| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Haracz wymuszany w Wizzair haracz-wymuszany-w-wizzair,15,1371 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | osiek [ 05 Lis 2010 09:33 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Nie haracz. Wymiary bagażu podręcznego są jasno określone i skoro bagaż wymaga dopchnięcia siłą to oznacza że jest większy. Po prostu spotkałeś się z sytuacją gdzie ktoś egzekwuje swoje wymogi. Co innego gdybyś napisał że nie są tolerancyjni na drobne odchyłki. Ale egzekwowanie swoich jasno określonych wymogów trudno napisać wymuszaniem. Ale informacja o bardziej szczegółowej kontroli przyda się. Dzięki. Nie pasuje mi jedynie forma Twojej wypowiedzi. | |
| Autor: | Kamil [ 05 Lis 2010 11:55 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Usmiałem się Morał jest taki. Wymiar bagażu to 55 cm, ja mialem 59 cm. Racja jest po stronie Wizz'a. Natomiast zgodnie z regulaminem przewozu opłata za bagaż na lotnisku to 30 euro. Dodatkowe 6 euro pobrane przez bileterię jest moim zdaniem opłata nieuprawnioną. W weekend składam reklamację ws tego 6 euro w Wizz i czekam na odpowiedź i składam wtedy skargę do ULC. Skoro Wizz jest tak pedantyczny przy egzekwowaniu swoich praw, ja będe równie pedantyczny przy egzekwowaniu swoich, po prostu mnie to bawi | |
| Autor: | xyz [ 05 Lis 2010 19:58 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
To mój pierwszy post, więc witam na forum. Tyle w tej sytuacji mieliście szczęścia, że sprawdzali przy odprawie a nie w gate. W Gate opłata za nadanie bagażu wynosi 60€. Nie wiem czy Wizzair prowadzi jakąś nasiloną akcję kontroli bagażu-czy zależy to tylko od obsługi lotniska, bo niedawno w Gate w KTW również byłem świadkiem ważenia i mierzenie bagażu. Ja nie miałem problemów, ale po humorze obsługi widziałem, że nie była ona skłonna do "przymknięcia oka". Kilka osób płaciło. Natomiast przy wylotach z KTW (KRK i innych zagranicznych, w tym angielskich, lotnisk) Ryanairem NIGDY nie miałem ważonego ani mierzonego bagażu. A słyszałem opinie, że to Ryanair jest najbardziej restrykcyjny. yaris68 - od Ciebie też pobrali prawdopodobnie 6€ za dużo Kamil - może pamiętasz nazwisko agentki z identyfikatora (przynajmniej ten powinna posiadać, jeśli nie chciała się podpisać)?Jeżeli nie, to myślę, że jeśli Wizz będzie chciał to sprawdzić - to sprawdzi, kto wtedy odprawiał. W ogóle samo imię i nazwisko to już dane osobowe | |
| Autor: | Kamil [ 05 Lis 2010 21:58 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Hej witam na forum. Chciałem własnie zdjęcie plakietki zrobic, ale czmychnęla | |
| Autor: | aziion [ 06 Lis 2010 19:20 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Osobiście raz miałem ważony bagaż podręczny, lotnisko WRO przed check-in, ale młoda pani pewnie zrobiła to dla tego bo wywaliłem plecak przed nią i wyciągałem bilet 5 min | |
| Autor: | maciejklaczynski [ 10 Lis 2010 09:45 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
no to ładnie... w Mediolanie (Bergamo) jak mieliśmy międzylądowanie (tak to sie profesjonalnie powinno nazywać:P) lecąc do Maroka, Pani z Ryana która stała i sprawdzała karty pokładowe wszystkim kazała wkładać walizki do koszyko-wagi a my mieliśmy plecaki i pokazała tylko żebyśmy szli dalej. Miło z jej strony:) A mieliśmy tak że trzeba było trochę upchać aby były stosowne wymiary. Ryan chyba tylko waży podręczne bo rzeczywiście gdzie bym nie był to zawsze ważyli. We Frankfurcie Hanh to nawet się dostaje stickera że bagaż sprawdzony (w sensie zważony). Widać że co lotnisko to inne zasady ale widać też ze Wizz jednak bardziej restrykcyjnie podchodzi do tematu... | |
| Autor: | Blackall [ 10 Lis 2010 13:53 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Plecaki rzadziej sprawdzają, bo jak ktoś pomyśli, to go tak zapakuje ze jak trzeba bedzie to wepcha do koszyka. Walizki juz nie wepchasz jak bedzie zła wymiarowo | |
| Autor: | Kamil [ 10 Lis 2010 14:36 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Wepchasz, czego jestem dowodem. Gdyby twój plecak nie wchodził do kosza bez ugniatania na FCO byś płacił. Tak jak płacili ludzie przede mną. | |
| Autor: | Vojtas [ 10 Lis 2010 15:40 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Ja zaopatrzyłem się w torbę na kółkach z Tesco za bagatela 19,99 (muszę przyznać, że to nie jakaś szmacianka, tylko fajna solidna torba z wyprzedaży) Jeśli ktoś z obsługi byłby upierdliwy mógłby się przyczepić, że wymiary nie są regulaminowe, bo przez kółka jest kilka centymetrów dłuższa. Wtedy długo bym się nie zastanawiał i jakoś te kółeczka zlikwidował Kilkadziesiąt euro zostałoby w kieszeni | |
| Autor: | Kamil [ 10 Lis 2010 16:59 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Myślisz, ze nie próbowałem? | |
| Autor: | luc4s [ 10 Lis 2010 19:39 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Kumpel ostatnio leciał ze mną i miał plecak 65 litrowy ważący 13 kg. Przeszedł on bez problemów na KRK, PSA, TGR, BGY Uwaga na BGY ten sam kumpel miał w plecaku statyw i kazano mu go nadać jako bagaż główny. Wcześniej na pozostałych lotniskach nie stanowił on problemu. Na Balicach nawet pytałem, czy można i celnik powiedział, że nie ma problemu. | |
| Autor: | osiek [ 10 Lis 2010 21:53 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
widzę że coraz więcej ludzi narzeka na połączenie BGY i statyw. We wrześniu miałem to samo i po raz pierwszy do samolotu wsiadałem tylko z aparatem | |
| Autor: | PiotrekS [ 13 Lis 2010 20:20 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Z tym podręcznym to w sumie jest loteria. W tym tygodniu zrobiłem KTW-BGY-BCN-PMI-BCN-BGY-KTW, z czego Katowice do Bergamo i z powrotem Wizzair'em a reszta Ryanair'em. W Katowicach mierzyli ostro bagaże - osobna babka stała i kolejno kasowała ludzi którym się nie zmieścił bagaż. Mój plecak raczej by nie wszedł, bo Wizzair ma ten koszyk z poziomym najdłuższym wymiarem, ale sobie go na szelkach opuściłem, żeby nie wystawał zza głowy, jakoś bokiem przemknąłem i było ok. Na lotach do Barcelony, na Majorkę nikt się bagażem nie interesował w ogóle. Z Majorki do Barcelony tylko kazano kobietom torebki schować do podręcznego, ale nikt wymiarów nie sprawdzał. Za to nieźle było Barcelona - Bergamo. Nie dość, że dostaliśmy dolny gate, czyli boarding z autobusu, to na dodatek jeszcze była jakaś dodatkowa babka i sprawdzanie bagaży. Walizka musiała wlecieć swobodnie sama bez upychania. Dodatkowo komuś tam walizka weszła, ale i tak coś się babka czepiała i chyba płacił. Ja znowu jakoś bokiem z plecakiem przemknąłem. A na locie z Bergamo do Katowic była jakaś Włoszka tylko jedna, nie sprawdzała bagażu, nawet nie było tego koszyka z wizza, tylko ryanairowy. Także zależy jaka się trafi obsługa. A poza tym (co już było wiele razy pisane) z plecakiem jest łatwiej | |
| Autor: | xyz [ 13 Lis 2010 21:20 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
PiotrekS - nie ważyli? | |
| Autor: | PiotrekS [ 14 Lis 2010 00:34 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Koszyk z wagą to chyba tylko w Bergamo widziałem - ten co jest przed kontrolą bezpieczeństwa. Ale tam przy poprzednich lotach w ogóle na mój plecak uwagi nie zwracali i teraz tak samo. | |
| Autor: | MeHow [ 14 Lis 2010 10:47 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
W Bremie ważą i mierzą | |
| Autor: | osiek [ 14 Lis 2010 10:50 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
Czepiają się walizek bo nic z tym nie zrobisz, zwłaszcza w kwestii wymiarów. Wagę zawsze możesz zbić ubierając co grubsze ciuchy na siebie, wymiar w plecaku też możesz ścisnąć bardziej, w sztywnej walizce już taki myk nie przejdzie. Dlatego jak na razie lepszy jest plecak pod tym względem | |
| Autor: | Sulik [ 15 Lis 2010 13:33 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
No cóż, jadąc po najniższych kosztach tylko z podręcznym, trzeba się liczyć z możliwością sprawdzania i wliczać to w ewentualne koszty lub trzymać się wymiarów co prawda jak jest więcej czasy można by się było kłócić i prosić o certyfikację wymiarową koszyka bagażowego, że wg. waszych miar bagaż jest ok, a koszyk musi mieć zaniżone wymiary. Ale wtedy żadne linijki, metry nie wchodzą w grę, tyko certyfikowany wzorzec metra Podobnie jak można żądać okazania certyfikatu na "suszarkę" do mierzenia prędkości, tak można i na tego typu urządzenia tylko raczej szkoda czasu. acha... co ważne, w zależności od temperatury zmienia się też długość danych metali, więc należy testy przeprowadzać w temperaturze w której coś było certyfikowane (co prawda odchyłka pewnie jest mniejsza niż 1 mm na 1 m długości - ale jak lubimy się wykłócać to czemu nie | |
| Autor: | mag2011 [ 27 Lut 2011 01:50 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
TO CO CHCE TU NAPISAC NIE MIESCI SIE NORMALNEMU CZLOWIEKOWI W GLOWIE - ZAPRASZAM DO LEKTURY. W DNIU 24.02.2011 LECIALAM Z WARSZAWY DO LONDYNU LUTON Z ZLODZIEJSKIM WIZZAIR. WYLOT O 17.40 NIE MIALAM BAGAZU GLOWNEGA, TYLKO PODRECZNY, BO JAK ZWYKLE BYLAM TYLKO NA KILKUDNIOWYM WYJEZDZIE SLUZBOWYM. NA LOTNISKU POJAWILAM SIE O 17.00 I OD RAZU POSZLAM DO SECURITY CONTROL I POTEM DO WYJSCIA/BRAMKI 11 SKAD BYL WYLOT. BYLAM PRAWIE NA KONCU KOLEJKI KTORA SIE PRAWIE NIE ZMNIEJSZALA I CIAGLE BYLO SLYCHAC JAKIES DYSKUSJE, PODKRZYKI. OKAZALO SIE ZE WIZZAIR I PANIE STOJACE PRZY WYJSCIU ZANIM WPUSZCZALY PASAZEROW DO WYJSCIA DO SAMOLOTU KAZALY WKLADAC TORBY W ROZOWY KOSZYCZEK DO POMIARU BAGAZU! PRAKTYCZNIE ZADNA TORBA TAM NIE WCHODZILA, LUDZIE MUSIELI DOPLACAC PONAD 250ZL JEZELI CHCIELI POLECIEC... GDY PRZYSZLA MOJA KOLEJ UPRZEJMIE POINFORMOWALAM PANIA ZE LATAM OD LAT I WIEM JAKIE SA ZASADY Z WIZZAIR CZY INNYMI LINIAMI. MOJA WALIZKA MA WYMIAR 53 X 38 X 18 A DOPUSZCZALNY WYMIAR TO 55 X 40 X 20 A WIEC JA MAM 2CM MNIEJ Z KAZDEJ STRONY... A ROZOWY KOSZYCZEK DO POMIARU JEST PO PROSTU ZA MALY I NIE DOSTOSOWANY DO TOREB O WIELKOSCI 55 X 40 X 20 I DLATEGO ZADNA PRAWIE TAM NIE WCHODZI!!! PANI NIE CHCIALA SLUCHAC, NIE CHCIALA ROWNIEZ ZMIERZYC MOJEJ TROBY TAK ABY NA WLASNE OCZY ZOBACZYC CENTYMETREM CZY LINIJKA ZE WYMIAR JAKI JA MAM JEST PRAWIDLOWY!!! DYSKUTOWALAM Z NIA DO UPARTEGO, NIE CHODZILO MI O TO BY UNIKNAC OPLATY, BO GENERALNIE NIE MAM NIC PRZECIWKO, NAWET GDYBY CHCIELI 1000ZL O ILE BYLOBY TO ZASADNE I RACJONALNIE WYTLUMACZALNE. W TYM JEDNAK PRZYPADKU PERFIDIA LINI WIZZAIR POLEGA NA TYM, ZE PRZY ZAKUPIE BILETU KLIENT MA CZARNO NA BIALYM PODANY WYMIAR BAGAZU JAKI MOZE MIEC A NA LOTNISKU OKAZUJE SIE, ZE ICH 'KOSZYCZEK' DO POMIARU JEST MNIEJSZY I NAWET NIE MA DYSKUSJI ABY KOMUKOLWIEK TO WYTLUMACZYC. PIERWSZY RAZ MIALAM TAKA SYTUACJE I NIESTETY MUSIALAM ZAPLACIC, ALE.... TERAZ SIE DOPIERO ZACZYNA. ZADZWONILAM DO BIURA OCHRONY PRAW PASAZERA I SPRAWA BEDZIE PILNIE SPRAWDZONA BO TO JEST HARACZ!!!! WSZYSCY KTORZY BYLI TAK POTRAKTOWANI MUSZA TO KONIECZNIE ZGLOSIC ORAZ OFICJALNIE WYSTAPIC DO WIZZAIR Z ZADANIEM ZWROTU PIENIEDZY. W PRZYPADKU BRAKU LUB NEGATYWNEJ ODPOWIEDZI NALEZY SPRAWE ZGLOSIC DO BIURA OCHRONY PASAZERA I ONI SIE TYMI BANDYTAMI ZAJMA. I PRZEDE WSZYSTKIM NAJWAZNIEJSZE... N I E L A T A J W I Z Z A I R R - NIECH SIE IDIOCI WYKONCZA ZA TAKIE TRAKTOWANIE PASAZEROW. NAPOMKNE JESZCZE TYLKO ZE ROZMAWIALAM Z OBSLUGA W SAMOLOCIE I JEDNA UPRZEJMA STEWARDESSA MNIE POINFORMOWALA, ZE ONI MAJA JAKIES NOWEGO MANAGERA TERAZ W POLSCE I STAD TE 'KONTROLE' JAKICH WCZESNIEJ NIE BYLO I ZE WSZYSCY WIEDZA, ZE TE KOSZYCZKI DO POMIARU SA ZA MALE BO NAWET ICH TORBY ZALOGOWE SIE TAM NIE MIESZCZA!!! TEGO MANAGERA TO TRZEBA NA ZBITY PYSK WYWALIC, CO ZA KRETYN DOPUSZCZA DO TAKICH SYTUACJI, DORWAL SIE TAKI CZY TAKA DO 'POSADKI' I TERAZ WYDAJE MU/JEJ SIE ZE PANA BOGA ZA NOGI ZLAPAL/A. OCH BEDZIE BOLALO JAK KTOS SIE TAKIM ZLODZIEJEM ZAJMIE WRESZCIE A TO TYLKO KWESTIA CZASU. | |
| Autor: | luxyfer [ 27 Lut 2011 11:50 ] |
| Temat postu: | Re: Haracz wymuszany w Wizzair |
naucz się pisać. I jeśli w takiej formie napiszesz pismo do biura to nie zdziw się jak Cię oleją. | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |