Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 16 Paź 2014 21:50 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 254
Jak trzeci rok nigdzie nie wyjechałem.
Od trzech lat nie miałem porządnych wakacji.
Dwa lata temu straciłem robotę. Ale się nie martwiłem, bo od kilku miesięcy miałem zapewnienie, że będę podporą redakcji nowego tygodnika powiatowego. Znaliśmy się z jego szefową, oboje mieliśmy wobec siebie długi wdzięczności; ona dała mi cynk, że naczelna chce mnie wylać, jeśli się następnego dnia nie pojawię w robocie, a ja nie podpisałem listu poparcia naczelnej, gdy obie panie się pożarły. No a poza tym która kobieta nie lubi, gdy facet patrzy na nią pożądliwie. A ja na nią patrzyłem wyłącznie pożądliwie.

Rodzina pojechała więc na wakacje do Grecji, a ja zaczynałem rozruch nowej gazety, jeżdżąc po okolicy i pisząc. Niestety, okazało się, że moja znajoma, z którą tak dobrze się współpracowało gdy byliśmy na równych stanowiskach, jako szefowa okazała się do niczego. Przede wszystkim nie miała większego pojęcia o tym, co robi. Jedynym, które je miał byłem ja, ale mnie już nie słuchała. Po miesiącu okazało się, że ona w ogóle nie ma pieniędzy. Dostała kasę od marszałka na sprzęt i lokal, ale na wypłaty już nie. A ja naiwnie sądziłem, że jak ktoś rusza z gazetą, to ma pieniądze na dwa lata funkcjonowania, bo to jest podstawowa zasada zakładania nowej gazety. I ona stawia sprawę jasno; popracujemy trochę za darmo (odda nam później), czy zamykamy. Załoga była chwiejna, bo z jednej strony to ich podstawowe źródło dochodu, ale z drugiej to jej kuzyni. Ja ją uratowałem, bo powiedziałem, że niech decydują inni, bo ja mam inną robotę, więc bez kasy wytrzymam. Gazeta została, bo nikt nie powiedział, żeby zamykać. I tak skończyły się wakacje. Gazeta niedługo potem też. Nie dostałem ani grosza, ale złego słowa o swojej byłej szefowej nie powiem; zatrzymałem laptopa i aparat fotograficzny i tym samym wyszedłem na swoje. Ona też, bo jakimś cudem dociągnęła gazetę do krytycznej daty, po której już nie musiała zwracać pieniędzy.

Rok temu żona paskudnie złamała nogę. Zimą, ale perturbacja ciągnęły się przez lato; albo dzieci wyjeżdżały, albo żona miała zabiegi wyciągania drutów z nogi i związane z tym okresowe wizyty w szpitalu. Jedyne, co się udało wygospodarować, to cztery dni w Puszczy Białowieskiej. Opisałem je na innym forum (na for4 jeszcze nie byłem), więc nie ma sensu dublować (chyba że chcecie, to przerobię i puszczę z fotami). Zimą cztery dni w Gruzji, opisane z detalami w dziale relacji z podróży.

Plany tegoroczne były bogate. Najpierw północne Czechy, czyli karkonoskie wodospady (to dla żony), Jiczin (to dla mnie, z racji Hanki, tej od Rumcajsa, ale także starych miasteczek, które lubię), parę innych północnoczeskich miast, Praga i okolice (Kutna Hora itp.), Adrszpaskie Skały, Broumowskie Ściany, a po naszej stronie Góry Stołowe i Kotlina Kłodzka z Kłodzkiem, Kudową i Wambierzycami. Dwa bite tygodnie łażenia.

Ale na spacerze z psem usłyszałem, że tego lata z Lublina mają latać samoloty na Kretę. Nie bardzo w to wierzyłem (i miałem rację, bo oczywiście nic nie poleciało; a jak miało polecieć, skoro rok wcześniej nie było chętnych), ale podzieliłem się informacją z żoną.
- Rok temu Basia była na Krecie za bardzo małe pieniądze.
- I ty mi to dopiero teraz mówisz?

