| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu dwa-weekendy-dwie-stolice-duzo-betonu,1509,139701 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | pabien [ 11 Mar 2019 22:22 ] |
| Temat postu: | Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Relacja nie mieści się w ramach działów forum, ale uznałem, że "Europa Wschodnia" zdecydowanie bardziej pasuje. W tym roku planuję odwiedzenie miejsc w których nie byłem dawno lub nie byłem wcale, a od dawna chciałem tam pojechać. Jednym z nich jest Skopje, w którym poprzednio byłem 10 lat temu i byłem nim zachwycony. Przy okazji był to mój pierwszy samotny wyjazd (Macedonia Albania, Czarnogóra, pociąg Bar - Belgrad, Serbia i z powrotem do Skopje). Doleciałem tam Malevem. Wyjazd do Skopje zajął pierwszy z weekendów w tytule. Kolejny nie mieścił się w ramach wspomnianych powyżej planów, ponieważ spędziłem go w Kijowie, w którym od 2012 roku byłem pewnie ze 30 razy. Uznałem jednak, że z nałogu ciągłego jeżdżenia na Ukrainę trzeba uwalniać się stopniowo. Oba wyjazdy dawały mi możliwość zdobycia promocyjnych punktów Accora - bez durnospania, choć w Ibisach, niestety. Ibis w Skopje jest zlokalizowany idealnie w samym zentrum i z widokiem na jeden z trzech najciekawszych kompleksów budynków w tym mieście. Ibis Centrum w Kijowie jest pewnie znany wielu. Lokalizacja jest w porządku, a jeśli się dostanie pokój z dobrej strony ma się rewelacyjny widok na kijowski Central Park. Bycie na Bulwarze Szewczenki po raz niewiemktóry miało tym razem jeden pozytywny rezultat ponieważ zauważyłem coś, czego wcześniej nie widziałem i co więcej nie spodziewałbym się w Kijowie. Jednak na początek będzie o Skopje, ale już chyba nie dzisiaj. | |
| Autor: | eskie [ 11 Mar 2019 22:28 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Bierz przykład i pisz | |
| Autor: | pabien [ 11 Mar 2019 23:40 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
-- 11 Mar 2019 23:26 -- @eskie - niech ci będzie Myślałem, że do Skopje będę lecieć Dashem. Okazało się, że jednak był to Embraer Mimo to nie obyło się bez pewnych problemów. Kapitan powiedział, że musi zrestartować samolot (komputer). Na szczęście restart nie polegał na tym, że wszyscy musieli wyjść i wrócić (jak podejrzewał mój kolega). Potem do lotniska w Skopje wszystko było w porządku. Na miejscu już gorzej, bo WIFI tam jest, ale nie działa (lotniskiem zarządzają Turcy, którzy wyraźnie w tek kwestii postanowili skopiować rozwiązania ze swojej ojczyzny), a moja karta Vodaforne Ukraina nie chciała współpracować z sieciami macedońskimi. W efekcie nie wiedziałem gdzie mam jechać, ponieważ przed przyjazdem nie sprawdziłem lokalizacji mojego hotelu (wiedziałem jedynie, że była raczej lepsza niż gorsza). Trudno, skoro nie miałem internetu musiałem zapytać siedzącą obok współpasażerkę autobusu do miasta. Wtedy już okazało się, że lokalizacja jest więcej niż lepsza – jest zbliżona do ideału – ideałem stała się później. Ostatni, i pierwszy zresztą też, raz byłem w Skopje 10 lat temu a zatem przed rozpoczęciem projektu Skopje 2014. Wtedy również nie wiedziałem czego mam się spodziewać, więc moje pierwsze spotkanie z najwyższej światowej klasy architekturą brutalistyczną było nie lada niespodzianką. Wtedy zwiedziłem pocztę, Uniwersytet Cyryla i Metodego, z daleka widziałem bank, a także obejrzałem budynek chyba już wtedy nieczynnego muzeum sztuki nowoczesnej. Ten ostatni został zaprojektowany przez zespół architektów: Wacław Kłyszewski , Jerzy Mokrzyński i Eugeniusz Wierzbicki – autorów Domu Partii w Warszawie. Edit: Muzeum tylko wygląda na nieczynne. Ta niespodziewana (teraz wiem, że nie aż tak bardzo, bo w byłej Jugosławii trochę dobrego brutalizmu występuje) architektura to efekt działań związanych z odbudową miasta po tragicznym trzęsieniu ziemi z 1963. Częścią pomocy były projekty architektoniczne czy założenia urbanistyczne dla nowego miasta. Niektóre z nich zupełnie niezwykłe, ale nawet ta niewielka zrealizowana część robi olbrzymie wrażenie. Wiedziałem, że Skopje 2014 zmienił miasto, miałem jakieś zajawki tego, ciekawy byłem jak to wpłynęło na btutalistyczne budynki czy i je, a jeśli tak to w jakim zakresie zantykizowano. Wiedziałem o antykizacji, wiedziałem o dorabianiu historii, ideologii czy jak by to nazwać. Spodziewałem się, że będzie to tandetne, ale jednak rzeczywistość przerosła moje wyobrażenia, a pierwszy kontakt z tą rzeczywistością miałem chwilę po wyjściu z autobusu z lotniska. Na zdjęciach muzea (bodaj) nad Wardarem, antyczna rotunda, jakieś katolickie dziwadło i kojący oczy widok z pokoju hotelowego. Byłem pod dużym wrażeniem tego budynku. Rano okazało się, że to część kompleksu Poczty. Pewnie w dalszej części wrzucę moje fotki dokumentujące antykizację Skopje, ale zdjęcie oddające to najlepiej jest pożyczone z: http://www.thebohemianblog.com/exclusio ... ure-skopje. Ciekawe to narzucanie kostiumów na architekturę. Ponoć po zmianie władzy Projekt Skopje jest już przeterminowany, więc istnieje prawdopodobieństwo,że część dekoracji zostanie usunięta. Czy to dobrze? Nie wiem Załącznik: pierwszy widok.jpg [ 197.99 KiB | Obejrzany 6580 razy ] Załącznik: drugi widok.jpg [ 68.04 KiB | Obejrzany 6580 razy ] Załącznik: WTF.jpg [ 97.07 KiB | Obejrzany 6580 razy ] Załącznik: okno.jpg [ 83.52 KiB | Obejrzany 6580 razy ] Załącznik: Skopje-2014-24.jpg [ 334.66 KiB | Obejrzany 6580 razy ] -- 11 Mar 2019 23:40 -- Moje zdjęcia dokumentujące zmiany nie są tak widowiskowe jak na pożyczonej fotografii. Pierwsze to ten sam budynek jesienią 2008 i zimą 2019 roku (choć kolory mi wybitnie nie wyszły) Na kolejnym zdjęciu mamy rzadki widok antycznej budowli w trakcie powstawania, a ostatnie przedstawia budynki o charakterze mniej oficjalnym niż sąd (ten z pożyczonego zdjęcia) po antykizacji i przed jej wykonaniem lub po zdjęciu dekoracji (nie wiem, która sytuacja jest właściwa). Załącznik: Super8 2008.JPG [ 49.25 KiB | Obejrzany 6559 razy ] Załącznik: Super 8 2019.jpg [ 387.82 KiB | Obejrzany 6559 razy ] Załącznik: Rzadki przykład.jpg [ 346.99 KiB | Obejrzany 6559 razy ] Załącznik: Przed i po.jpg [ 122.63 KiB | Obejrzany 6559 razy ] | |
| Autor: | pabien [ 12 Mar 2019 08:37 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Właściwe zwiedzanie miasta zaplanowałem na drugi dzień pobytu, licząc również, że uda mi się jeszcze trochę pochodzić po mieście w dniu wylotu. Plan obejmował zarówno przyglądanie się kiczowi Skopje 2014 jak i betonowym arcydziełom. Jak widać na obrazkach z poprzedniego posta część antycznych budowli powstaje na solidnej konstrukcji żelbetowej, jednak większość stworzono ubierając stare budynki. Z jednej strony ma się wrażenie taniości, z drugiej poczucie znajdowania się w jakimś bardzo oryginalnym partku rozrywki przy okazji pełniącym funkcję miasta. Wydaje mi się, że Macedończycy stworzyli sobie atrakcję, która za jakiś czas będzie must see dla turystów szukających czegoś oryginalnego. O ile oczywiście nowi rządzący nie dojdą do wniosku, że to trochę wiocha być sławnym z największego zagęszczenia kiczu na kilometr kwadratowy. Pojawia się też pytanie o trwałość tego co powstało. Sądząc po tym, że łodzie nad Wardarem zbudowano od razu na palach, istnieje prawdopodobieństwo, że twórcy projektu Skopje 2014 jednak o trwałości pomyśleli. Poniżej kilka budowli – nie fotografowałem ich za dużo, bo trochę nie wiedziałem po co. Warto zauważyć, że w przypadku pierwszego budynku wykonawcom nie do końca udało się dopasować tympanon. Załącznik: tympek za duży.jpg [ 140.22 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Załącznik: łuk triumfalny.jpg [ 108.62 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Załącznik: okret.jpg [ 286.83 KiB | Obejrzany 6455 razy ] Załącznik: rzeźboza2.jpg [ 238.1 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Kolejną cechą Sopje jest rzeźboza. Doprowadzona do absurdu. Jest ich mnóstwo, na dodatek umieszczone są w niespotykanym zagęszczeniu. Tam gdzie normalnie byłaby jedna lub dwie potrafi być ich kilkadziesiąt. Najczęstszy motyw to jeździec na koniu. Oczywiście wjazdu na każdy most pilnują pary Lwów. Część rzeźb opowiada jakieś historie. Moje dwie ulubione rzeźby to „Konie uwalniające się spod brezentu” oraz „jeździec polujący na myszy.” Załącznik: Lew.jpg [ 82.97 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Załącznik: rzeźboza.jpg [ 311.46 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Załącznik: jeździec główny.jpg [ 94.76 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Załącznik: yyy.jpg [ 381.82 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Załącznik: xionc.jpg [ 98.14 KiB | Obejrzany 6455 razy ] Załącznik: jeździec i myszy.jpg [ 305.78 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Załącznik: konie plandeka.jpg [ 237.26 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Zanim przejdę do części brutbetonowej dla porządku dodam, że w Skopje znajduje się również historyczna część muzułmańska/albańska – zaraz po drugiej stronie Wardaru pod murami na wzgórzu, z którego mamy ładny widok na miasto oraz otaczające je góry. Jest również postmodernistyczne muzeum ofiar holokaustu, o architekturze moim zdaniem odrobinę niefortunnej, ponieważ które kiedy je pierwszy raz zauważyłem uznałem, że jest centrum handlowym. Załącznik: Holo.jpg [ 225.83 KiB | Obejrzany 6480 razy ] Motywy antyczne przyklejone do współczesnych budynków pojawiają się również poza ścisłym centrum Załącznik: klinika.jpg [ 249.8 KiB | Obejrzany 6455 razy ] | |
| Autor: | eskie [ 12 Mar 2019 09:21 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
"must see" już działa. Polecieliśmy do Macedonii właśnie po to aby obejrzeć Skopie 2014, przespać się tu: https://www.booking.com/hotel/mk/dali-a ... ts.pl.html i dojść do równowagi psychicznej w Matce i Ochrydzie. Mam jeszcze taką prośbę. Po powrocie ze Skopie zainteresowałem się brutalizmem. Mógłbyś rozwinąć ten wątek, obficie krasząc zdjęciami? | |
| Autor: | pabien [ 12 Mar 2019 10:31 ] | |||||||
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu | |||||||
-- 12 Mar 2019 10:04 -- Duża część miejsc, które planowałem odwiedzić mieściła się w odległości krótkiego spaceru od hotelu. Część była jednak oddalona ładnych kilka kilometrów. Plan zakładał dostanie się tam komunikacją miejską. Problem pojawił się jednak na etapie prób kupienia biletu. Pani w recepcji hotelu powiedziała mi, że jeśli nie mam numeru macedońskiego telefonu, to jest to skomplikowane. Okazało się, że w niedzielę bilety można kupić tylko na dworcu autobusowym. Niestety wiąże się to z koniecznością nabycia karty za bodaj 150 ichniejszych pieniędzy. Cóż, obraziłem się i uznałem, że w takiej sytuacji idę na piechotę. Miałem nadzieję, że po drodze zobaczę coś interesującego. I rzeczywiście zobaczyłem m.in. pokazany już pomnik jeźdźca polującego na myszy, ale również ruiny, które zapewne upamiętniają trzęsienie ziemi, kościół i kilka innych budynków. Według google maps mój niedzielny spacer po Skopje wyglądał następująco: Załącznik: 18km.png [ 494.89 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Razem było to 18 km. Daleko od mojego rekordu miejskich progółek. Pierwsza część to było Skopje 2014. Następnie spacer na Uniwersytet Cyryla i Metodego. To jest kompleks niezwykły i chyba unikalny w skali światowej. Nie zniszczony, nie przebudowany. Jedynym istotnym zgrzytem jest choleraniewiemco postawione na obrzeżu tego założenia urbanistycznego. Kiedy tam byłem w niedziele wszystko było zamknięte na cztery spusty, zatem o wnętrzach powiedzieć nic nie mogę. Załącznik: P_20190224_093744_vHDR_Auto.jpg [ 223.36 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: P_20190224_093614_vHDR_Auto.jpg [ 216.62 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: P_20190224_093548_vHDR_Auto.jpg [ 225.09 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: P_20190224_093124_vHDR_Auto.jpg [ 291.82 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: P_20190224_093054_vHDR_Auto.jpg [ 270.41 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: P_20190224_092725_vHDR_Auto.jpg [ 302.71 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: stodoła.jpg [ 204.43 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Droga na uniwersytet prowadzi przez albańskie/tureckie stare miasto (bazar). Po starych uliczkach nie chodziłem, bo byłem tam już 10 lat temu i prawdę mówiąc niczego oryginalnego nie zapamiętałem. Natomiast na obrzeżu tego bazaru znajduje się bardzo rozgadana mozaika opowiadająca jakąś albańską historię poprzez wieki. W tym miejscu przepraszam za brak precyzyji, domysły, brak autorów projektów, niepewność co do nazw i funkcji. Ja ten tekst, podobnie jak inne traktuję jako wstęp do ewentualnego przyszłego opracowania. Załącznik: mozaika.jpg [ 278.12 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Dalej znajduje się interesujący zespół budynków wyglądający jak brama do Skopje, któa wita przyjeżdżających z Belgradu (który zresztą sam ma swoją brutalistyczną bramę). Nie jest to brutalizm, ale ma coś w sobie. Podobnie jak budynek telewizji. Co ciekawe, własnie tam znalazłem jedyną normalną rzeżbę w Skopje (głęboko schowaną zresztą) Załącznik: brama.jpg [ 257.03 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: Tv.jpg [ 152 KiB | Obejrzany 6385 razy ] Załącznik: normalny pomnik.jpg [ 135.01 KiB | Obejrzany 6385 razy ] -- 12 Mar 2019 10:31 -- Kolejna część trasy to powrót przez wzgórze z murem do hotelu w tym widok na Skopje, otaczające góry i "polskie" muzeum. Następnie droga do dworca autobusowego (i znacznie ciekawszego kolejowego). Po drodze oglądanie motywów bloków mieszkalnych i budynku obecnego Narodowego Banku Macedonii. Jeśli chodzi o perony na dworcu to wydaje się, że te konstrukcje na peronach pełnią tylko funkcje dekoracyjne, choć może nie, bo tak naprawdę to są zegary. Załącznik: polskie muzeum.jpg [ 301.01 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Załącznik: betonik.jpg [ 200.65 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Załącznik: NBM.jpg [ 272.32 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Załącznik: Dworze.jpg [ 215.85 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Załącznik: Zegary.jpg [ 235.37 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Na dworcu po ustaleniu, że nie będę wydawał pieniędzy na głupią kartę plastikową udałem się w kierunku kolejnego celu – zespołu akademików, hen pod granicą miasta. Jak już wspominałem droga była ciekawa. Najbardziej warte odnotowania są kolejny zegar memento (tak mi się wydaje, bo ruiny i stojący zegar wyglądają na pamiątkę po trzęsieniu ziemi). Bardzo zgrabny budynek agencji prasowej, betonowy kościół (był też wspomniany wcześniej pomnik polującego na myszy). Tuż przed akademikami znajduje się malowany Ibis Styles (ja bym tej lokalizacji nie polecał, chyba że ktoś chce eksplorować budynki akademików. Załącznik: Zegar memnto.jpg [ 117.83 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Załącznik: agencja prasowa.jpg [ 139.09 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Załącznik: kościół.jpg [ 78.97 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Załącznik: ibis styles.jpg [ 149.7 KiB | Obejrzany 6361 razy ] Moja nieumiejętność robienia zdjęć, znajdowania właściwego ujęcia, używania aparatu nie telefonu, stosowania jakichś przesłon, filtrów itp. jest najlepiej widoczna w zdjęciach tego kompleksu (a później i poczty). Choć być może one są trudne do skadrowania? Dziecko mi mówi, żebym sobie kupił ajfona, to zdjęcia będą się prawie same robić. Przyznaję jej zdjęcia są o niebo lepsze od moich, ale to chyba jednak nie kwestia ajfona.
| ||||||||
| Autor: | eskie [ 12 Mar 2019 10:48 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Jak jechaliśmy do Kanionu Matka to nas też te akademiki zachwyciły. | |
| Autor: | pabien [ 12 Mar 2019 10:51 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Akademiki były najdalszym punktem mojego spaceru. Wracając inną drogą odwiedziłem jeszcze budynek liceum czy innej szkoły średniej. Do obejrzenia był jeszcze budynek instytutu meteorologicznego czy czegoś w tym rodzaju, słabo widoczny na ostatnim zdjęciu. Ponieważ jednak nie byłem pewien czy nie jest on na zamkniętym terenie, a odległość była spora, zrezygnowałem z jego odwiedzenia. ![]() ![]() ![]() el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | pabien [ 12 Mar 2019 11:00 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Ostatnim, ale jednocześnie jednym z najciekawszych obiektów w Skopje jest kompleks budynków Poczty. Oglądałem go z każdej strony i na dodatek kilkukrotnie, ponieważ jest zlokalizowany obok Ibisa w którym mieszkałem (uwaga: w tym Ibisie śniadanie jest w cenie noclegu). Niestety efekt fotograficzny tego oglądania jest mizerny (zły fotograf, zły aparat, źle światło, trudny model), ale załączam kilka zdjęć przed przeniesieniem się z relacją do drugiej stolicy. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | eskie [ 12 Mar 2019 11:03 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
te klimatyzatory wyglądają jak pryszcze na gębie nadpobudliwego nastolatka | |
| Autor: | pabien [ 12 Mar 2019 11:07 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Wydaje mi się, że tam są prowadzone jakieś prace. Może to pousuwają? Hala poczty jest zamknięta, kilka szyb powybijanych. el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | pabien [ 12 Mar 2019 12:41 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
-- 12 Mar 2019 12:11 -- Drugi wyjazd znacząco różnił się od pierwszego. W przypadku Skopje wiedziałem co chcę zobaczyć, wiedziałem, że program pobytu będę miał całkowicie wypełniony i wiedziałem, że wyjadę zadowolony. W przypadku Kijowa planów nie było. Po przyjedzie miałem nadzieję, że instagramowi współpstrykacze zdjęć betonowych budynków zabiorą mnie na spacer. Niestety, albo się nie odezwali albo napisali, że tak z dnia na dzień nie dadzą rady. Pozostało mi radzić sobie samemu. Jednocześnie mam uzasadnienie dla zaplanowania kolejnego wyjazdu do Kijowa. Wielkim plusem była pogoda o ile w Skopje temperatura dochodziła do 2 stopni powyżej zera, rano będąc wyraźnie na minusie, w Kijowie dwa tygodnie później udało mi się przez chwilę chodzić w samym T-shircie. Miałem szczęście, ponieważ w Polsce w tym czasie było i znacznie chłodniej i wietrznie. Tu należy dodać, że Skopje wydaje się być idealnym miastem na citi brejk. Przez weekend jest co robić, można zobaczyć rzeczy ciekawe i zabawne, można pozastanawiać się nad tym jak historia z nauki przekształca się w propagandę, a na koniec wrócić zadowolonym lecz niekoniecznie spragnionym dłuższego pozostania w mieście czy rychłego powrotu. Ja wrócę, ale po to, aby pojechać ze Skopje do Kosowa. Z Kijowem jest inaczej. To fascynująca metropolia, nie tak jak Stambuł czy Moskwa, ale mająca wiele do zaoferowania. Z przyjemnością i bez nadmiernych obaw, że nie będę miał co robić wracam do tego miasta. Jedną z moich metod zwiedzania jest pojechanie na ostatnią stację metra. W Kijowie przed przyjazdem nie byłem jeszcze na dwóch z nich. Pierwsza to Czerwony Chutor – ciekawy jestem co tam się znajduje, byłem na Borispilskiej, ale jakoś ta jedna stacja dalej nigdy nie była mi po drodze. Tym razem również tam nie pojechałem bo stacja o nazwie Akademisteczko wydawała się obiecywać ciekawsze znaleziska, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że 2 tygodnie wcześniej w innej stolicy oglądałem wspaniałe akademiki. Byłem ciekawy co tam zobaczę, jednak ponieważ już uskuteczniałem podobne wycieczki wiedziałem, że na ostatniej stacji metra może również znajdować się nieciekawe centrum handlowe, węzeł przesiadkowy lub po prostu: Załącznik: j.jpg [ 87.42 KiB | Obejrzany 6256 razy ] W Akademisteczku wiele nie było jeśli chodzi o architekturę. W miarę interesujący budynek instytutu Akademii nauk. Natomiast w zakresie sztuk plastycznych znalazłem mozaikę naprawdę pierwszej klasy. Niestety w nie najlepszym stanie. Załącznik: UAN.jpg [ 554.53 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Załącznik: mozaika.jpg [ 443.81 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Z końca metra wracałem już autobusem i piechotą, aby nie przegapić ewentualnych ciekawych miejsc i budynków. Wielkich znalezisk nie miałem. Ale przejechałem obok siedziby ukraińskiego Boeinga czy jakiegoś Airbusa. Załącznik: AN.jpg [ 106.21 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Poza tym znalazłem trochę bardziej ambitnej ceglanej architektury pewnie z lat 80-tych. Przed Zoo znajduje się bardzo ciekawy budynek uczelni, którą skończył Michał Bułchakow (do samodzielnego znalezienia, bo tym razem nie zrobiłem fotki – mam tylko starą). Załącznik: okna.jpg [ 327.33 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Załącznik: dachy.jpg [ 211.13 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Za to w zoo oprócz ciekawych krat zauważyłem kolorową żyrafę wersja sado-maso dla dzieci. Pewnie w ramach realizacji kijowskiego (czytaj bardziej hardkorowego) LGBT+ * Załącznik: SM.jpg [ 144.25 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Dalej, już niedaleko mojego hotelu stał wbity między budujące się wieżowce interesujący architektonicznie pałac ślubów. Warte odnotowania jest miejsce upamiętniające Wielką Wojnę Ojczyżnianą. Jak wiadomo trwała ona od 1941 roku, jednak na Ukrainie jest znacząca liczba miejsc upamiętniających również II Wojnę Światową, która trwała od 1939 r. Załącznik: 1941.jpg [ 159.35 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Załącznik: PŚ1.jpg [ 345.67 KiB | Obejrzany 6256 razy ] Załącznik: PŚ2.jpg [ 64.96 KiB | Obejrzany 6256 razy ] * to taki żart, jakby co, poza tym ten program (warszawski) ma niewiele wspólnego z LGBT, więcej z edukacją seksualną, i żadnych zajęć z masturbacji -- 12 Mar 2019 12:41 -- W dniu wyjazdu nie miałem zbyt wiele czasu na zwiedzanie, postawiłem zatem przejść się po trochę dalszych okolicach hotelu. Zacząłem od powrotu do Pałacu Ślubów, by tam w przejściu podziemnym znaleźć słodziutkie gryzmoły. Załącznik: rysun.jpg [ 180.65 KiB | Obejrzany 6233 razy ] Następne znalezisko miało znacznie bardziej donośne znaczenie. Były to portrety w oknach szkoły noszącej nazwę Avangard. Spod Avangard było dobrze widać budynek, który widziałem już wielokrotnie i który mimo, że odrażający jakoś mnie frapował. Zdałem sobie sprawę dlaczego. To po prostu wariacja (karykatura) na temat wieży Tatlina (projekt pomnika III Międzynarodówki). Przy okazji patrząc na Bulwar Szewczenki zauważyłem, że (pewnie nieświadomie) powstał tam jakiś rytm, ponieważ znajdujący się nieopodal budynek hotelu Ibis ma również schodkową konstrukcję. Załącznik: Avangard.jpg [ 292.73 KiB | Obejrzany 6233 razy ] Załącznik: tatlin.jpg [ 132.18 KiB | Obejrzany 6233 razy ] Załącznik: tatlin sratlin.jpg [ 128.72 KiB | Obejrzany 6233 razy ] Dalsza część porannego spaceru była również bogata w znaleziska. A to budynek z czułkami, a to kościół z nietypowymi (jak na kościół) drzwiami, a to detale architektoniczne – wiem do czego służą schody, ale ta druga konstrukcja to po prostu klatka dla ptaków, czy coś mniej oczywistego? Załącznik: trąbki.jpg [ 128.8 KiB | Obejrzany 6233 razy ] Załącznik: kocioł.jpg [ 61.27 KiB | Obejrzany 6233 razy ] Załącznik: motywy.jpg [ 156.98 KiB | Obejrzany 6233 razy ] I uwaga na sam koniec: należy patrzeć w górę. Niby to nic nadzwyczajnego, ale tych balkonów i klatki schodowej nie zauważyłem, mimo że przechodziłem obok nich wiele raz, ponieważ w tym budynku mieści się Silpo, a obok mój ulubiony kijowski bar z ramenem (był ulubiony bo się zepsuł ostatnio) Załącznik: a tu zaskoczenie.jpg [ 365.94 KiB | Obejrzany 6233 razy ] Wychodzi na to, że relacja z Kijowa była na przyczepkę jedynie. - choć mi się ten wyjazd bardzo podobał. Właśnie jednak zdałem sobie sprawę, że za 2 tygodnie może ona mieć kontynuiację pod tytułem: "Trzecia stolica i jeszcze więcej betonu," choć nie wiem czy specyficzny program wizyty w Kiszyniowie pozwoli mi na intensywne zwiedzanie. Jak się nie uda to dokończę w maju. Aaaa, a potem za kolejne 2 tygodnie będzie najbardziej betonowy wyjazd - Belgrad (choć tu też obawiam się, że program wycieczki może utrudnić zwiedzanie) Także ten, KONIEC znaczy CDN (ale chamski rym mi wyszedł) to jeszcze raz, tym razem cytat z mojego ulubionego autora Koniec i bomba A kto czytał, ten trąba! | |
| Autor: | pabien [ 25 Mar 2019 13:18 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Małe post scriptum i trzecia stolica. Do Kiszyniowa wybrałem się s flajowymi lagerboysami. O ile z lagerowania specjalnie wiele nie wyszło, to spacer po betonowych pamiątkach z lepszych czasów był niezwykle owocny. Zobaczyłem prawie wszystko co chciałem - pozostały mi do przejścia dwie długie ulice z blokami i zdjęcie bramy do Kiszyniowa zrobionej z dwóch wielkich bloków. To zrobię w maju. Zresztą za wyjątkiem niezrobionego zdjęcia, chodzi raczej o detale niż całe budynki. Poniżej kilka najciekawszych budowli . Zwiedzanie betonowego Kiszyniowa jest stosunkowo proste, ponieważ za wyjątkiem (chyba najciekawszego) bloku z pierwszych zdjęć, pozostałe znajdują się w odległości nie większej niż kilkaset metrów od bulwaru Stefan cel Mare. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | pabien [ 25 Mar 2019 13:25 ] |
| Temat postu: | Re: Dwa weekendy, dwie stolice, dużo betonu |
Nie wrzuciłem zdjęć Pałacu Prezydenckiego i Parlamentu, bo to jest trochę gorsza architektura. Za to zalączę zdjęcie jednego budynku, który nie pasuje do reszty, ale jest ciekawy. A żeby nie było samych budynków wrzucam również zdjęcie z początku podróży z serii "typowy Dash". Jak powiedziała Pani pilotka, przed startem samolot musiał przejść "szybki, planowy serwis techniczny," co było przyczyną jak się w końcu okazało niewielkiego, chyba kilkuminutowego opóźnienia. Zrobiło się trochę strasznie. Dodałem jeszcze trasę wycieczki. Jak widać zwiedzanie Kiszyniowa nie wymaga pokonania znaczących odległości. A jeśli nie chce się iść to zawsze można wsiąść w trolejbus czy marszrutkę kosztujące odpowiednio 2 i 3 leje - 44-66 groszy. ![]() ![]() | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |