Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Co można a czego nie można przewozić w samolocie
co-mozna-a-czego-nie-mozna-przewozic-w-samolocie,228,496
Strona 62 z 151

Autor:  Anonymous [ 04 Mar 2015 10:02 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Jak masz odpowiednio zapakowane to nie mogą Cię zmusić do kupienia swojego woreczka. Ja zawsze latam z 2 tymi rossmannowymi i w sumie tylko raz w POZ sie ktoś przyczepił, ze może być tylko 1 szt ale udalam ze nie słyszę i poszłam sie prześwietlić


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  Astrid [ 04 Mar 2015 10:18 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Ja kupuję na Allegro woreczki strunowe 150x200 mm. Za niecałe 10 zł można kupić 100 szt.

Autor:  darekd [ 04 Mar 2015 13:20 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Najbardziej dokładne security jakie miałem było w poprzednim tygodniu na LHR na 3 terminalu (tranzyt z USA do Polski). Porównywali rozmiar każdego woreczka z wzorcowym, sprawdzali czy się domyka. W konsekwencji musiałem wyrzucić kilka rzeczy, które bez problemu przeszły security w Chicago.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  muguete [ 04 Mar 2015 13:29 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Anonymous napisał(a):
Jak masz odpowiednio zapakowane to nie mogą Cię zmusić do kupienia swojego woreczka. Ja zawsze latam z 2 tymi rossmannowymi i w sumie tylko raz w POZ sie ktoś przyczepił, ze może być tylko 1 szt ale udalam ze nie słyszę i poszłam sie prześwietlić


w Londynie tez przetestowane? Angielskie kontrole security maja to do siebie, ze sa bardzo szczegolowe i raczej 2 woreczki niezaleznie od rozmiaru w 95% nie przejda.

Natomiast z powodzeniem na Stansted & Luton przechodzi taka kosmetyczka:
http://www.ebay.co.uk/itm/151344011243
Bardzo pojemna i wygodna w uzytkowaniu ;)

Autor:  becek [ 04 Mar 2015 13:35 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

bylem w tamtym tygodniu w londynie i przeszedłem bez woreczka
zresztą w ogóle nie wyjmowałem płynów ,których zawsze mam 3 na krzyż, rozrzuconych po całym bagażu
a małą EDT (50-100ml) zawsze nosze w kieszeni kurtki

zresztą tablica mówiła ze brak torebki może skutkować dłuższą kontrola a nie , nie wpuszczeniu na pokład
w przepisach jest mowa o pojemności jakich nie można przekraczać

Autor:  Juve [ 04 Mar 2015 14:05 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

lataczuk napisał(a):
Zalezy gdzie - na Luton trzeba zaplacic :)

miki_fly napisał(a):
Zależy na jakich lotniskach.


Aaa to pardon. Zawsze jak potrzebowałem to akurat były na lotnisku za darmo więc pomyślałem, że to norma.

Autor:  pegie84 [ 04 Mar 2015 16:23 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

muguete napisał(a):
Natomiast z powodzeniem na Stansted & Luton przechodzi taka kosmetyczka:
http://www.ebay.co.uk/itm/151344011243
Bardzo pojemna i wygodna w uzytkowaniu ;)

A mi cos takiego na stansted nie przeszło i musiałem normalnie wrzucić do ich woreczka

Image

Autor:  muguete [ 04 Mar 2015 16:26 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

hmm... to chyba ktos mial gorszy dzien. ja mysle, ze juz conajmniej z 7-10 razy z ta swoja kosmetyczna przechodzilam przez security na stansted i nigdy problemu nie bylo...

Autor:  TomGSM [ 04 Mar 2015 16:35 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Moja żona też woziła kilka - żeby nie powiedzieć kilkanaście - buteleczek (poniżej 100ml każda) w jednej przeźroczystej torebce-kopercie z zamkiem. Przeszło bez problemu security w OSL, LGW, LHR (T5), CUN, TXL.

Autor:  Anonymous [ 04 Mar 2015 19:14 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Moje tez były kilka razy i w LTN i STN i zawsze bez najmniejszego problemu. A propos darmowych woreczkow to w Atenach nie dość ze dawali darmowe to jeszcze z nadrukiem Akropolu:D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  mikerus [ 05 Mar 2015 00:16 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Przepisy są jakie są - oficjalnie pojedyncza torebka powinna mieć pojemność max 1l., dlatego jak ktoś na kontroli lubi się czepiać, to każe przepakować kosmetyczkę w torebkę jednorazową.

Ja z najbardziej skrupulatną kontrolą spotkałem się akurat w CRL - oprócz problemów z płynami spuścili mi jeszcze powietrze z niewielkiej gumowej piłki plażowej (w końcu w środku było śmiercionośne sprężone powietrze;) ).

Autor:  zbyhu [ 05 Mar 2015 00:25 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

ja od kilkunastu lotów wożę kosmetyki w kosmetyczce, woreczek strunowy obok i jeszcze nigdy nie kazali mi tego przepakować

ale przepisy są jakie są i warto być tego świadomym.

@mikerus - co do powietrza, to na wysokości przelotowej w samolocie panuje niższe ciśnienie - odpowiadające mniej więcej 3000m n.p.m. - piłka mogłaby się rozerwać

Autor:  pegie84 [ 05 Mar 2015 10:24 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Też mi zawsze przechodziła, i dalej przechodzi. Jednak tam jak ktoś weżej napisał, miał zły dzień, nie dostał podwyżki albo żona go z rana wkurzyła i postanowił być upierdliwy dla innych :)

Autor:  missbennet [ 05 Mar 2015 10:37 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

A powiedzcie, jak to w końcu jest z ładowarkami tel? Bo zgłupieć można Na jednym lotnisku trzeba pokazać, na innym się dziwią, kiedy wyciągam (Stansted). Najlepiej w Modlinie kiedyś - jeden gość kazał mi schować, a jego koleżanka wyciągać :D Niby to głupota, ale mogliby się zdecydować

Autor:  mashacra [ 05 Mar 2015 10:38 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Tak jak pisze zbyhu trafia się, na ATH na 100% stoi Pani jeszcze przed security i pyta o płyny sama przegląda kosmetyczkę i pakuje co trzeba do woreczka, ale gdy miałem czwartą odprawę na ATH w ciągu kilku dni postanowiłem nic nie pokazywać, powiedziałem, że nie mam płynów i prosto na security, tam nawet kosmetyczki nie wyjąłem z bagażu i nikt nie robił problemów.

Jak się trafi służbista to i z torebki powyjmuje i sprawdzi pojemność ;)

A ładowarek nigdy nie wyciągam, mówię że nie mam, jak wyjdzie na skanerze to wtedy pokazuję.

Autor:  Anonymous [ 05 Mar 2015 10:42 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

No to ja gorzej trafiłam w ATH bo miałam leki w kosmetyczne-krople do nosa i ucha (leciałam po dłuższej chorobie i wolałam zabrać na wszelki wypadek) i musiałam sie z każdej buteleczki wytłumaczyć, pózniej ktoś je gdzieś zabrał, wrócił i trochę to trwało. Ładowarki nigdy nie wyciągam i nie zdarzyło mi sie żeby ktoś kazał wyjąc, podobnie mały aparat


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Autor:  cypel [ 05 Mar 2015 10:47 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Męczydupy w Modlinie kazały mi wyciągać ładowarki. Nawet coś tam burknąłem do kobity poirytowany, bo nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło żeby ładowarki pokazywać. Takie mamy wytyczne usłyszałem.

Natomiast nie rozumiem tej zbiorowej psychozy z przezroczystymi woreczkami.
Od zawsze wożę kosmetyki w nieprzezroczystej kosmetyczce i nigdy nie było problemów.

Autor:  missbennet [ 05 Mar 2015 10:52 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

W Modlinie to sie w ogóle nudzą chyba - bramka wyje przy co drugiej osobie. W ciągu ostatniego roku na 5 lotów miałam 4 macanki

Autor:  Astrid [ 05 Mar 2015 13:44 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

mashacra napisał(a):
Tak jak pisze zbyhu trafia się, na ATH na 100% stoi Pani jeszcze przed security i pyta o płyny sama przegląda kosmetyczkę i pakuje co trzeba do woreczka, ale gdy miałem czwartą odprawę na ATH w ciągu kilku dni postanowiłem nic nie pokazywać, powiedziałem, że nie mam płynów i prosto na security, tam nawet kosmetyczki nie wyjąłem z bagażu i nikt nie robił problemów.

Jak się trafi służbista to i z torebki powyjmuje i sprawdzi pojemność ;)

A ładowarek nigdy nie wyciągam, mówię że nie mam, jak wyjdzie na skanerze to wtedy pokazuję.


boisfarine napisał(a):
No to ja gorzej trafiłam w ATH bo miałam leki w kosmetyczne-krople do nosa i ucha (leciałam po dłuższej chorobie i wolałam zabrać na wszelki wypadek) i musiałam sie z każdej buteleczki wytłumaczyć, pózniej ktoś je gdzieś zabrał, wrócił i trochę to trwało. Ładowarki nigdy nie wyciągam i nie zdarzyło mi sie żeby ktoś kazał wyjąc, podobnie mały aparat .

Dziwi mnie to, co piszecie o ATH. Leciałam stamtąd w sobotę i nikogo nie interesowały płyny. Nawet nie wyjęłam woreczka z walizki.

cypel napisał(a):
Męczydupy w Modlinie kazały mi wyciągać ładowarki. Nawet coś tam burknąłem do kobity poirytowany, bo nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło żeby ładowarki pokazywać. Takie mamy wytyczne usłyszałem.

Mnie to samo spotkało na Okęcie. Wszystkie kable trzeba było wyjąć. Byłam wściekła, bo miałam je gdzieś na spodzie walizki, musiałam wszystko porozwalać. Jednego nawet nie znalazłam i nie wyjęłam. I bagaż przeszedł.

Autor:  mashacra [ 05 Mar 2015 13:58 ]
Temat postu:  Re: Co można a czego nie można przewozić w samolocie

Astrid napisał(a):
Dziwi mnie to, co piszecie o ATH. Leciałam stamtąd w sobotę i nikogo nie interesowały płyny. Nawet nie wyjęłam woreczka z walizki.


A nie było miłej osoby, zanim wjedziesz w "wężyk" do security, która zapytała Cię o płyny, mają tam specjalne stałe stanowisko :)

Strona 62 z 151 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/