| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| doświadczenia z mapami doswiadczenia-z-mapami,135,24838 | Strona 2 z 2 |
| Autor: | p14c3k [ 07 Lut 2013 16:50 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
Niva napisał(a): ..Google mapsy uratowały mi raz tyłek w Pekinie,, a ile taka przyjemność kosztuje zwykłego szarego użytkownika polskiej sieci w roamingu ?? a w metrze też GPS?? w niejednym zgubić się idzie ja też (może i przez specyfikacje zawodu) staram się jak najczęściej korzystać z urządzeń elektronicznych, które jak już pisałem mogą ułatwić życie (choć niekoniecznie, spotkałem się z nawigacjami GPS renomowanych producentów, które potrafiły w pewnym momencie się zapętlić i prowadzić na w koło, czy takimi które prowadzą szczerymi polami). tak więc jak kto lubi, ja tam preferuje papier i własne myślenie.. | |
| Autor: | Maciek78 [ 07 Lut 2013 17:03 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
p14c3k napisał(a): tak więc jak kto lubi, ja tam preferuje papier i własne myślenie.. Więc je włącz Kto korzysta w Pekinie z roamingu mając możliwość ściągnięcia map i działania offline? | |
| Autor: | Niva [ 07 Lut 2013 17:11 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
Nic nie kosztuje, bo jeśli przyciśnie, to połączenia szuka się na darmowym wifi Nie popadaj od razu w skrajności, przeciez napisałam że w metrze zgubić się nie da - do wyjazdów zawsze się przygotowuję, ale czasami zamiast płacić za taksę spowrotem do hotelu jak zmarzniesz w tyłek i zamokną Ci buty, lepiej użyć Strasznej Elektroniki i zapłacić 50gr za autobus. | |
| Autor: | cheesy [ 07 Lut 2013 17:37 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
Kiedys znajomy nazwal nawigacje gps "idiot system". Poczatkowo sie na niego oburzylem, bo sam bylem fanem tego typu rozwiazania. Pod dluzszym czasie przyznalem mu jednak racje. Jadac przygladasz sie tylko monitorkowi gps i tym co masz przed maska. W ten sposob zupelnie tracisz orientacje jak sie dostales z miajsca A do B. Od dluzszego czasu jadac samochodem gps uzywam tylko do pokazywania mapy bez wytyczania trasy (wytyczam tylko wtedy, kiedy musze trafic na jakas malutka uliczke w duzym miescie). Podobnie jest z gps na piesze wedrowki. Ponadto musisz miec praktycznie telefon/tablet caly czas w reku. Do tego moze dojsc jeszcze transfer danych. Ostatnio obmyslilem autorski plan zwiedzania. Nie kupuje map, ani przewodnikow. Plan zwiedzania opracowuje no podstawie google maps oraz roznego rodzaju przewodnikow internetowych, oficjalnych turystycznych stron miast, porad userow na forach. NAstepnie sam wszystko opisuje w wordzie, wklejam screeny z google maps. Na koniec eksport do pdf i na tablecik. Do tego jeszcze mapy offline "maps with me" (na wszelki wypadek) i w droge. Dziala to tak samo jak robienie sciagi. Jak ja sam napiszesz to w zasadzie juz nie jest Ci potrzebna. Jak kupisz bryka gotowca to musisz miec go stale pod reka. Zwiedzajac Budapeszt i Wieden idac przed siebie z daleka widzialem charakterystyczne skrzyzowanie przy Synagodze (Budapeszt), wiedzialem, ze tuz za nim po prawej bedzie owa Synagoga. Tak samo z Szent Istvan Ter, pomnikiem Bema itd. Nigdy wiecej gps i kupnych map/przewodnikow! | |
| Autor: | golden [ 07 Lut 2013 20:46 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
Ale się temat rozwinął:) Bardzo ciekawe opinie, chyba czas na zakup telefonu smart...ale i tak długo się broniłem.. Wydrukowałem sobie na a3 dwie fajne mapy Amsterdamu z miejscami wartymi odwiedzenia oraz z urzędami i różnymi innymi "atrakcjami". | |
| Autor: | p14c3k [ 07 Lut 2013 22:35 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
to prosze podaj nazwy programow, bo google maps offlineowa nawigacja nie jest, swojego czasu testowalem kazdy z programow nawigacyjnych offline na androida - wszystkie sa beznadziejne, bez porownania do odpowiednikow na widows mobile/ce, z tego co piszesz wnoskuje ze uzywales smartfona.. Dedykowane urzadzenia sprawuja sie lepiej,, ale to znow kolejne urzadzenie w naszym wyposazeniu, za darmo tez ich nie rozdaja.. powiedz ile czasu trwalo Twoje zwiedzanie?? bo nie wydaje mi sie zeby smartfon wytrzymail wiecej niz 2-3 z GPS... podsumowujac, troche to takie ryzykowne,, wybierac sie do jakiegos kraju, i polegac na urzadzeniu elektronicznym (i tym przypadku rowniez telefonie, wiec jak padnie bateria to jestesmy podwojnie w d..), i liczyć na otwarta siec wifi, i do tego czas (zanim to sie czasami odpali i zlapie fix'a - a nic chyba bardziej nie denerwuje jak chcemy na szybko cos sprawdzic),, | |
| Autor: | Niva [ 07 Lut 2013 23:23 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
Ale po cholerę upieracie się na nawigację, jeśli starczy MAPA + sygnał z GPS. Sprawdzasz gdzie jesteś aktualnie (GPS) i gdzie masz dojść do celu (adres? konkretne miejsce? konkretna knajpa/hotel/plac/ulica), a nawigacji między tymi dwoma punktami nikt Ci nie każe włączać ani na niej polegać jeśli nie chcesz | |
| Autor: | pr0f [ 07 Lut 2013 23:53 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
p14c3k napisał(a): to prosze podaj nazwy programow, bo google maps offlineowa nawigacja nie jest Google Maps jest offline. Można ściągnąć zaznaczony obszar i korzystać z pobranych map bez żadnych pakietów danych ani wi-fi. Ja osobiście preferuję zestaw - mapa z informacji turystycznej i przewodnik w postaci książki oraz pomocniczo Google Maps na telefonie. Do zwiedzania miast zawsze się sprawdzało. Podstawowe narzędzie to mapa z IT, zazwyczaj wszystkie najważniejsze miejsca zaznaczone i do podstawowej orientacji wystarcza. Przewodnik, żeby można było poczytać o odwiedzanym miejscu chociaż kilka zdań a nie tylko odhaczyć na liście. A mapa w telefonie gdy poprzednie zawiodą i do określenia lokalizacji. Oczywiście wcześniejsze porządne przekopanie internetu jest niezbędne. Tyle w mieście, z "objazdówkami" nie mam jeszcze doświadczenia. W tym roku dwie takie wycieczki mnie czekają i pewnie bez porządnej mapy papierowej i GPS-a się nie obejdzie. | |
| Autor: | namteH [ 08 Lut 2013 10:03 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
pr0f napisał(a): ... Przewodnik, żeby można było poczytać o odwiedzanym miejscu chociaż kilka zdań a nie tylko odhaczyć na liście... w ogóle jak sie już znajdzie jakieś ciekawe miejsce to zwykle jest przy nim jakaś informacja | |
| Autor: | pr0f [ 08 Lut 2013 10:51 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
namteH napisał(a): w ogóle jak sie już znajdzie jakieś ciekawe miejsce to zwykle jest przy nim jakaś informacja Niby tak, ale będąc np w Stambule na Hipodromie nie przeczytasz na tabliczce informacyjnej, że w XVIIw. pijany polski szlachcic chcąc udowodnić swoje męstwo wdrapał się na szczyt Kolumny Wężowej i utrącił wężowi głowę. A miło jest na miejscu się przekonać, że "nasi tu byli". | |
| Autor: | Maciek78 [ 08 Lut 2013 11:04 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
Nasi po pijaku wszędzie byli i do stwierdzenia tego wcale nie potrzeba przewodników | |
| Autor: | Grzegorz40 [ 08 Lut 2013 11:46 ] |
| Temat postu: | Re: doświadczenia z mapami |
cheesy napisał(a): Ostatnio obmyslilem autorski plan zwiedzania. Nie kupuje map, ani przewodnikow. Plan zwiedzania opracowuje no podstawie google maps oraz roznego rodzaju przewodnikow internetowych, oficjalnych turystycznych stron miast, porad userow na forach. NAstepnie sam wszystko opisuje w wordzie, wklejam screeny z google maps. Na koniec eksport do pdf i na tablecik. Do tego jeszcze mapy offline "maps with me" (na wszelki wypadek) i w droge. Dziala to tak samo jak robienie sciagi. Jak ja sam napiszesz to w zasadzie juz nie jest Ci potrzebna. Jak kupisz bryka gotowca to musisz miec go stale pod reka. Zwiedzajac Budapeszt i Wieden idac przed siebie z daleka widzialem charakterystyczne skrzyzowanie przy Synagodze (Budapeszt), wiedzialem, ze tuz za nim po prawej bedzie owa Synagoga. Tak samo z Szent Istvan Ter, pomnikiem Bema itd. Nigdy wiecej gps i kupnych map/przewodnikow! W sumie to robię tak jak cheesy (ściąga w wordzie ze screenami google maps przerobiona na pdf); temat raz przepracowany w domu nie wymaga tak częstego sprawdzania na tablecie podczas wycieczki, tylko jak się coś zapomni. Został mi jedynie sentyment do kupowania papierowych map i przewodników, tego się nie wyrzeknę | |
| Strona 2 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |