| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Dolomity - góry z całkiem innej planety! dolomity-gory-z-calkiem-innej-planety,1506,154878 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | cart [ 24 Wrz 2020 22:24 ] |
| Temat postu: | Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Lockdown dał mi się we znaki. Tak długiej przerwy od podróży to nie miałem od 2007. Także jak już coś się ruszyło to zacząłem latać na co drugi weekend wakacji Sytuacja właściwie sama się rozwiązała, gdy Islandia wprowadziła podwójne testy, a Wizzair miał bilety czwartek-niedziela do Werony za 80zł. Kupiłem bilety dla całej rodzinki, ale nie pierwszy raz już w końcu poleciałem sam. Kiedyś o Dolomitach słyszałem, że są ładne, ale jakoś nigdy się bardziej nie wgłębiałem w temat, mimo, że zwiedziłem już prawie całe Włochy. Przygotowując się do tego wyjazdu trafiłem na bloga BAnity, której zdjęcia zrobiły na mnie mega wrażenie. Trzeba było tylko dopracować plan i ruszyć Wylot miałem w czwartek wieczorem. Po zachodzie słońca, siedząc po lewej stronie samolotu, udało mi się dostrzec z góry Tre Cime. Wiedziałem już, że będzie zajebiście. O 21 biorę samochód (Fiat 500L - masakra...) i jadę godzinkę do Trento na nocleg. Chciałem podjechać jak najbliżej gór, aby nie marnować czasu w piątek. Pobudka o 7 i ruszam w góry. 8.30 byłem już przed wąwozem Bletterbach. Jak niektórzy pewnie wiedzą, ten obszar Włoch jest dwujęzyczny (włoski i niemiecki), ale lokalesi używają najpierw niemieckiego, dlatego też niektóre nazwy brzmią dziwnie jak na Włochy. Jest kilka samochodów, ale mała grupka ma jeszcze jakąś odprawę. Idę na pewniaka, ale ktoś mnie zaczepia mówiąc, że potrzebuję kask. Pytam więc czy mogę wypożyczyć. Idę do budynku i kask biorę za darmo, ale muszę zapłacić 6 euro za wejście do parku. Szlak ma być na 2h, schodzi się w dół, idzie do wodospadu, a potem wchodzi na górę. Pogodę mam mistrzowską. ![]() Wąwóz Bletterbach słynie z pionowych ścian i warstwowych skał, z których można uczyć się lekcji geologii. Jako, że ruszyłem tak wcześnie, cały wąwóz mam dla siebie. ![]() ![]() ![]() Idąc tymi kamieniami, spotykam dwie osoby, które siedzą sobie pod ścianą. Nie wyglądało to na nic dziwnego, ale wracając z wodospadu, widziałem już przy nich ratowników, jednego gościa przykrytego folią z unieruchomioną nogą, wyglądało na jakieś złamanie w kostce. Ja osobiście uwielbiam takie szlaki po kamieniach i bardzo dobrze się na nich czuję. ![]() A to ten wodospadzik. Niestety bliżej nie dało się podejść, bo była rozciągnięta lina aby nie przechodzić. ![]() Wracam na górę i zdycham z braku kondycji. Odpoczywałem co chwilę i ledwo dawałem radę. Ale chyba jednak nie było tak źle, bo zapowiadany 2h szlak przeszedłem w 1:15. Wsiadam w mojego pierdzipęda i po drodze co chwila oglądam fantastyczne widoki: ![]() ![]() Dojeżdżam do Lago di Carezza (albo Karersee). Tu już sporo ludzi, ale da się zrobić TAKIE foty bez nich. ![]() Jak to z jeziorami polodowcowymi, mają obłędne kolory. A górujące nad nim szczyty też są niczego sobie. ![]() Idę dookoła. ![]() No i ciutkę dalej bo jest następne jeziorko. ![]() Przy parkingu jest kilka restauracji, gdzie mogę zjeść nieśmiertelnego bratwursta i wypić bezalkoholowe. Ruszam dalej w stronę Marmolady. W dalszym ciągu na każdym zakręcie są takie zwykłe widoczki ![]() ![]() ![]() Właściwie to zatrzymywałem się co chwilę i co chwilę robiłem ochy i achy, bo zdjęcia oczywiście tego nie oddadzą... ![]() A może choć trochę oddadzą...? ![]() Wprawne oko zobaczy, że nad górami jest sporo paralotniarzy. Ci to dopiero muszą mieć widoki... ![]() Serpentynami wspinam się na 2500 m npm i pojawia się lodowiec Marmolady: ![]() Niestety wyciąg na górę, jak i na wiele innych nie działa. Trochę jestem tym zawiedziony, ale trudno.... Za to jest ładne sztuczne jeziorko, obok knajpa gdzie można wypić espresso doppio i zjeść appel strudel ![]() ![]() Jeszcze rzut oka na Marmoladę i okoliczne szczyty i można jechać dalej. | |
| Autor: | janeczek [ 24 Wrz 2020 22:46 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Nie pokazuję się zapewne przepiękne zdjęcia. | |
| Autor: | cart [ 25 Wrz 2020 08:13 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
hmm, mi normalnie zdjęcia działają na różnych sprzętach. | |
| Autor: | kawon30 [ 25 Wrz 2020 08:13 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Fotki widoczne tylko w miniaturkach nad tekstem, których nie da się powiększyć. Mam pytanie, co było nie tak z tym fiatem 500L? | |
| Autor: | elwirka [ 25 Wrz 2020 08:18 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
@cart Ze zdjęciami wszystko ok, wyświetlają się poprawnie. | |
| Autor: | cart [ 25 Wrz 2020 08:25 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
@kawon30 oglądasz przez blog czy forum? Choć i przez blog ja widzę zdjęcia normalnie i miniaturki i w tekście. A Fiat 500L to taki dla mnie koszmarek. Nie lubię takich ala suvów. Lata to po zakrętach w każdą stronę i od 110 kph wyglądało jakby odfruwał. Do tego mega głośny i klekoczący. Przeciwieństwo mojej mocnej benzyny gdzie siedzę pupą na asfalcie | |
| Autor: | janeczek [ 25 Wrz 2020 10:13 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Przełączyłem się na Firefoxa . Zdjęcia przepiękne. | |
| Autor: | jekyll [ 25 Wrz 2020 19:31 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Dobra, namówiłeś mnie | |
| Autor: | cart [ 25 Wrz 2020 21:13 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Jadę w stronę doliny Gardena. Wyrastają przede mną pionowe góry, wrażenie jest niesamowite. ![]() ![]() ![]() Jadę na przełęcz Sella. Jest mega stromo. Sporo ludzi na rowerach. Ci na bardziej profesjonalnych wjeżdżają, a na bardziej amatorskich wprowadzają ![]() ![]() Przed przełęczą, znajduję piękne miejsce. Właściwie gdzie nie popatrzeć to jest super. ![]() Sassolungo w pełnej krasie: ![]() Postanowiłem zrobić filmik 360 stopni. To tylko 43 sekundy - daje wyobrażenie Na samej przełęczy idę chwilę szlakiem. Pod tym szczytem jest kilka ferrat: ![]() ![]() Po drugiej stronie jest już Val Gardena. ![]() W Plan de Grabla jest w końcu czynna kolejka. Za 20 euro jadę w obie strony. ![]() Z góry jest jeszcze ładniej ![]() ![]() Na koniec dnia jadę do Santa Maddalena. To obowiązkowy punkt na zachód słońca. Najpierw wjeżdżam na górę i widzę TO: ![]() Zjeżdżam na dół, gdzie jest słynny i chyba najbardziej obfotografowany kościółek w tej części Europy. Przy zachodzie, słońce daje tu wspaniałe światło. ![]() ![]() Tapetka jak nic ![]() W nocy dojeżdżam do Muhlbach, gdzie mam w centrum fajny hotelik. | |
| Autor: | klapio [ 25 Wrz 2020 21:44 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Bardzo inspirująca relacja zwłaszcza, że nie tylko z Werony ale i oblatanego Bergamo jest stosunkowo łatwy dojazd do Bolzano oraz w jego rejony | |
| Autor: | kawon30 [ 26 Wrz 2020 08:53 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Wchodziłem wczoraj rano przez społeczność/blogi i był problem. Teraz wszystko działa a fotki naprawdę piękne. | |
| Autor: | YeahBunny [ 26 Wrz 2020 18:55 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Genialne zdjęcia, My zrezygnowaliśmy w ten weekend z tych dolomitów mialo być 2 na 4 dni ładnie. Dolomity wpisuje na listę top1 odwiedzonych miejsc weekendowo w 2021r:) | |
| Autor: | kewatkO [ 26 Wrz 2020 20:58 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Ja polecam też zimą i obowiązkowo też na nartach, w tym roku wróciliśmy stamtąd kilka dni przed pandemią jaka wybuchłą w tamtym rejonie . | |
| Autor: | malediwy [ 26 Wrz 2020 22:16 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Piękne zdjęcia! | |
| Autor: | cart [ 27 Wrz 2020 15:39 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Po szybkim śniadaniu jadę na wschód. W Bruneck zjeżdżam do północnej doliny, ale nie widzę odsłoniętych szczytów, więc zawracam. W sumie dość wcześnie pojawiam się w Lago di Braies. Jest już trochę osób i czekają na otwarcie budki, gdzie za jedyne 29 euro można wypożyczyć łódkę. Ja pasuję i idę dookoła z buta. Wschodzące słońce pięknie oświetla Croda del Becco: ![]() ![]() Szlak nie jest wymagający i w godzinkę da się go obskoczyć. W miękkim porannym świetle okolica to cudo. ![]() ![]() ![]() Płacę 6 euro za parking i jadę dalej. Wracam do głównej drogi i nie mogę sobie odmówić by się zatrzymywać co jakiś czas: ![]() Na rondzie, gdzie miałem skręcać w stronę Misuriny, było napisane, że jest 21 km do Austrii. Nie mogłem sobie odmówić zajrzenia. Właściwie to po 3 rzeczy - zatankować (diesel po 1.1 euro zamiast 1.4 we Włoszech), napić się kawy i zobaczyć zabytkowy most w Heinfels: ![]() ![]() ![]() Jadę w stronę Misuriny. Tu chyba zaczynają się jedne z najbardziej spektakularnych widoków: ![]() Lago di Landro: ![]() ![]() Jezioro Misurina na razie odpuszczam, bo jest tu tłoczno. Zatrzymuję się dosłownie na chwilę przy Lago di Antorno: ![]() Moim celem są te szczyty, które zrobiłem z oddali teleobiektywem - Tre Cime di Lavaredo .Jadę pod górę i nagle kolejka samochodów. Płaci się tu 30 euro za wjazd. Na oko sporo czekania, ale cóż, czekam. Po jakichś 30-40 minutach udało mi się przejechać bramę. Jeszcze 7-8 km serpentynami i jestem na dużym parkingu. Są też autobusy z Misuriny, a niektórzy bardziej oszczędni, idą też z buta. Przede mną szlak dookoła Tre Cime. Najpierw jednak jem lunch (makaron za 8.5 euro) w pobliskim schronisku i można ruszać.... | |
| Autor: | cart [ 28 Wrz 2020 22:28 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Tre Cime di Lavaredo to zdecydowany highlight i tak spektakularnych Dolomitów. Szlak dookoła szczytów jest dość prosty i tylko z jednym podejściem. Problemem dla tych robiących zdjęcia jest to, że nawet z obiektywem 16mm ciężko jest na początku je objąć, dlatego rozglądam się dookoła, gdzie jest równie fajnie ![]() ![]() ![]() Jedno z ujęć od południa. Robię zdjęcie z dość bliska i nie widać jeszcze na zdjęciu efektu. ![]() Za to góry w oddali coraz ładniejsze: ![]() Schodzę na jedno wypłaszczenie z dala od szlaku i dopiero można zrobić ładne ujęcie: ![]() Na zdjęciu widać linię głównego szlaku. ![]() ![]() Prawie na przełęczy od wschodniej strony: ![]() I przechodzę za przełęcz. Jest jeden szlak blisko szczytów, ale celowo biorę ten dalszy, by mieć większą perspektywę do zdjęć. ![]() Szlaków jest sporo, tak samo jak i schronisk. Tutaj trochę widoków na północ od Tre Cime: ![]() ![]() ![]() No i widoki od północy (trochę pod słońce), z różnej perspektywy: ![]() ![]() ![]() ![]() Już prawie koniec szlaku, zachodnia część od Tre Cime: ![]() ![]() ![]() No i ostatnie zdjęcie ze szlaku, nawet nie widać, że to 3 szczyty: ![]() Nie wiem ile mi zeszło, chyba około 2h. Dobrze mi się szło i prawie wszystkich wyprzedzałem. Zjeżdżam na dół do Misuriny na kawę i ciastko z takim widokiem: ![]() Ostatni cel dzisiejszego dnia to przełęcz Giau. Jadę przez Cortinę i po drodze jeszcze się zatrzymuję na co ciekawsze widoczki: ![]() ![]() Widok z przełęczy na Cortinę: ![]() No i samo Passo Giau. Długo wjeżdżałem serpentynami. Wziąłem nawet autostopowicza. Robię sobie krótki szlak na godzinkę. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() I jeszcze widok na Cortinę przed samym zachodem: ![]() Sama Cortina jest dość przyjemna i całkiem droga. Chciałem coś zjeść w knajpach, ale poniżej 15 euro za posiłek nie mogłem nic znaleźć. Znalazłem za to domową pizzerię, gdzie duży kawałek pizzy był za 2 euro. Dwoma się najadłem, a za różnicę mogłem spróbować trochę lokalnych i nie najgorszych piw. Co za dzień! | |
| Autor: | cart [ 30 Wrz 2020 09:58 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Na niedzielę zaplanowałem powrót do Werony przez miejsca z listy Unesco. Kiedyś niezbyt zwracałem uwagę na Unesco, ale odkąd to robię to naprawdę dużo ciekawych miejsc odkryłem, które paradoksalnie nie były tak znane. W prowincji Wenecji już wcześniej byłem 2 razy, ale nie odwiedziłem tych miejsc. Po porannym śniadaniu ostatni widok na góry... ![]() 1.5h jazdy i wylądowałem w Palu di Livenza. To taka prehistoryczna osada słomiana. Zbiór 111 takich osad jest zaliczony do listy Unesco. Oczywiście domów ze słomy na palach już nie ma, ale są znalezione jakieś prehistoryczne narzędzia oraz zrobiona tama, która zbierała wodę. Prowadzi tu 15 minutowy szlak wzdłuż małego sztucznego jeziorka o krystalicznej wodzie. ![]() ![]() ![]() Jadę dalej. Kolejnym moim punktem jest krajobraz upraw najlepszego wina prosecco pomiędzy Conegliano i Valdobbiadene. To jest tak właściwie przedgórze Alp. Widać fajnie z daleka płaski teren od strony Wenecji i pagórki o ekspozycji południowej, gdzie są ogromne uprawy winorośli. Niestety było zaraz po zbiorach, więc nic nie spróbowałem z krzaka. W ramach rekompensaty, kupiłem butelkę prosecco na lotnisku ![]() ![]() ![]() Samochodem wspinam się po wąskich uliczkach tylko dla lokalnych traktorków by mieć lepsze widoki. ![]() ![]() Stąd już rzut beretem do Padwy. Jest niedziela, więc mogę sobie za darmo zaparkować w centrum. Miasto jest wyludnione. ![]() Główny plac w niedzielę południe - ![]() ![]() pałac Della Regione: ![]() ![]() Padwa była założona w IV wieku, więc ma cały spis zabytków i ogólnie jest tu bardzo ładnie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Bazylika Santa Giustina: ![]() Piazza Prato della Valle: ![]() Bazylika św. Antoniego: ![]() Na listę Unesco wpisany jest jednak tylko najstarszy na świecie ogród botaniczny z 1545 roku. Ja niestety zapomniałem maski z samochodu, a wchodzi się przez budynek. Niestety musiałem oglądać przez płot, choć dużo widać nie było. Wracając do samochodu dookoła starówki, widać autentycznie zachowane mury: | |
| Autor: | cart [ 01 Paź 2020 21:36 ] |
| Temat postu: | Re: Dolomity - góry z całkiem innej planety! |
Vicenza położona jest niedaleko Padwy. Jechałem może 30 minut szeroką autostradą. Za wiki: Vicenzę rozsławił przede wszystkim XVI-wieczny renesansowy architekt Andrea Palladio. Do jego tradycji nawiązują dzieła Vincenza Scamozzi. Poza ich budowlami istnieje tu wiele innych zabytków sztuki z różnych epok, co czyni miasto celem turystyki kulturalnej. ![]() Katedra wyróżnia się wysokością wieży: ![]() Niedziela popołudnie..., normalnie tu powinno być mega gwarno... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Miałem jeszcze chwilę, więc po kolejnych 40 minutach zajechałem do Mantua. Od razu wjeżdżając mostem widać ogromne budowle starego miasta. Miasto też jest na liście Unesco wraz z pobliską Sabbionetą. ![]() ![]() ![]() ![]() Jest tu też jakiś zlot starych samochodów. Widzę kilka prosiaczków i ferrari ![]() ![]() ![]() I to tyle. Szybko wracam na lotnisko i oddaję samochód. Pani nawet nie pofatygowała się go obejrzeć. Zapytała czy wszystko ok, a ja mówię, że samochód domaga się przeglądu natychmiast, świeci się kontrolka silnika oraz jest awaria systemu start/stop. Macha ręką a ja wsiadam w samolot do Warszawy. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |