| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Podsumowanie sezonu 2025 podsumowanie-sezonu-2025,1624,184699 | Strona 3 z 3 |
| Autor: | Ottoman [ 06 Sty 2026 13:24 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
Za mną bardzo udany 2025 r. Oprócz typowych corocznych podróży, czyli świąt w Polsce i części wakacji w Polsce, odwiedziłem: Algierię, która zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie Iran, co prawda tylko raz i do tego służbowo, ale starczyło czasu na spacer i obiad ze znajomymi Turcję, tu jedynie Stambuł przy okazji przedłużonej celowo przesiadki. To miasto nigdy nie zawodzi Arabię Saudyjską – kilkukrotnie służbowo, czyli zwiedzanie hoteli i salek konferencyjnych Boliwię, rodzinny wyjazd z plecakami Oman, też rodzinnie ale tu wynająłem auto W Rosji odwiedziłem Murmańsk (liczyłem na zorzę ale nie było), Bajkał (jak niemal co roku), Kamczatkę (bardzo mi się podobała) i spełniłem swoje podróżnicze marzenie odwiedzając Man-Pupu-Ner w republice Komi. W sierpniu tydzień przesiedziałem w okolicach Soczi. Plany na 2026: Indie w styczniu, 3 dni służbowo Powrót do USA – południowe stany w lutym, z rodzinką, bezstresowo Bajkał, tydzień w pierwszej połowie marca Mongolia i Polska w wakacje Sachalin w lipcu Argentyna (Patagonia) urlopowo Oprócz tego na pewno służbowo Arabia Saudyjska dojdzie. Co więcej to tego nie wiem. Życzę wszystkim zdrowia, szczęścia i zadowolenia. Wspaniałych, bezpiecznych podróży i udanych powrotów do domu. | |
| Autor: | hiszpan [ 08 Sty 2026 12:51 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
Prawie 3 miesiące w podróży mi wyszło w 2025 roku Jakoś dobrze ułożył się kalendarz wolnych dni plus wykorzystałem cały urlop na latanie w nowe, ciekawe miejsca. Udało mi się też złożyć wyprawę dookoła świata (już po raz trzeci) Oto mapa przelotów: A teraz garść statystyk na 2025 rok: Odwiedziłem 33 kraje w tym 9 nowych: USA, Mauritius, UK, Włochy, Koreę Południową, Chiny, Tajwan, Japonię, Gwatemalę, Holandię, Francję, Danię, Arabię Saudyjską, ZEA, Nepal, Niemcy, Indie, Brazylię, Argentynę, Paragwaj, Dominikanę, Szwajcarię, Wyspy Owcze, Belgię, Singapur, Hongkong, Szwecję, Madagaskar, Etiopię, Turcję, Austrię, Kosowo i Oman. Przeleciałem 36 linii lotniczych, w tym nowe: Szandong Airlines, German Airways, TAG Airlines, Air Arabia, Saudia, Tara Air, Juneyao Airlines, Madagascar Airlines, Oman Air, Najczęściej latałem LOTem – 11 razy i Airbusem 320 – 35 razy. Z nowych typów tylko DH-6 Twin Otter linii Tara Air, którym przeleciałem z Jomsom do Pokhary w Nepalu podczas mojej wyprawy na Annapurnę. Większość moich podróży opisałem tu na forum więc tylko zrobię przypominajki z najważniejszych: STYCZEŃ: Sylwester na plaży i zwiedzanie Mauritiusu Pełna relacja tu: https://www.fly4free.pl/forum/mauritius-sylwestrowa-noc-na-plazy-w-tropikalnym-raju,213,180205 Wyprawa do rzadko odwiedzanych stanów USA – Oklahomy i Nowego Meksyku Relacja: https://www.fly4free.pl/forum/stany-nieodkryte-oklahoma-i-nowy-meksyk,210,180792 LUTY: Włochy – Madonna di Campiglio na narty (Wizzarem do Bergamo) MARZEC: Wyprawa dookoła świata. Korea Południowa Chiny Tajwan Japonia Gwatemala USA – Waszyngton i Los Angeles Relacja z tej podroży: https://www.fly4free.pl/forum/dookola-swiata-przez-gwatemale-japonie-chiny-tajwan-i-usa,219,181134 KWIECIEŃ: Wielkanoc w Arabii Saudyjskiej na Formule 1 Relacja: https://www.fly4free.pl/forum/do-arabii-saudyjskiej-na-formule-1,214,181613 MAJ: Dubaj Nepal i Annapurna Circuit Relacja: https://www.fly4free.pl/forum/przez-masyw-annapurny,215,181839 CZERWIEC: Niemcy – Moguncja: Polska – spływ kajakiem po kanale Augustowskim ? LIPIEC: Indie Brazylia - Mato Grosso i Amazonia Argentyna Paragwaj Relacja z tej wyprawy: https://www.fly4free.pl/forum/amazonia-mato-grosso-i-iguacu-z-dzieciakami-w-brazylii,212,182894 SIERPIEŃ: USA – Chicago Dominikana Polska – Hel, impra na plaży ? Holandia - Eindhoven WRZESIEŃ: Wyspy Owcze Relacja: https://www.fly4free.pl/forum/wyspy-owcze-na-wrzesniowy-weekend-z-dzieciakami,1507,183611 USA – Boston i Salem, śladami pierwszych osadników, minutemanów i walk o niepodległość USA PAŹDZIERNIK: Belgia – Bruksela Singapur Chiny po raz drugi Hongkong LISTOPAD: Madagaskar Relacja: https://www.fly4free.pl/forum/madagaskar-eny-eny,213,184391 GRUDZIEŃ Kosowo Oman na Sylwestra O tym jak wyglądała impreza sylwestrowa w Maskacie w relacji za rok o tej samej porze ? Uff, mam nadzieję, że tu dobrnęliście. Ja sam dopiero w tym podsumowaniu widzę jak dużo udało się pojeździć i polatać. Łatwe kraje już mi się skończyły więc w najbliższych latach moje podróżowanie będzie bardziej skomplikowane. Do zobaczenia na nowych trasach w 2026 roku! | |
| Autor: | correos [ 08 Sty 2026 13:08 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
@hiszpan nie pamietam kiedy "scrollowalem" jakas strone z taka przyjemnoscia gratulacje | |
| Autor: | puhacz [ 08 Sty 2026 16:18 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
Ostatni wyjazd z 2025 r. skończyłem 5 stycznia bieżącego roku, toteż podsumowanie publikuję z delikatnym poślizgiem. Szacun @Darek M., @hiszpan i pozostali za te wyniki - setka lotów brzmi szalenie. Mój licznik, prawie co roku, mieści się w widełkach od 20 do 30 i chyba czas uznać, że to dla mnie takie optimum i wypadkowa motywacji, urlopu, budżetu oraz uwzględnienia także nielotniczych form podróżowania. No to do dzieła. Załącznik: Mapa2025.jpg [ 280.68 KiB | Obejrzany 2394 razy ] Loty: 22 Dystans: 49776 km (średnia odcinka to przyzwoite 2.260 km) Odwiedzone kraje/terytoria (8): Hong Kong, Tajlandia, Chiny (trzykrotnie), Malezja, Sri Lanka (jedyny nowy kraj w tym roku, nr 79. na mojej liście odwiedzonych), Singapur, Stany Zjednoczone. Do tego Wietnam, w którym obecnie rezyduję. Jeden nowy samolot - B757. Rzutem na taśmę bo był to ostatni lot w roku, 29 grudnia. Nowe lotniska (8): PVG – Szanghaj, CMB – Kolombo, XIY – Xian, TFU – Tianfu (Chengdu), LAX – Los Angeles, LAS – Las Vegas, SFO – San Francisco, HNL – Honolulu Nowe linie (4): Hong Kong Express, Sichuan Airlines, Delta Air Lines, United Airlines Rok rozpoczął się dla mnie bardzo lotniczo, bo już jego pierwszego dnia wracałem do Hanoi przez Ad-Dauhę ze świąt spędzonych w Polsce. Podróżniczo jednak 2025 rozkręcał się dość powoli i na kolejny lot przyszło mi czekać aż do marca. Celem podróży był bardzo lubiany przeze mnie Hong Kong, który jak zwykle nie zawiódł. Załącznik: HK.jpg [ 665.31 KiB | Obejrzany 2407 razy ] Kwiecień i maj to natomiast loty i podróże kołowe po Wietnamie. Najpierw do Da Nang, z rodzinką z Polski. Tutaj klasycznie - poza Da Nang odwiedziliśmy też Hoi An i My Son. Następnie weekendowo wyspę Cat Ba. Na koniec Nha Trang - wyjątkowo paskudne miasto, które jednak ma ten zasadniczy plus, że można tu zrobić tani kurs PADI (nurkowy). I taki był plan, który jednak się nie powiódł i zamiast nurkowania było zwiedzanie na jednośladzie prowincji Khánh Hòa, która w odróżnieniu od samego miasta, okazała się całkiem urodziwa. Załącznik: VN.jpg [ 681.95 KiB | Obejrzany 2407 razy ] W czerwcu przypadł nieplanowany wcześniej city break w Bangkoku – pojechałem jako towarzysz osoby robiącej tzw. visa run. Nie miałem większych planów na weekend, miałem za to chęć się ruszyć, w dodatku bilety w Air Asia były bardzo tanie i zupełnie w nie swoim stylu, zarezerwowałem je jeden dzień przed podróżą. Załącznik: BKK.jpg [ 381.68 KiB | Obejrzany 2407 razy ] W lipcu były Chiny po raz pierwszy (w tym roku). Postanowiłem wykorzystać ruch bezwizowy dla obywateli Polski (jeszcze wtedy nie było pewne, czy zostanie przedłużony na 2026) i odwiedziliśmy z żoną Szanghaj na weekend. Nie bardzo mi się spodobał, muszę przyznać, ale na futurystach lubiących szum elektryków oraz drapecze chmur ze szkła i aluminuim zrobi wrażenie. Dużym plusem miasta jest szybki, czysty i zaskakująco tani trasport publiczny. Załącznik: PVG.jpg [ 412.58 KiB | Obejrzany 2407 razy ] W sierpniu odwiedziłem popularną ostatnio Sri Lankę. Nie powiem – zrobiła na mnie naprawdę spore wrażenie i zdecydowanie zasługuje na swoją popularność. Przyroda, jedzenie, krajobrazy – wszystko to jest na wysokim poziomie, okraszone dodatkowo całkiem sympatyczną lokalną ludnością i niskimi cenami. Spotkanie na żywo słoni i lamparta na dlugo pozstanie w mojej pamięci, podobnie jak 5 rodzajów curry za 11 złotych. W drodze do i z powrotem udało się wpleść dwa przyzwoite, dobowe citybreak’i – jeden w Kuala Lumpur, drugi w Singapurze. Smaczkiem na zakończenie wakacji były dwa loty w C, w grubasach, singapurczykiem. Załącznik: Lato.jpg [ 676.78 KiB | Obejrzany 2407 razy ] We wrześniu Vietnam Airlines odwołał mi loty do Vinh w północno-centralnym Wietamie (przez remont lotniska), gdzie miałem zarezerwowaną willę na weekend, oczywiście w ofercie bezzwrotnej. Po uzyskanu potwierdzenia od żony, że da radę wysiedzieć 7 godzin w jedną stronę na miejscu pasażera naszego motocykla, postanowiliśmy nie dać się losowi i zamiast drogi powietrznej wybraliśmy lądową. Całe szczęście nie padało i wyszła z tego całkiem fajna moto-przygoda. W sumie za kierownicą jednośladu wyszło nieco ponad 700 km w jeden weekend i wiem już, że nie będę próbować pobijać tego rekordu w przyszłości. Załącznik: HaTinh.jpg [ 731.97 KiB | Obejrzany 2407 razy ] W październiku, z kolejną turą odwedzających z Polski, wybrałem się na weekend w Ha Long. W listopadzie natomiast, po prawie trzech miesiącach bez lotu, przyszedł czas na Chiny po raz drugi – tym razem celem weekendowego wyjazdu był słynący z armii teraktowej Xian. Ta część Chin zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu – jej klimat, tempo życia, lekki chaos, dobre jedzenie; było ładnie i autentycznie. Największym minusem był potworny smog. Plusem, absurdalnie niskie ceny noclegów. Załącznik: Chini.jpg [ 610.94 KiB | Obejrzany 2407 razy ] Grudzień przyniósł najbardziej skomplikowany logistycznie i najdalszy zarazem wyjazd roku. Można by go roboczo nazwać „dookoła północnego Pacyfiku”. Zasadniczym celem wyjazdu były południowo-zachodnie stany USA – Kalifornia, Nevada i Utah. W drodze tamże, zatrzymaliśmy się na dwa dni u pand, w Chengdu. Po odwiedzeniu Los Angeles, Las Vegas, parków Zion i Yosemite oraz San Francisco, dalsza podróż wiodła do Honolulu i dalej na zachód przez Guam i Manilę, ale ta część historii musi poczekać na przyszłoroczne podsumowanie, bo przypadła już na kolejny rok. Załącznik: tmp_d2db3a1e-f90c-4401-9b01-4cd2dcaeb4db.png [ 31.6 KiB | Obejrzany 2407 razy ] Załącznik: USA.jpg [ 514.82 KiB | Obejrzany 2407 razy ] Rok 2025 może nie był dla mnie jakoś nadzwyczajnie instensywny ale miał swoje momenty. Jednym z najjaśniejszych było niewątpliwie oglądanie na żywo meczu NBA (debry L.A.) i plażowanie z fokami na Hawajach. Urzekła mnie Sri Lanka, a bujność przyrody na wyspie Oahu zachęciła do nieco śmielszego spoglądaniu w kierunku Pacyfiku pod kątem podróży w przyszłości. San Franscisco okazało się fajniejsze niż Los Angeles zaś Bangkok, Hong Kong i Da Nang potwierdziły, że na weekendowy wypad zawsze można na nie liczyć. Z planów na 2026: druga połowa roku to kompletna niewiadoma ale już coś niecoś mam zaplanowane na pierwsze półrocze: weekend w Hong Kongu w marcu (ponownie, a jakże) oraz durnoloty po lotniskach-kurnikach w Wietnamie w maju. Mam też bilety do Bangkoku na przedłużoną Wielkanoc ale bez planu pozostania tamże. Na pewno będzie to tylko stop w drodze dokądś, ale jeszcze nie wiem na 100% gdzie jest cel tej podróży. Bezpiecznych pozdróży dla wszystkich, i w tym roku w każdym kolejnym! p. | |
| Autor: | shagrat [ 08 Sty 2026 19:06 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
Załącznik: fly2025.jpg [ 416.91 KiB | Obejrzany 2360 razy ] 2025 był dla mnie lotniczo rekordowy, 53 odcinki, prawie 110 tys. km i 117h w powietrzu. Załącznik: 2025-1.jpg [ 577.21 KiB | Obejrzany 2360 razy ] 2025 zaczął się dla mnie w tajskim Khao Sok, a brak fajerwerków i imprezy zrekompensował poranny widok dzikich słoni. Później Railay (niestety strasznie zatłoczone) i powrót z Bangkoku. Niedługo potem tydzień na wschodnim wybrzeżu USA, parę dni w NYC i trzy noce na Florydzie, w tym jeden na Key West po jeździe tam wypożyczonym Mustangiem bez dachu - świetna sprawa. Załącznik: 2025-2.jpg [ 613.83 KiB | Obejrzany 2360 razy ] Później parę krótkich tripów, relacjonowana przeze mnie wizyta na Bałkanach, krokusy w Zakopanem, jednodniówka w Bolonii, Wielkanoc w Cukrowni Żnin, majówka w Atlantisie w Dubaju i kolejny raz w Bolonii, ale tym razem gastrowizyta ze zwiedzaniem okolic, z oglądaniem m.in. produkcji parmezanu. Załącznik: 2025-3.jpg [ 640.39 KiB | Obejrzany 2360 razy ] Dwa weekendy pod rząd w Londynie - jakoś do tej pory omijałem British Museum i National Gallery, więc akurat była okazja, do tego jeszcze Kew Gardens. Świetny czas w czerwcu na Chalkidiki i w Meteorach, odwiedziny włoskiego Marche, Kiszyniów i Tyraspol na weekend, Mediolan z pierwszym w życiu koncertem k-popowym (i mam nadzieję że ostatnim), za to z odhaczoną w końcu Ostatnią Wieczerzą. Wakacje to połączenie Singapur + Indonezja (Gili, Bali) i Japonia (Osaka, Kioto, Tokyo). Załącznik: 2025-4.jpg [ 664.75 KiB | Obejrzany 2360 razy ] O ile to kolejna wizyta na Bali i Gili, które zresztą uwielbiam (i powrót po zaledwie dwóch latach), to był to pierwszy raz w Japonii - wrażenia super, choć pogoda w sierpniu tropikalna. Załącznik: 2025-5.jpg [ 507.31 KiB | Obejrzany 2360 razy ] Potem kilka zajętych weekendów - Dalmacja, Islandia (pogoda tragedia, za to w knajpach i hotelach łatwiej się dogadać po polsku niż w Polsce), Bieszczady jesienią mają stałe miejsce w grafiku. Jednodniówka w Wilnie (nie zachwyciło), długi listopadowy weekend na Sycylii, przełom listopada i grudnia nad Gardą. Koniec roku w podróży, Hong Kong, Palawan (tripy z El Nido wiozą na najpiękniejsze plaże jakie widziałem), choć Filipiny jako całość z dość mieszanymi uczuciami, później Hanoi i sylwester na rejsie po Ha Long. Załącznik: 2025-6.jpg [ 536.64 KiB | Obejrzany 2360 razy ] Nie ma co ukrywać, rok był intensywny, powrót do domu w 2026 przez wietnamskie Trang An i Taipei (cudowne!), a kolejne plany na 2026 już częściowo zabukowane - Wenecja z lotniska w Trieście, Dubaj poza hotelami i narty na Słowacji, szybki przelot przez Frankfurt aby zobaczyć Technik Museum w Sinsheim i Speyer, Walencja na weekend, Kair (w końcu nowe muzeum), na pewno chwila w Uzbekistanie. W wakacje wiem, że wracam z Hawajów, nie wiem tylko jeszcze przez jaki kraj Azji się tam dostanę. Chciałbym też przejechać przez szwajcarskie przełęcze, odhaczyć jarmark w Strasburgu (miał być w 2025, ale zrezygnowałem bo loty były z Krakowa z nikłą szansą na wylot). Zobaczymy, co jeszcze. | |
| Autor: | cart [ 08 Sty 2026 20:06 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
- 90 lotów (rekord) - 99 Unesco (rekord) - 23 wyjazdy (rekord) i wyjazd w każdym miesiącu - 26 odwiedzonych krajów, w tym 8 nowych. Razem 136. Załącznik: loty.jpg [ 149.11 KiB | Obejrzany 2331 razy ] Styczeń: Kamerun, Gwinea Równikowa i RŚA z @pawfazi. W RŚA spotkaliśmy się z innymi forumowiczami. ![]() Luty: Z rodzinką na ferie do Zachodniej Australii i Bali. Zakochaliśmy się w Australii i postanowiliśmy wrócić jak najszybciej. ![]() Ledwo wróciłem i już weekendzik na Samos i Peloponez: ![]() Marzec: Weekend z synem we wschodniej Francji, kawałek Niemiec i Luksemburg ![]() A potem Turkmenistan i Uzbekistan na przełomie marca i kwietnia ![]() ![]() Kwiecień to jeszcze weekend w Gdańsku i w północnej Szwecji/Finlandii z rodzinką: ![]() Maj: z żoną w Alpy: ![]() weekend na Korsyce: ![]() Nowofundlandia, Labrador i Anticosti z @Woy ![]() Czerwiec: Włochy to zawsze dobry pomysł: ![]() Czechy też, na dokończenie wszystkich Unesco: ![]() Zabrałem też syna na Bornholm i południowej Szwecji: ![]() Lipiec: Lofoty z grupą warszawską: ![]() Sierpień: Środkowe Niemcy: ![]() Wakacje w Nikaragui i Kostaryce: ![]() Wrzesień: Bułgaria na weekend. Byłem zachwycony krajem. ![]() Miał być Pakistan, ale wpadł niestety wyjazd służbowy do Niemiec, gdzie musiałem być. Październik: Rumunia na weekend z 1.11 ![]() Listopad: Dookoła Rzymu i Bari: ![]() Grudzień: weekend w południowej Francji: ![]() i danie główne - Australia na 2.5 tygodnia! Plany na 2026? Pełne. Urlopu -1 dzień | |
| Autor: | pawfazi [ 08 Sty 2026 21:31 ] | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dołączam do osób, dla których miniony rok był bardzo udany. Wpadła przed wszystkim wymarzona Australia, która podczas podsumowania za 2024 nie była jeszcze zaplanowana. Lotów trochę mniej (o 13) niż rok temu, ale za to kilometrowo prawie to samo (różnica niewiele ponad 4,3k km. Poniżej moje podsumowanie: Liczba lotów: 74 Liczba kilometrów w powietrzu: 173 205 km Lista krajów (N – nowe – 11 szt.): Armenia (N), Australia (N), Bangladesz (N), Belgia (N), Francja, Grecja, Gruzja, Gwinea Równikowa (N), Indie, Irak (N), Japonia (N), Kamerun (N), Kazachstan, Kuba (N), Malezja, Norwegia, Nowa Kaledonia, Pakistan (N), Republika Środkowej Afryki (N), Singapur, Tunezja, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie. Linie lotnicze (N – nowe – 12 szt.): Aegean Airlines, AfriJet (N), Air Arabia (N), AirAsia, Aircalin (N), All Nippon Airways (N), Asky Airlines (N), Austrian Airlines, Brussels Airlines, Discover Airlines, Edelweiss Air (N), Ethiopian Airlines (N), Jetstar Airways (N), LOT, Lufthansa, Qantas (N), Scoot, Singapore Airlines (N), Swiss, Turkish Airlines, US-Bangla Airlines (N), Virgin Australia (N), Wizz Air. Załącznik: podsumowanie_2025.png [ 637.64 KiB | Obejrzany 2261 razy ] TOP podróże w 2025 roku: Pakistan, Kuba i Australia. Zobaczyć Uluru o wschodzie i zachodzie słońca - bezcenne. Chciałem przy okazji bardzo podziękować wszystkim forumowiczom, z którymi miałem wielką przyjemność w zeszłym roku podróżować. To jest dla mnie ogromna frajda i zawsze duża dawka inspiracji. Wspólne rozmowy i planowanie kolejnych wyjazdów zawsze miło wspominam Przyszły rok 2026 zapowiada się bardzo intensywnie i prawie cały zaplanowany. M.in. pierwsze RTW w doborowym forumowym towarzystwie, Afryka i Azja w tym kolejny raz Indie. W sumie to mam wrażenie, że trochę przesadziłem w pierwszym kwartale, ale jak to się mówi, od przybytku głowa nie boli. Najlepszego dla wszystkich w Nowym Roku, dużo zdrowia, spełniania marzeń i do zobaczenia, gdzieś na trasie
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Autor: | marek2011 [ 09 Sty 2026 10:14 ] | |||||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 | |||||
Poprzedni rok był dla mnie - choć może to brzmieć paradoksalnie, patrząc na same cyferki - czasem odpoczynku ? Nie goniłem za kolejnym RTW (mam ich na koncie już kilkanaście), nie planowałem wypraw przez dzikie puszcze amazońskie ani afrykańskie bezdroża (choć samej Afryki wcale nie zabrakło), a po intensywnych dwóch poprzednich latach latania po Amerykach oraz Australii zrobiłem sobie przerwę także od tej części świata. Naturalnie wyszła więc głównie Azja. Przełożyło się to m.in. na kilkanaście wjazdów do Tajlandii, cztery wizyty w Indiach i Japonii, dwa pobyty w Wietnamie i Hongkongu, powrót po dłuższej przerwie na Tajwan oraz tradycyjny już, kilkudniowy wypad na Bali. Nowości też się pojawiły, choć w ubiegłym roku było ich raczej niewiele: Bangladesz, Bahrajn i Oman (z tego co mi teraz przychodzi na myśl). Nadal do minimum ograniczam klasyczne europejskie city breaki, ale konsekwentnie kontynuuję swój projekt „wszystkie greckie wyspy z lotniskami”. W poprzednim już roku do kolekcji dołączyły Ikaria i Lemnos. W przerwach między dalekim lataniem wpadłem też na chwilę do np. Nantes i Lizbony, a po dłuższej przerwie wróciłem do pięknej Armenii. Jak zawsze równie ważne były dla mnie aspekty awgeekowe - to one w dużej mierze nadają rytm mojemu podróżowaniu. Udało się zrealizować 120 lotów (o prawie 30 mniej niż w 2024 roku!), co przełożyło się na ponad 170 000 przelecianych mil i niemal 18 dni spędzonych non stop na pokładach samolotów. Podróżowałem 36 liniami lotniczymi, odwiedziłem 62 lotniska w 35 krajach, a do najczęściej pojawiających się kodów należały KRK, BKK i WAW. Wszystkie loty długodystansowe i średniego zasięgu (oraz część krótkich) odbyłem w klasie biznes, a zdarzyło się też polecieć w „jedynce” - m.in. z LX i QR. Zaliczyłem najdłuższy lot w siatce AT (CMN–PKX), dwukrotnie leciałem niesławnymi w ubiegłym roku Dreamlinerami AI, a także zadebiutowałem w „lowcostowej” klasie biznes AirAsia X. Dobrych kilka razy zjadłem obiad w legendarnym The Pier First Class Lounge by CX w HKG, a ile razy po drodze bywałem w Al Safwa (DOH) - tego nie jestem już w stanie dokładnie policzyć. Gdy trafiła się atrakcyjna taryfa z Włoch, nie odmówiłem sobie też szybkiego wypadu z GF do Kenii - niestety tylko na przedłużony weekend, bo tyle udało się wygospodarować czasu między już zarezerwowanymi innymi lotami. Pojawiłem się również na pokładach WY, gdzie podczas lotu z BKK do MCT trafiłem na sympatyczną rodaczkę, pełniącą funkcję szefowej pokładu (pozdrawiam serdecznie, jeśli czyta). Plany na 2026? Już je realizuję - w nowym roku mam na koncie dziewięć lotów, haha ? Pewnie przyjdzie czas, by znów ruszyć gdzieś na Pacyfik albo mocniej skupić się na eksplorowaniu fascynującej, choć często podróżniczo wymagającej Afryki. Nie brakuje też pomysłów czysto awgeekowych. Poza kontynuacją projektu greckich wysp z lotniskami zacząłem realizować m.in. plan wylądowania na wszystkich aktywnych lotniskach w Tajlandii. Chciałbym też przelecieć się wszystkimi chińskimi liniami lotniczymi (to będzie wyzwanie!), nadrobić kilka klasycznych milk runów albo spróbować TATL wyłącznie turbośmigłowcami. Oczywiście wszystkiego tego nie uda się zrobić w ciągu kolejnych miesięcy. Nie mam cierpliwości do zdjęć, więc ilustracyjnie dorzucam jedynie trzy linie lotnicze, którymi w 2025 roku latałem najczęściej.
