Cześć! Blog podróżniczy?! To jest jakaś myśl. Jako mój pierwszy post chce się przywitać z Wami i opowiedzieć trochę o sobie. Jestem… choć w sumie kogo to obchodzi? Może napomknę tylko o tym jak to się wszystko zaczęło. Moja przygoda z podróżowaniem zaczęła się od razu po liceum. Przeprowadziłem się do Gdańska w celu studiów na Politechnice Gdańskiej. Przygoda z nadmorskim miastem skończyła się po dwóch latach i na kolejne dwa lata przeprowadziłem się do Warszawy w celu studiów w szkole filmowej. Potem znów kilkuletni staż w Gdańsku, po czym dostałem pracę na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu i tu w małym klimatycznym mieszkaniu na Jeżycach sobie żyje.Takie to sobie tournee po Polsce zrobiłem przed 28 rokiem życia. Jest to dla mnie ciekawe, bo mogę coś więcej powiedzieć o Warszawie niż to, że jest stolicą albo, że w Poznaniu mieszkają sknery. Poznań na przykład słynie też z najgorszej sygnalizacji drogowej w Polsce oraz, że są niezłymi przechwal chujkami.  Aktualnie podróże poza granice Polski rozpocząłem w wakacje 2016, była to Piza, potem Neapol potem Londyn i wspomniana w tytule Girona. Trochę mi mało, więc ruszam w lipcu na trzy tygodnie do Malagi. Planuje tworzyć na bieżąco filmiki i teksty do bloga. Tu pojawia mi się mała prośba do Ciebie czytelniku. Jeżeli mógłbyś mnie wspomóc w moich wyprawach i wpłacić… eee żartuje. Prawda jest taka, że nigdy wcześniej takich oficjalnych rzeczy, za które TYLKO ja jestem odpowiedzialny nie robiłem. Jeżeli jesteś jakkolwiek zainteresowany albo ten tekst w miarę ci się spodobał, daj łapkę w górę.
|