Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Co można a czego nie można przewozić w samolocie
co-mozna-a-czego-nie-mozna-przewozic-w-samolocie,228,496
Strona 81 z 151

Autor:  OradeaOrbea [ 16 Cze 2016 13:59 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

mussten napisał(a):
można przewozić powerbank?
Jeszcze mi się nie zdarzyło, aby do mojego powerbanku (TP-Link TL-PB10400) na lotnisku/samolocie ktokolwiek się doczepił i zakazał. Dwa razy (HKG i YVR) musiałem go wyjąć i pokazać info o max pojemności - 10400mAh. W Europie i lowcostach => nigdy.

seba napisał(a):
panom w PEK się nie spodobał. Zabrali sobie i tyle było z rozmowy.
Musiałeś mieć pecha, albo panowie mieli zły dzień... ;)

Autor:  jasiub [ 16 Cze 2016 14:12 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

W PEK mają jakąś jazdę na powerbanki , mój 5000mAh oglądali z 3 min. i naradzali się zanim mi oddali. Zabrali mi za karę jakiś taki nożyk-karta (właściwie nożyka tam nie było tylko piłka). Strata niewielka, bo o ile pamiętam 0.01$ :), ale przez 20 lotnisk wcześniej przejechał.

Autor:  jack.strong [ 17 Cze 2016 17:14 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

seba napisał(a):
Mialem dokladnie ten: http://www.x-kom.pl/p/183319-powerbank- ... zarny.html i niestety panom w PEK się nie spodobał. Zabrali sobie i tyle było z rozmowy.


-- 17 Cze 2016 18:24 --

Panom spodobał się dlatego zabrali.

Autor:  hempiryk [ 25 Cze 2016 20:10 ]
Temat postu:  Koszyk na lotnisku/odprawa

Wpuszczą mnie do samolotu aegean z paczką fajek i zapalniczką? trzeba to dawać do prześwietlenia do koszyka?

Autor:  miriam [ 25 Cze 2016 20:31 ]
Temat postu:  Re: Koszyk na lotnisku/odprawa

Z fajkami spoko. Z zapalniczką zazwyczaj jest problem ale bywa,że w kieszeni nie wyłapią.Jak coś to mała strata ,1 zł do kosza ;) Weź w zapasie zapałki i krzesiwo :P Do kosza dajesz raczej to co w kieszeniach, jak w podręcznym to nie wyciągasz,ale zapalniczek oficjalnie nie wolno ;)

Autor:  hempiryk [ 26 Cze 2016 23:06 ]
Temat postu:  Re: Koszyk na lotnisku/odprawa

Krzesiwo to dobry pomysł :twisted: dzięki za odpowiedź!

Autor:  kspr [ 26 Cze 2016 23:25 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

juliaka napisał(a):
Czy jest opcja zabrania w bagażu podręcznym Ryanair hulajnogi? Mieści się w całości w walizce.

Teoretycznie tak i poprzednicy to potwierdzali w przypadku Ryanaira, jednak dziś w Dortmundzie hulajnoga nie przeszła przez security, mimo że nie przekraczała wymiarów bagażu podręcznego (malutka hulajnoga, dla dziecka 3 l.), po złożeniu nie zajmowała wiele więcej miejsca niż statyw... Obsługa lotniska uznała, że przedmiot jest potencjalnie niebezpieczny i na pokład go wziąć nie mogę.
Wróciłem więc do stanowiska ryanaira, wykonali parę telefonów i potwierdzili, że nie mogę wziąć hulajnogi w podręcznym. Według nich jest klasyfikowana jako sprzęt sportowy i może być przewieziona w luku za opłatą €35. Fakt, że mieści się w podręcznym nie ma znaczenia. Przytroczenie go do plecaka, ani wsadzenie do bagażu podręcznego również nic by nie zmieniło.
Zastanawiam się teraz czy statyw w bagażu podręcznym stanowiłby problem na niemieckich lotniskach - to przedmiot równie niebezpieczny, a latał kilkadziesiąt razy w podręcznym. Co do sprzętu sportowego, ciekawe co na przykład z rolkami albo deskorolką mieszczącymi się w rozmiarach podrecznego... Może po prostu trafiłem na wyjątkowo nadgorliwą zmianę albo tak mocno zaostrzono przepisy...

Wysłane z mojego LG-D855 przy użyciu Tapatalka

Autor:  Juve [ 27 Cze 2016 12:59 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Ciekawe, czy jakbyś przewoził dajmy na to piłkę czy rękawice bramkarskie, to zaliczyliby to jako sprzęt sportowy i kazali dopłacić :D

Autor:  marcinsss [ 27 Cze 2016 13:47 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Wiem, że nie wolno. Ale może ktoś wynalazł jakiś patent, który pozwoli ominąć te zakazy. A o co chodzi? Jedziemy pierwszy raz w życiu na dłużej (ponad 3 tygodnie) tylko z bagażem podręcznym. Do Azji, jeżeli ma to znaczenie. W programie jest kilka lotów (Wizz, AirAsia, Malaysia Airlines).
Czy jest jakiś sposób, żeby zabrać ze sobą:
1. Scyzoryk wielofunkcyjny
2. Różne takie babskie (pilniczek, nożyczki itp)
3. Kosmetyki (olejek do opalania, szampon)

Swoją drogę linie mogłyby wprowadzić usługę (np. "Depozyt"), pozwalającą oddać do "bagażnika" (za "niewielką" opłatą) przed lotem jakieś drobiazgi których nie wolno zabrać do kabiny. Tyle, że pewnie ktoś to już kiedyś przeliczył i jest to ekonomicznie nieopłacalne - za dużo zamieszania by z tym było.

Autor:  michzak [ 27 Cze 2016 14:04 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Można kupić na miejscu po prostu

Autor:  marcinsss [ 27 Cze 2016 14:16 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Na pięciu miejscach? :lol:

Można się też obyć bez. Albo pożyczać od tubylców. Ale czy można jakoś przewieźć?

Autor:  michzak [ 27 Cze 2016 14:22 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Dokładnie, ja też planuję dłuższą wyprawę i w założeniach mam kupować rzeczy na miejscu, korzystać z tydzień i przed wylotem wyrzucić.

Przewieźć możesz jedynie wysyłając te zakazane rzeczy pocztą na swój kolejny adres, w bagażu rejestrowanym lub licząc na szczęście, że nie wywalą. Nie ma innych możliwości

Autor:  olus [ 27 Cze 2016 15:17 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

marcinsss napisał(a):
Czy jest jakiś sposób, żeby zabrać ze sobą:
1. Scyzoryk wielofunkcyjny
2. Różne takie babskie (pilniczek, nożyczki itp)
3. Kosmetyki (olejek do opalania, szampon)

1. Raczej nie ma szans
2. Papierowy pilniczek + obcinacz zamiast nożyczek
3. Małe buteleczki do 100 ml, ja biorę większość rzeczy w jeszcze mniejsze 50 ml buteleczki bo wtedy więcej ich można spakować a większości kosmetyków się wcale tak dużo nie używa. Jak się coś skończy to dokupić na miejscu, żaden koszt zwłaszcza w wielu miejscach w Azji.

Autor:  Zeus [ 27 Cze 2016 15:19 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Po co wam scyzoryk? Do krojenia?

Autor:  Cicha_Woda [ 27 Cze 2016 15:48 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

marcinsss napisał(a):
1. Scyzoryk wielofunkcyjny
2. Różne takie babskie (pilniczek, nożyczki itp)
3. Kosmetyki (olejek do opalania, szampon)


Przewieźć nie można, ale można poszukać produktów zastępczych np.: plastikowa polerka do paznokci ma też naklejony papier ścierny, który dobrze zastępuje pilnik, a cążki do paznokci można przewozić w bagażu podręcznym, podobnie jak np. pęsety.
W kwestii kosmetyków to w drogeriach jest całkiem spory wybór produktów w opakowaniach do 100 ml, które wolno przewozić w bagażu podręcznym. W dodatku coraz więcej popularnych marek produkuje takie opakowania podróżne. Więcej zachodu będzie jedynie z produktami do opalania, ale np. kremy do opalania do twarzy zwykle mają do 100 ml pojemności.
Zamiast scyzoryka można zabrać mały otwieracz do butelek - zastąpi przynajmniej jedną z jego ważnych funkcji :)
Widziałam też specjalne metalowe karty wielofunkcyjne (zwane czasem kartami przeżycia), które zastępują np. śrubokręt czy otwieracz do konserw, ale sama takiej nie posiadam, więc w praktyce nie wiem jak to jest z ich przewożeniem :?:

Autor:  marcinsss [ 27 Cze 2016 17:26 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Scyzoryk, zwłaszcza wielofunkcyjny ma wiele funkcji. ;)
Przygotowywanie jedzenia, obieranie owoców, szykowanie ogniska, otwieranie wina, piwa czy innych puszek, wykonanie czegoś, co jest akurat niezbędne i można to zrobić z dwóch kijków, kawałka sznurka i starej skarpetki, ale trzeba mieć jakieś narzędzia, drobne naprawy sprzętu i tak dalej
I dodatkowo pozwala poczuć się odrobinę bezpieczniej w razie tak zwanego czegoś.

Co do kupowania kosmetyków na miejscu, to zdecydowanie nie jestem specjalistą, ale kobieta twierdzi, że te sprzedawane w Azji nie są przeznaczone dla cery typowego białasa. I lepiej mieć z domu.

Autor:  arturro [ 27 Cze 2016 18:11 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Niestety, nożyk trzeba nabyć na miejscu. Można sobie jakieś plastikowe kroidło rezerwowo przewieźć, a ktoś na forum sugerował, że można ostrza do tzw. nożyków stanleya "schować" przy stelażu wewnętrznym. MAŁE nożyczki zawsze wożę w podręcznej apteczce i nie ma problemu. Warto też zrobić rozeznanie w temacie linii lotniczych. Np. Thai Lion Air zawsze mają w cenie bagaż rejestrowany, być może nie są jedyni? Poszukaj też dyskusji o nadawaniu bagażu podręcznego do luku bagażowego w ryanair.

Sent from my SM-T116 using Tapatalk

Autor:  olus [ 27 Cze 2016 22:08 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

marcinsss napisał(a):
Co do kupowania kosmetyków na miejscu, to zdecydowanie nie jestem specjalistą, ale kobieta twierdzi, że te sprzedawane w Azji nie są przeznaczone dla cery typowego białasa. I lepiej mieć z domu.

Ale niby pod jakim względem nie są przeznaczone. Kupowałam w Tajlandii balsam do ciała i repelenty przeciw komarom, korzystałam też z różnych hotelowych szamponów, żeli pod prysznic itd. Jestem przekonana, że składem nie różnią się od europejskich.

Autor:  prz [ 05 Lip 2016 21:14 ]
Temat postu:  Re: Koszyk na lotnisku/odprawa

Naprawdę? Zawsze wożę, często leży luzem w koszyku i nikt nigdy nie zwrócił uwagi. Będę bardziej chował ;).

Autor:  Marysiek [ 10 Lip 2016 21:07 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Czy dezodorant w sztyfcie jest traktowany na lotnisku jako płyn?

Strona 81 z 151 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/