Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

A może by tak 747 400?
a-moze-by-tak-747-400,18,94940
Strona 1 z 2

Autor:  WaldekK [ 30 Maj 2016 08:29 ]
Temat postu:  A może by tak 747 400?

Może zrobimy zrzutkę i kupimy sobie 747 400? Jakby każdy użytkownik forum się zrzucił to wyszłoby po parkę $ :D

Autor:  kacper451 [ 30 Maj 2016 08:34 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

A "czy leci z nami jakiś pilot??" ;)
Poza tym może być ciężko z dostarczeniem , nie wysyłają do Polski :lol:

Autor:  brzemia [ 30 Maj 2016 08:35 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

Kurierem wysylaja?
Albo paczkomat

Wyslane z telefonu.

Autor:  michzak [ 30 Maj 2016 08:37 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

Sądzę, że akurat parę pilotów to na pewno jest na forum ;)

Autor:  Japonka76 [ 30 Maj 2016 08:50 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

A kupujemy na części. Kto składa?

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka

Autor:  tasma [ 30 Maj 2016 08:51 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

747-400 kosztuje w zależności od wyposażenia 230-260 mln dolarów. Na forum mamy 87666 zarejestrowanych użytkowników. Biorąc tą niższą kwotę (zrobimy cały samolot w biznesie, mniej siedzeń, niższa cena) da nam 2623 dolary/usera.
Ja w to wchodzę. Przelewajcie kasę na moje konto, a jak wszyscy wpłacą to zamówię.

Autor:  JIK [ 30 Maj 2016 09:10 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

@tasma weź na krechę, my będziemy spłacać twoje raty :P

Autor:  BrunoJ [ 30 Maj 2016 09:16 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

Jakby coś to mam kawałek ziemi, się uklepie, blaszaka postawi, po co płacić postojowe na lotnisku. A i rura z rafinerii niedaleko przebiega, więc są możliwości ;-)

Autor:  namteH [ 30 Maj 2016 09:18 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

@BrunoJ
Ale dowiedz się najpierw co w tej rurze płynie, bo trzeba by go na gaz przerobić.

Autor:  mahalnet [ 30 Maj 2016 12:35 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

Butle z gazem to oczywiście w miejsce kołą zapasowego no i przełącznik paliwa pod wolantem.
A trzeba nam wogóle siedzenia. Za zaoszczędzoną kwotę zrobimy symalator promu kosmicznego- uzupełnimy barek i stan nieważkości osiągamy nawet już po 1/2 litra.

OT. Wiecie, że tylko w polsce jest znana większa połowa? Jest nią po prostu 0,7 ;)

Autor:  singielka_1976 [ 30 Maj 2016 12:43 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

JIK napisał(a):
@tasma weź na krechę, my będziemy spłacać twoje raty :P



I koniecznie we franku :D

Autor:  tasma [ 30 Maj 2016 14:34 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

A może my nie potrzebnie myślimy o tej słonicy. Jakby tak kupić coś mniejszego, powypadkowego. Nie żebym sobie robił jaja z katastrof lotniczych, ale ten 767, którym kapitan Wrona wylądował bez kółek na Okęciu poszedł ponoć za kilka milionów USD. Mieszkamy w Polsce więc jakiś domorosły mechanik nam na pewno wyklepie, pozalepia coś gumą do żucia i poleci.
Poza tym 767 do startu potrzebuje krótszego pasa. Jumbo musiałby stacjonować w WAW, KTW lub RZE, a 767 to nawet z KRK zatankowany pod korek by poleciał.
No chyba że przerobi się też podwozie żeby startował z trawy, ale to Pan Zenon spod budki z piwem nie podoła. @BrunoJ wyżwirowany masz ten kawałek ziemi, bo jak nie to można by od razu myśleć o obracanych silnikach do pionowego startu jak w Harrierze? W końcu Polak potrafi.

A kredyt to najlepiej było by wziąć w rublach albo hrywnach i na dodatek ze dwa lata temu ;)

Autor:  kefirm [ 30 Maj 2016 14:53 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

@tasma, jak już przerabiać to lepiej od razu całe podwozie wywalić, zamontować płozy i można lądować/stacjonować na każdym jeziorze. Koszty postoju odpadna, opłaty lotniskowe też bo lądujesz 15km od brzegu w strefie międzynarodowej i pontonem do plaży. Taki jacht ze skrzydłami! :D

Autor:  tasma [ 30 Maj 2016 15:26 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

@kefirm
Świetny pomysł. Jeszcze tylko rozwiążmy kwestie paliwa bo paliwo lotnicze drogie jak cholera i będzie prawdziwe fly4free.

Autor:  michzak [ 30 Maj 2016 15:27 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

Przerobić na gaz

Gesendet von meinem SM-A500FU mit Tapatalk

Autor:  BrunoJ [ 30 Maj 2016 16:34 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

kefirm napisał(a):
@tasma, jak już przerabiać to lepiej od razu całe podwozie wywalić, zamontować płozy i można lądować/stacjonować na każdym jeziorze. ... :D

Płozy do 747, hehe, dość spore wyjdą :D

@tasma.
Trawka jest, ale blisko 2 pasmówka, się szlaban postawi "Uwaga samolot" i można dawać w rurę. A jakby jakąś siatkę zamontować, to można płatną atrakcję wprowadzić dla gapiów, jak na StMarteen - zdmuchiwanie podczas startu w pole rzepaku :D

Autor:  kefirm [ 30 Maj 2016 18:34 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

W PL jest ileś miejsc na autostradach przygotowanych jako awaryjne pasy startowe. Z tego co wiem nie jest to nigdzie oficjalnie podane ze względów "bezpieczeństwa" ale często można się domyślić jadąc autostradą, że jak zamiast metalowych barierek są przenośne betonowe zapory + nie ma żadnych znaków, a odcinek jest dość prosty i szeroki to wiedz, że coś jest na rzeczy :D Tym sposobem można lądować w paru dodatkowych miejscach :)

Autor:  michzak [ 30 Maj 2016 18:42 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

Jest to oficjalnie podane... Wyszukaj w Google Drogowe Odcinki Lotniskowe i wyskoczy nawet ze zdjęciami takich odcinków

Gesendet von meinem SM-A500FU mit Tapatalk

Autor:  Tomo14 [ 30 Maj 2016 20:31 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

@kefirm

Zapomniałeś, że mamy XXI wiek (i to już 16 rok tego wieku) a nie lata 60-te XX-go wieku gdzie na każdym dworcu kolejowym był "zakaz fotografowania" :D

To o czym piszesz nazywa się DOL (Drogowy Odcinek Lotniskowy) i aktualnie jest tylko jeden w Polsce (DOL Kliniska niedaleko SZZ w drodze 142 czyli dawnej "berlince")

Reszta jest porzucona i ze względu na wyeksploatowanie nie nadaje się do eksploatacji.

A już całkiem OT - polecam film "Na niebie i na ziemi" ze wspaniałymi scenami lotniczymi i lądowaniemi na DOL


Autor:  Burdzio [ 30 Maj 2016 20:31 ]
Temat postu:  Re: A może by tak 747 400?

kefirm napisał(a):
W PL jest ileś miejsc na autostradach przygotowanych jako awaryjne pasy startowe. Z tego co wiem nie jest to nigdzie oficjalnie podane ze względów "bezpieczeństwa" ale często można się domyślić jadąc autostradą, że jak zamiast metalowych barierek są przenośne betonowe zapory + nie ma żadnych znaków, a odcinek jest dość prosty i szeroki to wiedz, że coś jest na rzeczy :D Tym sposobem można lądować w paru dodatkowych miejscach :)

Akurat to o czym mówisz to miejsca pod bramki.

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/