Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira
defibrylatory-we-wszystkich-samolotach-ryanaira,191,79338
Strona 1 z 2

Autor:  skrzat [ 03 Wrz 2015 13:50 ]
Temat postu:  Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

W ciągu kilku tygodni we wszystkich samolotach Ryanaira pojawią się defibrylatory.

Autor:  Washington [ 03 Wrz 2015 14:12 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Ciekawa decyzja, choć raczej medialna. Obecne rekomendacje zalecają wyposażenie w defibrylatory miejsc gdzie statystycznie następuje jedno zatrzymanie krążenia na dwa lata.

Autor:  dziabag131 [ 03 Wrz 2015 14:35 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Też mi się wydaje że to raczej PR a nie kwestie bezpieczeństwa pasażerów zadecydowały.

Autor:  maciek [ 03 Wrz 2015 14:38 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Gdyby to był PR, to wyposażyliby tylko jeden samolot i to ogłosili.
Super decyzja, oby jak najrzadziej musieli z nich korzystać.

Autor:  kibek [ 03 Wrz 2015 14:49 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Washington napisał(a):
Ciekawa decyzja, choć raczej medialna. Obecne rekomendacje zalecają wyposażenie w defibrylatory miejsc gdzie statystycznie następuje jedno zatrzymanie krążenia na dwa lata.


W AED nie defy

Autor:  Washington [ 03 Wrz 2015 14:51 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

a AED to nie defibrylator? ;) Ale niech będzie, ładnie i pełnymi słowami - automatyczne zewnętrzne defibrylatory :)

Autor:  kibek [ 03 Wrz 2015 15:19 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Zależy kto pyta, ale oni mogą zakupić AED ze względu na mniejsze problemy z konserwacją.
Ile FR am samolotów? Około 300? Po kilka tysięcy USD to i tak wychodzą grosze - 1000000 USD
A jak jest w innych liniach? Chyba na LongH są obowiązkowe?

Autor:  dziabag131 [ 04 Wrz 2015 07:38 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

AED w Polsce można kupić za około 5000 ( ok.1300$ ) czyli raczej trochę mniej ich to będzie kosztowało. Pewnie jakiś rabacik jeszcze dostaną.

Autor:  kibek [ 04 Wrz 2015 08:39 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Myślę, że lotnicze atesty itp podniosą cenę kilkukrotnie.

Autor:  Tomek Zien [ 04 Wrz 2015 09:30 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Jak się teraz ktoś będzie awanturował na pokładzie to dostanie impuls i spokój ;)

Autor:  kibek [ 04 Wrz 2015 09:32 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Ironia, ironią ale defy do Lotników mimo, że reanimację prowadzimy na dole maja atesty na upadek z jakiś kosmicznych wysokości.

Autor:  maciek [ 04 Wrz 2015 13:54 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Tomek Zien napisał(a):
Jak się teraz ktoś będzie awanturował na pokładzie to dostanie impuls i spokój ;)


Nie da rady, jak jest puls to nie strzeli ;)

Autor:  zulu [ 04 Wrz 2015 15:09 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Być może ktoś policzył że taniej będzie kupić defy niż awaryjnie lądować za każdym razem na najbliższym lotnisku jak tylko ktoś się poskarży na kłucie w okolicy serca. Deff sam oceni czy jest potrzebny "strzał" czy też stan pacjenta tego nie wymaga.

Autor:  Gaszpar [ 04 Wrz 2015 15:13 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

A może po prostu firma która zarabia miliard Euro rocznie stwierdziła, że wyda dla bezpieczeństwa trochę kasy bo moze uratować to komuś życie a środki, które na to przeznaczy i tak wrzuci w koszty? Kupując 300-350 AED z lotniczym atestem na pewno sobie wynegocjują dobre stawki.

Autor:  kibek [ 04 Wrz 2015 16:38 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

zulu napisał(a):
Być może ktoś policzył że taniej będzie kupić defy niż awaryjnie lądować za każdym razem na najbliższym lotnisku jak tylko ktoś się poskarży na kłucie w okolicy serca. Deff sam oceni czy jest potrzebny "strzał" czy też stan pacjenta tego nie wymaga.


To tak nie działa.
Osobiście myślę, że dzięki temu FR kupi sobie jakieś certyfikat najbezpieczniejszej linii na świecie albo inne cuda. Ogólnie akcja na plus.

Autor:  zulu [ 04 Wrz 2015 20:18 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Jak nie jak tak ? Masz człowieka i podłączasz go do AED Automatyczny defibrylator zewnętrzny (ang. Automated External Defibrillator ) - urządzenie samo dokonuje pomiaru i jeżeli zachodzi taka potrzeba robi "strzał". "Operator" musi jedynie podłączyć urządzenie do osoby zgodnie z instrukcją (nie da się tego pomylić) i słuchać komend z urządzenia tak by samemu nie zostać porażonym prądem. Dodatkowo jak jest potrzeba 30:2 (uciski:wdechy) do czasu przywrócenia oddechu, dotarcia służb ratunkowych lub do chwili aż już nie dajesz rady. Ot i cała filozofia. Nie jest to takie proste bo można zarówno żebra połamać a przy wdechu powietrze zamiast do płuc może wejść do żołądka.

W przypadku Pań trzeba pamiętać by przy podłączaniu urządzenia "zdemontować" staniczek zawierający fiszbin bo ten jest metalowy (wbrew pozorom nie ma co się śmiać)

Autor:  kibek [ 05 Wrz 2015 10:51 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Dobrze napisałeś, ale co to ma wspólnego z "kłuciem w sercu"?
W zasadzie to skończmy ten temat, właśnie przeglądałem inny okołomedyczny temat "kobieta w ciąży a lot' i moim zdaniem takie wątki powinny być zamykane. Bo niestety przeciętny użytkownik nie jest w stanie odsiać piasku od maku.

Autor:  BrunoJ [ 05 Wrz 2015 12:24 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

A kto to jest przeciętny użytkownik ? Przecietny użytkownik, jak każdy przeciętny obywatel, powinen znac podstawy pierwszej pomocy. Współczesne podstawy, zawierajace wykorzystanie współczesnego sprzętu, ktory jest rozwieszony w każdym większym markecie, na każdym lotnisku.
W szczególności powinni wiedziec, że takie sprzęty nie służą pacjentom z kłuciem w sercu, tylko takim co leżą nieprzytomni i nie dychają.
Skoro można w samolocie ekraniki i inne duperele montować to nie widze nic złego ani dziwnego w tym że na pokładzie bedzie również sprzet pożyteczny.
Moze piloci zestresowani i RY nie chce zeby im ktos zszedł w godzinach pracy ? ;)


Wysłane z mojego iPhone (łatwo zgadnąć po błędach z "ułatwiacza" pisania), przez Tapatalk

Autor:  zulu [ 07 Wrz 2015 08:39 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Nie jestem kariologiem ale wg ww. kryteriów to jak przyjdzie starszy gość i powie że boli go coś w okolicach serca (to tylko hasło) to się dowie że skoro jest przytomny i oddycha więc niech zgłosi się do lekarza pierwszego kontaktu. Ludziska trochę zdrowego (sic!) rozsądku.

Autor:  BrunoJ [ 07 Wrz 2015 11:44 ]
Temat postu:  Re: Defibrylatory we wszystkich samolotach Ryanaira

Mam tylko nadzieje, ze nie nazywasz zdrowym rozsądkiem potraktowanie przytomnego starszego pana z defibrylatora ;-)
Ja również nie jestem kardiologiem, ale jakiś drobny styk z pierwszą pomocą mam, w szczególności nawet miałem okazję przechodzić szkolenie praktycznie z użycia AED.
Pierwsza pomoc - jak sama nazwa wskazuje - służy do udzielenia pierwszej pomocy w sposób adekwatny do konkretnego przypadku. Inaczej pomaga się gościowi z kłuciem w sercu, a inaczej z zatrzymaną akcją serca. AED na szczęście ma jakąś sztuczną inteligencję, więc najprawdopodobniej nie pozwoli potraktować starszego pana prądem dopóki to naprawdę nie będzie konieczne ;-)
Nie chce tutaj wykładu robić, ale trzeba pamiętać że pierwsza pomoc - jak sama nazwa wskazuje - to próba szybkiego działania zanim pojawi się fachowa pomoc. Nikt nie oczekuje od "przechodnia" czy w tym przypadku współpasażera, że będzie potrafił zdiagnozować i obsłużyć skomplikowane przypadki medyczne. Ma udzielić najbardziej podstawowej pomocy, w szczególności zacząć reanimacje jeśli stanęła pompka, bo wtedy czas jest bardzo krytyczny. Albo zatrzymać/spowolnić krwawienie, z tego samego powodu. Starszego pana z kłuciem w klatce możesz co najwyżej położyć w wygodnej pozycji i odpytać czy nie powinien jakichś kropelek przyjąć. A przede wszystkim powiadomić załogę samolotu, która zapewne jest lepiej przeszkolona od Ciebie co w takich przypadkach robić.
A jeśli mówimy ogólnie - to jeśli starszy gość wygląda nietęgo, to się dzwoni po pogotowie i czeka z nim aż przyjedzie, żeby ewentualnie zareagować gdyby coś się zmieniło. W miejscach publicznych typu lotniska czy galerie (czyli tam gdzie spotykamy omawiane AED) pracownicy obiektu (np. ochrona) zapewne również mają lepsze kwalifikacje do udzielania pomocy niż przeciętny Kowalski. To w zasadzie zły news dla Kowalskiego, bo tam gdzie ewentualnie przyjdzie mu udzielać pomocy samodzielnie (tak z głowy - przechodzień na ulicy, wypadek samochodowy w lesie), najprawdopodobniej nie będzie miał takiego pożytecznego sprzętu pod ręką, i będzie musiał zdać się na swoje umiejętności.

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/