| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? doloty-do-dalszych-podrozy-jak-organizujecie,15,127313 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | seal [ 09 Kwi 2018 17:37 ] |
| Temat postu: | Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? |
Tu na forum pojawia się multum ciekawych okazji na wyloty w bardzo atrakcyjne rejony ale często spoza .pl i trzeba tam wcześniej dotrzeć a potem wrócić z tego samego miejsca albo jeszcze innego do .pl. W zeszłym roku leciałem do Azji z LUX i wracałem do FRA - dotarcie do LUX zorganizowałem poprzez dolot LOTem z Krakowa (via WAW) do BRU, tam nocleg i nstępnego dnia autobusem do LUX - czyli do głównego biletu musiałem dołożyć lot, autobus oraz jedną noc w hotelu - teoretycznie mogłem z tej nocy zrezygnować i lecieć tego samego dnia co wylot ale FR z Krakowa - ale że to była późna jesień to obawiałem się że jak ze względu na mgłę FR odwoła lot to ja będę w lesie - więc na zasadzie minimalizacji ryzyka wybrałem lot dzień wcześniej. powrót był prosty - FR z FRA do KRK kilka godzin później niż przylot z Azji - oczywiście mogło się tu coś wydarzyć i powrót do Krakowa mógł być kosztowny (ale na powrocie zaakceptowałem ryzyko) Teraz będę leciał z GVA do Australii i wracał również do GVA. Wylot jest o 20... teoretycznie rano jest U2 z KRK do GVA ale sytuacja jest w Krakowie mglista jesienią... Ciekawi mnie jakie dajecie sobie marginesy bezpieczeństwa i jakie koszty jesteście w stanie z tym ponieść. EDIT: Literówka w tytule. | |
| Autor: | HandSome [ 09 Kwi 2018 17:48 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszyh podróży - jak organizujecie? |
Życie bywa przekorne więc zazwyczaj tam gdzie bardzo się boisz o to czy zdążysz to wszystko bywa OK a tam gdzie jesteś pewien na 100% , że musi być bez problemów to właśnie zdarza się nieciekawa sytuacja. Akceptuj ryzyko na jakie Cię stać. I wazna sprawa...ryzykujesz sam czy w towarzystwie bo wtedy bywają konsekwencje jeszcze innego rodzaju | |
| Autor: | marcino123 [ 09 Kwi 2018 17:53 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszyh podróży - jak organizujecie? |
Od kiedy w ogóle latam jakieś dalsze tematy, to zawsze są to jakieś dziwne składaki. I tak, zdecydowanie preferuje dolot dzień wcześniej, bez względu czy nocleg wypada mi wtedy w : KBP, MXP, MAN czy GOT - każdą z tych opcji da się ogarnąć w miarę tanio i możliwie blisko lotniska. Oczywiście wraz ze stażem troszkę inaczej postrzegam odległość i np. jesienny Iran w obie strony atakuje już w dzień wylotu/powrotu, ale Kijów daje tyle alternatyw, że jakoś to będzie. | |
| Autor: | lataczuk [ 09 Kwi 2018 17:59 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszyh podróży - jak organizujecie? |
Na wieczorny lot to bym sie wybieral rano. No risk, no fun. | |
| Autor: | apadlo [ 09 Kwi 2018 18:01 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszyh podróży - jak organizujecie? |
Bierz dzien wczesniej - szanuj swój urlop i nerwy. Zachowaj sobie na tlumaczenie sie chinczykom, ze tylko dotykasz telefonu podczas lotu i nie będziesz przez niego gadał Ja w Twojej sytuacji oczywiście zrobiłem na przekór radzie powyzej i ze dwa tygodnie siedzialem jak na szpilkach - czy się norwegian nie opozni, czy odleci na czas, itd. No ale ile oszczędziłem - chyba ze dwie stówki! (Nocleg w sztokholmie byłby u kumpla i tak) | |
| Autor: | ibartek [ 09 Kwi 2018 18:11 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszyh podróży - jak organizujecie? |
zalezy jakie sa alternatywy, jesli mam lot z AMS wieczorem, to biore lot rano, bo lotow multum, LOT lub KLM co 3h, jak nie jeden, to przebukuja na drugi. unikam wtedy low costow. jak uwala wszystkie loty, to trudno, ale malo prawdopodobne. jesli port wylotu jest ciekawy/nowy/kosztowo ok, to lece wczesniej i biore nocleg, np Luksemburg. lecac tam staram sie miec jakis margines i opcje b - najczesciej to przylot dzien wczesniej, bez stresu, na spokojnie, zeby nie utknac i kombinowac wielokrotnie drozszy bilet powrotny na juz, jesli sie nie zdazy. powrot juz na wiekszym luzie. | |
| Autor: | dj3500 [ 09 Kwi 2018 18:24 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszyh podróży - jak organizujecie? |
seal napisał(a): i teraz jakbyście postąpili - lot dzień wcześniej i spokój za cenę noclegu w GVA czy podjedlibyście ryzyko? Można też dolecieć do miejsca blisko lotniska wylotowego dzień wcześniej, szczególnie gdy nocleg tam jest tak drogi jak w Genewie. W tym przypadku możesz rozważyć dolot do Lyonu lub Paryża, zwiedzanie + nocleg tam, a rano pociąg do Genewy i zwiedzanie + lot. Rzecz jasna akurat teraz warto też wziąć pod uwagę strajki na francuskiej kolei... | |
| Autor: | Trentine [ 09 Kwi 2018 19:40 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? |
Ja zazwyczaj miejsce dolotu traktuję jako przedsmak podróży i lecę dzień - czasem nawet dwa dni szybciej żeby pozwiedzać. Jeszcze się nie zdarzyło żebym się zawiodła. Wszędzie jest coś ciekawego do zobaczenia. | |
| Autor: | billy [ 09 Kwi 2018 21:54 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? |
Wszysko zależy od tego na ile cenny (wartościowo i poznawczo) jest dla mnie wyjazd główny i czy znam (chcę poznać) miejsce wylotu (przesiadki na lot głowny). Jesli jedno i drugie uznaję za ważne/ciekawe to czasem lecę nawet 3/4 dni wczesniej i zaczynam zwiedzanie na miejscu. Jesli w danym miejscu przesiadki już byłem i uznaję, że więcej bytności mi nie trzeba to przylatuję zwykle kilka godzin wcześniej (np. staram się przylecieć późno w nocy przy przesiadce na poranny lot lub rano/koło południa przy przesiadce na wieczorny. Jeśli lot jest typu "szósty wyjazd do Maroka po taniości" czy coś innego na czym mi bardzo nie zależy to to akceptuję ryzykowne szybkie przesiadki licząc sie z tym, że mogę się nie załapać na dalszy lot. Trudno. Przy powrotach zasadniczo nie przejmuję się niczym. Zakładam, że jak dostanę się do Europy to jestem już prawie w domu i zawsze jakoś do niego wcześniej czy później dotrę (innym lotem, pociągiem, autobusem, blabla carem, stopem czy pieszo). | |
| Autor: | Apocalipse [ 10 Kwi 2018 09:27 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? |
Na durnoloty i weekendówki w Europie - minimalny margines. Czasem żałuję, gdy stoję na płycie i macham do samolotu, którym miałem polecieć. Przed long-haul staram się zostawić spory bufor. Ewentualną nockę w mieście tranzytowym wykorzystuję, aby przystosować się do docelowej strefy czasowej (wstaję bardzo wcześnie, albo śpię do oporu). | |
| Autor: | d-t-x [ 10 Kwi 2018 22:50 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? |
Ja zazwyczaj unikam lotów z drogich i odległych miast, bo po zsumowaniu kosztu dolotu, hotelu, jedzenia na miejscu okazuje się, że za te same pieniądze można lecieć z Polski. Ale jeżeli już - a zdarzyło mi się to kilkukrotnie - lecę dzień wcześniej. Nawet do Warszawy jadę dzień wcześniej - no chyba, że wylot również jest w godzinach wieczornych. | |
| Autor: | seal [ 11 Kwi 2018 08:46 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? |
Fajnie że na mojego posta pojawił się taki gromki rzeczowy odzew No czyli moja "ostrożność" nie jest niczym nadzwyczajnym, tym bardziej że dwa lata temu było blisko aby mi samolot zwiał. Wylot był wieczorem z BUD (przez IST do Azji) - więc kupiłem bilet na poranny kurs z Krakowa do Budapesztu od Polskiego Busa - no wszystko wyglądało ładnie - autobus przecież dojedzie planowo będę miał w sumie 3 godziny na dotarcie na lotnisko no i będę tam dwie godziny przed odlotem - spoko luzik... - okazało się że autobus jechał z Wrocławia, spóźnił się półtorej godziny... no ale dobra przecież mam zapas... droga autobusem mijała całkiem szybko do momentu do wjazdu do Budapesztu - tam korek autobus jedzie na docelową stację i nie ma szans aby się zatrzymał gdziekolwiek - ostatecznie zamiast mieć trzy godziny na dotarcie na lotnisko to dwie godziny przed odlotem wysiedliśmy z PB. Cudem udało się dotrzeć i oddać bagaż na 5 minut przed zamknięciem check-in. Co do kosztów - to wylot z innego miasta/kraju oczywiście musi się opłacić albo finansowo albo być to atrakcyjny przystanek w podróży. Doloty raczej preferuję tradycyjnym przewoźnikiem niż low-cost ponieważ w razie odwołania/przesunięcia lotu - jest duża szansa że jakoś "przerzucą" tak aby dotrzeć na miejsce, a low cost może nie mieć takich opcji. | |
| Autor: | Akna [ 11 Kwi 2018 08:57 ] |
| Temat postu: | Re: Doloty do dalszych podróży - jak organizujecie? |
Lecę na dniach z Londynu w daleką podróż i dolatuję dzień wcześniej ostatnim W6 z KTW. Na szczęście mam przyjaciół, którzy poratują noclegiem. I tak byłam skazana na wzięcie urlopu w ten dzień. W zeszłym roku lecieliśmy do Australii ze Sztokholmu i dolatywaliśmy tego samego dnia - fakt, było nieco emocji czy coś się nie opóźni, ale myśl była - lecimy lufą, jak coś to nas może jakoś przebukują Ja jeszcze dodam, że czasami dolot na long może się okazać tańszy tradycyjną linią- zwłaszcza jak się leci jednak z rejestrowanym. Dolot na właściwe lotnisko, koszty bagażu, odpadają koszty transferów pomiędzy (tu akurat domyślnie mówię o Skavsta vs Arlanda) | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |