Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Budzetowe wyprawy
budzetowe-wyprawy,18,32493
Strona 1 z 2

Autor:  paula86 [ 22 Lip 2013 23:55 ]
Temat postu:  Budzetowe wyprawy

BBarwik napisał(a):
był jedynie 20 euro droższy od jedno gwiazdkowego


Czyli tyle ile kosztuje mnie 5 dniowy pobyt na wybrzeżu Hiszpanii w warunkach polowych (spanie, wyżywienie), dla mnie kosmos nawet biorąc pod uwagę nieograniczone finanse. Ja chyba wolę jechać sobie raz na miesiąc na tydzień tanio niż raz w roku drogo, ale mimo wszystko doceniam inincjatywę i włożoną pracę w prezentacje wojaży, mimo, że nijak ma się ona do założeń tego forum.

Autor:  dexMorgan [ 23 Lip 2013 02:08 ]
Temat postu:  Re: Eurotrip z InterRail [relacja na zywo]

20 euro za 5 dni w Hiszpanii ;)
Stanisław Lem byłby z Ciebie dumny :) Lubię tutejsze mocno fantazyjne wypowiedzi. Dla mnie ok ze chłopak lubi noclegi w normalnych warunkach, pracuje się to się ma. Ale to takie passe tutaj... Lepiej spać jak rumun w krzakach ;)

Autor:  gruda [ 23 Lip 2013 03:29 ]
Temat postu:  Re: Eurotrip z InterRail [relacja na zywo]

paula86 napisał(a):
BBarwik napisał(a):
był jedynie 20 euro droższy od jedno gwiazdkowego


Czyli tyle ile kosztuje mnie 5 dniowy pobyt na wybrzeżu Hiszpanii w warunkach polowych (spanie, wyżywienie),

uo matko s curkom :shock:
nie chce mi sie teraz latac za cyferkami, ale takie stawki to chyba juz ponizej granicy ubostwa. tylko pogratulowac opeatywnosci, ale czy kuchnia polowa to aby nie "na freegana"? :D
Image

autora przepraszam za offtopic i pozdrawiam kibicujac.
i nie tlumacz sie nigdy roznej masci dziadostwu, ktore w zyciu Ci nie pomoglo ani zlamanego grosza nie dalo, a beda sobie uzurpowac prawo do zagladania do twojego portfela i wskazywania jedynej slusznej drogi zyciowej. spotkasz ich w zyciu sporo. fuck them all.

Autor:  paula86 [ 24 Lip 2013 15:14 ]
Temat postu:  Re: Eurotrip z InterRail [relacja na zywo]

gruda napisał(a):
Lubię tutejsze mocno fantazyjne wypowiedzi.


Warto więc wyjść poza sfery fantazji:

0.45 bagietka
1.40 salami chorizzo raz na 2 dni
0.80 sok 2l raz na 2 dni
0.25 woda 2l
0.70 chipsy/słone przekąski raz na 2 dni
0.60 ciastka
0.60 sangria 1l na pół lub piwo 1l
0.80 fasolka z puszki z mięsem lub warzywami

Jedyne czym różni się to od standardowych posiłków polaków to obiad, w nieco skromniejszej formie.


gruda napisał(a):
ale takie stawki to chyba juz ponizej granicy ubostwa.

To pozdrów wszystkich turystów, ludzi uwielbiających obcować z przyrodą znikających na 2 tygodnie w Bieszczadach, którzy żywią się wyłącznie chlebem i pasztetem za 1,29zł - nazwij ich biedakami, żulami, ludźmi z DPS-u.
Będąc na forum o nisko-budżetowych podróżach warto rozróżnić turystykę od ubóstwa.

Autor:  namteH [ 24 Lip 2013 15:40 ]
Temat postu:  Re: Eurotrip z InterRail [relacja na zywo]

paula86 napisał(a):
...
Warto więc wyjść poza sfery fantazji:

0.45 bagietka
1.40 salami chorizzo raz na 2 dni
0.80 sok 2l raz na 2 dni
0.25 woda 2l
0.70 chipsy/słone przekąski raz na 2 dni
0.60 ciastka
0.60 sangria 1l na pół lub piwo 1l
0.80 fasolka z puszki z mięsem lub warzywami
...

- te 2 litry za 80 centów to nie sok a jakaś chemia rozcieńczona do pojemności 2 litrów.
- w hiszpanii jest sporo kranów na ulicach, z których płynie kranówa smakiem i przypominającą wszelakie wody "mineralne/źródlane/itp"
- no sangria już podrożała, niestety. w sumie to nie sangria tylko tez jakiś bełt no ale o gustach się nie dyskutuje.
w zasadzie to taniej by wyszło nachlać sie do nieprzytomności rano( to już zależy od tego jak kto odporny wiec czasem i trzeba sporo wypić wiec koszty rosną...) i przeleżeć gdzieś w cieniu cały dzień. to by była opcja najbardziej ekonomiczna.

P.S. można jeszcze na niedojedzone resztki z maca polować jak to ktoś kiedyś proponował przy podroży do norwegii :D

P.S.2. proponuje założyć osobny temat, który by się nazywał np.: jak zostać menelem podczas zagranicznej podroży? i tam byśmy wpisywali podobne rozwiązania.

Autor:  paula86 [ 24 Lip 2013 16:15 ]
Temat postu:  Re: Eurotrip z InterRail [relacja na zywo]

namteH napisał(a):
- te 2 litry za 80 centów to nie sok a jakaś chemia rozcieńczona do pojemności 2 litrów.


Néctar Piña 50%, kupowane w Lidlu.

namteH napisał(a):
w hiszpanii jest sporo kranów na ulicach, z których płynie kranówa smakiem i przypominającą wszelakie wody "mineralne/źródlane/itp"


W Hiszpanii jest najgorsza woda jaką znam, ale może dlatego, że bywam głównie na wyspach i jest to często woda morska odfiltrowywana.

namteH napisał(a):
- no sangria już podrożała, niestety. w sumie to nie sangria tylko tez jakiś bełt no ale o gustach się nie dyskutuje.

Don Simon 1l jest za 1EUR, czyli na pół daje taką kwotę, jaką napisałam.

namteH napisał(a):
P.S.2. proponuje założyć osobny temat, który by się nazywał np.: jak zostać menelem podczas zagranicznej podroży? i tam byśmy wpisywali podobne rozwiązania.

Temat byłby rzeczywiście ciekawy, może poza tym złośliwym tytułem.

namteH napisał(a):
P.S. można jeszcze na niedojedzone resztki z maca polować jak to ktoś kiedyś proponował przy podroży do norwegii

Można, a robisz to w Polsce? Nie - więc po co to robić tam, ceny takie same, a często i niższe. Norwegia to inna bajka.

Autor:  klapio [ 24 Lip 2013 16:34 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

Wychodzi 4€ na dzień, trochę faktycznie mało. Ale gdy założymy że pijemy wodę z kranu z dostępnych wodopojów i śpimy po krzakach to chyba jest to do zrobienia. Tylko że bułka + zupka chińska za wiele sił na dzień nie da do podróżowania i ja przynajmniej mam mniej energii po takiej bądź podobnych kombinacjach żywieniowych.

Jestem daleki od potępiania takich zachowań bo rozumiem że jak ktoś nie ma kasy a ma wybór na podróżowanie budżetowo albo siedzenie w domu to woli to 1.
Nie mniej dla mnie częścią wyjazdów jest również spróbowanie potraw danego kraju czy rejonu a umówmy się że za 4€ to wyjdzie to średnio.

Autor:  Mareckipl [ 24 Lip 2013 16:58 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

A gdzie w tych 20e noclegi? Gdzie transport? Gdzie higiena (dostęp do wody)?

Owszem za 20e da się przeżyć za granicą, ale przeżyć to jest słowo kluczowe, żyjąc jak menel i nie zwiedzając czegokolwiek.

Autor:  Japi_29 [ 24 Lip 2013 18:07 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

rzeczywiście trochę mało, zawsze staram się smigać za jak najmniejsze pieniądze (mc, inne fast food) ale nawet ja biedny student w nowym kraju,kulturze nie jestem sobie w stanie odmówić miejscowego alkoholu i kuchni. Co to za zwiedzanie czy też poznawanie. Nie samymi widokami żyjemy ;)

Autor:  namteH [ 24 Lip 2013 18:22 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

Mareckipl napisał(a):
A gdzie w tych 20e noclegi? Gdzie transport? Gdzie higiena (dostęp do wody)?

Owszem za 20e da się przeżyć za granicą, ale przeżyć to jest słowo kluczowe, żyjąc jak menel i nie zwiedzając czegokolwiek.

no właśnie. wtedy życie i wegetacja wychodzi na to samo...

Autor:  Roku [ 24 Lip 2013 18:36 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

Chyba trochę przesadzacie panowie z najeżdżaniem na @paula86. Wystarczy że korzysta z couchsurfingu, oraz z autostopu, a problemy z higieną czy transportem ma rozwiązane. Nie każdy jak gdzieś jedzie, musi się od razu rzucać na lokalne potrawy, jak również nie każdy jedzie po to, żeby się nachlać wódy (odbijam piłeczkę w drugą stronę). Niektórzy otóż jedzą, żeby żyć, a nie żyją, aby żreć.

Być może bardziej ją interesuje poznawanie ludzi (co couchsurfing w przeciwieństwie do hoteli zapewnia), niż półmisków. Również z tym zwiedzaniem, to bym nie przesadzał. Są miejsca, do których aby wejść, trzeba zapłacić. Jest jednak wiele takich, do których nie trzeba. I tych wam raczej w hotelu nie wskażą, prędzej dowiecie się o nich od lokalnego couchsurfera.

Żeby nie było wątpliwości. Nie korzystam ani z CS ani ze stopu. Jednak nie widzę w tym nic nagannego, a wręcz przeciwnie.

A imputowanie jej, że chodzi brudna czy że jest menelem, bo wydaje mniej, niż wy, to naprawdę żenada.

Autor:  AlbertT [ 24 Lip 2013 19:46 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

Dyskusja się rozkręca :)
idę po popcorn

Autor:  Roku [ 24 Lip 2013 19:59 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

No nie wiem co mam napisać. Jak byłem mały, rodzice nie raz mnie zabierali pod namiot i jakoś do tej pory nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić im awanturę, że robili ze mnie menela. Wręcz przeciwnie, to były super wyprawy. W topiku o fiordach (Stavanger) mnóstwo ludzi wybrało namiot na dziko, jako sposób na przespanie się i jakoś nikt nikogo menelem nie nazywał. A ja osobiście mógłbym, spałem w 4* hotelu w Stavanger i jeździłem po okolicy wypożyczonym autem. A powiem ci, że spotkałem na Kjeragbolten parę przemiłych młodych ludzi, którzy maszerowali dookoła fiordu śpiąc w namiocie - na dziko w krzakach - jak to zechciałeś nazwać. I gdy tak porozmawialiśmy i rozstaliśmy się, to dotarło do mnie, że oni wydają grosze, a ja majątek, ale to oni zobaczą o wiele więcej, będą mieli fajniejsze wspomnienia i spędzą o wiele więcej czasu w tym magicznym miejscu.

Prysznic dostępny jest na publicznych plażach i to też praktykuje


A... czyli jednak kąpie się i z higieną OK.

PS: Swoje zdanie wyraziłem. Jeśli dziewczyna nikogo nie okrada, nie prostytuuje się, nie żebra, nie wyjada resztek w MC, jak się nawet dowiedzieliśmy - korzysta z prysznica, a jedyną jej winą jest to, że śpi pod namiotem i nie je w restauracjach tylko kupuje jedzenie w markecie, to nazywanie jej menelem to jakieś kompletne nieporozumienie.

Autor:  Mixer [ 24 Lip 2013 20:19 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

Temat rzeka, nie ma co go po raz tysięczny poruszać 8-)

Autor:  ewaolivka [ 24 Lip 2013 20:43 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

Poziom złośliwości w Marisie83 wysoki. Jak zwykle...

Autor:  ciri [ 24 Lip 2013 20:49 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

Roku napisał(a):
PS: Swoje zdanie wyraziłem. Jeśli dziewczyna nikogo nie okrada, nie prostytuuje się, nie żebra, nie wyjada resztek w MC, jak się nawet dowiedzieliśmy - korzysta z prysznica, a jedyną jej winą jest to, że śpi pod namiotem i nie je w restauracjach tylko kupuje jedzenie w markecie, to nazywanie jej menelem to jakieś kompletne nieporozumienie.


I tu się zgadzam, problem w tym, że dziewczyna wyraziła swoje "potępienie" dla kolegi, który wydaje więcej pieniędzy na swoje wyprawy. Czy dlatego, że ona wydaje grosze na pobyt w Hiszpanii to ma prawo uważać, że jej sposób podróżowania jest lepszy? Ich pomysły na podróż są zupełnie inne, po co je krytykować i próbować udowadniać, który jest lepszy? Ok, super, że mimo małego budżetu dziewczyna zwiedza świat, naprawdę podziwiam. Ale czy to oznacza, że ktoś kto woli spędzić noc w hotelu jest gorszy i nie ma szans poznać swojej destynacji "w pełni"?

Autor:  paula86 [ 24 Lip 2013 21:43 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

ciri napisał(a):
I tu się zgadzam, problem w tym, że dziewczyna wyraziła swoje "potępienie" dla kolegi


paula86 napisał(a):
był jedynie 20 euro droższy od jedno gwiazdkowego


Czyli tyle ile kosztuje mnie 5 dniowy pobyt na wybrzeżu Hiszpanii w warunkach polowych (spanie, wyżywienie), dla mnie kosmos nawet biorąc pod uwagę nieograniczone finanse. Ja chyba wolę jechać sobie raz na miesiąc na tydzień tanio niż raz w roku drogo, ale mimo wszystko doceniam inincjatywę i włożoną pracę w prezentacje wojaży, mimo, że nijak ma się ona do założeń tego forum.[/quote]

Napisałam tylko swoje preferencje, nie ma tu żadnego potępienia - przeciwnie, doceniam każdą aktywność turystyczną. Nigdzie nie napisałam, że mój sposób podróżowania jest lepszy, trochę źle to zinterpretowałeś.

jacek69 napisał(a):
Maris83 napisał(a):
ewaolivka napisał(a):
Poziom złośliwości w Marisie83 wysoki. Jak zwykle...


P.S. Też byłem z osobom

Osobą.

Autor:  michcioj [ 24 Lip 2013 22:00 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

no coz, ostatnio na wyprawy wydaje b. duzo, i raczej budzetowe one to nie sa, lubie np. sprobowac lokalnego zarcia i...
zwiedzac lokalne imprezy, lacznie z zagadywaniem miejscowych dziewczyn :)
ale uwazam budzetowe wyprawy za bardzo fajny pomysl, wtedy zawsze dzieje sie cos ciekawego, mozna popatrzec
na kraj z innej perspektywy. ostatnio na lotnisku w Pafos poznalem milfena (pozdrawiam serdecznie :) i milfen namowil mnie na przejscie z lotniska do miasta, zamiast autobusu, uwazam, ze byl to bardzo fajny pomysl.

Autor:  michcioj [ 24 Lip 2013 22:16 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

!jotodupca! napisał(a):
michcioj napisał(a):
lacznie z zagadywaniem miejscowych dziewczyn :)


:lol: :lol: :lol: ale zagadywanie cos kosztuje?

tak, w pewnym sensie jak najbardziej, idziesz do klubu, wstep moze kosztowac, do tego cos wypic :)

Autor:  paula86 [ 24 Lip 2013 22:19 ]
Temat postu:  Re: Budzetowe wyprawy

michcioj napisał(a):
mozna popatrzec na kraj z innej perspektywy.


A propos innej perspektywy - to co napiszę niektórym zapewne da powód do dalszych złośliwych komentarzy. Będąc w jakimś mieście turystycznym lubię sobie pojechać np. tramwajem od pętli do pętli i pochodzić po przedmieściach lub nawet blokowiskach, poznaję wtedy rzeczywiste realia codziennego życia, problemy, zostaje też więcej wspomnień, również tych nieciekawych, ale za to ekstytujących, możecie gardzić, ale wolę to niż zwiedzanie od punktu do punktu wg. przewodnika.

Mod.: Wyczyscilem temat ze zbednych wycieczek osobistych. Prosze o merytoryczna dyskusje od tego miejsca, bo posypia sie ostrzezenia.

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/