Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

[temat zbiorczy]Borneo - planowanie trasy
borneo-planowanie-trasy,1122,142312
Strona 1 z 2

Autor:  romiso [ 23 Lut 2019 22:46 ]
Temat postu:  Borneo w 8 dni i co dalej?

hej, planuje w lipcu pobyt na Borneo:
Kuching - 2 noce, Mulu - 3 noce ,Kota Kinabalu - 3 noce. Mam jeszcze do wykorzystania 2-3 noce, gdzie radzilibyście się wybrać? Może jakieś plażowanie? Lot z Kota Kinabalu, ale gdzie? będę wdzięczny za podpowiedzi.

Autor:  mordek [ 24 Lut 2019 00:27 ]
Temat postu:  Re: Borneo w 8 dni i co dalej?

Mi się bardzo podobał park Bako.

Autor:  wasil10 [ 24 Lut 2019 10:18 ]
Temat postu:  Re: Borneo w 8 dni i co dalej?

Zdecydowanie co najmniej 2 noce w Bako. Chyba, że wolisz naprawdę jeszcze dalej lecieć gdzieś z KK, to może Sandakan i Kinabatangan? Plażowanie możesz uskutecznić w samym KK na wysepkach w Tunku Abdul Rahman.
Czy masz już loty/transport, czy to wstępny plan? Myślałeś o Brunei?

Autor:  jaszon [ 24 Lut 2019 12:46 ]
Temat postu:  Re: Borneo w 8 dni i co dalej?

-- 24 Lut 2019 12:44 --

Zdecydowanie powinieneś wolne dni wykorzystać na Bako. To bardzo piękny park narodowy dający fajny i w sumie dość komfortowy kontakt z przyrodą - z lasem deszczowy, zaroślami namorzynowymi, można spotkać małpy proboscis. Idąc dobrze oznaczonymi szlakami znajdziesz małe zatoczki z plażami.
Jedna z takich zatoczek w Bako:
Image

Co do Tunku Abdul Rahman to dobra propozycja dla oczekujących na wylot z Korta Kinabalu i mający do wykorzystania jakieś przedpołudnie. Ale raczej na nie jakiś dłużej planowany pobyt. Choć jest to park narodowo to faktycznie pełni on role miejskiego kąpieliska więc zawsze są tam tłumy ludzi, a w weekendy dodatkowo przyjeżdżają tysiące hałaśliwych przybyszów z Hongkongu. Tak więc jest to bardziej propozycja dla zdesperowany.


romiso napisał(a):
,Kota Kinabalu - 3 noce.

Masz rzeczywiście na myśli 3 noce w Kota Kinabalu czy pomyliłeś nazwę z parkiem narodowym Mt. Kinabalu? Bo jeśli rzeczywiście chodzi o miasto Kota Kinabalu to nie mam pojęcia co tam chcesz robić przez tyle dni. To z gruntu nieciekawe miejsce (podobnie jak zresztą prawie wszystkie miasta regionu może poza Kuching) . W Kota Kinabalu fajny był jedynie nocny targ filipiński. Obie malezyjskie prowincje Borneo są fantastyczne, ale wyłącznie w kategorii przyrodniczej i wiejskiej. Miasta są paskudne i trzeba z nich uciekać.

-- 24 Lut 2019 12:46 --

Autor:  kiki_kaer [ 06 Cze 2019 15:36 ]
Temat postu:  [temat zbiorczy]Borneo - planowanie trasy

-- 06 Cze 2019 15:20 --

wrzucam tutaj, bo chyba za długie na komentarz pod postem, a nóż się komuś przyda...