| ||||||
| Autor: | hiszpan [ 09 Sty 2026 11:24 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
@marek2011 - powodzenia | |
| Autor: | marek2011 [ 09 Sty 2026 11:46 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
@hiszpan: to i tak lista obejmująca tylko większą połowę "największych" linii chińskich, których jest obecnie blisko 50. Do tego dochodzi mnóstwo jakiś zupełnie lokalnych przewoźników, często operujących na niszowych trasach w danym regionie. Niektóre źródła wyliczają, że łącznie jest ponad 70 linii, ale pojawiają się też i wyższe liczby. Nie weryfikowałem tego aż tak dokładnie. | |
| Autor: | maxima [ 12 Sty 2026 12:41 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 | ||
Wyjątkowy rok wielu pierwszych razów Ustanowiłam kolejny rekord lotów. W 2025 było ich 64 i ponad 136 tys. km w powietrzu. Udało się przekroczyć liczbę 500 lotów. Pierwszy raz: - leciałam biznesem na long haul, - dostałam up do biznesu podczas boardingu na short haul, - odwołano mi lot z powodu strajku (Air Canada), - przez opóźnienie sylwestrowego lotu dwukrotnie świętowałam nowy rok na pokładzie British Airways, - spotkałam goryle górskie w ich naturalnym środowisku, - nurkowałam z rekinami na Fiji, - byłam w restauracji z 3* Michelin. Cały 2025 przyniósł mi wiele niezapomnianych wrażeń i doświadczeń. Loty – 64 Nowe kraje - 9 Odwiedzone kraje - 21 podsumowanie-sezonu-2024,1624,179684?start=40#p1746174 Cytuj: Plany na 2025? Pierwsze tegoroczne loty już za mną. Celem jest odbyć lot nr 500. W Europie chciałabym wrócić do Szampanii, dotrzeć do Pompejów i Oksytanii. Będę też polować na bilety do Beninu i Togo, Mongolii, Rwandy, na Wyspy Zielonego Przylądka, do Australii i na wyspy Pacyfiku. Wiele podróży udało się zrealizować. 4 razy byłam w Afryce, ale i tak najczęściej latam do Włoch Styczeń: Bahrajn, Arabia Saudyjska i Kuwejt Luty: Benin i Togo Marzec: Kraków, Mantua, Parma Kwiecień: Dolny Śląsk, Lizbona i Santo Antao Maj: Wyspy Zielonego Przylądka, Padwa, Prosecco Hills, Treviso, Zurych, Bernina Express i Mediolan Czerwiec: Meteory, Saloniki, Rwanda i Uganda Lipiec: świętokrzyskie, Brescia i Bergamo Sierpień: zachodnia Kanada, Niagara, Rawenna i Modena Wrzesień: Szampania Październik: Białowieża, Pompeje, Herkulanum i Wezuwiusz, Budapeszt Listopad: Szanghaj, Melbourne, Sydney i Góry Błękitne, Fiji i Samoa Grudzień: Maroko i Londyn linie: flynas, Jazeera Airways, Ryanair, Lot, Brussels Airlines, Wizzair, Lufthansa, TAP, Cabo Verde Airlines, Austrian, Swiss, Air Dolomiti, Ethiopian, Air Canada, Westjet, Shanghai Airlines, China Eastern, Fiji Airways, Turkish, British Airways (nowe pogrubione) Plany na 2026? Pierwsze tegoroczne loty już za mną. Póki co nie mam kupionych żadnych biletów. Cel to odwiedzić państwo nr 130. W Europie chcę zobaczyć Lofoty i Kapadocję oraz ponownie zorze na północy Norwegii lub Finlandii. Może uda się wrócić do Kampanii. Będę też polować na bilety do Nepalu, Libanu, Turkmenistanu, Mongolii, Pakistanu, Wyspy św. Tomasza, a także na wyspy Oceanii i na Karaiby. Długoterminowe cele są dość stabilne, a Antarktyda wciąż na szczycie listy. Czas wrócić do Azji –Pakistan, Irak, Borneo i Brunei, Bangladesz, Okinawa i Tajwan są w centrum moich zainteresowań. W Oceanii chciałabym odwiedzić Tonga, Vanuatu, Wyspy Salomona, Palau i Wyspy Cooka. W Ameryce celuję w Bahamy i Gujany. W Afryce najchętniej polecę na Wyspy św. Tomasza i Książęcą, do Namibii, Angoli i na Komory. Może uda się odbyć w końcu lot transpacyficzny – zobaczymy, co przyniosą kolejne miesiące.
| |||
| Autor: | Lord Sidious [ 12 Sty 2026 20:49 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
Trochę trudności w tym 2025 było, więc nie wszystko poszło jak miało pójść. Ale sporo rzeczy się udało. Styczeń - zaczęliśmy w Kairze (Egipt) i jeszcze tam przez parę dni po okolicach. Kontynuacja wyjazdu z 2024. Plus jeszcze wypad do Gdańska. Luty - tu wypadły dwa wyjazdy. Finair skasował loty z Wrocławia... no i Turyn nam wypadł ze względu na strajki Lufthansy... ale udało się znaleźć okno pogodowe (ze śniegiem) i wejść zimą na Chełmiec. Marzec/kwiecień - Nepal połączony z Bhutanem. Wspaniały wyjazd, połączony z trekkingiem na Poon Hill. Kwiecień/maj - Czarnogóra. Maj - urodziny portu w Hamburgu. Czerwiec - najpierw Czechy (Skalne Miasto Ostas), a potem Słowacki Raj. I to jest coś, co udało się zrealizować po jakiś 10 latach. Bo zawsze z tą Słowacją było nie po drodze. Efekt jest taki, że wpierw mieliśmy trekking w Himalajach, dopiero potem debiut w Tartach Lipiec - Gouda i targ sera (Holandia) oraz krótki powrót na Kretę (Grecja). Sierpień - wpierw Tropea i rejs na Stromboli (Włochy) a potem Normandia (Francja) z Rouen, Saint Michel no i plażami D-Day. Wrzesień - powrót do Włoch nad jezioro Garda i jeszcze przejazd Bernina Express (Szwajcaria). Październik - krótki wypad do Hiszpanii, głównie po to by pojechać do Andory. Listopad - Madagaskar i potem krótki przystanek na Seszelach. Grudzień - jarmark w Wiedniu (Austria), a potem święta na Maderze (Portugalia). Rok skończyliśmy w samolocie, nad Rumunią (ale tego nie liczymy). W sumie 18 krajów (z tego 6 nowych), wciąż dobry wynik. W tym roku pierwszy wyjazd właśnie skończony. I walczymy dalej | |
| Autor: | marwok [ 19 Sty 2026 01:14 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
Podsumowanie 2025 właściwie mógłbym rozpocząć cytatem z poprzedniego podsumowania: Cytuj: Rok 2024 spedzony w calosci za oceanem ... patrzac na plan minimum udalo sie skompletowac znacznie wiecej (w tym rekord lotow ... tym razem mogę dopisać dodatkowo rekord km w powietrzu (>100k km) w ciągu roku (tak naprawdę to ~4 miesięcy). Udało się odwiedzić wiele nieoczywistych miejsc, chyba nigdy niewidzianych na forum — o tym poniżej.Załącznik: 2025.png [ 531.98 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Styczeń Powrót do USA z wizytą w Amsterdamie (pierwszy raz wybrałem się poza lotnisko do centrum, trasa po głównych punktach, dookoła kanałów i miejscowy stroopwafel). Załącznik: Amsterdam (1).jpg [ 265.23 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Amsterdam2 (2).jpg [ 225.67 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Kolejne na trasie to Toronto w Premium za mile w nowym Airbusie. Miasto mroźne, dwucyfrowo na minusie + wiatr, ale intensywne zwiedzanie poprawiło humor. Wszystkie najpopularniejsze atrakcje odhaczone, dużo fajnych murali, wisienką na torcie była kolacja w obrotowej restauracji „360 Restaurant” w CN Tower z nocnym widokiem na Toronto. Pozytywne zaskoczenie — Casa Loma (to majestatyczny zamek w stylu gotyckim, będący popularną atrakcją turystyczną, muzeum historycznym, podziemiami i miejscem na specjalne wydarzenia, zbudowany na początku XX wieku jako rezydencja bogatego finansisty Sir Henry’ego Pellatta). Załącznik: Casa Loma.jpg [ 732.38 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Toronto1.jpg [ 477.5 KiB | Obejrzany 1659 razy ] W ramach kompletowania wszystkich stanów 2 dni później zdecydowałem się na jednodniówkę w Indianapolis — odwiedziłem miejskie muzeum, cały dzień to zdecydowanie za długo w tym miejscu… tak można podsumować to miasto.Kolejny długi weekend był pogodowo ekstremalny — początek podróży zaprowadził mnie do Key West z +30°C, a koniec w Nashville to już –20°C z mocnym wiatrem. Key West — tanie loty z PIE (~$65 both ways) mają sens, patrząc na hotelowy armagedon cenowy w tym miejscu. Dom i Muzeum Ernesta Hemingwaya, tętniąca życiem ulica Duval, historyczny Mallory Square, Southernmost Point (najbardziej wysunięty na południe punkt USA) oraz główne cele wycieczki: degustacja lokalnych trunków w trakcie distillery tours (rum, whisky — Papa’s Pilar) + smaczne, flagowe key lime pie — przyznaję, smakuje lepiej niż w innych miejscach. Załącznik: Key West.jpg [ 330.89 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Key West1.jpg [ 678.73 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Key West2.jpg [ 527.93 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Key West3.jpg [ 388.46 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Nashville, czyli „Muzyczne Miasto”, to już całkiem inny vibe — oferuje mnóstwo atrakcji związanych z muzyką country, w tym fantastyczne Country Music Hall of Fame, ale także tętniący życiem Broadway (The Honky Tonks) z barami i restauracjami, historyczne dzielnice oraz południową gościnność. To centrum muzyki, gdzie można usłyszeć na żywo różnorodne gatunki i poczuć historię muzyki.Z ciekawostek: The Parthenon — replika greckiego Partenonu, znajdująca się w Centennial Park oraz dla amatorów Dzikiego Zachodu — buy 1 get 2 free okazja na tradycyjne buty kowbojskie (pary oczywiście) Załącznik: Nashville.jpg [ 524.3 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Nashville1.jpg [ 953.86 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Nashville2.jpg [ 847.96 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Nashville3.jpg [ 630.3 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Luty Krótka wizyta w Polsce i koniec latania aż do września… wyłącznie lokalne atrakcje i oczekiwanie na nowego członka rodziny W międzyczasie krótkie wypady do Daytona Beach, St. Augustine, tradycyjnie NBA w Orlando, NASA, Tallahassee & Destin — po tym wyjeździe chyba już nie ma jakiegoś znaczącego miejsca na Florydzie, którego bym nie odwiedził… Załącznik: Destin.jpg [ 348.88 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Wrzesień Wznowienie latania, tym razem w 4‑osobowym składzie. Na pierwszy ogień kolejna jesienna wizyta w Nowej Anglii. Tym razem objazd z północy na południe po wschodnim wybrzeżu ze startem w Bangor i Acadia NP. Kapitalny portowy klimat, kolory, lobsters i masa latarni morskich po drodze. Kolejne miasta i stany odhaczone z bucket list. Z ciekawszych miejsc na trasie warte odnotowania: • Acadia NP, Fort Knox, Sounds of the Sea, Desert of Maine • Uniwersytety Yale i Harvard • Seal Cove Auto Museum — chyba największe zaskoczenie, niespodziewany efekt wow dla wszystkich fanów motoryzacji pośrodku niczego, gdzieś w Maine • Dom Marka Twaina • Bar Harbor, Portland, Freeport, Portsmouth, Hartford, Providence i lokalne browary we wszystkich odwiedzonych miejscach Załącznik: Acadia NP (1).jpg [ 958.23 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Maine.jpg [ 771.99 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Maine1.jpg [ 592.4 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Twain.jpg [ 844.96 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Connecticut.jpg [ 596.28 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Desert of Maine.jpg [ 585.5 KiB | Obejrzany 1653 razy ] Listopad Po krótkiej wizycie w Polsce — najbardziej intensywny podróżniczo okres w moim życiu, 4 kontynenty w ciągu kilku tygodni. Tym razem postanowiłem wracać do USA przez Azję. Na dobry początek 1‑dniowka w Kopenhadze, z rejsem, szwendaniem się po mieście i zwiedzaniem muzeów. Załącznik: Kopenhaga (1).jpg [ 391.21 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Stamtąd lot SAS‑em do Seulu. To mój pierwszy raz w tej części świata i nie ostatni, gdyż powrót na święta do PL zaplanowałem przez Japonię za ~miesiąc. Tym samym wyszło mi niemal kolejne RTW… Seul to dość popularny kierunek na forum, więc nie będę się rozpisywał — odwiedziłem wszystkie popularne miejsca, włącznie z całodniową wycieczką do DMZ, świeżo otwartym Namsan Sky Forest Trail oraz kilkadziesiąt razy dziennie słyszałem wszędzie „Golden” z Demon Hunters — mam wrażenie, że to jest temat numer 1 w Korei… poza tym poprawilem swoj rekord w liczbie krokow w ciagu dnia (>50k). Mój pobyt okazał się dłuższy niż planowałem (odwołany Hawaiian zdecydował się na $500 voucher Załącznik: Seul.jpg [ 865.84 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Seoul1.jpg [ 980.76 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Seoul 2.jpg [ 474.93 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: DMZ.jpg [ 914.57 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: KOrea.jpg [ 866.96 KiB | Obejrzany 1655 razy ] Długi weekend z okazji Święta Dziękczynienia wykorzystałem na debiut w Ameryce Południowej. Udało się odwiedzić kilka miejsc w Kolumbii: • Cartagena (punkty UNESCO, dzielnica Getsemaní z kolorowymi muralami i lokalnym klimatem, dobre miejsce na 1‑dniowkę) • Medellín (Komuna 13, MetroCable, El Poblado, La Provenza — świetne lokalne jedzenie i kawa) • Guatapé oraz udane wejście na La Piedra del Peñol - ogromny monolit (ok. 220 m wysokości), na szczyt którego prowadzi 740/750 schodów. Załącznik: Cartagena.jpg [ 928 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Getsemani.jpg [ 836.54 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Guatape.jpg [ 727.8 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Guatape1.jpg [ 728.54 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Komuna13.jpg [ 931.36 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Pablo.jpg [ 624.38 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Na powrocie 24h w Panamie, gdzie trafiłem na celebrację ludowego święta oraz otwarcie sezonu świątecznego. Nieprzebrane tłumy lokalsów i turystów, ale stare miasto zrobiło bardzo pozytywne wrażenie. Załącznik: Panama.jpg [ 843.76 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Panama1.jpg [ 908.91 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Kilka dni później wybrałem się w chyba najbardziej nieoczywisty kierunek podróżniczy w USA z tak naprawdę jednym celem: Ark Encounter — park rozrywki w stanie Kentucky, którego główną atrakcją jest ogromna, pełnowymiarowa replika Arki Noego zbudowana zgodnie z biblijnym opisem, będąca największą drewnianą konstrukcją z ramą na świecie. Nigdy nie spotkałem tylu Amiszów w jednym miejscu — ciekawe doświadczenie, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi. Załącznik: Ark.jpg [ 670.49 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Ark1.jpg [ 518.89 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Ark2.jpg [ 690.45 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Road trip przez 4 stany i odlot z St. Louis (świetny Łuk Bramny — Gateway Arch — symbol miasta, najwyższy pomnik w USA, z możliwością wjazdu na górę). Załącznik: St Louis.jpg [ 712.49 KiB | Obejrzany 1655 razy ] Kolejna podróż to kombinacja 3 long hauli z celem zdążenia na święta w Polsce. Pierwszy przystanek Kalifornia i San Diego — klimatyczne miasto ze starym miastem i western area. Oczywiście zwiedzanie USS Midway zajęło najwięcej czasu, ale było warto. W skrócie to „pływające miasto”, wszystkie mini‑wycieczki na pokładzie pod przewodnictwem weteranów. Załącznik: San Diego1.jpg [ 506.38 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: San Diego.jpg [ 273.3 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Kolejnym przystankiem — i właściwie głównym punktem całego podróżniczego roku — była Japonia. Perfekcyjny plan złożony z: • Tokio (wycieczka pod Fuji, dużo dobrego jedzenia (seafood & Wagyu), przejazd Shinkansem na południe, spotkanie z mistrzem Origami, Ninja experience) • Kyoto & Nara (wszystkie główne punkty + bamboo + jelonki) • Osaka Załącznik: Tokio.jpg [ 757.77 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Kyoto3.jpg [ 827.05 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Kyoto1.jpg [ 333.62 KiB | Obejrzany 1659 razy ] Załącznik: Kyoto.jpg [ 963.54 KiB | Obejrzany 1655 razy ] Powrót przez Seul (tym razem zakupowo, 1‑dniowka zakończona pełną walizką kosmetyków na prezenty świąteczne) i Kopenhagę. W Sylwestra ciężki powrót na Florydę z opóźnieniami na trasie i zamrożonymi samolotami. Odwiedzone kraje (pogrubione nowe): USA, Polska, Kanada, Holandia, Dania, Korea Płd, Kolumbia, Panama, Japonia Odwiedzone stany (pogrubione nowe): Floryda, Tennessee, Indiana, Maine, New Hampshire, Massachusetts, Connecticut, Rhode Island, West Virginia, Kentucky, Illinois, Missouri, California. Kompletowanie wszystkich stanów idzie sprawniej, niż myślałem, pomimo bardzo ograniczonego czasu wolnego. Aktualnie 35 — mam nadzieję, że w 2026 uda się dobić do 45… pytanie tylko, ile ich tak naprawdę będzie pod koniec tego roku Załącznik: states 2025 (2).png [ 449.39 KiB | Obejrzany 1659 razy ] | |
| Autor: | Raphael [ 20 Sty 2026 20:40 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
W 2025 roku skromnie. La Palma, krótka Barcelona i krótka Floryda. Ze statystyk: • 14 lotów składających się na 3 wylotojazdy • nowe 3 lotniska: MAD, MIA, SPC • nowe 2 linie: I2, TP • nowa 1 maszyna: Airbus A330neo • nowy 1 kontynent: Ameryka Północna • nowy 1 kraj: USA Najbardziej ucieszyła nowa w "kolekcji" wyspa na Kanarkach: La Isla Bonita. Miejsce, gdzie banany są najbardziej bananowe, a kawa najbardziej wysokoprocentowa. Miejsce, do którego chętnie wrócę. Tradycyjnie: 1 zdjęcie na 1 wyjazd + o rzeczach pozasamolotowych tu nie wspominam. | |
| Autor: | Kashpir [ 26 Sty 2026 12:03 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
Zbierałem się, zbierałem i w końcu zebrałem do tego podsumowania... Tradycyjnie zacznę od tego co w poprzednim podsumowaniu pisałem o planach na 2025 "Plany na 2025? Myślę, że lotniczo będzie porównywalnie do 2024, czyli jakieś 40+. W pierwszym kwartale sporo pracy i możliwości wyjazdów ograniczone do raczej krótkich wypadów – będzie Cypr, Rzym (z meczem AS Roma) i Portugalia. W późniejszych miesiącach „zaticketowane”: Palermo, Skopje, Skiathos, Tivat i Ateny. Zobaczymy czy wszystko się uda. Będę się też czaił na coś z listy: Kiszyniów, Baku, Erywań, Kluż-Napoka. Planów na jakiś bardziej odległy kierunek na razie brak, ale to perspektywa najwcześniej października, więc mam nadzieję, że coś ciekawego się jeszcze trafi. " Wyszło rzeczywiście 40 z plusem. Tyle że ten plus wyniósł aż 27 Z zaticketowanych wypadło Skiathos. Z listy „czajników” udało się Kiszyniów. A po kolei było to tak (ostrzegam – znowu sporo zdjęć Styczeń W 2024 na początek roku rozłożyła nas choroba i nie polecieliśmy na Cypr – w 2025 drugie podejście do Cypru okazało się udane. Były flamingi, Nikozja, Larnaka, Kolosi i Cabo Greco. Załącznik: 075-IMG_7341.JPG [ 257.82 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 076-IMG_7413.JPG [ 338.12 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 078-IMG_7526.JPG [ 309.79 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 079-IMG_7585.JPG [ 519.18 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 080-IMG_7675.JPG [ 375.08 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Potem tradycyjny towarzyski wyjazd z kumplami na mecz ligowy w Europie – tym razem Rzym i AS Roma na Stadio Olimpico. I oczywiście dużo szwendania się po mieście, choć pogoda nie zawsze sprzyjała i wracało się z przemokniętymi butami. Załącznik: 081-9E8A9812.JPG [ 312.75 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 082-9E8A9839.JPG [ 256.26 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Na koniec miesiąca udałem się jeszcze do Linzu oraz do miejsca pamięci po obozie koncentracyjnym Mauthausen (tutaj to już bardziej historia rodzinna) Załącznik: 084-IMG_7768.JPG [ 252.04 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 085-IMG_7774.JPG [ 259.61 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 086-IMG_7816.JPG [ 230.71 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 087-IMG_7911.JPG [ 227.36 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 088-IMG_7919.JPG [ 335.33 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Luty Wyjazd do Portugalii: Braga, Guimaraes i Porto. Oraz durnolot do Zielonej Góry (w pogoni za FTL) Załącznik: 090-IMG_8003.JPG [ 308.29 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 091-IMG_8033.JPG [ 340.03 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 092-IMG_8057.JPG [ 404.6 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 093-IMG_8100.JPG [ 276.53 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 094-IMG_8121.JPG [ 336.12 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 096-DJI_0412.JPG [ 199.56 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 097-IMG_8152.JPG [ 313.89 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 098-IMG_8158.JPG [ 331.07 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 099-IMG_8257.JPG [ 172.46 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 100-IMG_8268.JPG [ 295.3 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Marzec Kolejny durnolot do ZG oraz jednodniówka w Londynie a także weekend w Łodzi (forumowy deal Hotel Tobaco) Załącznik: 101-IMG_8328.JPG [ 324.68 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 102-IMG_8365.JPG [ 233.18 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Załącznik: 103-IMG_8406.JPG [ 346.07 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Kwiecień Kwiecień to jeden wyjazd – na Sycylię i pobyt w północnej części wyspy: Cefalu, Palermo, Segesta, rezerwat Zingaro. Załącznik: 104-IMG_8514.JPG [ 289.07 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 106-DJI_0454.JPG [ 197.08 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 107-DJI_0507.JPG [ 191.3 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 108-DJI_0553.JPG [ 197.26 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 109-IMG_8604.JPG [ 312.93 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 111-IMG_8759.JPG [ 405.58 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 112-IMG_8820.JPG [ 271.98 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 114-IMG_8914.JPG [ 284.27 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 116-IMG_8965.JPG [ 332.85 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 117-IMG_8967.JPG [ 321.68 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Maj Długi weekend majowy to krótka wycieczka do Macedonii Północnej. Udało się pobyć nad jeziorem Ochrydzkim, zwiedzić ruiny Stobi i poszwendać się po Skopje Załącznik: 118-IMG_8999.JPG [ 330.97 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 119-IMG_9021.JPG [ 269.07 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 120-IMG_9120.JPG [ 386.38 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 121-IMG_9178.JPG [ 325.16 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 123-IMG_9284.JPG [ 401.74 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 124-IMG_9344.JPG [ 313.47 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Potem weekendówka w Kiszyniowie i Orhei Vechul. Załącznik: 126-IMG_9459.JPG [ 273.93 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 127-IMG_9478.JPG [ 397.64 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 128-IMG_9507.JPG [ 342.38 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 130-IMG_9533.JPG [ 364.31 KiB | Obejrzany 1141 razy ] A także kolejna weekendówka – tym razem włoska: w Brescii oraz nad jeziorem Iseo Załącznik: 131-IMG_9565.JPG [ 379.74 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 132-IMG_9590.JPG [ 254.94 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 134-IMG_9636.JPG [ 307.47 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Czerwiec Miesiąc później długi weekend „bożocielny” to ponownie Włochy: skrzypcowa Cremona, szynkowa Parma oraz jezioro Garda. Załącznik: 001-IMG_9716.JPG [ 253.75 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 002-IMG_9727.JPG [ 296.88 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 003-IMG_9742.JPG [ 278.31 KiB | Obejrzany 1140 razy ] Załącznik: 005-IMG_9930.JPG [ 424.5 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 006-IMG_9953.JPG [ 322.85 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Ostatni weekend czerwca to z kolei weekend po niemiecku: Dortmund i Munster Załącznik: 007-IMG_0068.JPG [ 278.83 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Załącznik: 008-IMG_0113.JPG [ 309.75 KiB | Obejrzany 1141 razy ] Lipiec Miała być weekendówka w Ljubljanie – w zasadzie ta część się udała, ale powrót się skomplikował po odwołaniu niedzielnego lotu do WAW. Wracaliśmy w poniedziałek przez Belgrad Załącznik: 009-IMG_0170.JPG [ 329.01 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 010-IMG_0179.JPG [ 220.51 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Potem zgodnie z planem kilka upalnych dni w Czarnogórze nad Zatoką Kotorską, a na powrocie jeszcze kilkugodzinny pobyt w Wiedniu Załącznik: 011-IMG_0219.JPG [ 297.84 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 012-IMG_0282.JPG [ 334.97 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 013-IMG_0341.JPG [ 359.71 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 014-IMG_0436.JPG [ 320.77 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Sierpień Kolejna weekendówka wypadła w kraju - Rzeszów. Przy okazji kolejne polskie lotnisko zaliczone, a widok przy podchodzeniu do lądowania na wyrzutnie rakietowe ustawione wzdłuż pasa - bezcenny Załącznik: 015-IMG_0500.JPG [ 292.49 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 016-IMG_0545.JPG [ 195.93 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 017-IMG_0581.JPG [ 273.4 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Długi weekend sierpniowy i okolice to wycieczka do Bułgarii – nieco sentymentalna, bo wróciłem w niektóre miejsca po 30 latach. Najpierw była Warna, Sweti Kontantyn i Elena, Bałczik. A potem Rilski Monastyr i Sofia. Załącznik: 018-IMG_0661.JPG [ 288.32 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 019-IMG_0711.JPG [ 261.62 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 020-IMG_0744.JPG [ 344.06 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 021-IMG_0827.JPG [ 382.33 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 022-IMG_0850.JPG [ 187.89 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Załącznik: 023-IMG_0895.JPG [ 395.74 KiB | Obejrzany 1138 razy ] Wrzesień Po raz kolejny loty do Rzymu i wycieczka na północ – Grosseto, Montalcino słynące z wina Brunello, genialna Siena i chyba mało znana Tarquinia. Załącznik: 024-IMG_0907.JPG [ 375.81 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 025-IMG_0910.JPG [ 311.41 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 026-IMG_0952.JPG [ 241.98 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 027-IMG_0965.JPG [ 317.58 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 029-IMG_20250913_115624600.JPG [ 167.16 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 030-IMG_1009.JPG [ 290.36 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 031-IMG_1042.JPG [ 284.94 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 032-IMG_1059.JPG [ 258.43 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 033-IMG_1119.JPG [ 364.31 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Pod koniec miesiąca okołoweekendowa Rumunia – loty do Sybinu i zamki Transylwanii (Bran, Peles, Fogaras) oraz Braszów Załącznik: 034-IMG_1137.JPG [ 289.36 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 035-IMG_1216.JPG [ 324.04 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 036-IMG_1285.JPG [ 301.15 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 037-IMG_1358.JPG [ 263.63 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Październik Najdłuższa wycieczka roku 2025 – pierwszy raz do USA. Zaliczyliśmy San Francisco, kawałek Big Sur i parki narodowe Kalifornii: Yosemite, Dolina Śmierci, Sekwoje i King’s Canyon Załącznik: 040-IMG_1556.JPG [ 304.8 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 041-IMG_1708.JPG [ 290.59 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 042-IMG_1782.JPG [ 404.82 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 043-IMG_1878.JPG [ 340.84 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 044-IMG_2129.JPG [ 195.03 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 045-IMG_2143.JPG [ 252.36 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 046-IMG_2336.JPG [ 153.64 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 047-IMG_2430.JPG [ 325.07 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 048-IMG_2491.JPG [ 267.49 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 049-IMG_2590.JPG [ 253.23 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 050-IMG_2654.JPG [ 347.27 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 051-IMG_2719.JPG [ 288.04 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 052-IMG_2745.JPG [ 336.31 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 053-IMG_2756.JPG [ 253.58 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 054-IMG_2802.JPG [ 369.07 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 056-IMG_3166.JPG [ 251.44 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Załącznik: 057-IMG_3232.JPG [ 349.98 KiB | Obejrzany 1137 razy ] Na koniec miesiąca była jeszcze okołoweekendówka we Francji: Awinion, Arles oraz Marsylia. Załącznik: 058-IMG_3378.JPG [ 252.95 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 059-IMG_3451.JPG [ 274.69 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 060-IMG_3482.JPG [ 303.67 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 061-IMG_3495.JPG [ 211.06 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Listopad Po wielu latach planów w końcu dotarłem pierwszy raz na Peloponez: Naupflion, Gytheio, Monemvasia, Epidauros Załącznik: 062-IMG_3582.JPG [ 262.7 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 064-IMG_3668.JPG [ 275.89 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 065-IMG_3736.JPG [ 353.57 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 066-IMG_3746.JPG [ 421.69 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 067-IMG_3783.JPG [ 409.8 KiB | Obejrzany 1135 razy ] A na koniec miesiąca weekend w Barcelonie: Casa Vicens, muzeum Moco i rejsik Golondrinas Załącznik: 068-IMG_3840.JPG [ 366 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 069-IMG_3856.JPG [ 308.27 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 070-IMG_3910.JPG [ 494.75 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Grudzień Tylko jeden wyjazd, ale bardzo udany: Gran Canaria (inauguracyjny lot Wizz Air z Wrocławia) i 3 dni słońca – park Tamadaba, Bentayga, Telde, El Bufadero, plaża Canteras, wąwóz Barranco de las Vacas i na koniec wydmy Maspalomas życzące wesołych świąt Załącznik: 071-IMG_3959.JPG [ 266.42 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 072-IMG_3971.JPG [ 292.35 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 073-IMG_4027.JPG [ 324.45 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: 074-IMG_4068.JPG [ 314.6 KiB | Obejrzany 1135 razy ] Załącznik: IMG_20251208_140751934_HDR_copy_1351x1013.jpg [ 351.75 KiB | Obejrzany 1125 razy ] A jak to było w statystykach? Łącznie 67 lotów. Wszystkie kreski na mapie poniżej. Załącznik: f4f_2025.PNG [ 287.09 KiB | Obejrzany 1153 razy ] Co było po raz pierwszy? Kierunki/regiony/miasta: Macedonia Północna, Mołdawia, włoskie jeziora Iseo i Garda, Dortmund, Transylwania, USA, Marsylia, Peloponez. Lotniczo debiut zaliczyła Czarnogóra (kiedyś byłem samochodem). Linie: Air Serbia (przypadkiem przy awaryjnym powrocie z Ljubljany) oraz Bulgaria Air na krajówce Sofia - Warna. A z innych ciekawostek 2025 roku: - praktycznie nie latałem Ryanairem, który przez lata był nieustannie w mojej pierwszej trójce przewoźników, a teraz jedynie 2 loty - na koniec roku 2025 dobiłem do 900 tysięcy kilometrów w powietrzu Przewoźnicy? Ponownie liderem okazał się Wizz Air z 22 lotami (w tym 2 na W4). Na podium jeszcze Lufthansa (16 lotów) i LOT (14 lotów). Plany na 2026? Nie chcę tym razem przewidywać, bo jeszcze znowu nie trafię ? Ale sporo już „zaticketowane”. Zdążyłem już być w Tromso i w końcu widziałem zorzę polarną oraz w Budapeszcie i popluskałem się w basenach Szechenyi. W planach bliższych i dalszych: Sewilla z kumplami, Cypr, Genua i okolice, Kiszyniów (na zlot – choć Wizz Air na razie rzuca kłody pod nogi…), Gruzja, Katania (mam nadzieję, że w końcu wycieczka na Etnę), Azerbejdżan, Madera, Lamezia Terme, Praga, Bilbao (na całkowite zaćmienie słońca w sierpniu), Tallinn oraz Bratysława. Liczę, że za dużo z tego nie wypadnie. Będę się też czaił na Japonię i Tunezję. Wszystkim forumowiczom życzę tradycyjnie samych bezpiecznych lotów. A poza tym – żeby 2026 był lepszy od 2025 Załącznik: IMG-20251207-WA0000.jpg [ 248.66 KiB | Obejrzany 1127 razy ] | |
| Autor: | Chris Peen [ 08 Lut 2026 19:05 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 |
No to i ja napiszę małe podsumowanie. Dla mnie osobiście rok 2025 był kolejnym rokiem stabilizacji po burzach wywołanych moimi (i nie tylko) działaniami lat ubiegłych, rokiem pewnych kłopotów zdrowotnych i... rokiem aż 20 wyjazdów, z czego 12 poza granice naszego pięknego kraju . Podczas tych wojaży udało mi się odwiedzić aż 18 państw – Antigua i Barbuda, Czarnogóra, Filipiny, Grecja, Malezja, Mołdawia, Niemcy, Rumunia, Singapur, Saint Kitts i Nevis, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Tadżykistan, Tanzania, Uzbekistan, Włochy, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Najważniejsze były dla mnie wyjazdy do Antigua i Barbudy, Filipin, Saint Kitts i Nevis, Tadżykistanu i Tanzanii bo były to moje pierwsze wizyty w tych państwach, a ponieważ przekroczyłem już 100 państw to o świeżynki co raz trudniej . Tym samym odwiedziłem już 115 na 193 państw (wg listy UN). Pozostało mi jeszcze 78 ? Oprócz oficjalnych państw odwiedziłem też 1 „kraj” (Montserrat), czyli podmiot międzynarodowy, który wprawdzie nie jest uznany przez UN, ale ze względu na różne odmienności geograficzne, polityczne czy historyczne zachowuje swoją odrębność. Lista zawierająca łącznie wszystkie państwa i wszystkie „kraje” ma 265 pozycji, a ja już z tymi z roku 2025 odwiedziłem 140. Ostatecznie odbyłem 55 lotów samolotem, z czego liniami Ryanair – 8, Wizzair – 4, British Airways – 4, Kenya Airways – 4, Qatar Airways – 4, Scoot – 4, LOT – 4, KLM – 2, Flightlink – 2, Air Asia – 2, Winair – 2, SVG Air – 2, Caribbean Airlines – 2, Turkish Airlines – 2, Air Arabia – 2, Air Serbia – 2, Cebu Pacific – 2, Norwegian – 1, SAS – 1, Air Swift – 1 (z czego Kenya Airways, Flightlink, Winair, SVG Air, Air Arabia, Air Serbia, Cebu Pacific, Air Swift po raz pierwszy w życiu). Po raz pierwszy odwiedziłem lotniska NBO – Nairobi, ZNZ – Zanzibar, PMA – Pemba, LGK – Langkawi, ANU – Antigua, BBQ – Barbuda, MNI – Montserrat, SKB – St. Kitts, RHO – Rodos, SHJ – Szardża, DYU – Duszanbe, LLA – Lulea, SFT – Skelleftea, RMO – Kiszyniów, BEG – Belgrad, TGD – Podgorica, AOI – Ancona, MNL – Manila, TAG – Panglao, CEB – Cebu, PPS – Puerto Princesa, ENI – El Nido. Staram się także odwiedzić wszystkie miasta, które opisane są w książce Lonely Planet – The Cities Book (jest ich tam łącznie w dwóch wydaniach tej książki 240) i w tym roku dotarłem do 2 nowych – Manila i Zanzibar City. Do tej pory odwiedziłem 141 miast z tych książek. Oprócz wyjazdów zagranicznych, realizuję kilka „projektów” krajowych (głównie w weekendy). I tak zdobywam (bardzo wolno) Koronę Polskich Gór (w Koronie jest 28 szczytów), ale w tym roku nie udało mi się wejść na żaden nowy szczyt. Do tej pory zdobyłem 22 szczyty. Odwiedzam też (bardzo wolno) wszystkie polskie Parki Narodowe (jest ich 23), ale w tym roku… nie udało mi się odwiedzić żadnego z nich . Do tej pory odwiedziłem 13 Parków. Ponadto postanowiłem odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie, ale żeby było dłużej i ciekawiej chodzi o miasta wojewódzkie sprzed reformy w 1998 roku (49 miast). Oczywiście w większości już byłem wcześniej, ale liczę dopiero od kilku lat, no i tym oto sposobem w ubiegłym roku odwiedziłem 5 z nich – Kielce, Piotrków Trybunalski, Płock, Sieradz i Suwałki. Do tej pory odwiedziłem 42 miast wojewódzkich. W hotelach spędziłem… 111 nocy (żaden nocleg nie był związany z pracę). Oprócz tego było jeszcze 14 nocy u rodziny i znajomych, 8 nocy w samolocie, 2 noce na lotnisku, 2 noce pod namiotem, 1 noc w pociągu i 1 noc w autobusie. Łącznie 139 nocy poza domem… Plany na 2026 rok? Była już Murcja, był Singapur z Tajlandią, pewnie jeszcze coś się wydarzy… | |
| Autor: | Apocalipse [ 15 Lut 2026 22:30 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2025 | ||
Apocalipse w 2025 napisał(a): Apocalipse w 2024 napisał(a): Z dotychczasowych doświadczeń wiem, że 40-60 lotów rocznie to dla mnie optimum. Dolna granica normy.Załącznik: Komentarz do pliku: mapa mapa_2025.png [ 700.89 KiB | Obejrzany 753 razy ] Styczeń Absurdalnie fantastyczny wypad do Kamerunu i RŚA. Trudno to opisać, tam trzeba być! Załącznik: Komentarz do pliku: Kamerun CAM.jpg [ 145.71 KiB | Obejrzany 753 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: CAR CAR.jpg [ 94.3 KiB | Obejrzany 753 razy ] Luty W lutym stawiałem łapkę na koty. Załącznik: Komentarz do pliku: luty luty.jpg [ 115.57 KiB | Obejrzany 753 razy ] Marzec Po raz kolejny niezawodny Singapur, oraz pierwszy raz Japonia. Noclegi w ryokanie oraz pijackie karaoke w Tokyo to jest top podróżniczych doświadczeń! Załącznik: Komentarz do pliku: singapur SIN.jpg [ 109.24 KiB | Obejrzany 753 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: japonia JAP.jpg [ 201.43 KiB | Obejrzany 753 razy ] Kwiecień W sumie to powrót z marca i start maja, ale zobaczcie jaki piękny rododendron posadziłem. Załącznik: Komentarz do pliku: kwiecien kwiecien.jpg [ 381.92 KiB | Obejrzany 753 razy ] Maj Moja mini-kosa z Gran Canarią, bo jest spoko, ale – na razie – spodobała mi się najmniej z atlantyckich wysp. I północ wyspy zdecydowanie ciekawsza. Załącznik: Komentarz do pliku: maj LPA.jpg [ 175.55 KiB | Obejrzany 753 razy ] Czerwiec Tutaj moje ogromne zaskoczenie, bo bożociałówka w Tunezji znacznie powyżej oczekiwań! A, że trzecim językiem w Tunezji po Arabskim i Francuskim jest Polski to się nie spodziewałem… Załącznik: Komentarz do pliku: tunezja tun.jpg [ 165.13 KiB | Obejrzany 753 razy ] Lipiec/Sierpień W wakacje z zasady nie latam. Wyjątkowo trafiła się delegacja do Heldelbergu, a w sierpniu podziwiałem ten piękny kamień. Załącznik: Komentarz do pliku: lipiec heidel.jpg [ 206.88 KiB | Obejrzany 753 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: sierpien kamlot.jpg [ 238.12 KiB | Obejrzany 753 razy ] Wrzesień Udało się ustrzelić zjawiskową pogodę w zjawiskowej Sardynii. Załącznik: Komentarz do pliku: wrzesien sardynia.jpg [ 190.79 KiB | Obejrzany 753 razy ] Październik W październiku dużo się działo. Załącznik: Komentarz do pliku: paz październik.jpg [ 121.86 KiB | Obejrzany 753 razy ] Listopad W końcu udało się wybrać na Pacyfik. Indie, Nowa Kaledonia, Vanuatu, Fidżi i jeszcze gdzieś się Singapur przytrafił. Cudo! Załącznik: Komentarz do pliku: taj taj.jpg [ 161.82 KiB | Obejrzany 749 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: van van.jpg [ 133.33 KiB | Obejrzany 749 razy ] Grudzień Wpadła statusowa Grecja. Do tego po raz pierwszy udało się wyrwać gdzieś po świętach. Do Kambodży. Załącznik: Komentarz do pliku: rodos rodos.jpg [ 178.18 KiB | Obejrzany 753 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: gru phnom.jpg [ 132.28 KiB | Obejrzany 753 razy ] Podsumowanie i refleksje Niestety za względu na konwencję tego wątku, czy udało się wrócić z Kambodży dowiecie się dopiero w przyszłym roku.
| |||
| Strona 3 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |