| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Neapol neapol,1227,27560 | Strona 11 z 14 |
| Autor: | DavvidN [ 29 Maj 2018 11:21 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Przejazd na ArteCard autobusami SITA Sud. Pytałem człowieka, który sprzedawał bilety na Sitę w Sorrento na postoju autobusowym i zaprosił nas do środka. Trzeba uważać i pytać u źródła, bo kilka min wcześniej inna osoba faktycznie powiedziała, że na ArteCard jedynie transport publiczny. Na szczęście 20eur w kieszeni Mam jeszcze dwa nieużywane bilety po 1,5eur na busy na Ischii, bo zgapiłem się i kupiłem, a można też spokojnie na ArteCard jeździć | |
| Autor: | Kravkrk [ 18 Cze 2018 08:53 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Ktoś był (jest ?) może w Neapolu i orientuje się czy "Żaglowce" na Scampii to jeszcze stoją ? Jakiś czas temu przeczytałem że mają je burzyć i nie wiem czy była to kaczka dziennikarska czy faktycznie bo nie za bardzo można znaleźć jakieś na ten temat informacje. Może zrezygnowali ? | |
| Autor: | blantomat [ 27 Cze 2018 12:41 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Żagle stoją i mają się dobrze. Byliśmy przedwczoraj. | |
| Autor: | tentyp1 [ 07 Paź 2018 20:46 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Hej, jedziemy w listopadzie (2-12 listopada) z żoną i 6-cio miesięcznym synem do Neapolu na 10 dni. Czy macie jakieś pomysły jak ten czas spożytkować (co zobaczyć), co zobaczyć mając na uwadze poruszanie się z wózkiem dziecięcym ? Chciałbym się również wybrać gdzieś poza Neapol na jakąś plażę aby trochę poleniuchować | |
| Autor: | bernikula [ 08 Paź 2018 08:57 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Byłam na małej plaży w Torre del Greco, może bez szału, ale darmowa. Jechałam kolejką z dworca głównego. Piasek na plaży jest ciemny, wulkaniczny. To taka mała plaża na wiosce. Byłam w zeszłym roku w październiku i było ciepło, kąpałam się i opalałam. Co do zwiedzania okolic Neapolu z wózkiem to może być troszkę ciężko, np. Capri- mała, kręta wysepka na skale, małe autobusiki albo wjazd kolejką. Pompeje z wózkiem- też trochę ciężko. W samym Neapolu zresztą chodzić z wózkiem między tymi jeżdżącymi i trąbiącymi autami może być też mało komfortowo. No ale gwarantuję, że po powrocie dziecko będzie przyzwyczajone do hałasu | |
| Autor: | HandSome [ 08 Paź 2018 09:20 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Rzeczywiscie dla chcącego nic trudnego ale...czasami mam wrażenie , ze dumni rodzice zbyt ryzykownie szafują zdrowiem a czasami niestety i życiem swoich dzieci. Podróżowanie jest fajne przy założeniu , że potraficie przewidzieć wiele sytuacji które możecie spotkać i wyjść z nich bez poniesienia szkody. To jest Neapol powiedzmy delikatnie...niegrzeczne miasto. Poczytajcie co się dzieje ze starymi nawet wyjadaczami w tym miescie i przemyślcie ponownie sens swojego pytania. Poza tym gdybym ,,musiał" już zabierać 6-miesięczne dziecko ze sobą to bym zainwestował w nosidełko a wózeczek pozostawił w Polandii. Ale to tak BTW | |
| Autor: | tentyp1 [ 08 Paź 2018 09:30 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Dzięki za informację. Zastanawiam się też nad spędzeniem kilku dni w Neapolu (pierwszych kilku), a następnie opuścić miasto do jakieś pobliskiej wioski aby spędzić czas w ciszy | |
| Autor: | Klaudio [ 08 Paź 2018 09:38 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
-- 08 Paź 2018 09:31 -- Na plaze w listopadzie? To Europa a nie Antyle, jestem w okolicach od polowy sierpnia, niestety nie moglem pòjsc na plaze w tym czasie, a obecnie juz chyba z miesiac nie jest to mozliwe. Deszcze, wichury niekiedy takie , ze trudno wyjsc z domu, w nocy czesto burze z grzmotami i piorunami trwajace i cala noc. Noca temperatura gwaltownie spada, tak ze nie wystarczy juz samo przescieradlo, ja mam koc, ale trzeba bedzie cos jeszcze cieplejszego. Przebywam 60 km za Neapolem i teoretycznie powinno byc jeszcze cieplej a temperatura jak dobrze pòjdzie to w poludnie 17 stopni nawet pisza, ze i 20 ale dookola ludzie juz wszedzie w jesiennych kurtkach.Wczasie gdy Pan bedzie jest wielka atrakcja turystyczna w prowincji Salerno. Zeby jednak ja zobaczyc i w niej uczestniczyc trzebaby raczej spac nie w Neapolu a na miejscu, gdyby interesowalo doradze na pryw , pozdrawiam Klaudio -- 08 Paź 2018 09:38 -- Teraz przeczytalem Panska odpowiedz, zwracam uwage na fakt, ze komunikacja u nas nie dziala jak powinna i z wiochy jest sie trudno wydostac. i to z takiego chaosu jakim jest prowincja Neapolu. Jednakze moze mòglbym Panu zaproponowac idealne miejsce bezpieczne i czyste przy tym niedrogie, bo ja bywam tu od paru lat to znam ceny, ale autobusy do duzego miasta chodza raz na pol godziny. a odleglosc 7 km, ceny pozywienia w restauracjach i kawiarniach sa bardzo dobre. | |
| Autor: | HandSome [ 08 Paź 2018 09:59 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
tentyp1...fantazje połączone z realizmem dają czasami dobre efekty | |
| Autor: | tentyp1 [ 08 Paź 2018 10:50 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Ale, że co ? | |
| Autor: | HandSome [ 08 Paź 2018 11:23 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Klient zawsze ma rację | |
| Autor: | Anonymous [ 08 Paź 2018 11:35 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
tentyp1 napisał(a): może w Pozzuoli nie da się wytrzymać ze względu na zapach siarki z wulkanu Akurat byłem tam w listopadzie. Było ciepło, słonecznie , a zapach siarki był niewyczuwalny. Miasteczko nam się podobało. Decyzja należy do Ciebie... | |
| Autor: | Klaudio [ 08 Paź 2018 12:07 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
-- 08 Paź 2018 11:54 -- Wszystko niestety zalezy os szczesliwego trafu w tym roku pogoda jest zwariowana, dwa lata temu listopad byl piekny od pierwszego do szòstego potem caly czas deszcze, w naszym miescie mamy bardzo oryginalnego czlowieka a mianowicie siada na rower tylko w slipach i jezdzi glowna ulica, Ostatnio widzialem go w zeszla srode , widywalem w maju , w czerwcu , ale a bywam tu pare razy na rok nigdy w listopadzie czy pòzniej, a pytanie o plaze w listopadzie nie jest takie odosobnione, kiedys gdy klimat byl lepszy nawet w pazdzierniku woda byla cieplejsza niz w Baltyku, ale generalnie juz od polowy wrzesnia plazowania z lezakami, parasolami nie ma. -- 08 Paź 2018 12:07 -- Dobrze to Pan okreslil, u nas generalnie istnieje przekonanie, ze z dziecmi nie jezdzi sie na wakacje czy wczasy az do ukonczenia przez nich 9-u lat.Ja zaczalem jezdzic z synkiem, gdy ten ukonczyl lat 3 i w srodowisku patrzylo sie na nas z zona jak na troche trzepnietych...niestety przydazylo sie nam wiele przykrych spraw podczas wedròwek lacznie z okradzeniem oraz koniecznoscia zawiezienia synka na pogotowie i pozostawienia go w szpitalu. A to kosztowalo nas bardzo duzo pod kazdym wzgledem i materialnym tez bo normalne ubezpieczenie nie wystarcza. Nie wiem czy Pan widzial w sieci zdjecia z pogotowia ratunkowego w miescie Nola pod Neapolem, szokuja, chorzy leza na ziemi, bez materacòw i przescieradel....jest tez rzecza normalna, ze na poludniu czesto nie sa oznakowane przystanki autobusowe, a juz w 98% brakuje na nich rozkladòw jazdy, a wiec tylko znalezienie wzglednie taniego mieszkania nie gwarantuje spokojnego urlopu. Tak od wulkanu Solfatara jest dosc daleko do miasta S. Loren, wiec smròd siarki nie dociera | |
| Autor: | Arcon [ 19 Paź 2018 14:23 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Właśnie wróciłem z Neapolu, po poczytaniu forum miałem trochę obaw przed wyjazdem, więc pokrótce opiszę swoje wrażenia i kilka doświadczeń praktycznych. Kartę ArteCard miałem kupioną wcześniej przez internet, na lotnisku okazało się, że w punkcie naprzeciwko informacji turystycznej można tylko kupić nowe karty, natomiast zamówione online odbiera się w informacji. Dziwne, ale poszedłem, kartę odebrałem, nie płaciłem żadnej dopłaty 1 euro. Potrzebowałem jeszcze bilet dobowy i jednorazowy, miałem problem ze zlokalizowaniem Tabak (musiałem nie doczytać na forum - jest na końcu hali odlotów, trzeba przejść przez cały budynek) - bilety kupiłem, dałem się oszukać na 1 euro przy wydawaniu reszty i poszedłem, bo zorientowałem się dopiero po chwili Krótka wycieczka do przystanku autobusu 182 - był straszny korek ale miałem szczęście, bo czekałem niecałe 10 minut. Jazda do miasta prawie godzinę. Apka Gira Napoli działała znakomicie i razem z Google Maps bardzo pomagała mi w poruszaniu się po mieście. Jazdy samochodem po Neapolu raczej bym się nie podjął. Pierwsze wrażenia - hmm, trochę zderzenie kulturowe, nie byłem jeszcze w takim mieście. Harmider, hałas, dość brudno, śmieci leżą, wszyscy krzyczą, trąbią, i te wszechobecne skutery jadące slalomem Karta ArteCard sprawdziła się świetnie, darmowe wejścia wykorzystałem pierwszego dnia na Muzeum Archeologiczne i Pompeje, razem 27 euro (przy koszcie karty 32). W komunikacji też działała bez zarzutu, jeździłem autobusami, metrem, funicularami i circumvesuvianą. Dalsze zniżki na atrakcje już dużo mniej korzystne, ale to trzeba sobie sprawdzać na stronach konkretnych atrakcji. Na katakumby zniżka 40%, ale już na Sotterranea tylko 10%. Na zamek Elmo 50%. Katakumby bardzo mi się podobały, cmentarz Fontanelle też, natomiast podziemia uważam za niewarte 10 euro. No ale co kto lubi. Nie udało mi się wejść na Wezuwiusz, bo tuż przed moim przylotem coś się tam oberwało i wejście na szczyt krateru było zamknięte, podobno sprzątanie ma trwać około tygodnia. I tak jak pisano wcześniej - do Circumvesuviany zdecydowanie lepiej jest wsiadać na Porta Nolana, bo tam jest luzik, a na Garibaldim stoją tłumy. Pizza neapolitańska nie rzuciła mnie na kolana, może dlatego, że sam robię lepszą Bezpieczeństwo - mimo pierwszego szoku, ostatecznie czułem się dość bezpiecznie. W wielu miejscach były stałe posterunki wojska czy czegoś tam, trzech mundurowych z długą bronią stoi sobie na posterunku i robią groźne miny. Nie widziałem żadnych sytuacji typu zrywanie kobiecie torebki z ramienia, aczkolwiek na pewno są miejsca, gdzie lepiej mieć oczy dookoła głowy. Ja osobiście raczej nie odstraszam wyglądem, a mimo to nie czułem wielkiego dyskomfortu chodząc np. po Sanita, chociaż fakt, że bardzo głęboko w boczne uliczki się nie zapuszczałem. W każdym razie, nigdzie nie towarzyszyło mi poczucie, że muszę stale oglądać się za siebie. Miasto jak miasto, Sanita czy Quartieri Spagnoli nasuwały mi nieodparte skojarzenia z warszawską Pragą. A tam niektórzy lewobrzeżni też boją się jeździć No i zapomniałem kupić magnesika, więc muszę tam wrócić | |
| Autor: | Japonka76 [ 19 Paź 2018 15:28 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Nie rozumiem, jak może nie smakować pizza w Neapolu | |
| Autor: | Arcon [ 19 Paź 2018 15:54 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
@Japonka76 Nie napisałem, że nie smakowała, tylko że nie rzuciła na kolana | |
| Autor: | Japonka76 [ 19 Paź 2018 16:02 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Mój pierwszy kielonek wódki też mi nie posmakował, a abstynentką jednak nie zostałam | |
| Autor: | Klaudio [ 30 Paź 2018 19:57 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
w dniu dzisiejszym tj 30 pazdziernika 2018- dziennik "La città" ukazujacy sie w Kampani a dotyczacy miasta Salerno i jego prowincji zamiescil sensacyjna wiadomosc - majaca zwiazek z bezpieczenstwem w Neapolu. Otoz trzy lata temu 61-o letni turysta pochodzenia wegierskiego zostal napadniety i obrabowany ze wszystkiego na stacji w Neapolu, na skutek traumy stracil zupelnie pamiec i blakal sie po okolicach, az w koncu zainteresowala sie nim opieka socjalna i umiescila w domu dla ludzi starszych. Tam mieli z nim klopoty bowiem nie mogli sie z nim skomunikowac, nie wiedzieli jakim jezykiem on rozmawia, podano nawet ten przypadek do telewizji do popularnego programu : Kto widzial. ale sprawa ruszyla z miejsca dopiero niedawno, gdy jeden z wlascicieli biura inwestygacyjnego zglosil sie do tego domu w ktòrym ten czlowiek przebywal i zorientowal sie, ze chodzi o obywatela wegierskiego. Sprawa zainteresowal sie konsulat Wegier i w dniu dzisiejszym zjawil sie tam konsul tego kraju z biletem i pieniedzmi, a byla ofiara napadu przynajmniej czesciowo odzyskala pamiec.i zostanie przewieziona do kraju. Skopiowany artykul ponizej, My stad pochodzacy doskonale wiemy jak tam jest , ale gdy chce sie przestrzec przyszlych gosci otrzymuje sie przed wizyta lub po niej takie spostrzezenia- bajki opowiadasz. A co do pogody to prasa lokalna podala, ze na skutek wczorajszej wichury w naszej prowincji zmarlo 8 osòb a rannych jest okolo 30-u. Dzis natomiast bylo wzglednie cieplo i nie padalo. Pare dni temu bylem w prowincji Torre Annunziata- dzis ze wzgledu na pogode sa tam szkoly zamkniete. W samym miescie kupy smieci przed stacja kolejowa, pojemniki na kwiaty puste, natomiast w uniwersyteckim miasteczku Baronissi w prowincji Salerno miasto przyozdobione kwiatami fiolkami alpejskimi, te nawet umieszczone na lampionach to duzy kontrast z niechlujstwem widzianym w Torre. a oba miasta dzieli tylko 50 km. Perde la memoria, la ritrova dopo 3 anni a Bracigliano Meccanico di origine ungherese fu vittima nel 2015 di una rapina alla stazione di Napoli e subì un grave trauma. Ora arriva un diplomatico che lo riporterà finalmente in patria 30 ottobre 2018 Perde la memoria a causa di un evento traumatico, la riacquista dopo circa due anni e mezzo e oggi, dopo tre anni, le istituzioni del suo Paese di origine vengono a Bracigliano per rimpatriarlo. Sembra il racconto di un romanzo o la trama di un film. Invece si tratta di un fatto realmente accaduto, in cui lo sventurato protagonista è Polya Imre , 64enne di nazionalità ungherese, che nel 2015, mentre si trovava alla stazione centrale di Napoli subì un’aggressione da parte di ignoti, che lo derubarono di tutto ciò che portava con sè: soldi, portafogli, documenti ed altri effetti personali. A seguito di questo episodio traumatico, Imre, meccanico in pensione, che si trovava in Italia in vacanza da solo, perse completamente la memoria e l’orientamento del luogo in cui si trovava. Solo oggi, dopo più di tre anni, a seguito di un’intensa attività investigativa condotta da Raffaele Di Benedetto , ufficiale della croce rossa militare e titolare di un’agenzia investigativa con sede a Siano, è stato possibile ricostruire la cronologia dei fatti accaduti al malcapitato cittadino ungherese dopo aver subito la violenta aggressione. Un avvenimento che, inizialmente, provocò alla povera vittima un traumatico shock, inducendolo a mettere in atto una serie di azioni sconclusionate e pericolose per la propria incolumità. Subito dopo l’aggressione, il 64enne ungherese si “imbarcò” su un vagone della circumvesuviana che lo condusse ai confini tra le province di Napoli e Salerno, in prossimità dell’Agro-nocerino. Da qui a piedi, raggiunse il Comune di Sarno, dove, in evidente stato confusionale fu preso in carico dai servizi sociali comunali. Gli operatori socio-sanitari, constatato l’evidente disagio psicologico in cui versava il paziente, decisero di affidarlo in cura presso “Villa Carmela” a Bracigliano, una casa albergo per anziani e gruppo appartamento per disabili, gestita da Carmela Corvino e ritenuta tra le più idonee ad ospitare persone affette da disturbi di natura post-traumatica. «È una storia incredibile – racconta la signora Corvino – quella di questi tre anni vissuti insieme a questo simpatico cittadino ungherese. Lo abbiamo preso a cuore e lo abbiamo trattato con cura come facciamo con tutti gli anziani ospitati presso la nostra struttura. Abbiamo avuto molte difficoltà di comunicazione con lui perché non capivamo la sua lingua e fino a qualche mese non conoscevamo nemmeno la sua nazionalità. Fino a quando è intervenuto il maggiore della croce rossa Di Benedetto, che attraverso la sua attività investigativa ha scoperto che è un ungherese ». Prima di questa scoperta ci sono stati anche numerosi tentativi di fuga da parte di Imre. «Quando nell’estate scorsa – racconta ancora Corvino – il nostro ospite ha iniziato a riacquistare la memoria, si è imbattuto in alcune fughe dalla nostra struttura. Una volta, tramite una denuncia e un annuncio su Facebook, fu avvistato a Battipaglia. Poi da lì si diresse, non so come, a Taranto. Le forze dell’ordine locali, in riferimento alla nostra denuncia di scomparsa, contattarono la nostra struttura riferendoci che Imre voleva imbarcarsi clandestinamente in Albania per poi raggiungere da lì il suo Paese d’origine. Abbiamo contattato anche la trasmissione “Chi l’ha visto” per sapere dove fosse finito. In ultimo siamo riusciti a rintracciarlo e a riportarlo nella nostra casa di riposo ». L’ultima fuga è avvenuta nel settembre scorso. Il maggiore Di Benedetto, davanti alla sua abitazione, in via S. Vito a Siano, si è imbattuto in questa persona, che è parsa infreddolita, smarrita e disorientata. «Dopo averlo soccorso e rifocillato – racconta Di Benedetto - ho provveduto ad allertare le forze di polizia locale ed i carabinieri di Mercato S. Severino. A seguito di questi interventi, si veniva a conoscenza che l’anziano signore era di nazionalità ungherese, senza parenti e senza fissa dimora, ed era ospite di” Villa Carmela” a Bracigliano. Grazie all’app per traduzioni del mio telefono cellulare, sono riuscito a stabilire un minimo di colloquio». È stato poi Di Benedetto, grazie alla sua attività investigativa a mettersi in contatto col console ungherese, Tamas Ivan Heintz , il quale stamattina, verrà a riprendersi, insieme alla sua segretaria, il suo connazionale per riportarlo in Patria e porre fine a questa incredibile ed affascinante storia. Alla cerimonia parteciperà anche il sindaco di Bracigliano Antonio Rescigno , che ha ringraziato tutte le persone intervenute per il lieto fine di questa incredibile storia. Mario Rinaldi | |
| Autor: | HandSome [ 31 Paź 2018 11:22 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
Niestety moje ,,prognozy" pogodowe się tym razem sprawdziły. Italia w katastrofie. Z opalania i plazowania to chyba nic nie wyjdzie w tym okresie jak sobie życzyli niektórzy | |
| Autor: | Klaudio [ 02 Lis 2018 16:40 ] |
| Temat postu: | Re: Neapol |
A no wlasnie w wyniku ulewy - nie pada leje pare dni temu mamy 8-u zabitych i okolo 30 osòb rannych tylko w naszej prowincji a wczoraj nie mozna bylo wyjsc z domu tak lalo, wiec nawet na cmentarz nie poszedlem dzis caly dzien leje. Ja chcialbym bardzo zobaczyc impreze swiatel zaczynajaca sie za pare dni, a jest to cos pieknego. wiec poczekam jeszcze pare dni moze deszcz sie uspokoi na tyle by mòc ja zobaczyc.. | |
| Strona 11 z 14 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |