| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Peru - Machu Picchu peru-machu-picchu,677,18296 | Strona 17 z 17 |
| Autor: | Fafikdog [ 07 Kwi 2026 20:42 ] |
| Temat postu: | Re: Peru - Machu Picchu |
Już jest ciężko kupić bilety na Sierpień na godziny poranne (na oficjalnej stronie). Przejrzałem wątek i nie znalazłem, dlatego pytam: czy ktoś kupował bilety przez Getyourguide? Tam o dziwo są dostępne... | |
| Autor: | Nvjc [ 18 Lip 2026 11:57 ] |
| Temat postu: | Re: Peru - Machu Picchu |
W tych trasach teraz ciężko się połapać, ale planując swój wyjazd trafiłem na takie grafiki, które rozjaśniają temat chyba trochę lepiej niż oficjalne mapki, więc zostawiam tutaj. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | |
| Autor: | jkwidczynski [ 03 Wrz 2026 16:09 ] |
| Temat postu: | Re: Peru - Machu Picchu |
Witam Chciałbym się podzielić informacjami przy zakupie biletu na Machu Picchu. Pewnie niektórzy poszukują jak najtaniej kupić a nie jest to łatwe. Otóż najtaniej jest na stronie rządowej: https://tuboleto.cultura.pe - strona jest po hiszpańsku - przynajmniej ja po angielsku nie znalazłem, lecz nie trzeba wielkiej znajomości hiszpańskiego aby ja wypełnić. Należy jednak się zarejestrować, jeśli ktoś tego nie zrobi na początku, to i tak system o to poprosi. Przy zakupie i tak jeszcze raz należy podać dane osobowe osoby na bilecie. Należy wybrać najpierw grupę tras (1,2,3) potem konkretną trasę (tak jak w poprzednim poście), datę i godzinę- system pokaże ile jest dostępnych biletów. Ja wybrałem 3A. Cena 200 SOL. Teraz trzeba przejść do płatności - wybrać rodzaj karty (national lub international). Oczywiście dla international prowizja jest wyższa. Przyznam się, że ja w końcu wybrałem "Tarjeta National" i płatność przeszła bez problemu za cenę 205,82 SOL. Natomiast najważniejsze - jeśli się przyciśnie "Pagar" (bez względu na rodzaj karty) wyskakują błędy skryptu. Ja próbowałem przez 3 dni sądząc, że jest to po ich stronie i że naprawią. W końcu zadzwoniłem do mojego kolegi informatyka, a on podpowiedział mi, żeby spytać sztucznej inteligencji co ona na to. Było kilka możliwości, m.in, że trzeba zmienić IP używając VPN na Peruwiański lub inny z Ameryki Płd - bo strona może celowo blokować ruch z zagranicy. I tak też zrobiłem. Znalazłem bezpłatny VPN "surfshark", uruchomiłem okres próbny, włączyłem IP peruwiański i teraz wszystko poszło z górki. No i cieszę się biletem na Machu Picchu na 2 listopada, na najlepszą trasę 3A. Mam nadzieję, że post będzie dla wielu pomocny. Pozdrawiam wszystkich | |
| Autor: | j_a [ 12 Wrz 2026 20:58 ] |
| Temat postu: | Re: Peru - Machu Picchu |
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,33 ... 2-L.1.duzy Artykuł za paywallem, zacytuję dłuższy fragment z wywiadu z dyrektorem badań archeologicznych Machu Picchu. Myślę, że wyjaśnia punkt widzenia "drugiej strony" na kwestię ruchu turystycznego w Machu Picchu (...) A propos turystów – co to znaczy zadeptać cytadelę? – Machu Picchu jest jednym z niewielu miejsc na świecie, które można zwiedzać prawie bez ograniczeń – turyści mają dostęp niemal do każdego zakątka. Cytadela zbudowana jest z granitu, bardzo twardej skały, ale nawet ją można wypolerować przy odpowiedniej ilości wody i tarcia – a właśnie to robią tysiące par butów. To zjawisko nieuniknione, znane zresztą z Rzymu czy Wielkiego Muru Chińskiego. Staramy się temu przeciwdziałać, zamykając najbardziej zniszczone odcinki, wyznaczając nowe trasy i budując drewniane kładki, które chronią oryginalną nawierzchnię przed bezpośrednim kontaktem z turystami. Liczba odwiedzających ma jednak wzrosnąć wraz z otwarciem nowego lotniska i rozwojem Chinchero, prawda? – W praktyce nie, ponieważ obowiązuje dzienny limit wejść do cytadeli – wynosi on 4,5 tysiąca osób w sezonie niskim i 5,6 tysiąca w sezonie wysokim. Kilka lat temu wprowadzono możliwość wstępu dla określonych grup – na przykład uczniów z uboższych dzielnic czy mieszkańców Cusco – w ramach dostępu do własnej kultury. Ale nawet oni muszą dziś wejść z biletem, choćby bezpłatnym, i wliczają się do ogólnego limitu. Po jego przekroczeniu wejście jest po prostu niemożliwe. A jednak audyty z lat 2024-2025 wykazały, że limit przekroczono o ponad 90 tysięcy osób. Co się stało? – Prawo jest jasne: wejście wymaga biletu, nawet za 0 soli. Tymczasem od blisko dwóch dekad istniała instytucjonalna praktyka wpuszczania miejscowej ludności wyłącznie na podstawie dowodu osobistego. Instytucje kontrolne państwa zidentyfikowały ten problem i zgłosiły go ministerstwu kultury – obecnie toczy się w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. W zeszłym roku organizacja New7Wonders ostrzegła, że przekroczenie limitów może kosztować Machu Picchu tytuł jednego z Nowych Siedmiu Cudów Świata. – To prywatna organizacja, bez oficjalnego mandatu – dla nas liczy się stanowisko UNESCO i Komitetu Światowego Dziedzictwa. A UNESCO w 2022 i 2025 roku wyraziło uznanie dla działań podejmowanych w Machu Picchu. Powinniśmy odpowiadać przed rządem Peru i UNESCO, a nie przed prywatną organizacją. Słyszałem też, że UNESCO rozważa wpisanie Machu Picchu na Listę Światowego Dziedzictwa w Niebezpieczeństwie. – To nieprawda. W rekomendacjach UNESCO z 2025 roku nie ma najmniejszej wzmianki, nawet pośredniej, sugerującej taki krok. Co więcej, Peru zasiada obecnie jako jeden z 21 krajów w Komitecie Światowego Dziedzictwa, decydując o losie ponad 1200 zabytków na całym świecie. Byłoby niedorzecznością, gdyby ta sama organizacja powierzała nam taką odpowiedzialność, jednocześnie uznając nasz najważniejszy zabytek za zagrożony. A czy taki wpis nie zadziałałby paradoksalnie jak reklama – „przyjedź, zanim będzie za późno"? – Kraje trafiają na taką listę zazwyczaj dlatego, że nie wdrażają odpowiednich strategii ochrony. Uderza to nie tylko w wizerunek – sugeruje, że dany kraj działa przeciwko światowemu dziedzictwu, a nie tylko lokalnie czy regionalnie. Zdecydowanie nie jest to przypadek Machu Picchu, mimo problemów, z którymi się mierzymy. UNESCO regularnie sugeruje nam kolejne kroki w celu ochrony zabytku. Widzą, że zbyt wielu ludzi porusza się tą samą trasą w tym samym czasie, i sugerują tworzenie nowych dróg oraz zróżnicowanie godzin wejść. Wtedy właśnie strona techniczna i rząd wdrażają odpowiednie rozwiązania – na przykład od 2024 roku zaproponowano wprowadzenie wielu oddzielnych tras, aby rozproszyć ruch turystyczny. Przy dziesięciu trasach system biletowy musi być dziś bardzo skomplikowany. Jak zmieniał się na przestrzeni lat? – System wirtualny istnieje już od kilku lat i zapewnia coś bardzo ważnego – przejrzystość. Rząd monitoruje liczbę wejść w czasie rzeczywistym, a dostęp do tych danych mają zarówno instytucje prywatne i publiczne, jak i sama ludność. W latach 90. bilet można było chyba kupić tylko w Cusco lub Aguas Calientes? – Tak, wtedy właśnie powstał pierwszy system internetowy, ponieważ peruwiańskie i zagraniczne firmy chciały kupować bilety spoza Peru. Dziś platforma zarządzana jest z Limy i Cusco. A przez sprzedaż online wiele biletów trafia do biur podróży, które odsprzedają je turystom po wyższej cenie. – Mechanizmy sprzedaży są ujęte w procedurach określonych prawem, podobnie zresztą jak w przypadku Wieży Eiffla czy Koloseum w Rzymie – jeśli firma płaci podatki i działa legalnie w branży turystycznej, ma prawo kupować bilety. Może to rodzić komplikacje, ale jesteśmy krajem o otwartej, przejrzystej gospodarce. Dwa lata temu doprowadziło to jednak do blokady torów kolejowych przez mieszkańców Aguas Calientes w proteście przeciwko prywatyzacji sprzedaży biletów. – Sprawa jest bardziej złożona. Historycznie bilet można było kupić bezpośrednio na miejscu podobnie jak w innych miejscach i zabytkach na świecie. Niedawno rząd zdecydował, że konieczna jest sprzedaż 1000 biletów na miejscu, podczas gdy reszta sprzedawana była online. Osoby, które nie mogły kupić biletu online, bo były wyprzedane, jechały na miejsce, by kupić jeden z tych 1000 biletów. Powstawały kolejki i problemy, co wywołało protesty. Czy nie chodziło raczej o umowę z firmą Joinnus, która pobierała 4 proc. prowizji od każdej transakcji? – To był jeden z powodów, ale nie jedyny. W regionie Ameryki Południowej protesty rzadko mają jedno źródło – gdyby tak było, łatwo byłoby je rozwiązać. W tym przypadku nałożyło się na siebie wiele czynników: pojemność turystyczna parku, relacje między instytucjami, a nawet czynniki polityczne. Umowa z Joinnus została ostatecznie rozwiązana, a sprzedażą biletów zarządza dziś bezpośrednio rząd. Oczywiście jest więcej problemów – ze sprzedaży biletów 5-10 proc. środków trafia do lokalnej organizacji zajmującej się konserwacją. Dziś potrzebujemy też nowych modeli zarządzania tym systemem. | |
| Autor: | szpaczny [ 22 Wrz 2026 02:32 ] |
| Temat postu: | Re: Peru - Machu Picchu |
DERKER napisał(a): @Zeus ; @benedetti Dziękuję za pomoc. Zakup biletów z opcją VPN działa bez problemów ![]() Dla potomnych - można spoko polecić w tym wypadku VPN - TunnelBear (u mnie na Androida) - zero problemów z ustawieniem lokalizacji PERU. NIestety dziś miałem podobny problem - choć inny error. TunnelBear na Peru już nie działa - daja 2GB dalej darmowego VPNa ale Peru jest już 'premium i trzeba sobie dokupić pakiet' Zainstalowałem NordVPNa, IP z USA i pykło od ręki. Wybrałem płatnośc kartą (Revolut) lokalną, a nie miezynarodową. Pykło 10 SOLi taniej | |
| Strona 17 z 17 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |