| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| A gdyby tak rzucić wszystko... a-gdyby-tak-rzucic-wszystko,135,79892 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | osksiu [ 13 Wrz 2015 01:05 ] |
| Temat postu: | A gdyby tak rzucić wszystko... |
Właśnie wróciłem z wyjazdu na Bali. Poleciałem tam ze znajomym na zasadzie "work and travel". Przed wyjazdem który wyszedł dosyć spontanicznie znalazłem Polaka który mieszka tam na stałe. Napisałem do niego maila z zapytaniem o możliwość pracy na miejscu. Po krótkiej wymianie mailowej kupiliśmy bilety i ruszyliśmy w podróż życia. Ten wyjazd zmienił moje postrzeganie świata. Po opowieściach różnych ludzi którzy zostawili swoje dotychczasowe życie i ruszyli w świat, rozważam podobną decyzję. Po powrocie dostałem możliwość pracy we Włoszech na miesiąc (wyjeżdżam w tym tygodniu). Zaczynam myśleć na poważnie o zostawieniu aktualnego życia, przerwaniu studiów i ruszeniu w świat od razu z Włoch. Wstępnie planuję zarobione pieniądze zainwestować w bilet gdzieś daleko w ciepłe i bezpieczne miejsce (piaszczyste plaże, palmy, morze). Chciałbym zrobić podobnie jak w przypadku wyjazdu na Bali - skontaktować się z kimś (najlepiej z kimś z Polski) i zapytać o pracę na miejscu. Może akurat znacie kogoś albo słyszeliście o kimś kto potrzebowałby pomocy na drugim końcu świata? Rozważam też opcję załatwienia pracy poprzez biuro/stronę typu "work and travel". Czy możecie polecić mi jakieś sprawdzone serwisy? Jak tego szukać? Co sądzicie o tym pomyśle? | |
| Autor: | Bartek Krzemiński [ 13 Wrz 2015 01:22 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Słyszałem, że spoko jest WorkAway oraz Wooof, ale trzeba wykupić abonament.. | |
| Autor: | dziabulek [ 13 Wrz 2015 08:43 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
A ja najpierw skończyłbym jednak studia, a w podróż wybrał się po nich. Jak teraz studiów nie skończysz będzie Ci bardzo trudno zrobić to w późniejszym czasie, a nie wiesz jak Twoje życie potoczy się dalej i czy taka "włóczęga" po świecie za 3 albo 8 lat Ci się nie znudzi. Opcja ruszenia w świat to świetny pomysł, ale również pomysł, który możesz zrealizować za rok czy dwa, w miedzy czasie ucząc się języka itd. | |
| Autor: | kkawa1 [ 13 Wrz 2015 09:43 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Myślę, że każdemu z nas kiedyś przyszedł do głowy podobny pomysł. Rozsądek podpowiada, żeby jednak skończyć studia i mieć plan B. Serce, żeby cieszyć się każdym następnym dniem w podróży. Mi ostatnio wpadła w oko ta oferta: http://projekt-internship.com/blog/plat ... donezja-3/ Może Ci się przyda chyba, że drugi raz Indonezja to już nie fajnie A na koniec taki obrazek: | |
| Autor: | michcioj [ 13 Wrz 2015 10:07 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
osksiu napisał(a): Co sądzicie o tym pomyśle? szczerze - to glupota. cale zycie bedziesz biegal z taca ? wez chlopie sobie najwyzej dziekanke, pozwiedzaj troche swiata i wroc na studia. | |
| Autor: | osksiu [ 13 Wrz 2015 10:35 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Rozważam jeszcze podobną podróż do wyjazdu na Bali. Od razu z Włoch polecieć w jakieś egzotyczne miejsce do pracy i wrócić po miesiącu i dokończyć studia. Jakieś pomysły? | |
| Autor: | nesssssa85 [ 13 Wrz 2015 10:37 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Czytałam książkę Tomka Michniewicza i był tam właśnie taki krótki wątek. Wniosek był taki, że w pewnym momencie warto gdzieś osiąść. Podróże podróżami, ale dobrze mieć dokąd wracać. | |
| Autor: | fortuna [ 14 Wrz 2015 01:56 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
dokoncz studia cokolwiek tam studiujesz bo nigdy nie wiesz kiedy Ci sie przydadza i szkoda czasu i pieniedzy, ktore na nie poswieciles. I przez ten czas odkladaj sobie kase na dalsza podroz, jak sie obronisz, to ruszaj gdzie chce bo jak tego nie zrobisz to bedziesz zalowal. I teraz tak, jesli wyladujesz gdzies w Azji to bedziesz zarabial grosze i na ichniejsze zarobki wcale nie bedzie Ci tak latwo podrozowac. Dlatego przemysl to czy chcesz np na rok sobie zrobic taka przerwe czy na wiele lat i plynac z pradem. W obu przypadkach wazne jest zabezpieczenie finansowe, ktore nie wiesz kiedy Ci sie przyda. | |
| Autor: | chaleanthite [ 14 Wrz 2015 04:44 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Ja rowniez doradzalabym skonczenie studiow, a dopiero potem podroz... Z tych samych powodow, ktore wymienili przedmowcy. Tak naprawde kazdego z nas dopada w pewnym momencie proza zycia i wpada do glowy mysl, zeby rzucic to wszystko i gdzies wyjechac. Bo to jest nowe, nieznane, daje obietnice przygody, nowych mozliwosci, lepszego startu... Moze to zabrzmi bardzo filozoficznie, ale trzeba najpierw przyjrzec sie sobie-przede wszystkim zastanowic sie, dlaczego tak naprawde chcesz wyjechac. Czy jest to spowodowane checia zwiedzania swiata, czy jest forma ucieczki przed czyms (codziennoscia, problemami, nuda, brakiem perspektyw)? Zmiana otoczenia czesto przynosi tylko krotkoterminowa ulge. Kazde miejsce-chocby nawet najbardziej egzotyczne- predzej czy pozniej stanie sie codziennoscia, z ktorej znow zapragniemy sie wyrwac... Przy tak powaznych decyzjach warto z chlodna glowa przeanalizowac wszystkie za i przeciw, zeby sie nie okazalo, ze obudzimy sie kiedys z reka w nocniku. Pozdrawiam i zycze udanych wyborow! | |
| Autor: | maltanski [ 14 Wrz 2015 07:00 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Jesli tak ciagnie Cie Indonezja to polecam program Darmasiswa (http://darmasiswa.kemdikbud.go.id/darmasiswa/). Polega to na tym ze dostajesz stypendium od rzadu Indonezji i przez semestr lub 2 studiujesz jezyk lub sztuke. Rozmawialem ze znajomym ktory wybral sie na ten program i bardzo mu sie podobalo. Poza tym polecam wspomniane Workaway - sam korzystalem w Wietnamie pracujac jako barman w hostelu i bylo to niesamowite doswiadczenie. Co do rzucenia studiow, musisz to rozawazyc powaznie, ale nie powiem tak jak poprzednicy ze dyplom jest niezbedny. To wszystko zalezy co studiujesz i co chcesz w robic pozniej w zyciu. W przypadku wiekszosci kierunkow humanistycznych nawet bym sie nie zastanawial. | |
| Autor: | fortuna [ 14 Wrz 2015 07:17 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
skoncz studia bo nei wiesz kiedy Ci sie przydadza serio Ja zrobilem 2 kierunki w tym samym czasie w PL, jak skonczylem to bylem wyniszczony psychicznie i zalowalem kazdego dnia, zwlaszcza ze pracowalem w innej branzy niezwiazanej ze studiami i praca mi dawala satysfakcje. A teraz uwaga. Staralem sie o wize sponsorowana w Australii i pyk, za skonczone studia dostalem dodatkowe punkty | |
| Autor: | correos [ 14 Wrz 2015 09:26 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
kluczowe ile tego jest do rzucenia ..? rodzina, bliscy, dom, gora gratów? jesli Twojego jest tyle, ile masz na sobie to w sumie co ryzykujesz? | |
| Autor: | sebjag [ 14 Wrz 2015 10:03 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Skoro studiujesz możesz korzystać z różnych programów edukacyjnych typu Erasmus. Dzięki temu poznasz ludzi z całego świata co ułatwi Ci później podróżowanie i- nazwał bym to tak odrobinę filozoficznie:) - otworzy Ci to pewną furtkę (oczywiście, zależy to też od tego jaki kraj wybierzesz). Wtedy już łatwiej z pracą i całą resztą. Znam takich, którzy z "Erasmusa" już nie wracali. Woleli kraje do których udało im się wyjechać na studia. Nawet ostatnio poznany kolega w Atenach zarzekał się, że zostaje w Grecji (co miałby tam robić sam nie wiedział). Jak ktoś już wyżej wspomniał jeżeli nic Cię nie trzyma w ten sposób możesz połączyć przyjemne z pożytecznym | |
| Autor: | bonieq2 [ 14 Wrz 2015 11:02 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Jeżeli chcesz zmienić swoje dotychczasowe życie, to po pierwsze nie pytaj innych co sądzą o takim pomyśle - zrób to Z rozmyślań na szybko odnośnie twoich pytań: - W Indonezji o pracę nie jest łatwo. O pracę legalną na wizie KITAS jest jeszcze trudniej. Tu już pytanie co umiesz robić, jakie znasz języki itp. W hotelarstwie itp. Indonezyjczycy stawiają bardziej na swoich pracowników, ale już np. jako instruktor surfingu, nauczyciel w międzynarodowych szkołach czy instruktor nurkowania możesz liczyć na pracę - raczej jednak na czarno, bo KITAS jest droga i trudna do otrzymania, zwłaszcza, że w tym roku znów zaostrzono przepisy. Brak uprawnień można za to szybko nadrobić, przykladowo w nurkowaniu są programy od "zera do bohatera", często w formie stażu i z darmowym noclegiem. Sam robiłem staż divemasterski na Gili Air, w razie pytań służę pomocą. - Work & holiday poprzez biuro nigdy nie próbowałem, ale to też ciekawa opcja. Do Australii czy Nowej Zelandii jako polacy mamy limity roczne, ale warto spytać chociażby w ambasadzie, czy można jeszcze składać wnioski. To tego nie potrzebne jest biuro. Można też starać się o wizę studencką, tu już jednak konieczna jest agencja - mogę podać namiary do jednej zaufanej, jeśli chcesz. Jest też opcja z pracą bez zezwoleń w AU/NZ;) ale nie jest to temat na publiczne forum. Mogę powiedzieć, że mam "pewne" doświadczenie, w rzucaniu wszystkiego, jak coś, to pisz śmiało na priw lub poprzez facebooka. Odnośnie dylematów takich jak "cale zycie bedziesz biegal z taca?" (bez jakiejkolwiek złośliwości w stronę @michcioj) - Ja kiedyś pomyślałem sobie "czy całe życie będę klikał w klawiature (co było i w pewnym sensie dalej jest moim zawodem)?" - Wyszło mi, że nie chcę i nię będę Powodzenia! P.S. Do poczytania polecam też : https://zyciepodpalmami.wordpress.com/ | |
| Autor: | Pan [ 14 Wrz 2015 11:14 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Większość milionerów nie ma wyższego wykształcenia - więc to nie jest warunek konieczny do życia. Jednak jeśli planujesz dorosłe życie w kraju biurokratycznym, brak papierka może odbić się czkawką. Najrozsądniejszą, IMHO, decyzją jest próba wykorzystania programów studenckich - jako student masz też wiele przywilejów, pozwalających na obniżenie kosztów podróży i zwiedzania. | |
| Autor: | Juve [ 14 Wrz 2015 11:39 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
http://www.fly4free.pl/forum/67-dni-w-nowej-zelandii-zalatani-com,217,62757 http://www.zalatani.com/o-nas/ | |
| Autor: | Aras333 [ 14 Wrz 2015 12:17 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Ja mam prawie zawsze takie mysli, jak jestem w jakimś pięknym miejscu. I nie ja jeden tylko wielu z nas myślało choćby raz o takiej drodze. Będąc na Malediwach nasza koleżanka z Polski (z forum) także tam będąc postanowiła rzucić wszystko w Polsce i udała się z powrotem na Malediwy, tam mieszka, pracuje, pisze bloga. Skontaktuj się z nią i zapytaj czy przypadkiem nie żałuje... Poza tym, koledzy i koleżanki z forum mają rację, skończ najpierw studia. | |
| Autor: | osksiu [ 15 Wrz 2015 10:45 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, jednakże zostawmy temat studiów i precyzuję moje pytanie: Czy znacie kogoś, kto mieszka najlepiej na tropikalnej wyspie i mógłby potrzebować mojej pomocy? Dzięki za namiary na Workaway - może coś tam znajdę dla siebie. @bonieq2 napisałem Ci na fejsie: facebook.com/OpenWorldTrip prywatną wiadomość, czekam na odpowiedź, myślę, że się dogadamy | |
| Autor: | STOhistorii [ 14 Gru 2015 07:37 ] |
| Temat postu: | Re: A gdyby tak rzucić wszystko... |
Jest też opcja wolontariatu lub stażu zorganizowanego przez organizację studencką AIESEC. Jesli chodzi o pracę za granicą to od trzech tygodni jesteśmy z żoną w Nowej Zelandii i pracujemy w ramach wizy Working Scheme Holiday - polecamy, dobre zarobki, a pracę też łatwo znaleźć (nam z doświadczeniem w gastronomii udało się po 3 dniach). Najbliższa okazja na zdobycie wizy (koszt ok. 450zł + wizyta u lekarza 100zł) będzie w lutym, ale trzeba sprawnie to ogarnąć, bo w zeszłym roku po 15 minutach nie było o co się ubiegać. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |