| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Fraud, czy nie fraud...? fraud-czy-nie-fraud,181,39961 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | cheesy [ 14 Sty 2014 12:51 ] |
| Temat postu: | Fraud, czy nie fraud...? |
Dziwna sytuacja. Mam prepaida BZWBK. Kartą tą płacę za bilety lotnicze, PolskiBus, Booking.com NIe płacę nią w sklepach czy korzystam z bankomatu. Ostatnio będąc za granicą widzę, że na karcie zablokowano ok. 800 PLN. Bylem w delikatnym szoku, bo nie wiedziałem o co chodzi, ale postanowiłem poczekać. Po dwóch dniach pojawiło się rozliczenie, że ktoś dokonał zakupów na tę kwotę w EDREAMS BARCELONA. Na pewno nie ja. Wtedy po raz pierwszy skorzystałem z bankomatu, wypłąciłem pozostałe wolne środki i telefon do banku. Mam składać osobiście reklamację. Jako, że byłem w podróży mogłem to zrobić najwcześniej następnego dnia. Kolejnego dnia z czystej ciekawości loguję się na konto prepaid w banku i... pieniądze wróciły na kartę. EDREAMS BARCELONA zwraca na kartę dokładnie to co zabrało. O co chodzi? Jakaś pomyłka? Jak wogole dostali dane mojej karty? Ja w Edreams nigdy nic nie kupowałem! Do glowy przychodzą mi dwie rzeczy: 1) Ktoś poprzez jakiegoś wirusa uzyskał dane mojej karty i probował mnie okraść, tylko jeżeli tak to dlaczego ta kasa wróciła. Zadziałał jakiś system weryfikacji Edreams? 2) Wiem, ze Booking.com przekazuje dane karty mailem bezpośrednio do hoteli. Może tam jakiś sprytny recepcjonista przez pomyłkę lub celowo chciał obciążyć nie tą kartę co trzeba, tylko dlaczego w Edreams? Co o tym myślicie? | |
| Autor: | mucha [ 14 Sty 2014 13:19 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
cheesy napisał(a): 2) Wiem, ze Booking.com przekazuje dane karty mailem bezpośrednio do hoteli. Może tam jakiś sprytny recepcjonista przez pomyłkę lub celowo chciał obciążyć nie tą kartę co trzeba, tylko dlaczego w Edreams? Najprawdopodobniej dane wyciekły właśnie w ten sposób. Może Edreams chciało np. skanu karty od kupującego zanim wystawiło bilety, ten nie potrafił go dostarczyć więc anulowali transakcję. Wypłać wszystkie środki, zastrzeż jako kradzioną i nie używaj więcej tej karty. | |
| Autor: | Ecogracjana97 [ 14 Sty 2014 19:02 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
No to niezłe rzeczy się dzieją. Chyba nasze dane już nigdzie nie są bezpieczne. Trzeba w takich wypadkach szybko reagować. | |
| Autor: | to_masz [ 14 Sty 2014 19:14 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Potwierdzam, że booking.com przesyła dane kart do hotelarzy. Osobiście widziałem "zeszyt" z notatkami w hotelu w Barcelonie. Chciałem zapłacić inną kartą, niż dokonałem rezerwacji (zupełnie nieświadomie), a hotelarz poinformował mnie, że nie może przyjąć tej karty, bo na booking.com podałem inną. Ja mu na to, że ta na booking.com jest tylko do weryfikacji i że tylko booking.com ma te dane, a on ..... mi pokazał "zeszyt" z moim i innymi numerami kart kredytowych, byłem w szoku. Więc taki "zeszyt" jest pewnie w co drugim hotelu na świecie, kto ma do nich dostęp? oto jest pytanie. | |
| Autor: | Andi [ 14 Sty 2014 20:40 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
no tak ale kodu cvv chyba przy preautoryzacji karty przez booking nie podaje się, a bez tego chyba wiele nie zrobią | |
| Autor: | szymonpoznan1 [ 14 Sty 2014 20:45 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Podaje się z tego co pamiętam. A co do tematu to wydaje mi się dziwne, że skoro używasz karty tylko do 3 typów transakcji: hotele, bilety lotnicze i autobusowe, to że akurat próbowali wykorzystać kartę na edreams... Może jednak gdzieś kiedyś korzystałeś z edreams? Tak czy inaczej skoro to prepaid to najlepiej wyrzucić i kupić nowy i tak co jakiś czas, bo koszty niewielkie. | |
| Autor: | billabong [ 14 Sty 2014 21:00 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Andi napisał(a): no tak ale kodu cvv chyba przy preautoryzacji karty przez booking nie podaje się, a bez tego chyba wiele nie zrobią Amazon to jedna z wielu stron które przy zakupach w ogóle nie proszą o CVV. Ze stron hotelowych ani Hilton ani Sheraton też nie proszą (nieważne czy do rezerwacji przedpłaconych czy do tych gdzie karta jest tylko zabezpieczeniem rezerwacji) - zapomniałam jak jest w Accor. O innych się nie wypowiadam bo nie wiem. | |
| Autor: | Andi [ 14 Sty 2014 21:04 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
szymonpoznan1 napisał(a): Podaje się z tego co pamiętam. Aż sprawdziłem robiąc fikcyjną rezerwacje w booking - jeżeli masz płatność w hotelu (nie jest to oferta bezzwrotna) to nie podajesz kodu cvv (w ogóle nie ma takiego pola) | |
| Autor: | szymonpoznan1 [ 14 Sty 2014 21:07 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
A to fakt, ja zawsze robię bezzwrotne i wtedy CVV się podaje i też już w hostelu widziałem przy meldowaniu że mieli wydrukowane wszystkie moje dane karty łącznie z kodem... | |
| Autor: | luki [ 14 Sty 2014 21:07 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
billabong napisał(a): Andi napisał(a): no tak ale kodu cvv chyba przy preautoryzacji karty przez booking nie podaje się, a bez tego chyba wiele nie zrobią Amazon to jedna z wielu stron które przy zakupach w ogóle nie proszą o CVV. Ze stron hotelowych ani Hilton ani Sheraton też nie proszą (nieważne czy do rezerwacji przedpłaconych czy do tych gdzie karta jest tylko zabezpieczeniem rezerwacji) - zapomniałam jak jest w Accor. O innych się nie wypowiadam bo nie wiem. Niektóre banki nie akceptują transakcji internetowych w których nie podaje się cvv. I wtedy taka karta w amazonie się nie zapłaci. Czy to dobrze bo bezpieczniej, czy źle bo nie wszędzie można zapłacić musi każdy odpowiedzieć sobie sam. Co do płatności w hotelach to miałem taką historię w jednym z hoteli. Przy wymeldowaniu miałem opłacić hotel. Wyciągam kartę za pomocą której dokonywałem rezerwacji, a portier mówi, że nie trzeba. Z zakładki gdzie był klucz do mojego pokoju wyciągnął kartke z potwierdzeniem mojej rezerwacji, którą otrzymał hotel. Wklepał do termiana z tej kartki numer mojej karty kredytowej, potem kwotę, a mi do podpisu dał tylko wydruk z terminala. Ot i wszystko. Hotelarze mają duże możliwości nadużyć na kartach. | |
| Autor: | bronek40 [ 14 Sty 2014 21:44 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
@cheesy sądząc po tym ile masz lotów, ze rezewujesz hotele - czyli zgadza się branża, to edreams, a nie jakiś smyk kambodża. Sądząc po tym, mogłeś mieć coś wspólnego z edreams, spróbuj sobie przypomnieć natomiast raz piszesz, że zablokowane, potem że wróciły na kartę, nie wiadomo że rzeczywiście zeszły, czy tylko była to zwykła preautoryzacja | |
| Autor: | cheesy [ 14 Sty 2014 22:52 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
bronek40 napisał(a): @cheesy sądząc po tym ile masz lotów, ze rezewujesz hotele - czyli zgadza się branża, to edreams, a nie jakiś smyk kambodża. Sądząc po tym, mogłeś mieć coś wspólnego z edreams, spróbuj sobie przypomnieć natomiast raz piszesz, że zablokowane, potem że wróciły na kartę, nie wiadomo że rzeczywiście zeszły, czy tylko była to zwykła preautoryzacja Były zablokowane, a po dwóch dniach rozliczone. Kod: PRE-PAID 533908******0976 PŁATNOŚĆ KARTĄ 187.86 EUR 187.86 EUR 1 EUR=4.3108 PLN EDREAMS BARCELONA Następnego dnia zwrot: Kod: PRE-PAID 533908******0976 ZWROT PŁATNOŚCI KARTĄ 187.86 EUR 187.86 EUR 1 EUR=4.3108 PLN EDREAMS BARCELONA W międzyczasie zastrzegłem kartę. Teraz mam problem z wypłątą tych środków, bo po zakupie wyrzuciłem pakiet informacyjny, do którego dołączona była karta, ale to już inna historia. Nigdy nic nie kupowałem w Edreams. Jak dobrze pomyślałem, to przypomniałem sobie, że 2-3 razy płaciłem w McDonaldsach w Szwecji mi jeszcze gdzieś tam, ale to było co najmniej kilkanaście miesięcy temu. Co do Booking.com, to dam sobie rękę uciąć, ze ilekroć rezerwując nocleg - nawet ten do zapłąty w hotelu - system wymagał podania danych karty i kodu cvv. Inna sprawa, że nie próbowałem zakończyć operacji z pozostawionym pustym polem na kod cvv i nie wiem, co by się wtedy działo... | |
| Autor: | grretchen [ 14 Sty 2014 22:59 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Jeśli chodzi o booking.com, to niestety, ale hotele mają wgląd do danych karty kredytowej, sama pracowałam na recepcji i zawsze kiedy była rezerwacja przez ten serwis trzeba było wziąć terminal i pobrać hajs za pierwszą noc przy pomocy danych ze stronki. Możliwym jest więc, pobranie większej kwoty bądź pobranie jej od kogoś innego... | |
| Autor: | cichyy [ 15 Sty 2014 10:14 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
LUKI - Co do płatności w hotelach to miałem taką historię portier mówi - portierowi płaciłeś za pobyt w hotelu? Zęby leczysz u kowala a obiad w restauracji podaje ci kucharz? To był recepcjonista W hotelach sieciowych często robi się przy meldowaniu gościa hotelowego tzw. pre-autoryzację czyli blokadę pewnej kwoty na karcie. Przy płaceniu za pobyt z tej transakcji ściąga się pieniądze przez terminal kart płatniczych przeciągając ponownie kartę i wstukując kod, który jest na wydruku z terminala oraz robi się drugą transakcję na ewentualną różnicę w kwocie. Można to tez zrobić ręcznie wpisując dane karty tj. numer karty i datę ważności. Żadnych kodów CVV. O tym jeszce za chwilę. Pre-autoryzacja jest też zabezpieczeniem na wypadek: 1. nieopłacenia przez gościa pobytu i 'ucieczkę' z hotelu (niektórzy obcokrajowcy przy check-out w ogóle się nie rozliczają bo są przyzwyczajeni do późniejszego automatycznego obciążenia karty przez hotel - widocznie wiele hoteli tak robi, ale są też cwaniaczki którzy myślą, że wyjdą z hotelu i pobyt był za darmo 2. nierozliczenia przez gościa minibarków - a jeśli nie zapłaciłeś za minibarki i potem z Twojej karty nic nie zostało ściągnięte to znaczy że recepcja miała to gdzieś. Procedura jest taka, że housekeeping sprawdza minibarki i przekazuje informacje do recepcji. Teoretycznie jeszcze przed wymeldowaniem gościa. Recepcja musi sprawdzić ręcznie rachunek każdego gościa i dobić do rachunku minibarki, jeśli jednak recepcja dostanie raporty z minibarków już po wyjeździe większości gości to raporty często lądują w koszu a gość ma gratisa od recepcji 3. ewentualnych zniszczeń wyposażenia hotelowego np. zdemolowanego wyposażenia pokoju o czym personel housekeeping zwykle przekona się gdy gościa już w hotelu nie będzie. I wtedy można za rozbitą umywalkę te powiedzmy 500 eur kogoś skasować. Wtedy na koszt gościa hotel wymieni sobie 3 albo 4 umywalki w paru pokojach Niekiedy recepcjonista rozliczając rachunek gościa hotelowego zamiast zarejestrować kwotę pre-autoryzacji i doliczyć różnicę robi nową płatność na pełna kwotę. Wtedy pre-autoryzacja czyli ta blokada środków na koncie jest trzymana przez bank wystawcę karty przez czas, który mają w regulaminie (7, 10 dni chyba zwykle). Jest to sytuacja o której nieraz pisaliśmy na forum - blokada środków, bardzo wkurzająca rzecz zwłaszcza jeśli jest to karta płatnicza lub kredytowa z niedużym limitem i zostajemy bez środków. W związku z takimi blokadami zdarza się sporo reklamacji telefonicznych i mailowych w hotelach a kierownictwo traktuje to zwykle jako poważny błąd recepcjonisty i zdarza się przyznanie jakiegoś odszkodowania dla Wklepał do terminala z tej kartki numer mojej karty kredytowej, potem kwotę, a mi do podpisu dał tylko wydruk z terminala. nawet podpis nie jest potrzebny bo już w karcie rejestracyjnej wypełnianej czy podpisywanej przy check-in jest taki punkt, że zgadzasz się na obciążenie karty za wszystko co zużyjesz lub zniszczysz. Hotelarze mają duże możliwości nadużyć na kartach. tak ale pod warunkiem, że mają dostęp do terminala kart płatniczych, z którego transakcje są rozliczane na ich konto. Czyli już nie jest tak łatwo. Teoretycznie można też doliczać napiwki do niektórych rachunków tylko to było by łatwe do wykrycia - jedna skarga, kontrola rachunków nabitych przez tego recepcjonistę i po zabawie. Sorry za rozwlekłe opisy procedur hotelowych ale wydaje mi się, że niektórym osobom znajomość tych mechanizmów się przyda. | |
| Autor: | Aga_podrozniczka [ 15 Sty 2014 10:31 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
cheesy napisał(a): bronek40 napisał(a): Co do Booking.com, to dam sobie rękę uciąć, ze ilekroć rezerwując nocleg - nawet ten do zapłąty w hotelu - system wymagał podania danych karty i kodu cvv. Inna sprawa, że nie próbowałem zakończyć operacji z pozostawionym pustym polem na kod cvv i nie wiem, co by się wtedy działo... W zaleznosci od hotelu podaje lub nie podaje kod CVV. Ja rezerwuje wszystko z mozliwoscia anulwania do ostatniej chwili. Czasami podalam zly kod (pomylka) i nic sie nie stalo. | |
| Autor: | Andi [ 15 Sty 2014 10:42 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Andi napisał(a): Aż sprawdziłem robiąc fikcyjną rezerwacje w booking - jeżeli masz płatność w hotelu (nie jest to oferta bezzwrotna) to nie podajesz kodu cvv (w ogóle nie ma takiego pola) cheesy napisał(a): Co do Booking.com, to dam sobie rękę uciąć, ze ilekroć rezerwując nocleg - nawet ten do zapłąty w hotelu - system wymagał podania danych karty i kodu cvv. Inna sprawa, że nie próbowałem zakończyć operacji z pozostawionym pustym polem na kod cvv i nie wiem, co by się wtedy działo... To sprawdź czy rzeczywiście takie pole jest (CVV) bo ja go nie widze Załącznik: booking.PNG [ 20.02 KiB | Obejrzany 8174 razy ] | |
| Autor: | cekace [ 15 Sty 2014 11:36 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
cichyy napisał(a): Hotelarze mają duże możliwości nadużyć na kartach. tak ale pod warunkiem, że mają dostęp do terminala kart płatniczych, z którego transakcje są rozliczane na ich konto. Czyli już nie jest tak łatwo. Teoretycznie można też doliczać napiwki do niektórych rachunków tylko to było by łatwe do wykrycia - jedna skarga, kontrola rachunków nabitych przez tego recepcjonistę i po zabawie. po co Ci dostęp do terminala kart jak masz wszystkie dane karty? | |
| Autor: | mucha [ 15 Sty 2014 12:04 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Andi napisał(a): To sprawdź czy rzeczywiście takie pole jest (CVV) bo ja go nie widze To hotel ustala czy potrzebuje cvv czy nie. Przy niektórych rezerwacjach Booking o to pyta a przy innych nie. | |
| Autor: | cheesy [ 15 Sty 2014 14:45 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Teoretycznie rzecz stała się kilka dni temu kiedy to rezerwowałem kilka noclegów (Budapeszt, Stambuł, Ankara i Warszawa). Nie licząc Ankary (ta była rezerwowana przez ryanairhotels.com, który mimo, że współpracuje z booking nie wymaga cvv) wszędzie podawałem cvv. Nigdy wcześniej przez 1,5 roku używania tej karty nic podobnego się nie wydarzyło. Czy można by wysnuć wniosek, że w którymś z tych hoteli nastąpiła próba kradziezy - bo inaczej tego nie mogę nazwać? | |
| Autor: | jobi [ 15 Sty 2014 19:32 ] |
| Temat postu: | Re: Fraud, czy nie fraud...? |
Też miałem podobnie (pisałem o tym tutaj w innym wątku o Booking). Po rezerwacji (bezzwrotnej) noclegów na B. ktoś użył karty, kupując bilety w Renfe Madryt za 86 Euro. Bank (City) uznał reklamację bez problemu i zwrócił kasę. | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |