() Później smutnawa lutowa Odessa, gdzie szlifowałam bruki Deribassowskiej, zbaczając z drogi a to na koniaczek, a to na ciasteczko, ewentualnie koncert w Operze. ![]() ![]() W marcu mentalnie byłam już w Edynburgu, kopnęłam się do Rio (Świebodzineiro) i Łagowa; kiedy CIACH! BUM!!! Uziemienie. Chlast, jak z liścia w twarz. Odwołane loty. Cały festiwal odwołanych lotów ![]() I to czas na przewartościowanie w głowie - a może tak codzienność zamienić w wyprawę, albo chociaż mikrowyprawę? Choćby 10 kilometrów od domu ![]() Tak więc marzec, kwiecień i maj upłynęły pod znakiem bujania się po Polsce, Toruń, okolice Poznania, Wielkopolski Park Narodowy. ![]() Przyszedł czerwiec i lekka odwilż, więc wyjazd autobusem do Pragi był jak zachłyśnięcie się świeżym powietrzem, nic to, że padało. Wszak "Praga mgły wymaga". ![]() W lipcu udało się skorzystać z "lotu na wakacje" i pogrzać się w demoludach, w Bułgarii konkretnie, w Sozopolu (i okolicach), który ma do zaoferowania ciut więcej niż betonowe kurorty. ![]() Ponadto forumowe warszawskie urodziny. Kolejne forumowe urodziny przypadły w sierpniu, gdy z Krakowa wracałam jakoś tak okrężną drogą przez Śląsk, który momentami bywa zielony, choć na Nikiszowcu tego nie widać. ![]() Końcówka sierpnia to kombinowane Korfu, które tak naprawdę miało być wypadem do Albanii, ale z racji zamknięcia morskiej granicy Grecją z Shqipërią pozostało miksem plażingu, autostopu, zwiedzania i bujania się łódkami (oraz jednym różowym kajakiem) ![]() We wrześniu babsko_dwuosobowy wypad do Wiednia, który oprócz wcinania golonek, serników i opijania się sturmem miał też momenty kulturalne - koncert "4 Pór Roku" w Katedrze, czy podglądanie obrazów. ![]() Październikowy wypad urodzinowy przypadł odrobinę wcześniej, właściwie był na pół durnolotem (za to intensywnym) z jedną nocką w Rzymie. Plus Szczecin, który jest idealny na jednodniówkę, wystarczy podążać za "cienką czerwoną linią". ![]() ![]() Listopad i grudzień (jak i podczas wiosennego lockdownu) znowu pod znakiem domixu, spacerki po szlakach przemysłowych, przyrodniczych, szukanie bunkrów, tudzież innych nietypowych budowli. ![]() W nowy rok patrzę z umiarkowanym optymizmem, choć kilka biletów już jest, Neapol (do przełożenia), Teneryfa, Cypr (do przełożenia), Stambuł, Egipt (się zobaczy, czy do przełożenia), Liban (przekładany już dwukrotnie). 2020 - kończ się już!!! | |
| Autor: | cart [ 29 Gru 2020 21:37 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
A dla mnie 2020 był mimo wszystko bardzo udany. Co prawda "tylko" 36 lotów, bo normalnie nabijam drugie tyle służbowo. Odwiedziłem za to kilka świetnych miejsc w zaniedbanej nieco przeze mnie ostatnimi laty Europy Zachodniej, dzięki bardzo tanim biletom. Na plus było też bardzo mało turystów. Odwiedziłem 12 państw, w tym 2 nowe (razem 104) oraz 41 regionów nomadmania, w tym 30 nowych. styczeń - 1 stycznia wracałem jeszcze z mojej podróży do Irackiego Kurdystanu i zwiedzałem Stambuł. A potem poleciałem w jedyną podróż służbową do USA, gdzie objeździłem przy okazji kilka wschodnich stanów. ![]() luty - polecieliśmy na ferie zimowe do Ekwadoru i na Galapagos, zwiedzając po drodze Porto. Moja relacja galapagos-i-troche-ekwadoru-na-ferie,212,149836&p=1313618#p1313618 ![]() Rzutem na taśmę 28 lutego lecimy jeszcze do Edynburga i wracamy 1 marca. W kwietniu/maju planowaliśmy Azory. Mieliśmy oddzielne bilety LH do LIS i dalej Air Azores. Te pierwsze przełożyłem na koniec czerwca i ruszyłem w drogę odwiedzając Portugalię i Hiszpanię nieoczywistą Lipiec - obkupiłem się Lotem na wakacje. Najpierw Kreta. Sierpień - mieliśmy lecieć do USA i Kanady z dealu BCN-BOS. Chcieliśmy lecieć do BCN i tam zostać, ale strasznie koronawirus zaczął rosnąć w Hiszpanii i zrezygnowaliśmy. W zamian polecieliśmy do Neapolu i spędziliśmy tam wspaniały czas. ![]() ![]() Potem spędziliśmy weekend w Burgas, zwiedzając też okolice. A ostatni weekend wakacji to Rodos. Zaskoczył mnie pozytywnie. ![]() Wrzesień - wybrałem się w kosmiczne Dolomity! Coś pięknego - dolomity-gory-z-calkiem-innej-planety,1506,154878 ![]() ![]() ![]() ![]() Październik - pojechaliśmy samochodem do Słupska, Międzyzdrojów, Stralsund i na Rugię. ![]() Listopad - lekki dwudniowy ból głowy, który okazał się covidem. Grudzień - tydzień na Teneryfie oraz dzięki listopadowemu covidowi, właśnie objeżdżam dookoła Islandię! Będzie relacja | |
| Autor: | Gadekk [ 29 Gru 2020 23:27 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Załącznik: Zrzut ekranu 2020-12-29 o 20.40.04.png [ 675.54 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Rok jak rok, do zapomnienia gdzie się podziały czasy 103 lotów w roku? Teraz ledwo 67. Spadek zawdzięczam córce oraz wirusowi, nie będę oryginalny Jedyna rzecz, z jakiej jestem zadowolony - uczczenie 100 rocznicy zaślubin Polski z Morzem wielokrotnym odwiedzeniem GDN Aaaale po kolei: STYCZEŃ Lwów i Kijów na weekend Załącznik: received_768437217010024JPEG.jpg [ 224.54 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Jednodniówka w Birmingham LUTY Weekend w Chersoniu Załącznik: IMG_20200229_150913JPG.jpg [ 584.44 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Weekend walentynkowy w Neapolu - pierwszy lot z K. - miała 3 miesiące i 3 dni Załącznik: IMG_20200215_191940JPG.jpg [ 324.63 KiB | Obejrzany 5391 razy ] MARZEC Weekend w Chersoniu, ale tym razem odwiedziłem Mikołajów Załącznik: IMG_20200229_171343JPG.jpg [ 296.87 KiB | Obejrzany 5391 razy ] KWIECIEŃ do zapomnienia MAJ do zapomnienia CZERWIEC Wracam do żywych, czas przedłużyć FTL - piwko w WAW Załącznik: IMG_0970.jpg [ 187.88 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Jednodniówka w WAW - na Dzień Ojca uczę córkę durnolatania, bez mamusi Koniec miesiąca to znów WAW, tym razem znowu na piwko Załącznik: IMG_1072.jpg [ 243.28 KiB | Obejrzany 5391 razy ] LIPIEC Weekend w Salonikach - grupa krakowska z domieszką warszawskiej reaktywacja Końcem miesiąca łapię się na urodziny grupy wrocławskiej oraz forumowiczów z WAW - 4 loty do statusu zaliczone SIERPIEŃ Rodzinny wypad do GDN na weekend, forumowej gościnie nie było końca Załącznik: IMG_1334.jpg [ 209.28 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Załącznik: IMG_1333JPG.jpg [ 167.79 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Tydzień po GDN lecimy na weekend na Maltę. Następnie znów do GDN, ale już bez balastu Sierpnień w mocnym, krakowskim składzie, kończymy jednodniówką na Majorce WRZESIEŃ weekendzik w GDN, a jakże Później weekend w Fiumicino, lepiej niż w Rzymie Załącznik: IMG_1786.jpg [ 230.02 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Następny weekend pod znakiem odwiedzin BZG, GDN, WAW, RZE - 8 lotów, to lubię Załącznik: IMG_1903.jpg [ 144.82 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Końcem września odwiedzamy Sycylię. Załącznik: IMG_2002.jpg [ 332.12 KiB | Obejrzany 5391 razy ] PAŹDZIERNIK Miesiąc zaczyna się piątkowym wieczorem SZY RT z KRK Weekend później - a jakże - GDN na weekend W międzyczasie - w tygodniu - WAW na piwko w Kuflach i Kapslach Ostatnie loty to dolot na Maderę via WAW i TXL.. pod pozorem tygodniowego urlopu LISTOPAD Załącznik: Image-1-2.jpg [ 133.73 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Moja żona jednak miała inny plan na ten wyjazd, przez jej pozytywny wynik na Covid zostajemy uziemieni w 100m apartamencie na 3 tygodnie.. szkoła życia. Po 5 dniach od powrotu do domu Rodzice stają na wysokości zadania, na rocznicę ślubu zostawiamy córkę i lecimy na weekend na Teneryfę Załącznik: IMG_2545JPG.jpg [ 131.06 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Lotniczy listopad kończę gospodarską wizytą w GDN w salonce, uwieczniony przez forumowicza Załącznik: Image-1-2.jpg [ 123.76 KiB | Obejrzany 5391 razy ] GRUDZIEŃ Końcówka roku to półdniówka w Eindhoven: Załącznik: Image-1-3.jpg [ 210.62 KiB | Obejrzany 5391 razy ] oraz odwiedziny saloniku w NYO Załącznik: Image-1-23.jpg [ 209.2 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Lotniczo miałem zakończyć jak rozpocząłem - tj. odwiedzinami LWO oraz KBP, ale Wrocław ugościł mnie ponad moje siły Zostało mi odpoczywać w Bieszczadach. Załącznik: IMG_2946JPG.jpg [ 129.1 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Załącznik: IMG_2959.jpg [ 202.25 KiB | Obejrzany 5391 razy ] Plany na 2021? W marcu zamieniam się w emeryta i pierwszy raz tydzień na TFS. Tydzień bożocielny to Calgary i parki narodowe. Początkiem lipca weekend w Montrealu, połączony z 11 odcinkami do statusu Publicznie składam przyrzeczenie wylatania statusu Gold w ShebaMiles, aby motywacji nie zabrakło Dzięki za każde spotkanie na lotniczym szlaku, oby było nam dane zobaczyć się w 2021! | |
| Autor: | Djorkaeff [ 29 Gru 2020 23:28 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Rok bardzo słaby, ale z przyzwyczajenia, podsumowanie wrzucam. Nie ukrywam że nie miał być to specjalnie podróżniczy rok, ale jednak wyszło... zdecydowanie poniżej mało wygórowanych oczekiwań. Załącznik: Przechwytywanie.PNG [ 319.32 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Na początku odpuściłem styczeń, mimo że lubię podróżować w tym miesiącu. Później żałowałem, ale nastawiałem się na jakieś weekendy w kwietniu/maju. W lutym wybraliśmy się na tydzień do Hiszpanii - Alicante, Benidorm, Sewilla. Pogoda znakomita, a Sewilla podobała mi się bardziej niż Madryt, Barcelona czy Malaga. Natomiast bunt dwulatka u syna spowodował, że tego pobytu niezbyt można określić jako odpoczynku, więc uznaliśmy że co najmniej do lata odpuszczamy latanie z dzieckiem. Wyszło to o tyle na plus, że kiedy przyszła pandemia, nie miałem żadnych odwołanych sensownych lotów. Załącznik: DSC09879.JPG [ 545.26 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Załącznik: DSC09826.JPG [ 689.26 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Załącznik: DSC09856.JPG [ 650.12 KiB | Obejrzany 5388 razy ] W marcu, mimo wątpliwości, poleciałem na jednodniówkę do Dublina i Cork, kilka dni przed zakazami lotów. Załącznik: DSC09938.JPG [ 543.11 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Następnie poza Trójmiasto wyjechałem dopiero w lipcu, i to całkiem niedaleko, na Kaszuby. Pogoda paskudna, najgorszy pod tym względem tydzień wakacji. Załącznik: DSC00235.JPG [ 541.28 KiB | Obejrzany 5388 razy ] W sierpniu na przedłużony weekend pojechaliśmy do... Grudziądza. I tu miłe zaskoczenie, niezłe zabytki, fajne jezioro, znakomite ceny. Przy okazji jeszcze Chełmno, Kwidzyn i Gniew. Załącznik: DSC00404.JPG [ 573.32 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Wrzesień to powrót do latania po dokładnie 6 miesiącach przerwy. Ale powrót tak naprawdę symboliczny, bo do końca roku zrobiłem tylko trzy durnoloty Okolice Dortmundu: Załącznik: DSC00449.JPG [ 827.4 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Pod koniec września wyskoczyliśmy na nocleg pod granicę z Rosją i obejrzenie rosyjskiego brzegu było moim jedynym doświadczeniem non-EU w 2020. Załącznik: IMG_20200927_154225559_HDR.jpg [ 525.98 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Niespecjalnie ciągnie mnie wspinanie się na Rysy, ale o Raczkach Elbląskich zawsze marzyłem. Październik to dwukrotne odwiedziny w covidowo wyluzowanej Szwecji. Goteborg: Załącznik: DSC00538.JPG [ 453.78 KiB | Obejrzany 5388 razy ] Nykoping: Załącznik: DSC00576.JPG [ 689.16 KiB | Obejrzany 5388 razy ] I 26 października zakończyłem podróże na 2020. W dużej mierze plany pokrzyżowała pandemia, ale również miałem ogromnego pecha do planowania, zawsze jakiś czynnik blokował plany, czy to naprędce wprowadzone restrykcje, czy też ograniczenia urlopowe w pracy. Czy 2021 będzie lepszy? Oby, ale nastawiam się na drugą połowę. | |
| Autor: | marwok [ 30 Gru 2020 17:29 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Załącznik: Loty 2020.png [ 315.84 KiB | Obejrzany 5272 razy ] Patrząc na plany i to co udało się zrealizować nie jestem zachwycony Cytuj: Plany na 2020:Styczeń (kupiony Londyn na weekend)w planie: Wietnam, Na szczęście nie było totalnej tragedii. Styczeń - weekend w Londynie, powrót po 7 latach, w końcu Tower of London odhaczony Marzec - 2 tygodnie w Wietnamie (udało się zobaczyć niemal wszystko z planu mimo zamykania się atrakcji, zazwyczaj wszystko w ostatnim możliwym terminie + nocka w Doha z program Discover Qatar, powrót rzutem na taśmę 14tego Marca ... chwilę przed lockdownem Załącznik: Mekong.jpg [ 380.05 KiB | Obejrzany 5272 razy ] Załącznik: Hoi An Beach.jpg [ 220.32 KiB | Obejrzany 5272 razy ] Załącznik: My Son.jpg [ 509.34 KiB | Obejrzany 5272 razy ] Następne kilka miesięcy bez latania, masa odwołanych lotów ze wspomnę: Św Patryk w Dublinie, Gruzja, Madryt, Neapol, Barcelona, etc. Sierpień - Lot na wakacje - kilka dni na Kos po taniości, udany wyjazd, na wyspie pustki, test na Covid na lotnisku Wrzesień - Sardynia na weekend, Alghero oraz północ wyspy w różowym fiacie Załącznik: Fiat.jpg [ 342.42 KiB | Obejrzany 5272 razy ] Załącznik: Grota Neptuna.jpg [ 204.5 KiB | Obejrzany 5272 razy ] Załącznik: Plaża Sarydnia.jpg [ 203.32 KiB | Obejrzany 5272 razy ] od Października do końca roku tylko odwołania ... Islandia, Bari, Paryż etc. Mam nadzieję że 2021 będzie lepszy ale pierwsze loty kupione na początek czerwca dopiero. Żeby nie zapeszać nie podam planów | |
| Autor: | JIK [ 31 Gru 2020 13:52 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
No elo Załącznik: loty.png [ 393.05 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Styczeń - rodzinna wycieczka do Wietnamu 2+2 (ze szwagrem i jego żoną). Sajgon, Phu Quoc oraz parę godzin w Pekinie, dzięki Air China + pierwszy raz w życiu jeździłem na skutrze Luty - weekend u siostrzenicy w Leicester i wizyta na meczu Leicester City F.C vs. Chelsea F.C. (bilety VIP - w cenie biletu bufet na ciepło, zimna płyta, darmowa herbata i kawa, deser oraz upominek, były to czapki z liskiem ... Lipiec - 5-dniowa wizyta w Zakopanem. 68 km na nogach, a nie należymy z żoną do amatorów górskich wędrówek, super pogoda oraz rewelacyjne widoki. Sierpień - Przedłużony weekend na Krecie, tylko relaks i opalanie - tego nam trzeba było. Sierpień - weekendowa wizyta w opustoszałym Rzymie, nigdy tak dobrze mi się nie zwiedzało stolicy Włoch. Wrzesień - tydzień w Dolomitach! Jednym słowem rewelacja. Widoki rwą... Pogoda też dopisała, polecam wszystkim ten kierunek. + jeden dzień w Wenecji Plany na 2021 - po raz pierwszy brak Załącznik: skuter.JPG [ 162.21 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: pekin.jpg [ 105.16 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: mecz2.jpg [ 293.91 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: mecz3.jpg [ 315.5 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: zakopane.jpg [ 192.27 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: kreta.jpg [ 114.86 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: kreta2.jpg [ 258.71 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: rzym1.jpg [ 171.61 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: dolo1.jpg [ 327.93 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: dolo2.jpg [ 243.65 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: dolo4.jpg [ 308.52 KiB | Obejrzany 5164 razy ] Załącznik: dolo5.jpg [ 284.87 KiB | Obejrzany 5164 razy ] | |
| Autor: | brzemia [ 31 Gru 2020 13:54 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
@JIK czekałem na Twoje podsumowanie | |
| Autor: | rw30 [ 31 Gru 2020 21:47 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
rok 2020 pod względem podróży był bardzo przeciętny, ale też nie żebym jakoś szczególnie narzekał, bo jeden jedyny wyjazd lotniczy który się udał był absolutnie rewelacyjny (6 tygodni w Andaluzji - 5 tygodni na kajcie w Tarifie + tydzień chilloutu w Cadiz), inny odbyty lot był dla mnie niezwykle ważny - po 9 latach mieszkania za granicą przeprowadziłem się w marcu do Polski....nie obyło się bez przepychu, jako że wróciłem specjalnym rządowym samolotem : ) i to już prawie wszystko, do tego jeszcze tylko 1 lot, łącznie 4. https://my.flightradar24.com/rw30/2020 Nie wykorzystałem bodajże 10 biletów (a w dalszym okresie wielu kolejnych których kupna uniknąłem) na trasie Poznań / Wrocław <-> Dublin, z którego to powodu jestem bardzo zadowolony - po przeprowadzce do PL miałem co drugi tydzień latać na 3-4 dni do Dublina z powodów zawodowych i na okres kwiecień - czerwiec nabyłem już większą część biletów, oczywiście CoVid zupełnie te plany zniweczył, okazało się że latać nie trzeba. Nie wyszedł też miesięczny wyjazd na Sri Lankę, czego w sumie szczególnie nie żałuję, zwłaszcza że zamiast tego poleciałem do Andaluzji. poza tym, jeszcze w Irlandii (czyli do 20 marca), większość weekendów spędziłem pływając na kajcie, głównie w Wexford bądź Mayo, a potem w Polsce 2x udało mi się spędzić kilka dni na Helu oraz 1 weekend w Mielnie (jezioro Jamno) plany na 2021: * luty / marzec: 4 tyg. na Cabo Verde * czerwiec / lipiec: 5-6 tyg. w Portugalii (połowa we Viana do Castelo, połowa w Alvor) *październik / listopad: 6-7 tyg. w Brazylii (Jericoacoara i okolice) ..wiadomo, wszystko CoVid permitting, więć nie 'podpalam' się Załącznik: Komentarz do pliku: Minaun Heights, Mayo, Irlandia IMG_20200126_Minaun Heights_Mayo_IRL.jpg [ 858.44 KiB | Obejrzany 5091 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Lot do domu! IMG_20200321_Dublin_Airport_LOT_do_domu_IRL.jpg [ 699.35 KiB | Obejrzany 5091 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Kitesurfing w Chałupach, Hel IMG_20200516_Hel_PL.jpg [ 758.01 KiB | Obejrzany 5091 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Kitesurfing w Tarifie, plaża Los Lances IMG_20200828_Tarifa1.jpg [ 725.42 KiB | Obejrzany 5091 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: widok z duny Valdevaqueros, Tarifa IMG_20200913_Tarifa3.jpg [ 518.46 KiB | Obejrzany 5091 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: plaża Los Lances raz jeszcze IMG_20200926_Tarifa2.jpg [ 584.96 KiB | Obejrzany 5091 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Cadiz, La Caleta IMG_20201008_Cadiz.jpg [ 498.89 KiB | Obejrzany 5091 razy ] | |
| Autor: | LA19 [ 01 Sty 2021 00:49 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 | ||
Początek roku Dubaj i Brazylia a kończę w Turcji na pół roku ... <3 I ostatni lot w tym roku -> paragliding <3 Happy New Year 2021 !!!
| |||
| Autor: | maginiak [ 01 Sty 2021 15:15 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Rok 2020 był to dziwny rok. Poza tym, że dziwny i inny niż wszystkie dotąd, podróżniczo zaliczam go do udanych, choć prawie nic nie poszło tak jak zaplanowałam. Pierwszy dzień tego dziwnego roku powitałam na Zanzibarze. Był to wyjazd pełen przygód, dobrych i mniej dobrych, ale na szczęście z upływem czasu te mniej miłe wspomnienia zaczynają przybierać formę groteski, która przydarzyła się komuś innemu. Załącznik: Zanzibar.jpg [ 225.97 KiB | Obejrzany 5162 razy ] Luty to ponownie Afryka. Zmiana zakresu obowiązków służbowych i dodanie do mojej listy RPA, pozwoliły zaplanować na luty podróż służbową i przedłużyć ją o tydzień urlopu, który przeznaczyłam na objazdówkę po południu kraju. Była to niezwykła dla mnie podróż, pierwszy tak daleki wyjazd w pojedynkę, a smaczku dodawała konieczność wypożyczenia auta z kierownicą po niewłaściwej stronie. Ostatecznie obyło się prawie bez strat, bo tylko jedna lewa felga została gdzieś na szlaku. Podróżniczo i krajobrazowo było niesamowicie, cudownie, magicznie. Samotna podróż daje zupełnie nowe doznania i możliwości, wolność i spokój, o jakie trudno podróżując w większym gronie. Wróciłam ostatniego dnia lutego naładowana energią, która pozwoliła mi w miarę dobrym samopoczuciu przetrwać kolejne miesiące. Załącznik: RPA'.jpg [ 514.95 KiB | Obejrzany 5162 razy ] Załącznik: RPA.jpg [ 471.87 KiB | Obejrzany 5162 razy ] Bo co się wydarzyło w marcu to każdy wie. I choć na początku marca wszystkie znaki na niebie i na ziemi zwiastowały zbliżającą się katastrofę, wybraliśmy się 6 marca do Łodzi, gdzie mieliśmy się spotkać ze znajomymi i pójść z dzieckiem do teatru. Teatr zamknęli nam przed nosem a informacja o całkowitym lockdownie zastała nas w restauracji nad żeberkami po chińsku. Właścicielka wpadła w rozpacz, a wtedy jeszcze nie mogła wiedzieć co będzie czekało jej branżę w kolejnych miesiącach Kwiecień był jedynym miesiącem bez jakichkolwiek wyjazdów. Tu tylko raz jedyny zamarudzę, bo właśnie w kwietniu miałam zabrać rodziców do Tajlandii. Miał to być ich pierwszy wyjazd poza Europę i jest mi ogromnie przykro, że podróż nie doszła wówczas do skutku, bo nie wiem czy uda mi się jeszcze kiedykolwiek ich namówić na daleką podróż W maju mimo wszystko powiało lekko optymizmem, tuż po otwarciu hoteli udało się wyjechać do Trójmiasta. W czerwcu ponownie Sopot, jak również Dosłońce, które odwiedzamy tradycyjnie co najmniej raz do roku. Załącznik: Sopot.jpg [ 329.77 KiB | Obejrzany 5162 razy ] Załącznik: Dosłońce.jpg [ 90.62 KiB | Obejrzany 5162 razy ] W lipcu odbyła się zupełnie niespodziewana Majorka i forumowe spotkania z @elwirka i @Kashpir. Załącznik: Majorka.jpg [ 164.51 KiB | Obejrzany 5162 razy ] W sierpniu było samochodowo – tydzień podzielony na Bratysławę, Wiedeń i Budapeszt. Załącznik: Wiedeń.jpg [ 247.75 KiB | Obejrzany 5162 razy ] Załącznik: Budapeszt.jpg [ 505.21 KiB | Obejrzany 5162 razy ] We wrześniu mieliśmy być na koncercie w Rzymie. Nie kupowaliśmy biletów lotniczych prawie do ostatniej chwili z obawy przed odwołaniem koncertu. W końcu, zaledwie kilka dni przed koncertem kupiliśmy bilety lotnicze, mając przeczucie graniczące niemal z pewnością, że koncert się odbędzie. Ale się nie odbył. Został odwołany w kolejnym dniu po zakupie biletów ?. Mimo tego oczywiście polecieliśmy i nie żałujemy. Załącznik: Rzym.jpg [ 175.16 KiB | Obejrzany 5162 razy ] W październiku był krótki wypad do Krakowa, w którym nie byłam od lat. Pogoda była fatalna, prawie cały czas padało i nie zrobiłam chyba ani jednego zdjęcia. Ale bywa i tak. W listopadzie był ponownie Sopot i Gdańsk. Bardzo udany wyjazd, szczególnie że tym razem pogoda dopisała. Załącznik: Sopot Listopad.jpg [ 178.2 KiB | Obejrzany 5162 razy ] A w grudniu spotkała mnie kolejna i chyba największa niespodzianka, jaką przyniósł ten dziwny rok, czyli podróż na Malediwy. W sumie nigdy mnie tam jakoś specjalnie nie ciągnęło, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma Tu szczególne podziękowania dla @2catstrooper, która cierpliwie odpowiadała na moje upierdliwe pytania przed wylotem. Do podziękowań załączam zdjęcie z dedykacją: „Rogue One” prosto z pokładu samolotu do Male! Załącznik: Scariff.jpg [ 224.63 KiB | Obejrzany 5162 razy ] Ostatnie zdjęcie już nieco bardziej tradycyjne ? Ta podróż była rewelacyjna pod wieloma względami, ale jedna rzecz była najlepsza: prawie całkowity brak tego gorzkiego covidowego posmaku. I niechaj to będzie zapowiedzią lepszego jutra. Załącznik: Riu.jpg [ 392.93 KiB | Obejrzany 5162 razy ] | |
| Autor: | Misiatek [ 01 Sty 2021 17:11 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Tak jak chyba u wszystkich, również u mnie rok 2020 to rok anulacji i improwizacji, żeby gdzieś jednak polecieć. Gdzieś, gdzie akurat wolno bez kwarantanny czy testów, a linie nie odwołały jeszcze lotów. W porównaniu do roku poprzedniego podróży lotniczych było znacznie mniej, ale i tak jestem szczęśliwy że latem udało się nam polecieć w tyle miejsc. Dawno nie miałem tak długich, kilkumiesięcznych przerw w podróżowaniu. W podziale na kwartały widać, że latałem jedynie w I i III kwartale, w pozostałych był lockdown i anulacje. Załącznik: Flights per month.jpg [ 24.33 KiB | Obejrzany 5119 razy ] W I kwartale był Paryż, gdzie trafiłem na strajk metra co mocno utrudniło nam przemieszczenie się po mieście. Potem jeszcze byliśmy kilka dni w Dubaju - na pożegnanie z taryfą Flex linii UIA II kwartał to anulacje, przekładanie lotów itp. o których tu nie będę pisał, żeby nie wracać do tego co się nie udało. Bo wciąż mnie to trochę wkurza. Za to trzeci kwartał zaczęliśmy od tygodnia na Korfu z Wizzairem. Grecji nie planowaliśmy w ogóle na ten rok, a okazało się ostatecznie, że to były Moje Wielkie Greckie Wakacje. ? Tego tygodnia na Korfu nie zapomnę do końca życia: tego uczucia wolności po ponad 3 miesiącach pracy zdalnej i zamknięcia w domu (kwarantanna), pustych plaż, słońca, jedzenia i wina. Potem udało się jeszcze polecieć: - na Majorkę i do Faro z Ryanairem - Majorka już w maskach na ulicach, Algarve na szczęście bez - cudownie było włóczyć się po tych plażach i skałach, codziennie kilkanaście kilometrów robiliśmy Załącznik: Algarve mini.JPG [ 921.4 KiB | Obejrzany 5119 razy ] - Lotem na Wakacje przedłużone weekendy na trzech greckich wyspach: Rodos, Kreta i Santorini (przy normalnych cenach lotów nigdy w wakacje nie byłoby to możliwe, a w tym roku dla spragnionych słońca i wody tak jak my był to strzał w 10 ?). Santorini bez tłumów, jacuzzi nad kalderą z widokiem na zachód słońca i kieliszkiem vinsanto - to był odpoczynek jakiego potrzebowaliśmy Załącznik: Santorini mini.JPG [ 818.38 KiB | Obejrzany 5119 razy ] - do Burgas i Bergamo z Wizzairem - było tym razem jezioro Garda, całodzienny trekking na Monte Baldo i masa dobrego jedzenia w Malcesine Załącznik: Monte Baldo mini.JPG [ 619.46 KiB | Obejrzany 5119 razy ] IV kwartał, przy mniejszych już planach wyjazdowych, to kolejny lockdown i kolejne anulacje. Od końcówki września nie polecieliśmy więc już nigdzie. Na 2021 rok mam sporo biletów, głównie poprzekładane Ryanair i LOT. Jeśli uda się polecieć, to też będą to typowo wakacyjne, nadmorskie rejony, aby wykorzystać te niskie ceny biletów i brak zwyczajowych w tych miejscach tłumów. Załącznik: Flights 2020.jpg [ 191.15 KiB | Obejrzany 5119 razy ] | |
| Autor: | seba [ 02 Sty 2021 00:56 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Plany były ambitne (ok. 3/4 tygodni po Ameryce południowej i perła w koronie: wyścig formuły 1 w Brazylii). Nie ma co żałować, liczę że w 2021 się uda. Finalnie 2020 nie wyszedł tak najgorzej. Udało się zrobić nawet jednego long-haula. ![]() styczeń: Malezja (Penang, Langkawi, Kuala lumpur) i lot nr 250. Jeszcze wtedy myślałem ze 300 pęknie na spokojnie w tym roku. ![]() luty: Kambodża i … Eindhoven. Powrót przez Chiny okazał się dość dużym wyzwaniem. Cancel dzień przed wylotem, latanie po biurach, spędzenie całej nocy na infolinii. Kosmos. Tu @Zeus i @horacy19 dzielnie pomogli wrócić ![]() marzec: / kwiecień / maj: Palcem po mapie i układanie puzzli z różnych zakątków ![]() czerwiec: zwiedzanie kielecczyzny i wyjazd nad morze: świnoujście ![]() lipiec: pierwszy lot z grupą krakowską i warszawską do Salonik ![]() sierpień Urodzinowy wyjazd: Neapol / Capri / Pompeje / Sorrento ![]() wrzesień Korfu (nie sądziłem, że kiedyś tam pojadę, ale brak turystów mnie przekonał), Palermo z @Zeus i @horacy19 ![]() ![]() październik Podróż poślubna do Algarve i Andaluzji - Sewilla, Kordoba (szybkie spotkanie z @kamo375), Ronda, Malaga, Grenada, Alhambra ![]() listopad Anulacje Grecji sprawiły, że rzutem na taśmę udało się polecieć na Teneryfę. Tu miłe zaskoczenie i kolacja z @wikiman ![]() grudzień Świnoujście po raz drugi. Plany na 2021? Albania / Madera / Porto / Bilbao / Andora / Heraklion i Ameryka południowa lub Wyspy owcze | |
| Autor: | Bartec [ 02 Sty 2021 01:00 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Bez dwóch zdań rok 2020 był bardzo dziwny lotniczo, chociaż początek był bardzo udany. Później przyszło, co przyszło… Spora ilość odwołanych, a później przekładanych lotów tam, gdzie akurat można było polecieć. Spokojnie można go nazwać „rokiem słuchania melodyjek na infoliniach linii lotniczych” Mimo tego udało mi się wylatać 70 odcinków – czyli tyle, ile w 2019. Ponad połowa lotów to były krajówki (35x PL, 1x UA, 1x GR oraz 1x PT), brak long haula. Najczęściej, bo aż 20x, leciałem typowym Dashem Nowa linia i samolot: Volotea [V7] i Boeing 717-200 Z większych, niezrealizowanych wyjazdów to Kanada oraz Argentyna - przełożone na 2021. Załącznik: 000.jpg [ 206.55 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Styczeń Weekend we Lwowie w krakowsko-wrocławskim składzie. Załącznik: 001_LWO.jpg [ 352.75 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Luty Ukrainy ciąg dalszy – weekend w Chersoniu. Załącznik: 002_KHE.jpg [ 239.46 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Tydzień później, w takcie zimowej wycieczki w góry (Spisz), przy użyciu lunety obserwacyjnej i telefonu „ustrzeliłem” A380 EK211 DXB-IAH lecącego na wysokości blisko 11 km. Załącznik: 003.JPG [ 140.63 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Włochy – weekendowo Neapol, Ischia i Sorrento. Na pożegnanie „Wezuwek” oraz potwierdzenie, że z Krakowa widać Tatry – miły akcent w poniedziałkowy poranek w drodze do pracy Załącznik: 004_NAP.jpg [ 172.99 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Hiszpania – szybkie Bilbao, ładne widoki i pyszne pinchos. Załącznik: 005_BIO.jpg [ 255.3 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Liban – Bejrut na 4 dni. Piękny, z obłędnym hummusem i jedzeniem oraz doświadczony tragicznymi wydarzeniami. Załącznik: 006_BEY_1.jpg [ 273.33 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Załącznik: 007_BEY_2.jpg [ 299.03 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Marzec powrót z Bejrutu i koniec latania. Kwiecień i maj – wiadomo… Czerwiec Dziecięca radość po 3 miesiącach przerwy w lotach Załącznik: 008_WAW.jpg [ 362.24 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Lipiec Grecja – weekendowe Saloniki w krakowsko-warszawskim towarzystwie. Będąc na miejscu wysłałem tacie kilka zdjęć z centrum (m.in. Rotundę oraz Łuk Galeriusza). Jakież było moje zaskoczenie, jak dostałem w odpowiedzi niemal te same ujęcia, z wyprawy taty, ale z 1976 roku! Istna podróż w czasie Załącznik: 009_SKG_1.jpg [ 188.8 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Załącznik: 009_SKG_2.jpg [ 142.88 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Polska. Gdańsk weekendowo. Tydzień później Warszawa i Wrocław – forumowe, podwójne urodziny Załącznik: 010_GDN.jpg [ 232.85 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Sierpień Pierwszy lot (jako pasażer) helikopterem Robinson R44 w okolicach Karpacza Załącznik: 011.jpg [ 235.06 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Tydzień później wracam POZ-WAW-KRK na pewną 60’tkę forumową Dalej rocznicowa Barcelona na przedłużony weekend. Załącznik: 012_BCN.jpg [ 300.7 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Kilka dni minęło i już w lądowanie w DBV – tym razem trochę dłużej, bo na 5 dni. Załącznik: 013_DBV.jpg [ 302.25 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Na zakończenie jednodniówka na Majorce z ekipą krakowską Załącznik: 014_PMI.JPG [ 289.91 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Wrzesień Lecę do Poznania, aby później udać się w okolice Koszalina w miejsce, gdzie nie ma zasięgu Następnie nadszedł ten dzień, okrągły 400 lot. Nie mogło być lepszej pary niż lot typowym Dashem Q400 …jutro FCO na szybki weekend się szykuje. A dokładniej samo Fiumicino. We krwi wciąż znajduje się paliwo lotnicze… i po kilku dniach kolejny przystanek to Ateny (na 1 dzień) w drodze na Santorini. Tutaj jedyna nowość lotnicza w tym roku: Volotea i blisko 15 letni (najmłodszy we flocie z tej rodziny) Boeing 717-200 Załącznik: 015_ATH.jpg [ 288.29 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Załącznik: 016_JTR.jpg [ 263.83 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Na koniec miesiąca okołoweekendowa Sycylia – Palermo, Katania i malownicza Taormina. Załącznik: 016_PMO_CTA.jpg [ 266.15 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Październik SZYbkie Szymany Dzień później wylot na Maltę i powrót przez FCO do domu. Załącznik: 017_SZY_MLA_FCO.jpg [ 260.08 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Warszawa - spotkanie Kuflach i Kapslach Następnie długo wyczekiwana, tygodniowa Madera. Powrót z dwudniowym stopem w Lizbonie. Załącznik: 018_FNC.jpg [ 292.52 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Listopad Stoi pod znakiem dobijania do statusu Grudzień I na zakończenie sezonu, trochę nielogicznie (ale nie zawsze o to chodzi Załącznik: 019_WAW_GDN.jpg [ 172.93 KiB | Obejrzany 5022 razy ] Plany na 2021? EZE, TFS, SVQ, OPO, MAD, YUL, TIA. Mam nadzieję, że uda się je zrealizować | |
| Autor: | puhacz [ 02 Sty 2021 05:39 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Załącznik: Mapa.jpg [ 322.44 KiB | Obejrzany 4987 razy ] Rok 2020 zaczął się dla mnie całkiem przyjemnie, na plaży Rose Bay w Sydney, z której obserwowałem znany na świecie pokaz fajerwerków. Australia borykała się wówczas z falą pożarów, które dewastowały niemalże cały kraj a zwłaszcza jego faunę i florę. Również okolice Sydney nie były wolne od skutków żywiołu. Niebo nad Operą oraz nad większością wschodniego wybrzeża przybrało kolor bladobrązowy i wyglądało mniej więcej tak: Załącznik: 01-Australia01.jpg [ 89.55 KiB | Obejrzany 4987 razy ] W zeszłorocznej relacji wspomniałem, że pożary buszu choć szalenie smutne w skutkach, nie wpłynęły znacząco na moją podróż po tym ciekawym kraju. Zaraz po Nowym Roku, 2 stycznia, z Sydney pojechałem pociągiem prosto w Góry Błękitne gdzie spędziłem pierwszy tydzień ubiegłego roku, zwiedzając okolice i chodząc na trekkingi. W lutym było już jasne „że na świecie coś się dzieje”. Zaopatrzony w zapas maseczek i żelu do rąk wybrałem się na wycieczkę do ZEA, ze szczególnym uwzględnieniem emiratów Dubaju oraz Um Al Quwain. Na pytanie co można robić w tym drugim odpowiadam, że można na przykład wybrać się na stand up paddle po namorzynach (polecam). Ponadto w mniej obleganych emiratach lubię również to, że za zestaw falafel do oporu + hummus na dobitkę płaci się maks 12 zł. Na powrocie z ZEA długa przesadka pozwoliła na krótką rewizytę w Manili i spacery bez celu po Makati. W tym okresie mieszkałem w Wietnamie i dzięki temu do normalności mogliśmy wrócić już w maju. Kryzys został zażegnany, bary na powrót otwarte a co najważniejsze – wznowione zostały loty krajowe. Nie czekając długo, wraz ze znajomymi wybrałem się najpierw do Nha Trang a chwilę później do Sajgonu. Załącznik: 02-NHa Trang02.jpg [ 114.66 KiB | Obejrzany 4987 razy ] W Nha Trang super było to, że nie było tam absolutnie żadnych turystów. Miasto, które bez mała jest drugim Soczi a być może i trzecim Hajnan tym razem było ciche i spokojne jak nigdy. Sajgon natomiast odhaczyłem dla świętego spokoju – żeby potem nikt mi nie mówił, że dwa lata mieszkałem w Wietnamie a nigdy nie byłem w HCMC. No to byłem. I utwierdziłem się w przekonaniu, że południe kraju może północy co najwyżej pięty powąchać. Dokładnie tak jak w 1975 r. ; ) Okres od kwietnia do czerwca to również kilka motowycieczek po bliższej i dalszej okolicy a wśród nich m.in. prowincja Cao Bang, gdzie leży nieco mniej popularna niż Ha Giang trasa ale czasami wcale nie mniej urokliwa. Na tym wietnamsko-chińskim pograniczu znajduje się największy w Wietnamie wodospad albo też jaskinia, w której Ho Chi Minh zaczął swoją rewolucję. Załącznik: 03-Cao Bang03.jpg [ 181.46 KiB | Obejrzany 4987 razy ] W lipcu combo spraw zawodowych i prywatnych rzuciło mnie do Danii. Już wtedy zadziwiło mnie jak smutne i ciche są lotniska w okresie pandemii. Na lotnisku w Hanoi atmosfera w ogóle była jakaś taka podniosła. Wszak każdy wyjeżdżający dobrze wiedział, że rząd Wietnamu zamknął granice tak szczelnie, że nieprędko da się wrócić. Choć mój pobyt w Środkowej Jutlandii składał się głównie z pracy, rzecz jasna nie zabrakło też miejsca na kilka wycieczek (na kołach i po torach, niestety nie lotniczych). Niewiele rzeczy spodobało mi się w Danii ale jedną z nich jest na pewno zachodnie wybrzeże, Całkiem urokliwe, zwłaszcza przy dobrej pogodzie (czyli pewnie z 5 dni w roku) i cieszy mnie debiutancka kąpiel w Morzu Północnym. Załącznik: 04-Jutlandia04.jpg [ 134.9 KiB | Obejrzany 4987 razy ] Ostatnie dwa miesiące roku minęły mi na kompletowaniu wszelkiego rodzaju pozwoleń, zgód i opłat umożliwiających powrót do Wietnamu. Proces był drogi i wielce stresujący ale przy odpowiednim zaangażowaniu i znajomości realiów tamże możliwy do wykonania. Rzutem na taśmę, 20 minut przed północą 31 grudnia 2020 r. wylądowałem na lotnisku HAN w Noi Bai. Zdarzyło mi się już spędzać Sylwestra na pokładzie samolotu ale na lotnisku stało się tak po raz pierwszy. Załącznik: Noi Bai.jpg [ 149.2 KiB | Obejrzany 4960 razy ] A teraz garść statystyk, bo choć ilościowo za dużo lotów w tym roku nie miałem, to jakościowo 2020 prezentuje się wcale nie nagrzej: - Średnia długość odcinka wyniosła 3185 km, a zatem jeśli gdzieś leciałem, to raczej było to dalej niż bliżej. - Ponad połowa, bo aż 9 z 15 lotów było w szerokim kadłubie: A330 (x3), B787 (X 2), B777 (X 2), A350 (X 1) - Wpadła jedna nowa (długo przeze mnie wyczekiwana) maszyna: A350-900 - Dwie nowe linie lotnicze: Thai Airways oraz Emirates - Z nowych lotnisk: CXR (Nha Trang), SGN (Ho Chi Minh), CPH (Kopenhaga) - Pierwszy raz w życiu leciałem w biznes klasie: HAN-SGN w B787. Źle nie było ale mogło być lepiej. Życzę wszystkim szybkiego powrotu do normalności. p. | |
| Autor: | j_a [ 03 Sty 2021 01:57 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
To i ja podsumuję miniony rok. Pierwszy wyjazd w połowie lutego do Kolumbii. Przyznam, że zostaliśmy zaskoczeni na plus atrakcyjnością tego kraju. Coś tam pozwiedzaliśmy, parę lotów wewnętrznych, miałem sporo czasu w Bogocie, zasadniczo b. fajnie ![]() Więcej https://portalpodroze.pl/colombia/ zapraszam Powrót na początku marca, wiadomo co się zaczęło ![]() Wczesnym latem dwa wypady na Suwalszczyznę, piękne niebo było w czerwcu i lipcu z obłokami srebrzystymi ![]() W lipcu udało się też zrobić wypad do Wilna (wstyd przyznać, pierwszy raz ![]() po drodze zahaczyć o Troki. Wszystko swoim autem, żadnych lotów ![]() https://portalpodroze.pl/wilno/ Sierpień i początek września to kolejny wyjazd autem, północne Włochy, Dolomity ![]() oraz jezioro Garda i głównie północne okolice https://portalpodroze.pl/garda_okolice/ ![]() To by było na tyle w skromnym 2020 Co uciekło? Meksyk kroił się w maju, planowałem w marcu-kwietniu polowanie na zorzę, na szczęście biletów z różnych względów wcześniej nie kupiliśmy, więc obyło się bez stresu. 2021, hmm... optymistą nie jestem, jeśli chodzi o pierwszą połowę roku Żona wspomniała coś o Australii, że ich nie dotknęło za bardzo i jak się otworzą to będzie normalnie w miarę. O ile się oczywiście otworzą, czyli ewentualnie druga połowa roku i Western A. Zobaczymy. Usiedzieć już trudno ale zimą konkretniejszego wyjazdu za bardzo nie widzę | |
| Autor: | pabien [ 03 Sty 2021 08:49 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 | ||
U mnie 2020 lotniczo wyglądał jak na obrazku. Z 50 odcinków 2 były pociągiem, ale do statusu się liczyły Przez szybką decyzję o kupnie biletu do Pragi via Ateny ominęły mnie Karaiby. Bywa. Mapka wydaje się wyglądać żałośnie, ale ja jestem z zeszłorocznych podróży bardzo zadowolony. Zamiast rozpaczać nad odwołanymi lotami organizowałem sobie podróże tam gdzie było można. Zaczęło się od poszukiwań płynu do dezynfekcji na Orlenie dzięki czemu dotarłem do miejsc w Warszawie, które powinienem byłem odwiedzić już dawno temu, potem bliższych lub dalszych podróży po Polsce no i wreszcze nastąpił powrót do latania Oprócz tego co wylatałem przejechałem tysiące kilometrów samochodami, setki rowerem i przeszedłem pewnie kolejny 1000. Z większości podróży jestem zadowolony, bardzo zadowolony lub zachwycony Największe odkrycia to Trzebiatów, Żyrardów, Sadyba, WSM Wola, Plovdiv, Botevgrad i Jużnoukraińsk i urbex w Macedonii (dzięki @Zeus) Był też jeden nowy kraj - Szwecja (prawie nowy, bo kiedyś wyszedłem na papierosa na NYO). Tym razem dotarłem do Sztokholmu i wbrew moim obawom bardzo mi się to miasto podobało. Przede wszystkim muzea oraz salonik w Hiltonie Poza lotami były też dwie wycieczki zagraniczne innymi środkami transportu do Niemiec i Czech. W tych ostatnich, w czasach kiedy były strefą bezmaseczkową zobaczyłem dawno planowany do obejrzenia Żlin Bardzo sposobało mi się planowanie podróży - zwykle na ostatnią chwilę. Elastyczność biletów - niech to pozostanie przy cenach jak w 2020! Podróże były też wyraźnie tańsze niż w poprzednich latach. Co istotne na rok bieżący zostało mi kilkadziesiąt biletów do zmiany przesunięcia lub jeśli się nie uda zamiany na pseudo cash. Został mi też bilet w C do Bogoty. Mogłem go użyć w 2020, ale ze względów operacyjnych ten rok wydał mi się lepszy. O ile do Kolumbii, do której wybieram się od lat ostatecznie nie pojechałem udało mi się zrealizować długie długoterminowe marzenie i porządnie pozwiedzać Tychy. One nie znalazły się w kategorii odkrycia, ponieważ wiedziałem po co tam jadę, choć rzeczywistość okazała się ciekawsza od oczekiwań Jeśli chodzi o rozczarowania to do tej kategorii można zaliczyć Linz (może nie do końca, bo w sumie nie miałem jakichś specjalnych oczekiwań, a kilka budynków było całkiem OK) oraz nieudane próby pożyczenia kajaka w Mińsku Mazowieckim i Siedlcach. W końcu zaopatrzyłem się w ponton, jednak ani razu go nie użyłem, bo zgubiłem przejściówki od kompresora
| |||
| Autor: | kamo375 [ 03 Sty 2021 19:12 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 | ||
U mnie w 2020 roku niestety pierwszy raz od kilku lat spadek liczby lotów w odniesieniu do poprzedniego roku. Ale i tak nie było tak źle, 68 lotów, największa liczba przelecianych kilometów w roku w życiu 104810 (o 816 więcej niż rok wcześniej W 2020 zaledwie 4 nowe kraje (Kolumbia, Argentyna, Brazylia, Chile), ale finalnie i tak rok uważam za w miarę udany pomimo odwołania m.in tripów do Senegalu/Mauretanii i RTW.
| |||
| Autor: | tom971 [ 03 Sty 2021 21:14 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 | ||
Rok.. hm.. 7 lotów w totalu. No i na tle byłoby komentarza - piątkowe RT do Szyman Załącznik: szy.jpg [ 136.45 KiB | Obejrzany 4584 razy ] - jednodniówka w Eindhoven Załącznik: ein.jpg [ 342.95 KiB | Obejrzany 4584 razy ] - jednodniówka we Lwowie i Kijowie Załącznik: windrose.jpg [ 95.07 KiB | Obejrzany 4584 razy ] Nowości w 2020: Windrose (W7) Plany na 2021: Żółtynóż, może Białykoń, one way do AbuDziabi.. ferie weekendowe w Gdańsku..
| |||
| Autor: | igore [ 04 Sty 2021 00:57 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie Sezonu 2020 |
Heh, gdzie mi tam do rekordów. Wyjątkowo niepodróżniczy rok i tylko 12 lotów. W dodatku bardzo monotematycznie Styczeń Weekend w Catanii. Załącznik: styczen-Resizer-800.jpg [ 176.02 KiB | Obejrzany 4466 razy ] Kolejny lot dopiero w sierpniu We wrześniu i październiku 2 razy południe Sycylii i w sumie wschód trochę też. Załącznik: wrzesien-Resizer-800.jpg [ 86.1 KiB | Obejrzany 4466 razy ] Załącznik: pazdiernik-Resizer-800.jpg [ 104.44 KiB | Obejrzany 4466 razy ] Załącznik: pazdiernik1-Resizer-800.jpg [ 133.17 KiB | Obejrzany 4466 razy ] Dodatkowo krótko z Lagerboysami w Zagrzebiu. Lotniczo to tyle, Dodatkowo wyjazdy w Polskę. Mimo całej tej mizerii, udało mi się zaliczyć nowy kraj - Chorwację Czy podróżowałbym dużo więcej gdyby nie wirusy i inne?Pewnie trochę tak ale głównie pochłaniało mnie ojcostwo Plany na 2021. Przełożona z tego roku Kolumbia, Sardynia (podejście nr 3, poprzednie 2 nieudane). Nigdy chyba nie miałem tak mało podróżniczych planów. O ile będzie można, to na pewno co najmniej kilka razy wybierzemy się do Włoch. Na razie czekam na rozwój sytuacji. No i może uda się trochę przypomnieć na żywo forumowemu towarzystwu. Życzę wszystkim, by 2021 był podróżniczo lepszy niż 2020. | |
| Strona 3 z 4 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |