Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 16 Gru 2016 17:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Mar 2015
Posty: 47
Loty: 22
Kilometry: 35 530
Krajów: 9 / 4.4%
część 1: https://lucy00.fly4free.pl/blog/2637/is ... 2016-cz-1/

Dzień 4. Dettifoss - Akureyri

Po zjedzeniu Skyra (jak co dzień, a jakże!) wracamy w kierunku Myvatn. Zatrzymujemy się jeszcze, żeby zanurzyć stopy w Morzu Grenlandzkim - zaliczamy to sobie jako "kąpiel" w Oceanie Arktycznym :D

Image

Image

Wokół Myvatn jest tyle do zobaczenia, że aż nie wiadomo od czego zacząć! Jedziemy więc od końca - skręcamy do obszaru wulkanicznego Krafla.

Image

Image

Szlak z daleka wydaje się być dosyć prosty, a odległość nie jest duża. Okazuje się jednak. że pokrywa śniegu ma ponad metr wysokości, a pomiędzy nią a ciepłymi skałami tworzą się jamy, przez co idąc co rusz się zapadamy.

Image

Image

Idziemy razem z jakąś wycieczką fotograficzną, widzimy że im również nie jest łatwo. Zanim docieramy do celu bilans wygląda następująco: 1x podarte spodnie, 1x połamane okulary i 1x nieomal zniszczona lustrzanka [na szczęście skończyło się na zabłoceniach]. Przejście tego krótkiego odcinka zajmuje nam aż pół godziny. Uff. Widoki na końcu są za to... kosmiczne.

Image

Image

Image

Większość turystów po obejściu drewnianych pomostów zawraca, my jednak decydujemy się obejść nieco więcej - szlak wyznaczony jest tyczkami. Dosyć łatwo go odnaleźć, a miejsce jest naprawdę niesamowite i można tam spędzić sporo czasu. Teraz jeszcze TYLKO powrót do samochodu - znów przebijamy się przez śnieżną breję. Gdy docieramy do auta koniecznie musimy się przebrać - w tej chwili wręcz kocham swoją wełniane getry od Brubecka xD Buty dosłownie wyżymam. Jacyś turyści na nasz widok zawracają - chyba zniechęciliśmy ich do dalszej wędrówki :D Inni po obejrzeniu naszych zdjęć na aparacie stwierdzają że przepięknie, przechodzą kilkanaście metrów po śniegu i też rezygnują.

Image

Podjeżdżamy jeszcze do krateru Viti. Pierwsza okazja, żeby jechać po śniegu - odcinek jest krótki, ale to kolejne doświadczenie. które dopisujemy do naszej listy;)

Image

Skuty lodem krater w ogóle nie przypomina siebie samego z pocztówek. Schodząc z góry musimy ratować jakiegoś turystę, który próbował podejść bliżej krateru i zapadł się w śnieg aż po pachy - trochę zaczął panikować. Chyba nieco w szoku informuje nas, że "jest tu niebezpiecznie" xD.

Image

Zawracamy w kierunku Ring Road, po prawej mijamy ten morderczy szlak, który jest właśnie.... ODŚNIEŻANY. Ale bez śniegu nie byłoby przygody, prawda?

Image

Jeszcze rzut oka na elektrownię geotermaną Krafla.

Image

Po zaledwie kilku minutach jazdy zostawiamy śnieg za sobą - jesteśmy na obszarze Hverarond. To chyba najbardziej efektowne źródła siarki, które widzieliśmy na Islandii.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Tuż przy głównej drodze skręcamy na jaskinię Grjotagja. Dojazd jest bardzo łatwy, wejście do jaskini też raczej nie sprawia kłopotu. Naprawdę warto - grota jest mała, ale przepiękna. Niestety kąpiel tu jest niemożliwa, o czym później.

Image

Mijamy krater Hverfjall i dojeżdżamy do Dimmuborgir, które dotychczas kojarzyło mi się tylko z black metalowym zespołem :D . Miejsce interesujące, ale niestety trochę zniszczone przez turystykę. Część szlaków jest asfaltowa, czujemy się trochę jak w parku w centrum miasta.

Image

Nieco niżej znajduje się Höfði - "cypel" z którego można podziwiać jezioro Myvatn i charakterystyczne lawowe formacje wystające ponad taflę jeziora. Na brzeg dochodzi się przez park - jeszcze nie widzieliśmy na Islandii aż tylu drzew na raz! Miejsce jest pełne uroku, a park tętni życiem.

Image

Image

Tuż przy skrzyżowaniu drogi 848 z jedynką mają znajdować się kolejne szczeliny wulkaniczne Stóragjá, podobno można się tam kąpać. Na małym parkingu obok widzimy auto obwieszone ręcznikami - to dobry znak. Kiedy znajdujemy drogę na dół okazuje się jednak, że większość przejść jest zawalona śniegiem i lodem, bardzo trudno się tędy poruszać. Znajdujemy wejścia do dwóch grot - jedno z nich ma linę po której można opuścić się w dół, w innym znajduje się drabinka. Damska część wycieczki na widok tych atrakcji postanawia zrezygnować z kąpieli - Panowie uprzejmie się zgadzają i wracamy na górę.

Image

Image

Jest już koło 18, kiedy docieramy nad wodospad Goðafoss. Wiatr jest tak silny, że nie jestem w stanie sama otworzyć drzwi - dopiero przy asekuracji kolegi udaje mi się wydostać z samochodu. Wodospad jest ogromny, przy tej pogodzie jego mętne, brunatne wody sprawiają dosyć ponure wrażenie.

Image

Image

Jedziemy do Akureyri.

Image

Pokój wynajęliśmy w Miðholt Your Guesthouse - polecam to miejsce gorąco. Tak naprawdę w obiekcie znajdują się 3 lub 4 pokoje do wynajęcia, prowadzone przez matkę z synem (który był w Polsce, chyba na wymianie studenckiej :) ). Do dyspozycji jest salon, w którym można posiedzieć i pogawędzić z nimi i z innymi gośćmi. Zdajemy krótką relację z tego, co już udało nam się na Islandii zobaczyć. Właścicielka opowiada nam, że jeszcze za czasów jej młodości w Grjotagja można było się kąpać. Co więcej - można się w niej zanurzyć i pod wodą przepłynąć do sąsiedniej jaskini, do której nie ma dostępu bezpośrednio z zewnątrz. Niestety, po tąpnięciu w latach 80 woda stała się zbyt gorąca. Mówiła nam także, że Stóragjá jest zazwyczaj oblegana, a właściciele terenu postawili tam metalowe schody, po których można wygodnie zejść na dół. Niedawno zdarzył się tam jednak tragiczny wypadek - ktoś poślizgnął się na schodach i zginął, a właściciele zostali obarczeni odpowiedzialnością - nie wiadomo czy schody nie zostaną zlikwidowane a i sam teren być może odgrodzony. Po chwili dołącza do nas para z Kanady, która w 2 tygodnie objeżdża wyspę wraz z fiordami zachodnimi. Podobnie jak my stwierdzają, że to stosunkowo droga impreza ;) Porównujemy nasze plany wycieczkowe i wskazujemy im parę miejsc wartych odwiedzenia, których nie uwzględnili (korzystali z gotowego planu znalezionego w Internecie). Rozmawiamy jeszcze trochę, kolacyjka i spać ;)

Wieczorem nie było łatwo zasnąć - chodząc po śniegu w pewnym momencie zdjęłam okulary przeciwsłoneczne. Moja głupota poskutkowała wieczornym bólem oczu - na szczęście do rana już mi przeszło. Warto wziąć ze sobą także krem przeciwsłoneczny - następnego dnia rano wszyscy obudziliśmy się z piękną, CZERWONĄ opalenizną :)

Dzień 5. Akureyri - Bifröst

Choć z okien naszego guesthouse'u widać Bonusa, zakupy musimy przełożyć na później. Wstaliśmy wcześnie rano, żeby zdążyć na Whale watching w Hauganes. Jesteśmy jednymi z pierwszych chętnych - poza sezonem nie było konieczności wcześniejszego wykupienia wycieczki. Koszt to 9000 ISK za osobę. Dostajemy przepiękne

Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍 Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍
Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊 Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group