Byliśmy cały kwiecień :) Mega polecam- aczkolwiek nie wiem jak tam pogoda pod koniec roku. Jeżeli mogę coś polecić, to zdecydowanie bardziej Kuching i całe Sarawak niż Kota Kinabalu. W PN Bako albo zdecydować się na nocleg, albo od razu ruszyć na wodospad (godziny otwarcia są wyjątkowo krótkie jak na tak długie trasy... nie bezcelowo...). Trasa "na nosacze" jest nudna i możesz zobaczyć ewentualnie pupę lub nogę Nosacza (ale jest krótka i mniej męcząca) ;) PN Kubah- cudowny, dziki i bez turystów. PN Gunung Gading- najpierw zadzwonić czy są kwiaty Rafflesii, bo tak nie ma sensu tam jechać. Jeździć TYLKO z apką GRAB- taksówkarze i busiki naciągają na gigantyczne sumy, a autobusy raz są, a raz nie ma :D PN Semengoh- mega, ale jedziesz tylko, żeby zobaczyć orangutany <3 Na samo Kuching na spokojnie zeszło nam 2 dni ze wszystkimi atrakcjami, wioskami, muzeami itd. Nie polecam tego zoo do którego będą Was chcieli pewnie zawieźć koło Kubah- smutny widok zwierząt w klatkach, kiedy widziałeś je już na wolności. Jeszcze raz- uwaga na taksówki... Kuching jest czyste, tradycyjne i miłe- w porównaniu do Kota Kinabalu... Wyjątkowo nam się nie podobało, ale mieliśmy tam tylko kilka h na przesiadkę. Wokół Kota Kinabalu jest masa wysepek- jeżeli chcecie się pokusić o taki wypoczynek na piasku na kilka dni, to polecam zdecydowanie jakieś wyspy oddalone od dużych miast w regionie Sabah (najlepiej gdzieś koło Semporny jak macie dojazd - autobus jedzie całą noc z KK, są też samoloty). Wyspy przy KK są turbo zasyfione, jak całe miasto... Polecam plażowanie (na dobrze przemyślanej wyspie. My mieliśmy np całą kilku km plażę tylko dla siebie :D <3) i przede wszystkim NURKOWANIE! Wspaniałe rafy.
Bardzo nam się podobało. Gdyby nie transport (o Grabie dowiedzieliśmy się dopiero pod koniec) to wyjazd był stosunkowo tani.
Jeżeli chodzi o Singapur, byliśmy 2 dni i jak dla mnie, to jest to miasto-państwo zaprojektowane tak, żeby za każdym rogiem robić wielkie WOW. Chinatown, India Town, Gardens By the Bay (koniecznie zostań na wieczorne show z drzewami o 19:45!!), muzea, jedzonko w centrum, wystawy... Było mega :D
Też lecieliśmy z Berlina :)

W razie pytań służę pomocą

-- 06 Cze 2019 15:36 --

Jeżeli chodzi o jaskinie Wind Cave i Fairy Cave, w kwietniu były zamknięte, więc trzeba zadzwonić i upewnić się czy nie jedziecie na darmo...

Autor:  dolina_welny [ 06 Cze 2019 20:32 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

Zgadzam sie, ze Kota Kinabalu brzydkie. Durian wszedzie, dla mnie niestrawny Kuching bardzo nam sie podobalo. Wysepki kolo KK ok, niby sporo turystow, ale bez problemu znajdowalismy puste miejsca. Mozna spotkac wielkie jaszczurki (warany chyba). Bylismy na przelomi kwietnia i maja, z dziecmi 7 i 10, wiec nastawialismy sie na zwierzeta i pare dni plazy specjalnie dla nich.

Wysłane z mojego LLD-L31 przy użyciu Tapatalka

Autor:  kiki_kaer [ 10 Cze 2019 15:27 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

Tak, Duriany w całym KK. Nam próbowali wcisnąć kawałek za 90zł :D odrobinę dalej jednak kupiliśmy bodajże za 30 czy coś koło tego. Też mi nie podszedł... Ptasich gniazd jest pełno, suszonych koników morskich (sic). Owadów nigdzie nie widziałam niestety. Na targach do kupienia np pół płaszczki... :?
W drodze powrotnej z Bako do Kuching mijaliśmy łódkę z facetami łowiącymi prawie METROWE MEDUZY (metrowy kapelusz!)... potem coś nam wkręcali, że to do jedzenia, ale do dziś nie wiem po co to łowili...
Koło Kota Kinabalu są wysepki i może da się bez turystów, ale woda jest brudna i na plażach jest pełno śmieci. Byliśmy na wysepkach koło Kota Belud i nam się bardziej podobało, a daleko nie jest :)
Mnie przeraziło, jak łatwo turyści dają się zaciągać w jakieś podejrzane zakątki w KK. Podszedł do dwójki białych facet i opowiadał, że w ciągu jednego dnia zabierze ich na 4 wyspy :D Targowali się, facet zszedł do mega śmiesznej ceny, a białas dalej nie odpuszczał. Nie dość, że w jeden dzień się tego nie dało zrobić czasowo (a było już bliżej wieczora niż poranka) to ten dalej się o czas przejazdu targował (xD) jakby ta mini łódeczka miała jakieś turbo. Natomiast "przewodnik" godził się na wszystko... potem dobili targu i ich gdzieś zaprowadził między budynki... :? :lol:
Te jaszczuki to kuzyni waranów, ale nazwy nie pamiętam :) Są w porządku. Trochę zakręcone. Potrafią np przyjść koło Ciebie, kiedy siedzisz w bezruchu na krześle i coś czytasz, albo śpisz na hamaku. Potem jak się oboje kapniecie, że macie towarzystwo to jedno ucieka z krzykiem w jedną stronę, a drugie w drugą 8-)


aha... to jak już się tak dzielę... udałam się na masaż w Kuching. Było dość późno, ale pomyślałam "zapytam, najwyżej mnie wygonią"...
Panie oczywiście nic po angielsku... 3 ubrane jak na ostrą imprezę i jedna starsza. Ostatecznie "jak na masaż to ze mną zapraszam" pan starsza zamknęła się ze mną w mini pokoiku. Łóżko śmierdzące, w tle Britney Spears, na ścianie "no sex alowed"... No to wszystkie czerwone lampki mi się pozapalały (dopiero wtedy :lol: ), ale myślę sobie "dobra, będzie co opowiadać" xD Było mega dziwacznie, strzelały mi chyba wszystkie kości, nagie uda obcej kobiety czuć na plecach to też tak średnio (czy miała majtki to ja nawet nie chcę się zastanawiać)... Jeszcze w tym stresie na koniec do niej mówię, że ma mnie ostrożnie odkrywać (w sensie kolejne partie) bo jestem wstydliwa 8-) na co ona "mamy to samo bejbe, nic się nie martw", a ja w tym całym stresie do niej mówię "NAPRAWDĘ?!" :lol: :lol: :lol: :lol: Natomiast nie obraziła się, po prostu odpowiedziała, że ona jest z Wietnamu, a nie Tajlandii... :mrgreen: Było to mega EGZOTYCZNE doświadczenie, no ale zadziałało :P

Autor:  elwirka [ 10 Cze 2019 15:51 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

@kiki_kaer W końcu jakieś ostre ekscesy zamiast nudnych relacji. Dawaj więcej;-)

Autor:  dolina_welny [ 10 Cze 2019 21:41 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

Nie jest tak zle z tymi plazami. Miesiac temu bylo tak: ImageImage

Wysłane z mojego LLD-L31 przy użyciu Tapatalka

Autor:  dolina_welny [ 10 Cze 2019 21:44 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

To jest na wyspach przy KK. Przysiegam, ze nie sprzatalismy ImageImageImageImage

Wysłane z mojego LLD-L31 przy użyciu Tapatalka

Autor:  kiki_kaer [ 11 Cze 2019 08:22 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

Pięęęękne zdjęcia :D to nie jest Tunku Abdul Rahman Park? W takim razie może cofnę to co mówiłam o wyspach przy KK :D <3 Myśmy rozmawiali z Dive Masterami i stąd te informacje, bo też wszystkich wysepek nie udało się nam zwiedzić :) Albo posprzątali, czy jaki czort :D

Autor:  dolina_welny [ 11 Cze 2019 09:08 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

Tak, to Tunku, dzieki! Smieci sa z tej strony, gdzie jest to nielegalne siedlisko na wodzie, czy z drugiej strony Gaya Island. Ale np. przy jednej knajpie bylo zawieszone wiaderko i napis, ze za nazbieranie smieci - piwo gratis :) Moze to powod Chociaz slyszalam, ze Kota Belud faktycznie fajniejsze. Niestety, z potomstwem zobaczylismy mniej niz gdybysmy byli sami...

Wysłane z mojego LLD-L31 przy użyciu Tapatalka

Autor:  meczko [ 11 Cze 2019 11:05 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

Byliście na wysepkach koło KK na jednodniowej wycieczce, czy nocowaliście tam? Jeżeli tak, to gdzie?

Autor:  dolina_welny [ 11 Cze 2019 12:06 ]
Temat postu:  Re: Borneo 04/2019

Byliśmy jakoś 4 dni, tj. codziennie płynęliśmy na inną wyspę a nocowaliśmy w KK. Ale spotkaliśmy na którejś wyspie Polaków (chyba na Manukan), którzy wypożyczyli tam namiot i zamierzali zostać na noc. Oprócz tego są kurorty (Gaya, Manukan), ale drogie.
Chyba najbardziej podobało nam się na Mamutiku, najfajniesza rafa (na prawo od pomostu, kiedy stoisz do niego przodem, ale trzeba trochę popłynąć): duże błazenki (nemo)

Autor:  Sayuri [ 28 Cze 2019 12:34 ]
Temat postu:  Borneo październik/listopad

Cześć,
widzę na forum różne tematy na temat pogody ale okresu, który mnie interesuje nie znalazłam.
Czy był ktoś z Was na Borneo na przełomie października/listopada?
Pokusiłam się na tanie bilety do Singapuru w tym okresie żeby skorzystać też z dwóch długich listopadowych weekendów (w korpo to jedyna możliwość na 3tyg urlop).
Chcemy w ostatni tydzień października zwiedzić okolice Kuching (plus parki narodowe), a potem w pierwszej połowie listopada udać się w okolice Kota żeby poleniuchować i opłynąć rajskie wysepki.
Czy pora monsunowa może nam mocno pokrzyżować plany?

My już byliśmy w Azji kiedy zaczynały się monsuny np na Phuket kwiecień/maj czy objechaliśmy Sri Lankę w pierwszej połowie maja i pomimo wielu opinii w internecie, że wówczas jest słaba pogoda to było bardzo okey - padało intensywnie ale krótko i głównie rano i wieczorem.

Na Borneo też powinno być raczej ok czy jednak lecieć z Singapuru gdzieś indziej? Jak tak to gdzie?

Autor:  kubasmen [ 28 Cze 2019 12:44 ]
Temat postu:  Re: Borneo październik/listopad

Ja byłem w listopadzie. Czasami padało w nocy. Tak to bez opadów i słonecznie. "Kota" to po malajsku miasto, więc jak mówisz gdzie jedziesz to musisz bardziej precyzować

Autor:  Kashpir [ 28 Cze 2019 12:47 ]
Temat postu:  Re: Borneo październik/listopad

Pomoc pogodowa na Borneo https://www.selectiveasia.com/borneo-ho ... er/october
Po prawej stronie możesz zmienić kraje i sprawdzić, gdzie ewentualnie będzie lepiej.
A Kota - zapewne chodzi o Kota Kinabalu :)

Autor:  Sayuri [ 28 Cze 2019 13:43 ]
Temat postu:  Re: Borneo październik/listopad

Tak tak Kota Kinabalu, chciałam napisać w skrócie, bo wydawało mi się to oczywiste :D
Dzięki za mapkę, już to przeglądałam ale na 100% i tak się nie dowiesz jaka będzie pogoda dlatego najlepiej spyta tych co wtedy tam byli (chociaż każdy rok też może być inny).
W Azji nawet z dnia na dzień prognoza pogody na iphone się zmieniała i dzień wcześniej pokazywało, że jutro będzie burza i chmury, a było palące słońce ;-)

Autor:  kubasmen [ 28 Cze 2019 14:36 ]
Temat postu:  Re: Borneo październik/listopad

Jeśli chodzi o te wysepki w pobliżu KK to łatwo jest się tam dostać z przystani dla motorówek. Ceny są ustalone z góry, więc każdy ma takie same. Weź pod uwagę, że są to małe wysepki z małymi plażami i tłumami ludzi.

Autor:  jaszon [ 28 Cze 2019 16:24 ]
Temat postu:  Re: Borneo październik/listopad

Sayuri napisał(a):
...a potem w pierwszej połowie listopada udać się w okolice Kota żeby poleniuchować i opłynąć rajskie wysepki.
Czy pora monsunowa może nam mocno pokrzyżować plany?

Nie jestem pewien czy dobrze odczytuję Twój tekst - chcecie spędzić tydzień lub więcej w Kota Kinabalu i pływać do pobliskich wysepek (Tunku Abdul Rahman Park)?
Podchodziłbym do takiego pomysłu z pewną ostrożnością. Kota Kinabalu to takie trochę paskudne miasto bez wyrazu. Nie ma to co specjalnie robić. Jedyny fajny akcent to nocny trag filipiński gdzie rybacy wieczorem i w nocy sprzedają efekty swojej pracy. Można dość tanio zjeść na miejscu przyrządzane wszystko co zawiera tropikalne morze.

Natomiast wysepki Tunku Abdul Rahman Park pełnią po części funkcję miejskiego kąpieliska więc, jak wyżej wspomniał Kolega, odwiedza je dużo miejscowych ludzi, turystów, a w weekendy sporo Chińczyków z Singapuru i Hongkongu urządza to głośne, grupowe pikniki. Nie powiem, że spenetrowaliśmy te wysepki dokładnie, mieliśmy tam tylko jeden dzień przed odlotem z Borneo, ale to co widzieliśmy nie szczególnie się nam spodobało. Myślę, że ani Kota Kinabalu, ani są zbyt dobrym pomysłem na kilkudniowy relaks. Tak zastanawiam sie co można polecić na dłuższy (np. tygodniowy) pobyt na plaży. Na malezyjskim Borneo spędziliśmy prawie 6 tygodni, ale penetrując głównie wnętrze obu prowincji. Nad morzem byliśmy tylko w dwóch miejscach (nie licząc Bako). Pierwsze to było Sematan na zachód od Kuching bliżej granicy z Indionezją (Kalimantanem). To rzadziej odwiedzania przez turystów wioska nadmorska. Byliśmy tam parę lat temu. Nad brzegiem jest piękna, rozległa piaszczysta plaża, prawie całkowicie pustą, łagodny brzeg. Zero turystów - nie spotkaliśmy nikogo poza autochtonami. Do tego knajpka ze świeżymi owocami morza, rybami - całkiem tania jak Malezję. Zapamiętałem świetne kraby. Jednym słowem potencjalnie fajne miejsce na relaks i plażowanie. Jednak uciekliśmy tam po jednym dniu z powodu plagi muszek piaskowych, które dały się nam mocno we znaki.
I drugim miejscem była wysepka Mabul położona niedaleko miasteczka Semporna w północnowschodnie części Sabah. Mam bardzo dobre wspomnienia z tego miejsca. Mieliśmy tam zostać 3 dni, a zrobiło się z tego 6. Zatrzymaliśmy się w resorcie Uncle Changa - proste chaty na palach w morzu przy brzegu. Świetne tereny do snorkelingu z plaży i z łodzi.

Zastrzegam, że moje informacje są sprzed paru lat.

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/