Tego samego dnia Basia, koleżanka z pracy, została dokładnie przepytana na okoliczność Krety. I zagroziłem, że jeszcze będzie przepytana, i to prawdopodobnie nie raz. Co prawda nie udało mi się znaleźć lotu za 150 zł, jak miała ona, ale 720 zł w obie strony to też nie za dużo. Do Chanii, więc w jej okolicach szukam noclegu. Rozważam nawet Kastelli, bo więcej atrakcji jest w zachodnich krańcach wyspy. W planach oczywiście wąwóz Samaria, ale także Diktamos, Knossos, Balos, oraz dłuższe, samochodowe wycieczki do Hora Sfakion, Polyrrinii, Sougii i Elafonisi ze wszystkim, co jest po drodze, półwysep Rodopou i dzień łażenia po okolicznych wsiach. I parę dni na plaży, czyli czegoś, czego nie lubię. Ale rodzina lubi.

Był też pomysł tygodnia na Krecie i tygodnia na Santorynie. Ale po podliczeniu kosztów wyszło mi, że dwa bardzo intensywne (innych nie uznajemy) tygodnie dla trzech osób przekroczą psychologiczną granicę 10 tys. zł. No to zrezygnowaliśmy z Santorynu. Polecimy tam kiedy indziej.

Już wchodzę na stronę przewoźnika, by rezerwować bilety, a tu okazuje się, że termin, który nas interesuje, jest zajęty! No to cóż, będą Czechy. Ale upatrzony nocleg już zajęty. I inne też. Już w desperacji zacząłem się zastanawiać nad jakimiś tanim biurem, a tu pewnego dnia żona wpada do domu i mówi, że sprzedaje mieszkanie. Nie to, gdzie mieszkamy, lecz drugie, gdzie prowadzi gabinet terapeutyczny. Od początku się jej nie podobało, a tu jest chętny do zakupu, i to jak najszybciej. No to szukamy. W końcu dało się; deweloper właśnie kończy blok w centrum miasta, przy ulicy, do niedawna uważanej za jedną z trzech najniebezpieczniejszych, a teraz opustoszałej, bo wszystkie rudery wyburzona, albo czekają na wyburzenie.

Deweloper, jakby ktoś nie wiedział, to instytucja porównywalna uczciwością z posłem na Sejm albo złodziejem (gdyby jakiś się odezwał, to chętnie z nim popolemizuję), więc mieszkanie, które mieliśmy według zapewnień mieć do końca czerwca, tak naprawdę nasze nie jest do dziś, a mamy koniec października.

Krótko mówiąc, cały lipiec i połowę sierpnia spędziłem w tymże mieszkaniu w charakterze robotnika budowlanego, wykańczają go do stanu nadającego się do użytkowania. Pod koniec miałem już omamy typu łukowy sufit, zielone plamki na śnieżnobiałej ścianie i rowerzysta pędzący w moją stronę po moim pasie, gdy wieczorem samochodem wracałem do domu. Ten ostatni omam prawdopodobnie był rzeczywistością, ale głowy nie dam.

Na szczęście ostatnie dwa tygodnie okazały się być lekkim wypoczynkiem, choć mogły być baaaardzo ciężką robotą. Pojechałem na dwa tygodnie nad morze jako opiekun autysty. Odpowiednio go ustawiłem i miałem w miarę spokojnie, ale niewiele brakowało, a byłoby naprawdę ciężko. Gdy chcecie, to też opiszę z detalami, informacjami praktycznymi i fotami.
I tym samym minęło trzecie lato...
Góra
 Profil Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
      
Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚 Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚
Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️ Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️
Offline
#2 PostWysłany: 16 Paź 2014 21:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 2078
niebieski
a czy trzeba wyjeżdżać latem? Na Kanarach cały czas jest ciepło ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 16 Paź 2014 22:00 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 254
Jak się pracuje w szkole, to niestety, jest się skazanym na lipiec, sierpień i dwa tygodnie zimą.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#4 PostWysłany: 16 Paź 2014 22:11 

Rejestracja: 15 Lis 2012
Posty: 248
niestety;) też bym chciał mieć takie długie wakacje
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#5 PostWysłany: 16 Paź 2014 22:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 2078
niebieski
z tej całej opowieści wynika, że za wszystko odpowiedzialna jest żona :D
Góra
 Profil Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 16 Paź 2014 22:27 

Rejestracja: 03 Lip 2012
Posty: 1302
niebieski
Gollum napisał(a):
Jak trzeci rok nigdzie nie wyjechałem.
Od trzech lat nie miałem porządnych wakacji.
Dwa lata temu straciłem robotę. Ale się nie martwiłem, bo od kilku miesięcy miałem zapewnienie, że będę podporą redakcji nowego tygodnika powiatowego. Znaliśmy się z jego szefową, oboje mieliśmy wobec siebie długi wdzięczności; ona dała mi cynk, że naczelna chce mnie wylać, jeśli się następnego dnia nie pojawię w robocie, a ja nie podpisałem listu poparcia naczelnej, gdy obie panie się pożarły. No a poza tym która kobieta nie lubi, gdy facet patrzy na nią pożądliwie. A ja na nią patrzyłem wyłącznie pożądliwie.


nie przejmuj się; relacje piszesz dobre nawet jak nigdzie nie pojedziesz ;-)
Góra
 Profil Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#7 PostWysłany: 16 Paź 2014 22:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Gru 2012
Posty: 2011
Loty: 123
Kilometry: 110 954
Krajów: 20 / 9.4%
niebieski
lukas63 napisał(a):
z tej całej opowieści wynika, że za wszystko odpowiedzialna jest żona :D


- "bez żony bieda"
- "po co ci żona, wystarczy dobry proszek"

kto jeszcze pamięta tą reklamę ? :)
_________________
vivere militare est
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#8 PostWysłany: 16 Paź 2014 23:33 

Rejestracja: 07 Maj 2013
Posty: 182
Wzruszajaca relacja swiadczaca o tym jak niezalezne od nas okolicznosci moga totalnie pokrzyzowac wakacyjne plany.

Kontynuuj,prosze bo piszesz bardzo ciekawie 8-)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#9 PostWysłany: 16 Paź 2014 23:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 4660
Loty: 1
Kilometry: 282
Krajów: 1 / 0.5%
HON fly4free
Rozwiń proszę temat Kutnej Hory :)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#10 PostWysłany: 17 Paź 2014 00:01 
Moderator forum

Rejestracja: 13 Lis 2010
Posty: 2969
Dwa tygodnie nad morzem z osobą autystyczną też rozwiń, proszę
_________________
pozdrawiam

A.



Wybaczcie brak polskich znakow w niektórych postach.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#11 PostWysłany: 17 Paź 2014 11:40 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 254
Rozwijam:
Kutna Hora z przepiękną starówką chodzi za mną od czasów przedstudenckich. Wtedy to, będąc na praktykach w Czechosłowacji (było takie państwo), za pieniądze, które mi zostały (bo codziennie chleliśmy piwo), oprócz gitary (w naszych sklepach nie było), wiatrówki (jak wyżej) i kilkudziesięciu płyt (jw.), kupiłem sporo książek, głównie albumów krajoznawczych. No i spodobało mi się to miasteczko z charakterystycznymi gotyckimi "zębami" bazyliki. A na studiach już, pewnego razu czytam”Poznaj Świat” i widzę notkę o kutnohorskim ossuarium. Podpisana przez mojego znajomego! Tak, to on, wracał z Austrii i zajrzał po drodze... I napisał! ziął mnie na ambicję i ja potem też parę razy tam takowe króciaki publikowałem.
A nasze plany (jeden wers to jeden dzień) były takie:
Adršpašskoteplické skály
Broumovské stěny
Góry Stołowe
Kudowa, Wambierzyce
Praha
Jičín
Český ráj: Prachovské skály, Trosky, Kost
Trutnov, Dvůr Králové nad Labem, Vrchlabi,
Krknoše Harrachov: Mumlavsky vodopad i okolice
Krknoše Špindlerův Mlýn: Labský důl, Labský vodopád, Pančavský vodopád, i inne wodospady
Hradec Kralove
Kutna Hora,
Čáslav, Podebrady, Nymburk
Oczywiście Praga, Kutna Hora i inne pobliskie miasteczka miały być robione z innego, kilkudniowego noclegu w tych okolicach.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 11 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 9 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group