Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 12 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 09 Cze 2026 22:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Właśnie wróciłem że wspaniałego korpusowego wyjazdu/zjazdu z moderną w tle. Była Polska i Cześki do tego cuda, cuda cuda

Image

To najweselszy z Zusów

Image

Image

Tu mieszkaliśmy

Image

Image

Image

Image

To czeskie wspaniałości

Image

Image

A to drobniutki wybór z Muzeum Sentymentów z Kowar

Zdjęć mogłoby być więcej, ale to nie temat relacji, a wspomnienie niezapomnianego wyjazdu

W czasie zjazdu, na który zresztą poleciałem zauważyłem, że można kupić bilety Wizzaira po dwie dyszki. W ten sposób wyszła trasa:

Środa do Bratysławy, w której mam kilka rzeczy do obejrzenia, zwłaszcza że przyjadę w dzień roboczy.

Czwartek do Tuzli. Łącznie za bilety zapłaciłem trochę więcej niż 40 zł, wyszło 41 z groszami, ale płatne środkami z cashbaku, więc jakby za darmo.

Mój plan na dziś to wyruszyć z Bośni do Wschodniej Slawonii a potem się zobaczy. To nie jest pomysł idealny, bo tam raczej przydałby się samochód.

Powrót planuję na szesnastego , ale jeśli wrócę dzień - dwa później nic się nie stanie.

Przy okazji bardzo chętnie przyjmę propozycje dotyczące dalszej trasy. Mogę jeździć mogę latać. Możecie próbować mną sterować, choć nie wszystkie rady przyjmę bez oporu.

Jeśli chodzi o latanie to loty wszystkim poza Ryanairem muszą być cennikowo do 15 EUR, Ryanair może być w dowolnej cenie , ale jest limitowany do dwóch odcinków

Edit: samolot jest jutro o 11 z minutami a w tym momencie Wizzair ma 136 miejsc wolnych. Zdaje się, że Ryanair wykończy konkurenta i potem będzie drogo
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍 Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍
Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊 Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊
Offline
#2 PostWysłany: 10 Cze 2026 15:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Pierwszy, niebałkański przystanek to Bratysława. Lubię to miasto za jego bycie super ciekawym znienacka.

W ogóle ze zwiedzaniem jest jak z AI, najlepsze efekty uzyskuje się przez iteracje. Dlatego lubię wracać do już odwiedzonych miejsc. Zawsze znajdzie się coś nowego. Choć na razie dziś oglądam w środku głównie rzeczy znane od zewnątrz.

A są to obiekty najwyższej jakości

Dawna hala targowa

Image

Image

Image

Radio (i telewizor)

Image

Image

Image

Image

A jako bonus bloczek z ładnymi balkonami

Image

I fontanna

Image

A tymczasem, skoro dowiedziałem się z innego wątku, że Bratysława graniczy z Węgrami, próbuje tam dojechać komunikacja miejską
Góra
 Profil Relacje PM off
shagrat lubi ten post.
 
      
Offline
#3 PostWysłany: 10 Cze 2026 18:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Da się dojechać jakieś 5-7 min piechotą od granicy. Nie szedłem, bo akurat zaczęło kapać, do czego nie byłem przygotowany, za to okazało się, że nad wodą, za elektrownia wodną jest muzeum sztuki nowoczesnej. Nie zwiedziłem, bo miałem 6 min, ale rzeczy na zewnątrz wyglądają dobrze

Image

Image

Postanowiłem sprawdzić jak ma się hotel Junior. Odwiedzenie tego wnętrza byłoby sukcesem niebywałym. Nie udało się.

Image

Ale za to znalazłem piękny transatlantyk, ciekawa kompozycję oraz falującą fasadę hotelu.

Image

Image

Image
Góra
 Profil Relacje PM off
shagrat lubi ten post.
 
      
Offline
#4 PostWysłany: 12 Cze 2026 13:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Lotnisko w Bratysławie jest takie milutkie, kompaktowe. Security 3 minuty, przejście przez granicę 30s. Trzeba jeszcze pokonać drogę z saloniku do granicy. To będzie z minuta.

Wizzair znów w połowie pusty. Wesoła bośniacka załoga.

Na lotnisku w Tuzli nie ma wymiany walut, są bankomaty, ale z wysoką prowizją. Ja i tak zakładałem, że pojade do miasta z najbliższej miejscowości odległej o kilkaset metrów.

Przystanek jest po lewej stronie, obok poczty, która oferuje wymianę pieniędzy.

Tyle tylko, że autobusy jeżdżą rzadko. Zanim się na taki doczekałem. Mnie, Balijczyka i jeszcze jednego cudzoziemca zabrał jakiś kierowca - cena 5 BAM, chyba że się nie miało (ja miałem), wtedy 5 EUR.

W Tuzli padało, całkiem porządnie i bez przerwy. Ale ja miałem plany, więc musiałem przyznać się przed samym sobą, że nie jestem z cukru i je zrealizować.

To całkiem ciekawe miasto, jest w nim dużo jugosłowiańskiej architektury, w tym jedna jej ikona. Do tego świetne budynki szkół, hotel Tuzla. Są też meczety i kościoły. No i jugobloki

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Mój pierwotny plan zakładał, że pojadę do Slavonskiego Brody, ale autobus jest o siódmej lub tej drugiej siódmej, więc słabo. Wybrałem Brčko i przejście piechotą przez granicę. Nie zawiodłem się.

W Brčku oprócz dworca obejrzałem sobie uniwersytet, zjadłem obiadek w restauracji w urzędzie i przeszedłem przez Sawę do Gunji. To wiocha, nieciekawa w porównaniu z Brčkiem, ale ma stację co prawda bez lokomotywy, ale z jeżdżącymi pociągami. Rzadko jeżdżącymi, więc czeka mnie kilka kaw

Image

Image

Image

Image

Image

Image
Na uniwersytecie jest świetna stolarka i piękne podłogi, a także obsługa chętna do wszelakiej pomocy.

Image

Image

Image

Posiłek 12,50 BAM z piwem: Pan lub Jeleń - wiadomo co wybrałem

Image

Typowa Bośnia



Image

Image

Jakby ktoś kiedyś (w tym roku) był w Gunji służę rozkładem - jak widać miejscowość jest skomunikowana ze stolicą (z przesiadką)Image
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#5 PostWysłany: 12 Cze 2026 21:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Pociąg przyjechał. Miał bardzo zabawna trasę w poprzek innych dróg przez pola i lasy. Te tereny są płaskie jak Polska.

Image

Natomiast wielkim zaskoczeniem dla mnie była stacja do której przyjechałem. Vinkovci to miasto o którym słyszę pierwszy raz (bo nie jestem mikolem), a właśnie dworzec tam jest cudowny.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Jeśli ten tekst czyta jakiś mikol mam pytanie dotyczące piktogramów na dworcu

Są piękne

Image

Image

Tyle tylko, że wyglądają jak relatywnie nowe, ale zdają się być jugosłowiańskie. Nowy dworzec otworzono w 1980 roku, wtedy to był super ważny węzeł przesiadkowy, po wojnie stał się dworcem lokalnym. Z byłej Jugosławii rozsądne koleje mają tylko Chorwacja i Słowenia oraz na swój sposób Czarnogóra.

Moim zdaniem nie było najmniejszego powodu, aby na mało używanym dworcu zakładać nowe, jugosłowiańskie piktogramy, ale może jest jakaś historia o której nie wiem?

Vinkovci są taką mieszanką Jugosławii i Chorwacji w UE. Cześć nowa jest mniej interesująca, a właściwie żenująca:

Image


Image

Ultrasi, którzy bez Boga sobie nie poradzą i noszą szczotki! Żenuła.

Ale pośród obłożonych styropianem bloków są stare place zabaw

Image

Image

Jest piramida

Image

I piramida z opon

Jest trochę nagiego betonu

Image

A.takze cudne jugoławki - wspaniały design

Image

Image

Na nocleg pojechałem do bardziej znanego, choć z tragicznych wydarzeń, Vukovaru.

Słonice nad Dunajem zachodzi tak

Image

Zaś doświadczone przez wojnę (oldskulową, obecne to zupełnie inny poziom niszczenia) wyglądają tak.

Image

Jutro będzie wieża ciśnień
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 14 Cze 2026 12:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
O ile wieczorem wydawało się, że w mieście jedynym poza rurami śladem wojny była wieża ciśnień, kolejny dzień pokazał, że ran po wojnie jest więcej.

Wieża ciśnień, na której oblężeni Chorwaci codziennie wywieszali nową flagę, a Serbowie próbowali ją zniszczyć nie została odbudowana i zamieniono ją w muzeum.

Image

Vukovar był oblężony a następnie okupowany przez siły serbskie. Najeźdźcy dopuścili się czynów haniebnych: masowych mordów, wysiedleń i znęcania się nad wypędzonymi

Kawałek dalej znajduje się pomnik upamiętniający ofiary masakry dokonanej przez chorwackich ustaszy na miejscowej ludności w czasie 2 wojny światowej

Image

Poniżej kilka przykładów powojennych ran - w części wyglądają na całkiem świeże.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Ze względu na ponury vibe postanowiłem opuścić Vukovar i udać się do lokalnej metropolii Osijeka.

Miasto przypadło mi do gustu, chociaż zamiast socmodem przywitało mnie secesją. Jest jej mnóstwo. Detale i całe budynki w tym wspaniałe kino Urania

Image

Image



Image

Image

Image

Moderna też się znalazła. Gdybym wybrał inną drogę z dworca trafiłbym na nią w pierwszej kolejności, a tak odkryłem ją wchodząc przez przejście pod kamienicą przedwojennego miasta.

Wcześniej jeszcze znalazłem modernistyczną odpowiedź na Uranię - kino Europa

Image

oraz brutalizujacą zabudowę przy bulwarze nad Drawą (dzięki @Stasiek_T)

Image

Samo modernistyczne centrum ma bardzo czytelny plan (niewidoczny na zdjęciach ze względu na zieleń)


Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Znalazłem też mozaikę

Image

Po obejrzeniu miasta popełniłem błąd w wyborze dalszego celu podróży. W tej części Chorwacji możliwości podróży transportem publicznym są ograniczone. Pociągów i autobusów jest jak na lekarstwo, zwłaszcza w weekend. A akurat jakoś odjeżdżał, więc postanowiłem do niego wsiąść. W ten sposób znalazłem się w miejscowości Nasice. Tu ciekawe były tylko budynki zakładów zbożowych.

Image

Na dodatek autobusów stamtąd nie było , a nieliczne pociągi tylko w kierunku Zagrzebia lub Osijeka. Pierwszy był ten na zachód, więc wsiadłem w międzyczasie starając się znaleźć jakiś nocleg. Tak trafiłem do miejscowości Slatina, gdzie postanowiłem się zatrzymać i obmyślić plan dalszej podróży. Trochę ją zwiedziłem

Image

GrImage

Image

Mebel miejski bardzo fajny, podobnie sześcienny biurowiec oraz mnóstwo dużych okien i stolarki aluminiowej sprzed pół wieku.

A znacie drobiową kiełbasę nr 1 w Europie? Image

Planowanie podróży okazało się trudniejsze niż myślałem. Kupiłem wcześniej za 20 zł bilet z Sofii do Modlina i zastanawiałem się czy są się tam jakoś dolecieć z Zagrzebia? Dałoby się przez Saloniki, ale gupia franca przylatuje po odjeździe ostatniego autobusu do miasta.

Myślałem, że może pojadę pociągiem na Węgry, ale okazało się, że dziennie z Zagrzebia są 2 pociągi i to w słabych godzinach. Flixbusy też miały słaby rozkład i wysoką cenę. Jednak okazało się, że z Osijeka jest całkiem rozsądne i tanie (3,5 EUR) połączenie do Peczu. Tam właśnie jadę w niespiesznym tempie pisząc tę relację (nie bez przygód, bo mi się skasowała pierwsza wersja.

Widoki za oknem takie jak na północy Serbii, południu Węgier, południowym zachodzie Rumunii (a potem w Ukrainie), czyli pola, pola, pola. Zabudowa miejsko wiejska też podobna. Niby miasto, ale za domem przy ulicy znajdują się zabudowania gospodarcze. Pierwszy raz takie widziałem, kiedy przyjechałem z Kikindy do Jimbolii już nie jeżdżącą międzynarodową wąskotorówką

Image

Image
Góra
 Profil Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
eskie uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#7 PostWysłany: 14 Cze 2026 19:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Wspomniałem podróż pociągiem Kikinda - Jimbolia. Choć przez chwilę myślałem co mnie przewiezie przez granicę między Chorwacją a Węgrami zupełnie nie spodziewałem się tego cuda

Image

Image

Image

Image

Image

Z Osijeka do stacji przygranicznej jechał nijaki Koncar (choć może mikole mieliby inne zdanie, bo była to wersja przejściowa trochę kanciasta). Za to na stacji przed granicą czekał piękny wintydżowy czechosłowacki Bzmot oznaczony nr 1. Wspaniałe detale, szyberdach i lewarek do ogrzewania - to wszystko było w tym malutkim pojeździe napędzanym silnikiem od Karosy.

Sama droga też okazała się inna od widoków, które miałem przez ostatnie 2 dni. Pociąg jechał przez dżunglę. Po drodze były wciąż używane drewnoane słupy elektryczne. Tak dojechałem do Peczu. Dworzec brzydko odnowiony z zewnątrz, wewnątrz okazał się dużo ciekawszy. Szczególnie zachwycające były lampy

Image

Image

Image

A samo miasto okazało się wspaniale. Znów jest tu dużo secesji, trochę historyzującej architektury i do woli modernizmu.

Image
S

Image

Image

Image

Żeby tego było mało, w barze do którego wpadłem stały takie lampy

Image

Na dodatek nad miastem dominuje wieża telewizyjna

Image

Żeby tego było mało, mój hotel okazał się być odjechanym POMO zm1984 roku

Image

Image

Image

Zwiedzanie miasta przerwał mi deszcz,.więc ciąg dalszy jutro. Jeszcze muszę ustalić dokąd się wybieram.

Image
Góra
 Profil Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
eskie uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#8 PostWysłany: 14 Cze 2026 22:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Dorzucam jeszcze największą lampę z dworca (bo poprzednio Tapatalk jej nie wgrał) oraz w bonusie kolejny przykład postmodernizm z lat komuny (tak strzelam)

A przy okazji bilet Osijek - Pecs kosztuje 3.50 EUR, w dwie strony powinno być jeszcze taniej. To dobra alternatywa dla naszego powolnego

Image

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#9 PostWysłany: 15 Cze 2026 21:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Pecz zdecydowanie przekroczył moje oczekiwania jeśli chodzi o to co tam znalazłem. Szczególnie, że nie robiłem żadnego riserczu, bo zwiedzanie Węgier nie było w planach na tę wycieczkę.

Znalazłem sporo ciekawych bloków, ale nie tylko. Hitem okazała się Akademia Medyczna. Już z zewnątrz dobrze się zapowiadała, ale kiedy wszedłem do środka aż zacząłem skakać z radości.

Image

Image

Image

Poza tym bloki mają tam rotundy na dachach

Image

Są domy w telewizorki

Image

Image

Na ulicach stoją budki telefoniczne z telefonami!

Image

Spotkałem też trabanta, cywilnego jeżdżącego

Image

Warto również odnotować szkołę z ceramiczną dekoracją i oknami otwierającymi się inaczej a także dom towarowy z lat 80 tych

Image

Image

Image

Z Peczu pojechałem do Dombovar, bo miałem to miasto zaznaczone. Zupełnie nie pamiętam dlaczego.

Jest tam dom kultury, odnowiony, fajny postmodernistyczny budynek, ale przede wszystkim duży blok z niezwykłymi balkonami

Image

Image

Image

Image

Po Węgrzech podróżuje się łatwo, bo mają cały transport międzymiastowy w jednej apce - to pewnie też dlatego, że wszystko zdaje się należeć do grupy kolei węgierskich.

Korzystając z apki tym razem wybrałem się do miejsca docelowego czyli Siofoku. Spodziewałem się po nim więcej, ale coś tam jednak znalazłem.

Pomógł mi w tym booking.com, gdzie znalazłem hotel z opiniami, że budynek bez remontu od komuny.

Niestety budynek przeszedł trochę remontów, coś niecoś faktycznie zostało. Tylko, że to był tani hotel i takim pozostał

Image

Image

Image

Znalazłem potem dużo ładniejszy obiekt i w lepszym stanie i raczej wyższym standardzie

Image

Image

Image

Ale mój ma mozaiki - dziś było źle słońce, ale jutro je sfotografuje

Na koniec klatka spod dworca autobusowego (fajny, ale trudny do fotografowania) i historia

Image

Okazało się, że miałem nieaktualne banknoty forintowe. Pani w hotelu w Peczu powiedziała, że mogę je wymienić na nowe na poczcie. Okazało się, że nie w każdej. Jednak ta w Siofoku spośród wielu opcji pobrania numerka miała też wymianę starych banknotów.

I tu pojawił się problem, bo pan powiedział, że usługa kosztuje 130 forintów i muszę zapłacić. Próbowałem mu powiedzieć, żeby po prostu dał mi kwotę pomniejszoną o opłatę, ale nie. Na szczęście miałem 500 nowych forintów, pan mi wydał resztę i zamienił stare banknoty
Góra
 Profil Relacje PM off
shagrat lubi ten post.
 
      
Offline
#10 PostWysłany: 17 Cze 2026 16:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Balaton to jednak zło. Miejsce taniej (w sensie cheap nie inexpensive) rozrywki, totalnie sezonowe, pełne wszelkiego rodzaju scamu (ja na szczęście zapłaciłem booking.com, bo pozostała opłatę lokalną liczyli wg złodziejskiego kursu.

Zniechęcony dalszym zwiedzaniem okolic jeziora pojechałem do Szekeswehewar. I to był strzał w dziesiątkę.

Miałem tam tylko godzinę, bo jednak liczba połączeń z pominięciem Budapesztu jest na Węgrzech ograniczona, a ja właśnie takie znalazłem.

W tym czasie widziałem cudne wnętrza (i zewnętrza) szkoły, klatkę schodową z boazerią. Uwaga: pomnik betonu zbrojonego i jeszcze coś

Image

Image

Image

Image

Image

Sam dworzec też niczego sobie, choć socrealistyczny, a wybór trasy omijajacej Budapeszt oznaczał kolejną podróż Bzmotem.

Image

Image

Image


Jeszcze coś w kolejnym odcinku bo się muszę do metra przesiąść
Góra
 Profil Relacje PM off
shagrat lubi ten post.
 
      
Offline
#11 PostWysłany: 17 Cze 2026 17:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
A czymś specjalnym był dom towarowy Skala.

Gdzieś około piątej klasy podstawówki byłem na koloniach nad Balatonem. Wtedy Węgry to był prawie zachód, a w sklepach mieli wszystko.

Wizyta w kosmicznym centrum handlowym w Szekeswehewar była ostatnim akcentem wyjazdu. W miarę posiadanych środków mogliśmy kupić tam różne kolorowe lub smaczne rzeczy

Skala wygląda dokładnie tak jak ja sobie zapamiętałem

Image

Image

Image
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#12 PostWysłany: 17 Cze 2026 19:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 5940
Loty: 783
Kilometry: 1 158 526
Krajów: 85 / 41.1%
HON fly4free
Z Szekeswehewar pojechałem do Komarom, stamtąd już znaną z relacji

a-moze-by-tak-ciapagiem,1508,172942?start=0

droga do Komarna. I tam nie do końca wiedziałem co zrobić. Myślałem żeby nocować w Temacie, bo jej nie znam, ale podróż tam wymagała trzech przesiadek i przyjechałbym o 20:30.

Problem rozwiązał Leo Express, bo stał na peronie i czekał na mnie. Kierunek Bratysława. Tam znalazłem niedrogi nocleg, w rejonie którego nie znałem.

I bardzo dobrze, bo odkryłem nowe miejsca.

Pierwsze to naprawdę olbrzymie centrum kultury z pracowniami i dużą liczba imprez. Na początku, gdy zobaczyłem rzeźby z dziećmi myślałem, że to jakiś szpital dziecięcy. Z bliska okazało się, że one nie są zwykle

Image

Image

Kolejny był dom pod Lidlem z kontrastem między w miarę oryginalną jego architekturą a tanim projektem dyskontu

Image

Ale najciekawsze były socrealistyczne (nie socmodernistyczne - Drużba w tym stylu była w innej relacji) akademiki. Całkiem wypieszczone, choć jak widać na zdjęciu różne rzeczy muszą się tam dziać.

Warto zwrócić uwagę na sgrafitta.

Image

Image

Image

Potem już droga na lotnisko, salonik, samolot i jestem w domu.

Chciałem, żeby ta wycieczka była za mniej niż 200 zł dziennie. Chyba się nie udało, ale daleko od tej wartości nie byłem.

Najtańsza była Bośnia, wschodnia Chorwacja też niedroga. Na Węgrzech jedzenie w knajpach było najdroższe. Bratysława zdaje się być odrobinę droższa od Warszawy.

Noclegi, zawsze co najmniej pokój z łazienką kosztowały od 95 zł w Tuzli do 180 zł w Bratysławie.

Transport najdroższy zdaje się być w Bośni. Wschodnia Chorwacja jest mocno wykluczona komunikacyjnie, na Węgrzech i na Słowacji komunikacja publiczna między miastami jest bardzo wysokiej jakości i w dobrej cenie.

Co ciekawe w Chorwacji uczniowie, studenci i emeryci mają bilety kolejowe za darmo po zapłaceniu wpisowego poniżej 3 EUR.
Góra
 Profil Relacje PM off
eskie lubi ten post.
eskie uważa post za pomocny.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 12 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group