| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Czy (durno)latanie to ZŁO? czy-durno-latanie-to-zlo,18,133803 | Strona 4 z 8 |
| Autor: | wtak [ 03 Gru 2018 12:58 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
@pabien Na lotniskach też bywa fajnie Pamiętacie? Była tu gdzieś relacja z gwiaździstych lotów jednodniówkowych po Polsce. | |
| Autor: | jean [ 03 Gru 2018 13:15 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
masz na myśli grilla na IEG ? | |
| Autor: | Cicha_Woda [ 03 Gru 2018 13:27 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
@wtak chyba ma na myśli relację live z przelecenia wszystkich krajówek LOT w ciągu jednego dnia. Z tego co pamiętam to niestety ze względu na mgłę nie udał się ostatni odcinek z Warszawy do Rzeszowa, ale obserwowanie tej relacji to była fajna sprawa | |
| Autor: | jean [ 03 Gru 2018 13:31 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
pomyślałem o grillu pod gwiazdami | |
| Autor: | pabien [ 03 Gru 2018 13:32 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
@wtak No właśnie, abstrahując od przewodniej kwestii w tym wątku czyli dbałości o naszą planetę i ewentualnych koncesji w tym zakresie ze względu na kontekst metafizyczny, latanie pod tytułem zwiedzić wszystkie lotniska jednego dnia durnolotem nie jest dopóki stanowi to wyzwanie, chce się coś wykazać, pobić rekord. Na swój sposób kanadyjski durnolot też nim nie był, bo w ten sposób pokasuje się jak można rozciągnąć lot OW, a przy okazji dawał możliwość skorzystania z przyjaznej ludziom legislacji w sprawie używek. Dalej idąc tą drogą, wychodzi na to, że durnolotem jest lot, który durnolecący uważa za durnolot. | |
| Autor: | Tomo14 [ 03 Gru 2018 18:34 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
pabien napisał(a): Wracając do tematu, na podstawie obserwacji, wydaje się, że jest jeszcze kilka negatywnych aspektów durnolotów. I one nie dotyczą wcale zła czynionego środowisku. Są to: nadmierne i zupełnie bezsensowne wyczerpanie organizmu, wynikające z samej podróży. nadmierne (choć niekoniecznie bezsensowne) wyczerpanie organizmu związane z zażywaniem różnych substancji przy okazji durnolotów. el sueño de la razon produce monstruos Ale spójrz na to w ten sposób - tacy ludzie, których skupia Fly4free i inne tego typu portale jest stosunkowo niewiele. Dużo więcej jest miłośników innych sportów/rozrywek itp. Pozwólmy każdemu realizować swoje pasje jak chce. Co ciekawe pewne aktywności nazywane sportami też przyczyniają się do degradacji środowiska - praktycznie wszystkie sporty motorowe. No dobrze - ktoś powie - a takie bieganie nie generuje żadnych strat. Guzik prawda - jeżeli jest organizowany jakiś bieg to ci biegacze muszą się tam dostać. Przykładowo - w weekend bylem w Eilacie (ja bym nie nazwał tego durnolotem - 1,5 dnia na miejscu, snurkowanie z kolorowymi rybkami, Czerwony Kanion, Park Timna). Ale było tam też mnóstwo osób z Polski, które przyleciały na maraton. Z tego co słyszałem z rozmów to brało w nim udział ok. 1200 osób. Ci wszyscy ludzie musieli tam przylecieć, często z rodzinami/dziećmi. http://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy ... AVaYTHdjmg Można by powiedzieć - mogli pobiegać sobie w pobliskim parku. No właśnie nie - tą metodą to nasze życie składałoby się tylko z pracy i czynności fizjologicznych. A przecież dążymy do tego, żeby coraz mniej pracować i mieć coraz więcej wolnego. A coś w tym wolnym czasie musimy robić. Przecież nie zamkniemy się w czterech ścianach. | |
| Autor: | pabien [ 03 Gru 2018 19:25 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
@Tomo14. Ja nie zgłaszam żadnych pretensji do nikogo, tak sobie dywaguję, a dziś pisałem w ogóle o czym innym. Natomiast z tymi biegami to świetny przykład. Moja córka ma zajęcia na AWF w niedzielę. Akutat w ostatnią odbywał się jakiś bieg w czapkach mikołaja. To co zrobiły samochody biegaczy w tym czasie to była masakra. Każdy kawałek okolicznej zieleni zastawiony samochodami. A można było, kurczę przybiec albo przyjść na ten bieg. Już pomijam kwestię, że wczoraj bieganie po Warszawie do zrdowych czynności nie należało | |
| Autor: | hubson [ 03 Gru 2018 22:25 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Osobiście lubię takie specyficzne latanie. To jest nic innego jak pasja i nie da się tego rozsądnie wytłumaczyć. Czy to ma sens ? Jeżeli sprawia nam przyjemność to tak, a że dla innego sensowne będzie tylko latanie na dwa tygodnie to już jego sprawa. Skończyłem z rozmowami na ten temat z nazwijmy to laikami, albo ludźmi z poza "branży", ponieważ oni mają swoje zdanie, a mi już się nie chce ich przekonywać. Nadal lubię jednodniówki i kiedy mogę lecę na ziemniaka ( Bar pod Rybką ) do Gdańska. Moi rodzice np. uwielbiają szybkie wypady do Bergamo i jestem z tego niesamowicie zadowolony, ponieważ mają z tego radość. Zycie jest za krótkie na robienie tylko mądrych i racjonalnych rzeczy. Warto o tym pamiętać | |
| Autor: | Anonymous [ 03 Gru 2018 22:36 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Durnoloty dla zrobienia kreski nie mieszczą mi się w głowie. Co innego, gdy towarzyszy temu jakiś cel, niech tym celem będzie nawet przelecenie się nowym typem maszyny, sprawdzenie klasy C, serwisu czy konsystencji mydła w kiblu. Ale jeśli to ma być tylko przelot, zwiedzanie terminala i powrót to to nie dla mnie. Natomiast mam świadomość, że ludzie tak mocno potrafią się od siebie różnić i mieć tak pokręcone (dla mnie hobby), że tym że ktoś czerpie przyjemność z siedzenia w landrynie, po to by zaraz wrócić francą,w ogóle się nie ekscytuję | |
| Autor: | OradeaOrbea [ 04 Gru 2018 11:41 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
...ja to tylko tutaj tak zostawię, ostatnio te pomysły nieco wróciły, popełniłem na stronie głównej coś na ten temat: => https://www.fly4free.pl/limit-na-podroze-lotnicze/ Nie wgłębiając się szerzej w pomysły doktora habilitowanego Gduli (przy okazji, polecam przeczytać cały wywiad z nim, tam jest więcej rozmaitych kwiatków) - pomysł na ograniczenie lotów jest utopią. Przy okazji, skutecznie „uwaliłby” większość durnolotów… bo mając określony limit, raczej nie chcielibyśmy go spalić na tego typu przeloty. Z mojego punktu widzenia, pomysły związane z (durno)lataniem wrzucam do tego samego worka, co pomysły na bieganie / zbieranie puszek / przejazdy na zawody Formuły 1 / cokolwiek. Generalizując: to pasja. Znam bardziej szkodliwe pasje Niekiedy wyglądająca dla postronnych jak choroba ( @Gadekk , pozdrawiam! | |
| Autor: | pabien [ 04 Gru 2018 12:10 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
@OradeaOrbea Właśnie jest problem z tym czytaniem. Zacytowane przeze mnie artykuły są opowiadaniem dodanym do takiego dialogu: Co pan proponuje? – Moim zdaniem są dziś dwie drogi. Albo będziemy wprowadzać wspólne ograniczenia, albo dokonywać redystrybucji. Jakie ograniczenia? – Można na przykład przemyśleć limit na podróże lotnicze. Co??? – Limit na podróże lotnicze. Żeby nie było tak, że każdy lata tyle, ile ma pieniędzy, tylko każdy ma ileś tam kilometrów do wylatania w roku. Nie wiem 15 tys. km na przykład. Jak jest bogaty i wylatał, to koniec, niech jedzie samochodem. Wywiad w całości chyba jest dostępny za paywallem. Po pierwsze to luźny pomysł nie jakikolwiek program wyborczy, a po wtóre to tylko jeden element utopii. Jak pokazuje ostatni przykład Luksemburga realizacja pomysłów socjalistycznych jednak idzie w kierunku redystrybucji (i legalizacji ziela przy okazji). Zresztą ta legalizacja może być źródłem środków na redystrybucję. O ile socjaliści są bliźsi człowiekowi od prawicowców spod paszportu nie "bób, hummus, włoszczyzna"! | |
| Autor: | d-t-x [ 04 Gru 2018 22:20 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Przeprowadźcie się do Poznania, to skończą się te Wasze durnoloty i jednodniówki | |
| Autor: | vivere [ 04 Gru 2018 22:44 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Albo do Krakowa to się zaczną bo można dostać iPoda | |
| Autor: | OradeaOrbea [ 06 Gru 2018 12:27 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
vivere napisał(a): do Krakowa [...] można dostać iPoda iPada | |
| Autor: | ibartek [ 29 Sty 2019 16:22 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
wstydzcie sie! Latanie tak szkodliwe, jak masowa produkcja mięsa. Szwedzi mówią o "Flygskam", czyli wstydzie z powodu podróżowania samolotem https://noizz.pl/ekologia/flygskam-szwe ... em/m4mspbj | |
| Autor: | Sudoku [ 29 Sty 2019 16:28 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Cóż, każdy ma jakiś powód do wstydu... | |
| Autor: | nrm [ 29 Sty 2019 23:21 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Anonymous napisał(a): Durnoloty dla zrobienia kreski nie mieszczą mi się w głowie. Co innego, gdy towarzyszy temu jakiś cel, niech tym celem będzie nawet przelecenie się nowym typem maszyny, sprawdzenie klasy C, serwisu czy konsystencji mydła w kiblu. Ale jeśli to ma być tylko przelot, zwiedzanie terminala i powrót to to nie dla mnie. A co to za różnica czy to "mydło w kiblu" samolotu czy w jakimś terminalu?!? Dajmy ludziom czerpać radość także z takich rzeczy. | |
| Autor: | krapio [ 30 Sty 2019 00:47 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
d-t-x napisał(a): Przeprowadźcie się do Poznania, to skończą się te Wasze durnoloty i jednodniówki Zapraszam do Bydgoszczy. Będziesz miał więcej do narzekania | |
| Autor: | jaksięmasz [ 30 Sty 2019 19:07 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Bydgoszcz / Poznań - narzekacie | |
| Autor: | d-t-x [ 30 Sty 2019 19:09 ] |
| Temat postu: | Re: Czy (durno)latanie to ZŁO? |
Wiesz, wszystko fajnie, Berlin blisko, ale jak doliczysz koszty paliwa, autostrady i parkingu, to te 4 stówki trochę jednak bolą. | |
| Strona 4 z 8 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |