Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Offline
#21 PostWysłany: 30 Wrz 2014 13:46 
Site Admin

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 8172
Loty: 543
Kilometry: 1 005 099
Krajów: 82 / 38.3%
Anonymous napisał(a):
Akurat nie byłem w Pattayi, jak to sugeruje mój szanowny imiennik.
Byłem z 6 - letnim wtedy synem, więc ten "kurort" z wiadomych względów i tak odpadał.
Żeby być sprawiedliwym, to kilka razy też dobrze zjadłem, ale była to knajpka indyjska, prowadzona przez Hindusów. Te ich chlebki ze specjalnego pieca itp. Byłem w Bangkoku i na Phuket. Ciężko teraz , po kilku latach podać konkretne miejsca. Nie twierdzę, że trzeba tam chodzić głodnym, bo są też miejsca, gdzie jest nieźle.
A jak widać w poście powyżej, nie każdemu azjatyckie smakołyki "podchodzą".
Stwierdziłem tylko, że jak dla mnie oferowane tam "atrakcje" nie są warte, aż tak dalekiej podróży.


Widzisz, skoro nie lubisz Egiptu i Tunezji to czemu wybrałeś ich tajski odpowiednik ;)? (kolejny dowód na to że jednak temat wartościowy - gdyby istniał wcześniej.. ;) ). Każdy azjatycki bywalec Ci tą wyspę by odradził - jasne, i na niej można wciąż znaleźć ładne i spokojne miejsca, tylko po co się wysilać jeśli obok czeka ich więcej i są znacznie lepsze?
Bangkok też nie jest moim ulubionym miejscem (zresztą jak większość dużych miast w Azji), ale zamiast Pałacu Królewskiego (który rzeczywiście może wydawać się kiczowaty, choć jest śliczny) można odwiedzić Wat Arun, a zamiast nocować w spartańskich warunkach w okolicach Khao San, można dopłacić 10-20zł i nocować w 3*/4* hotelu w dalszej części miasta (szczególnie koło lotniska sporo obiektów ma promocje).
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Turcja w wersji lux za 1627 PLN ☀️ All inclusive w 5* hotelu Prestige Alanya Turcja w wersji lux za 1627 PLN ☀️ All inclusive w 5* hotelu Prestige Alanya
Wczasy na Lanzarote 🌴 4* hotel Beatriz Costa & Spa z wyżywieniem za 2632 PLN Wczasy na Lanzarote 🌴 4* hotel Beatriz Costa & Spa z wyżywieniem za 2632 PLN
Offline
#22 PostWysłany: 30 Wrz 2014 14:00 

Masz 100 % racji.
Tylko zobacz na mój "rozkľad jazdy". Kiedy tam byłem, nie było jeszcze F4F i tej całej kopalni wiedzy. Poleciałem "zielony". Bez większego doświadczenia, ale odważny 8-) i bez biura podróży, z małym dzieckiem. Możliwe, że teraz widziaľbym to inaczej.
Wrzucaj jakiś lot "za tysiaka" i dam im szansę po raz drugi. :D
Góra
 PM off  
      
Offline
#23 PostWysłany: 30 Wrz 2014 14:14 

Anonymous napisał(a):
Masz 100 % racji.

Wrzucaj jakiś lot "za tysiaka" i dam im szansę po raz drugi. :D


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Też poproszę ,może być składak ;)
Góra
 PM off  
      
Offline
#24 PostWysłany: 30 Wrz 2014 17:19 

Rejestracja: 08 Mar 2012
Posty: 93
Zbanowany
Mnie, jeśli chodzi o Azję, najmniej zachwyciły:
a. krajobrazy Iranu, od północy na południe pustkowia i nieużytki, szare, bure i ponure
b. Filipiny - zamerykanizowany kraj bez własnej duszy i oryginalności
c. Lombok i wyspy Gili w Indonezji - nijakie i daleko w tyle za tym, co oferuje Tajlandia czy Malezja.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#25 PostWysłany: 30 Wrz 2014 20:41 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 1587
Loty: 1053
Kilometry: 1 634 305
Krajów: 130 / 60.8%
niebieski
1. Manila to straszny moloch ale Intramuros też Wam się nie podobało??
2. Tajskie żarełko śni mi się po nocach... :)
ps. wątek moim zdaniem bardzo pożyteczny pod warunkiem, że wasze "co nie warto" jest należycie uzasadnione.
@gosiagosia: "Czy zaufasz ocenie piszącego czy będziesz sam chciał się przekonać? Twój wybór." - i to jest sedno tego wątku!
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#26 PostWysłany: 21 Paź 2014 19:10 

Rejestracja: 29 Sty 2012
Posty: 185
niebieski
Witam,

Muszę najpierw "obronić" kilka
pozycji:

1. Phnom Penh - zdecydowanie kawał historii a jak ktoś mówi że widział tylko budynek szkoły to chyba trochę niedoczytał wcześniej. Polecam stolicę Kambodży szczególnie tym którzy chcą zobaczyć Angkor Wat.

2. Hanoi - zdecydowanie miasto ma swój klimat szczególnie starówka -
warto przysiąść się ze szklaneczką bia hoi i poobserwować ulicę. Poza tym niepowtarzalny spektakl lalek wodnych.

Dla mnie porażka:

1. Koh Phi Phi i ogólnie wycieczka speedboatem po wysepkach (bond, chicken, phiphi, perfect beach)

2. Wschod slonca w Angkor Wat chociaz samo miejsce zdecydowanie polecam

3. Wschod slonca nad Bromo o ile nie możecie zostać dłużej jak reszta turystów pojedzie

4. Manila - brzydkie, drogie, zakorkowane miasto bez charakteru
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#27 PostWysłany: 06 Lis 2014 17:40 

Rejestracja: 22 Sie 2014
Posty: 4
Loty: 164
Kilometry: 357 566
Krajów: 34 / 15.9%
Jak to dobrze, że ww. sugestie przeczytałem już po powrocie z Azji, gdyż być może za radą niektórych forumowiczów pominęlibyśmy parę miejsc w trakcie naszej podróży z żoną do Azji we wrześniu tego roku. Byliśmy w Tajlandii (Bangkok i wyspa Phuket), Makao, Hong Kongu, Singapurze oraz w Malezji (Kuala Lumpur i Batu Caves).
Po pierwsze nie zgadzam się z opiniami dotyczącymi Phuket i wycieczki speedboatem. Phuket to dosyć duża wyspa (np. z Kata Beach na lotnisko Phuket jest ok. 47 km, >1h jazdy taksówką) i można na niej znaleźć bardziej oraz mniej urokliwe miejsca. Już w czasie planowania podróży zdecydowaliśmy się na spokojną Kata Beach, a nie np. na preferowaną przez rozrywkową młodzież - hałaśliwą Patong Beach. Różnica kolosalna, więc jeśli było się tylko w Patong lub samym mieście Phuket to nie można tego przekładać na opinię o całej wyspie. Całodniowa wycieczka speedboatem na Koh Phi Phi Lei wraz z Koh Phi Phi Don też jest według mnie warta uczestnictwa ze względu na niepowtarzalne widoki mijanych wysp oraz bogaty program imprezy obejmujący nie tylko krótki pobyt na zatłoczonej słynnej plaży w Maya Bay (warto zobaczyć na własne oczy), ale także możliwość nurkowania w otoczeniu kolorowych ryb oraz plażowania na Koh Khai Nok. W cenie obfity lunch, napoje i owoce przez cały czas trwania wycieczki za równowartość ok. 130 PLN.
Najmiej atrakcyjna wydaje mi się Khao San Road w Bangkoku, lecz też ma swój klimat - żeby nie powiedzieć urok - wieczorem.
Z całej podróży do Azji zawiedliśmy się tylko na jaskiniach Batu Caves niedaleko KL, atrakcji rekomendowanej chyba przez każdy przewodnik turystyczny. Strome i długie schody prowadzące do jaskiń oraz otoczenie są w miarę OK, lecz w środku jeden wielki śmietnik oraz srające gdzie popadnie kury, ptaki i koty. Jednak nie odważyłbym się odradzać komuś odwiedzenia tego miejsca. Chyba, że pojedzie tam taksówką za 100 MYR (ok. 100 PLN) lub więcej zamiast skorzystać z wygodnego i czystego pociągu za 2.00 MYR, którym przejazd z KL Sentral pod same Batu Caves trwa ok. 1/2 h. Uwaga dla mężczyzn: nie wsiadać do wagonów przeznaczonych tylko dla kobiet. Pozdrawiam wszystkich.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#28 PostWysłany: 07 Lis 2014 13:36 

Rejestracja: 22 Sie 2014
Posty: 4
Loty: 164
Kilometry: 357 566
Krajów: 34 / 15.9%
Washington napisał:
Cytuj:
Hong Kong - ja dla mnie niedorobiony Singapur:P poza oglądaniem ładnych wieżowców okropne miasto - no chyba że się chce zaznać azjatyckiego luksusu - sklepów Armaniego pewnie więcej niż w całej Europie (luksus tylko w sklepach, na ulicy pijani imigranci i zaczepiający sprzedawcy nielegalnych towarów)

Okropne ?! Dla mnie Hong Kong to jedno z najpiękniejszych miast, i to nie tylko w Azji. Przyjazne turystom (komunikacja miejska, oznakowanie, atrakcje turystyczne, bilety turystyczne, mnogość restauracji i barów itp.), atrakcyjnie położone, oferujące mnóstwo opcji zwiedzania i możliwości spędzenia czasu. Komunikacja miejska doskonale rozwinięta (metro, tramwaje na wyspie HK, autobusy, promy przez cieśninę, świetny dojazd na lotnisko) i w wielu przypadkach bardzo tania (tramwaj w przeliczeniu ok. 50 gr, przejazd promem ok. 1.00 zł/1.50 zł w weekendy i święta). Już sama przejażdżka piętrowym tramwajem lub promem stanowi atrakcję samą w sobie, podobnie jak najdłuższym na świecie systemem chodników i schodów ruchomych w Western - szczególnie wieczorem.
Zamiast chodzić po sklepach Armaniego lepiej było wybrać się np. kolejką bądź pieszo na Górę Victorii (a w dole wieżowce HK), pojechać na wyspę Lantau, a tam kolejką linową do Ngong Ping i wioski rybackiej Tai-O, przejść się Aleją Gwiazd skąd wieczorem jest cudowny widok na wyspę i oświetlone wieżowce, a codziennie o g. 20 - symfonia świateł i muzyki.
Dla uzupełnienia dodam, że byliśmy również na Nathan Road i wstąpiliśmy z ciekawości do Chungking Mansion, gdzie prawdopodobnie wyrobiłeś sobie tę opinię o tych pijanych emigrantach i zaczepiających sprzedawcach.
Jedyna rzecz z której 2-gi raz na pewno bym nie skorzystał to obiad wegetariański w klasztorze Po Lin na wyspie Lantau. Przeczytałem gdzieś na forum, że będąc tam trzeba koniecznie pójść na ten obiad. Od śniadania do późnego popołudnia nic nie jedliśmy ze względu na czekający nas obiad w klasztorze. A tu niespodzianka: zupa (podobno grzybowa) koloru i smaku jak pomyje (choć nie wiem jak one smakują), obrzydliwe tofu utopione w jakiejś breji z kukurydzą oraz tamtejsze warzywa, wszystko bez przypraw i smaku. Jedynie rozgotowany, zbity ryż podany w oddzielnym garnku był jadalny.
Spędziliśmy w HK (tylko) 4 dni i z chęcią wrócę tam ponownie. A Singapur to już zupełnie inna bajka.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#29 PostWysłany: 07 Lis 2014 13:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Maj 2011
Posty: 2150
srebrny
Temat całkowicie bez sensu. Przecież każdy ma inne odczucia do odwiedzanych miejsc i sugerując się kogoś doznaniami można się nieźle 'przejechać' ;) Dla jednego oglądając Bangkok z jego zabytkami czy Hongkong z drapaczami chmur to przygoda sama w sobie, a dla innych przygodą będzie nocowanie na półce skalnej w namiocie, siłując się z porywistym wiatrem przytrzymując namiot rękami i nogami co by nie odleciał, w międzyczasie odganiając zgłodniałe sępy... to wszystko po to aby rankiem obejrzeć np. cudowny wschód słońca. Tak więc temat proponuje zamknąć bo nic on nie wnosi, zamiast tego radzę każdemu samemu poszperać po różnych źródłach, pooglądać zdjęcia i samemu zdecydować co dla nas jest najlepsze ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#30 PostWysłany: 07 Lis 2014 14:24 
Site Admin

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 8172
Loty: 543
Kilometry: 1 005 099
Krajów: 82 / 38.3%
EL000054 napisał(a):
Okropne ?! Dla mnie Hong Kong to jedno z najpiękniejszych miast, i to nie tylko w Azji. Przyjazne turystom (komunikacja miejska, oznakowanie, atrakcje turystyczne, bilety turystyczne, mnogość restauracji i barów itp.), atrakcyjnie położone, oferujące mnóstwo opcji zwiedzania i możliwości spędzenia czasu. Komunikacja miejska doskonale rozwinięta (metro, tramwaje na wyspie HK, autobusy, promy przez cieśninę, świetny dojazd na lotnisko) i w wielu przypadkach bardzo tania (tramwaj w przeliczeniu ok. 50 gr, przejazd promem ok. 1.00 zł/1.50 zł w weekendy i święta).


Owszem, infrastruktura turystyczna dobrze rozwinięta, ale bynajmniej nie tania. Owszem Star Ferry jest za przysłowiowe 2HKD, ale już wycieczka na Lantau w najtańszych z możliwych wariantów sama komunikacja to 60HKD, w wariancie optimum dwa razy tyle. Autobusy są drogawe, a metro bardzo drogie. Tak samo te Twoje restauracyjki i bary - trzeba liczyć od 40-50HKD najtaniej, uliczne jedzenie zaś powoli znika i też kosztuje ok 30HKD. Jeśli ktoś chce turystycznych wygód to nie jedzie do Azji.

EL000054 napisał(a):
Zamiast chodzić po sklepach Armaniego lepiej było wybrać się np. kolejką bądź pieszo na Górę Victorii (a w dole wieżowce HK), pojechać na wyspę Lantau, a tam kolejką linową do Ngong Ping i wioski rybackiej Tai-O, przejść się Aleją Gwiazd skąd wieczorem jest cudowny widok na wyspę i oświetlone wieżowce, a codziennie o g. 20 - symfonia świateł i muzyki.
Dla uzupełnienia dodam, że byliśmy również na Nathan Road i wstąpiliśmy z ciekawości do Chungking Mansion, gdzie prawdopodobnie wyrobiłeś sobie tę opinię o tych pijanych emigrantach i zaczepiających sprzedawcach.


:lol: otóż do HK nie zawitałem się rozbijać po sklepach Armaniego (bliżej mi do wspomnianych przez Andiego półek skalnych ;) ), ale zwiedzać. Tylko że wszystko da się zwiedzić w 1,5dnia a większość atrakcji można by pominąć. Aleja gwiazd - jeśli nikt się o Ciebie dawno nie otarł ani nie zaczepił łokciem to rzeczywiście fajne miejsce. Gwiazd w chodniku nawet nie widać z powodu tłumów, zresztą co to za atrakcja. Pokaz światło dźwięk - najsłabszy punkt programu. Światła są nieskoordynowane z muzyką, zresztą nie są też same ze sobą. Czekałem do końca pokazu licząc że może jednak coś się wydarzy, że to naprawdę nie może być tak słabe widowisko. Nie wydarzyło się. O jego jakości może świadczyć to że nawet Azjaci w trakcie rezygnowali z kręcenia filmów i odchodzili. Victoria Peak - owszem, widok rewelacyjny, tak samo jak z samego promu - ale te widoki to jedyna pozytywna rzecz w HK. Dla mnie po prostu bezduszne miasto pieniądza. Na Lantau która podobno ma bardziej spokojny charakter nie byłem, bo tak zniechęcił mnie pierwszy dzień w HK - i myślę że słusznie, bo zamiast tego poświęciłem więcej czasu na Makao które było rewelacyjne :)

Andi napisał(a):
Temat całkowicie bez sensu. Przecież każdy ma inne odczucia do odwiedzanych miejsc i sugerując się kogoś doznaniami można się nieźle 'przejechać' ;) Dla jednego oglądając Bangkok z jego zabytkami czy Hongkong z drapaczami chmur to przygoda sama w sobie, a dla innych przygodą będzie nocowanie na półce skalnej w namiocie, siłując się z porywistym wiatrem przytrzymując namiot rękami i nogami co by nie odleciał, w międzyczasie odganiając zgłodniałe sępy... to wszystko po to aby rankiem obejrzeć np. cudowny wschód słońca.


I właśnie dlatego temat ma sens ;) Osoba czytająca sama ocenia czy styl podróżowania ma podobny do "recenzenta", czy lubi podobne rzeczy i w ten sposób ocena będzie dla niego przydatna. Ja np nie przeczytałem ani jednej negatywnej opinii o HK, wszyscy tylko rozpływali się w zachwytach a tu rozczarowanie. Plan miałem mobilny, dlatego nic się nie stało, ale niektórzy układają sobie na sztywno, ograniczając się rezerwacjami/lotami - i tym osobom taka opinia może pomóc lepiej zaplanować wyjazd.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#31 PostWysłany: 07 Lis 2014 16:39 

Rejestracja: 22 Sie 2014
Posty: 4
Loty: 164
Kilometry: 357 566
Krajów: 34 / 15.9%
Hej Washington, odniosę się do tego co napisaleś, gdyż może się to komuś, a nawet Tobie (gdybyś przypadkiem jeszcze raz zawitał do HK) przydać:
Cytuj:
Owszem, infrastruktura turystyczna dobrze rozwinięta, ale bynajmniej nie tania. Owszem Star Ferry jest za przysłowiowe 2HKD, ale już wycieczka na Lantau w najtańszych z możliwych wariantów sama komunikacja to 60HKD, w wariancie optimum dwa razy tyle. Autobusy są drogawe, a metro bardzo drogie. Tak samo te Twoje restauracyjki i bary - trzeba liczyć od 40-50HKD najtaniej, uliczne jedzenie zaś powoli znika i też kosztuje ok 30HKD. Jeśli ktoś chce turystycznych wygód to nie jedzie do Azji.

1. Nie wiem o jakich (w domyśle drogich) wariantach komunikacji piszesz, ale przykładowo: nielimitowany 3-dniowy Travel Pass na wszytkie linie MTR (metra), light rail i MTR bus kosztuje 170HKD (z jednorazowym przejazdem Airport Express na lotnisko) lub 250HKD (z przejazdem tam i z powrotem na lotnisko - czyli dla tych, którzy przylatują i odlatują z HK Int'l). Podane ceny już po uwzględnieniu zwrotnej kaucji w wysokości 50HKD. Dla niewtajemniczonych 1HKD=~0.45PLN. Czyli 3-dniowy karnet na metro i nie tylko kosztuje 75 zł, to rzeczywiście tak dużo? W tym jest przejazd expresem na lotnisko, którego koszt i tak trzeba ponieść. MTR-em można dojechać m.in. na wyspę Lantau. Więc nie siej paniki.
Fakt: HK do tanich nie należy, ale chyba wiedziałeś o tym przed wyjazdem. Jednak ceny transportu miejskiego w odniesieniu do pozostałych kosztów są wyjątkowo niskie, nawet porównując je do cen w PL.
2. Żałuję ale te restauracyjki i bary w HK za 22.5 zł najtaniej - nie są moje.
3. Nie mam pojęcia do czego odnosisz stwierdzenie dotyczące turystycznych wygód i Azji. Ja na niewygody i wygody w Azji nie narzekam/-łem.
Cytuj:
otóż do HK nie zawitałem się rozbijać po sklepach Armaniego (bliżej mi do wspomnianych przez Andiego półek skalnych ;) ), ale zwiedzać. Tylko że wszystko da się zwiedzić w 1,5dnia a większość atrakcji można by pominąć.

Naprawdę wszystko da się zwiedzić w 1.5 dnia ? Nawet jeżdżąc tylko "palcem po mapie" to trochę mało. Na zwiedzenie choćby części głównej wyspy HK (z Central, Wan Chai, Victoria Peak) 1 dzień nie wystarczy. A gdzie tam reszta z Kowloon i Lantau. Chyba, że zwiedza się pobieżnie - z okien jakiegoś środka lokomocji, a później wydaje zniechęcające opinie (patrz cytat niżej). Dla nas 4 dni w Hong Kongu to był zdecydowanie zbyt krótki czas.
Cytuj:
... bo tak zniechęcił mnie pierwszy dzień w HK - i myślę że słusznie, bo zamiast tego poświęciłem więcej czasu na Makao które było rewelacyjne :)

1 dzień to może na Makao wystarczy - łącznie z kasynami na Cotai Strip. Chyba, że ktoś ma zbędną kasę do stracenia np. w The Venetian Macau.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#32 PostWysłany: 07 Lis 2014 16:56 
Site Admin

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 8172
Loty: 543
Kilometry: 1 005 099
Krajów: 82 / 38.3%
No ok, nie mamy się o co sprzeczać jeśli 250HKD to nie jest drogo jak na Azję dla Ciebie :) Tak samo jeśli Azja według Ciebie nie wiąże się z niewygodami - dla mnie kwintesencją tego kontynentu jest brak cywilizacji - który dostarcza niezapomnianych doświadczeń i wrażeń, atakuje zmysły z każdej strony - wolę jechać w 13 osób w 5 osobowym aucie po bezdrożach Indonezji by dotrzeć do pięknego wulkanu niż oglądać niczym nie różniące się budynki HK:) Każdy podróżuje jak lubi, Twoja ocena przyda się komuś kto lubi wygody i cywilizację, moja może komuś innemu.

PS w Makao nie zajrzałem nawet do jednego kasyna - i było co robić :) To miasto ma wiele do zaoferowania w aspekcie kultury kolonialnej
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 16 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group